Gość: bubu
IP: *.*
11.02.03, 21:58
Cześć dziewczyny niestety mój post ku pokrzepieniu serc raczej nie będzie- bardzo żałuję.Dziś miałam drugą sprawę w sądzie i dziś właśnie pozbyłam się wszelkich złudzeń Sprawiedliwości nie ma!Przegrałam z kretesem, mecenas mojego już eks zrobił z nas siekaną wątrubkę (byłam w obecności swojego pełnomocnika tylko zastanawiam się po co on mi był wogóle potrzebny), dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy np. , że mąż został zmuszony do ślubu, hm to dziwne bo ja sobie nie przypominam żeby ksiądz miał pistolet pod sutanną.Mój eks chociaż zostały poczynione już ustalenia przed sprawą odnośnie alimentów i widywań z synemna które się zgodził, zdołał abniżyć alimenty przed sądem( chociaż już je płacił w w oczekiwanej wysokości) . Sąd argumentował swą decyzję tym że zawyżyłam koszty utrzymania dziecka, prawie trzy letni chłopiec nie może jeszcze wykażywać żadnych talentów więc nie ma też mowy o jakim kolwiek ich rozwijaniu.Ale najlepsze było to jak WYSOKI SĄD stwierdził że Kuba za dużo je. Słyszałam już wiele ciekawych anegdotek z sali sądowej ale coś takiego mnie powaliło.Jak to jest że czarne zaczyna być białe a białe zaczyna być czarne. Dziś wyzbyłam się wszelkich złudzeń, nie ma sprwiedliwości ani ludzkiej ani chyba boskiej. Czyżby tylko krętactwem, manipulacją i tego typu środkami można było cokolwiek osiągnąć?