agus-ka 02.02.07, 16:53 Chciałabym sie dobrze przygotowac do rozprawy o alimenty. Powiedzcie mi jakich pytań moge się spodziewać. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nieide Zakładam, że chodzi o alimenty dla dziecka... 02.02.07, 17:15 ... od jego ojca, a Ty jesteś matką.(?) Przede wszystkim musisz mieć odpowiedź na pytanie "po co dziecku alimenty w takiej wysokości?" - Czyli po prostu musisz mieć wyliczone koszty utrzymania dziecka. Sąd może chcieć zweryfikować podane przez Ciebie dane zadając pytania o sprawy wpływające na koszty utrzymania: z kim mieszkasz?; kto sprawuje bezpośrednią opiekę nad dzieckiem - tylko Ty czy ktoś Ci pomaga?; czy dziecko chodzi do przedszkola/szkoły/żłobka? itp. Poza tym sąd może zapytać o Twoje dochody. Wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
mira59 Re: Zakładam, że chodzi o alimenty dla dziecka... 02.02.07, 20:01 Nie tylko "może pytać o Twoje dochody" - będziesz musiała dostarczyć do sądu zaświadczenie o dochodach. Odpowiedz Link Zgłoś
agus-ka Re: Zakładam, że chodzi o alimenty dla dziecka... 02.02.07, 20:04 Chodzi o alimenty na dziecko od ojca dziecka. Na pytanie po co dziecku alimenty w takiej wysokości potrafię odpowiedzieć, wyliczyłam sobie wszystko. Jak sąd potraktuje to, że moja mama mieszka z nami? Mama przeprowadziła się do mnie wyłącznie ze względu na dziecko (opiekuje się córką jak jestem w pracy), wczesniej mieszkałam sama. Czy Sad w związku z tym może uznać, że koszty utrzymania mieszkania powinnam podzielić na 3? Zaświadczenie o dochodach dołączyłam do pozwu, więc tu nie ma niespodzianek. Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Zakładam, że chodzi o alimenty dla dziecka... 06.02.07, 23:03 Witaj! Wczoraj miałam sprawę więc napiszę na gorąco-sędzina pytała czy pracuję, zaświadczenie trzeba było przynieśc na sprawę(netto i brutto za 6 mies) jakie mam mieszkanie(czy moje,ile metrów) czy mam samochód no i głównie jak wyglądają kontakty z ojcem. Podstawowe pytanie czy podtrzymuję pozew i od kiedy wnioskuję o alimenty-od złożenia czy od miesiąca który wymieniłam w pozwie.I jeszcze co wiem o zarobkach ojca, czy ma dzieci inne alimenty i zobowiązania. Troszkę podogadywała, że dużo chcę ale stwierdziła ze skoro ojciec odebrał wezwanie i nie przyszedł to jego sprawa i zasądziła dokładnie tyle o ile wnosiłam. Ogólnie jestem bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś