Dodaj do ulubionych

koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

19.01.07, 15:42
W dniu dzisiejszym definitywnie ( mam nadzieję ) kończę walkę o kontakt ojca
z dzieckiem.
Wiem, wiem pisałam ze dla dziecka zrobię wszystko, to prawda. Tyle, że to
wszystko właśnie osiągnęło swój kres.
Zatem: koniec wożenia dziecka kiedy chce itd. Koniec siedzenia cichutko, żeby
tylko awantury przy dziecku nie robił. Koniec przekonywania syna aby pojechał
do taty.
Koniec dofinansowywania exa, po prostu koniec wszystkiego.
Zamierzam również, jak większość z was w końcu zacząć sprawę alimentów,
których nie otrzymuję, bądź sporadycznie, bądź też wedle łaskawości i w
rożnej wysokości.
Czyli…czeka mnie wizyta u komornika.

Oczywiście będę materialistką i td itp…..ale mam to gdzieś.
Mam nadzieję, że na to ostatnie nie zabraknie mi odwagi

Z czystym sumieniem uczciwie piszę, iż przez kilka lat robiłam dosłownie
wszystko aby było dobrze dla syna i oczywiście exa. Tyle, ze zapomniałam w
tym wszystkim o sobie, z czasem przestałam brać pod uwagę siebie i swoje
potrzeby, dla dobra wszystkich rzecz jasna.

Mam nadzieję, ze wytrwam w tym moim postanowieniu, pewnie nie obejdzie się
bez wojny ze strony exa, ale cóż……


Ściskam wszystkich serdecznie,

Obserwuj wątek
    • jenny_curran Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.01.07, 15:56
      Za zawsze jak mówię: "koniec" to dadaję: k.... mać!
    • mira59 Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.01.07, 18:55
      Maria Rosa - POWODZENIA I SZCZĘŚCIA!!!
      Mam nadzieję,że nie poddasz się i zaczniesz myśleć o sobie.No i że wszystko się
      dobrze ułoży.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • arwena_11 Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.01.07, 20:49
        Popieram, a w chwili zwatpienia w słuszność postepowania, zapraszam na gg w
        celu otrzymania wiadra wody na głowę i przywrócenia do pionusmile)).
    • escribir i zasmażka ;-)))) 19.01.07, 20:56
      p.s. kiedy do mnie wpadniesz????
    • mlodytatus Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.01.07, 21:10
      dasz rade sad
    • mlodytatus co sie wydarzylo? 19.01.07, 21:14
      • aisza33 Re: co sie wydarzylo? 20.01.07, 09:17
        i nigdy nie wierz w to co ci zaproponuje idz taka droga ktora ci rozum
        podpowiada .nigdy natomiast ktora on wybierze.Bedzie mowil zastanow sie co
        robisz ale ty nie zastanawiaj sie bo to tylko jego czcze gadanie.. trzymam
        kciuki i powodzenia...
        • maria_rosa Re: co sie wydarzylo? 20.01.07, 12:46
          Ufff, jedną telefoniczną awantutę mam za sobą, jednak wczoraj nie pojechalam z
          dzieckiem do niego.
          W końcu też ma samochód i też moze przyjechać.
          Nie chce, jego sprawa!
          I wiecie co, strasznie mi z tym dobrze.......smile

          Dam rade...( chyba )
          • kini_m Re: co sie wydarzylo? 20.01.07, 21:39
            Czy to Ty odeszłaś od exa?
    • alexa-75 Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.01.07, 22:31
      Trzymam kciuki za Ciebie! Mnie też niesamowicie ulżyło gdy powiedziałam ojcu
      mojego dziecka co o nim myślę. Oczywiście się na mnie obraził (na dziecko przy
      okazji też), ale potem mu przeszło - nadal do dzieciaka przyjeżdza a mnie jest
      tak dziwnie lekko na duszy smile
      Tobie tez tego życzę!!!!!!!
      • mlodytatus Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.01.07, 22:53
        no moja mi jezscze nie mowila co o mnie mysli. moze dlatego ze jest swiadoma
        tego ze dobrze wiem wink

        ale skoro mowisz ze to pomoze, to moze jej zaproponuje? wink

        oczywiscie to nie temat do zartow.
        brzmi jak by maria wiedziala co robi i ze jest tego pewna.
        to podstawa po tym jak sie dotad poswiecila.
        zycze wszystkiego dobrego.
    • mira59 Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.07, 12:40
      Maria Rosa - na pewno dasz radę!
      A telefoniczne kłótnie,pretensje kiedyś ustaną.Musisz uzbroić się w cierpliwość.
      Życzę wytrwałości.
      • madziulec Re: koniec, koniec, koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.07, 13:33
        To zalezy od osobnika. Telefoniczne klotnie czy pretensje slabna, ale nmigdy nie ustaja, a raczej sa jak sinusoida, ale taka z coraz mniejsza chyba amplituda. Na to trzeba byc przygotowanym, niestety...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka