Dodaj do ulubionych

Prośba o poradę

01.03.07, 15:09
Witam Was serdecznie,

w weekend wyprowadziłam się od męża, który jest alkoholikiem. Już od dłuższego czasu zmagałam się z myślami o odejściu. Dlatego gdy mój ojciec zaproponował mi pracę w swojej firmie nie wahałam się. Poinformowałam o tym męża. On prosił, zebym nie składała jeszcze wniosku rozwodowego i dała mu szansę. Obiecał, że się będzie leczył. Był raz u psychologa i na jednym spotkaniu AA, wziął w pracy trzytygodniowy urlop, żeby "się pozbierać psychicznie". Siedział w domu, mimo tego nie zajmował się dzieckiem bo był "rozbity", w końcu pojechał do znajomych nad morze, bo ja już nie mogłam z nim wytrzymać. W ciągu ostatnich kilku miesięcy dręczył mnie psychicznie, ciągle oszukiwał, a jeśli dołożyć do tego notoryczne picie, to same rozumiecie, ze już spasowałam. Zaczęła mnie dręczyć depresja. On wiedział, że się wyprowadzam razem z synkiem, nie przyjechał, zeby nam choć trochę pomóc, tłumaczył się, że zbytnio by cierpiał patrząc na to.
Naprawdę chciałam dać mu szansę, ale najpierw musiałam trochę odpocząć w spokoju. Wczoraj zadzwonił, żebym się wymeldowała z mieszkania bo jeśli nie to on zgłosi moje i dziecka zaginięcie. Strasznie sie wściekłam. Okazuje, że on wykorzystał ten czas na działania przeciwko mnie. Dodam jeszcze że jakiś czas temu włamał się do mojego komputera w pracy. Teraz w nowym miejsu panicznie boję się o czymkolwiek z kimkolwiek ze znajomych rozmawiać (np. na GG), żeby on tego nie wykorzystał jak znów się włamie.
Boję się też że zabierze mi dziecko, jeśli pozwolę mu się z nim spotkać. Z drugiej strony ja nie chcę go widzieć na oczy. Jednak rozumiem, że chce kontaktu z Małym (3 latka). Co robić?? Już jestem zdecydowana na rozwód ale dopiero w przyszłym tygodniu będzie mój adwokat.
On chce się w sobotę widzieć z Synkiem a ja nie wiem co mam robić!!
Proszę, pomóżcie!!
M.
Obserwuj wątek
    • braktalentu Re: Prośba o poradę 01.03.07, 17:31
      1) Tekst o zgłoszeniu zaginięcia i wymeldowaniu olej.
      2) Zachowaj dowody włamania do komputera
      3) Zaciśnij zęby i pozwól spotkać się z dzieckiem. Jeżeli boisz się porwania,
      zaznacz przed spotkaniem, że prosisz, żeby odbyło się w miejscu publicznym, tak
      żebyś mogła przebywać niedaleko. Zapewnij, że nie zamierzasz się wtrącać, a
      wręcz zabierzesz ze sobą koleżankę, z którą będziesz plotkowała.
      Dzięki temu spotkanie będzie faktycznie spotkaniem ojca z dzieckiem, a nie
      praniem brudów (chyba, że mąż z tych, co to lubią publicznie), czy oglądaniem
      TV. Poza tym w miejscu publicznym zawsze masz większą szansę, że ktoś zareaguje
      gdy zawołasz, RATUNKU (gdyby nagle zaczął się pospiesznie oddalać z dzieckiem
      na ręku) i w razie nieprzewidzianego zdarzenia, masz świadka (koleżankę).
      Najlepiej jakiś plac zabaw, wtedy malucha zostawiasz z ojcem, a sama z kumpelą
      dwie ławeczki dalej oddajecie się szydełkowaniu.

      Tak bym chyba zrobiła.
      • kini_m Re: Prośba o poradę 04.03.07, 18:50
        A czego masz się bać po włamaniach do komputera????
        Jesli jestes uczciwą osobą, nie planującą żadnych niecnych zamiarów - to nawet jesli ktos ciebie prześwietli nie powinien mieć do Ciebie żadnych zarzutów.
        Rozumiem że każdy ma niezbywalne prawo do prywatności, ale mnie można prześwietlać w tę i nazad i nic się na mnie nie znajdzie, co można by wykorzystać przeciwko mnie.
        Wiesz... mnie exia posądziła o włamanie na jej skrzynkę. Podczas gdy prawda jest taka, że oboje nawzajem znalismy hasła do naszych skrzynek mejlowych i oboje nawzajem z korzystaliśmy.
        Przede wszystkim ochłoń i zastanów się co może zrobić przeciwko Tobie, - o ile nie masz sobie nic do zarzucenia???
        W sprawie dziecka - to jest proste - dziecko jest tak samo jego jak i Twoje.
        Radziłbym Ci o tym pamiętać.
        Jeśli zaczniesz się stosowac do porad przedmówczyni - i traktować dziecko jak przedmiot, który ktoś Ci odbiera - to tylko rozpieprzysz resztki waszych relacji i sama będziesz się pogrążała w samonapędzającym strachu.
        Moja exia -niestety- przyjęła takie postępowanie i teraz jest coraz większa szansa że sąd odbierze jej opiekę nad dzieckiem.
        Życzę omijania Ci takich "rad", trzymania obaw na smyczy, i chłodnego spojrzenia na realnośc życia.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • mamaice Re: Prośba o poradę 04.03.07, 19:04
          Kini czy ja dobrze zrozumialam ze walczysz o odebranie praw matce dziecka?'
          • maria_rosa Re: Prośba o poradę 05.03.07, 18:36
            Kini, krowa która dużo ryczy mało mleka daje.smile

          • kini_m Re: Prośba o poradę 09.03.07, 21:46
            mamaice napisała:
            > Kini czy ja dobrze zrozumialam ze walczysz o odebranie praw matce dziecka?'

            Ależ skąd...!
            Ja jej nie chcę ograniczac żadnych praw.
            Wręcz przeciwnie - we wniosku napisałem że matka powinna nie mieć żadnych ograniczeń czasowych pod względem kontaktów z dzieckiem.
            Natomiast ustalenie pobytu dziecka (sprawowanie bezpośredniej opieki) - u mnie. I z tego stanowiska nie odstapię. Ani na jotę.
            _________________
            Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
    • braktalentu Re: Prośba o poradę 08.03.07, 06:38
      Mogę się mylić, nie mam monopolu na rację i prawdę, ale zanim przejmiesz się
      tym co napisał kini, poczytaj inne Jego posty. Przy okazji natkniesz się
      również na posty Jego Exi. Być może kini ma monopol na rację i prawdę
      (przynajmniej sam jest o tym przekonany), ale ta racja i prawda nijak nie mają
      się do rzeczywistości. Chłopaczyna pogrąża się coraz bardziej i staje się coraz
      bardziej żałosny. Jako podejrzany w sprawie karnej o włamanie do komputera Ex
      partnerki, nie jest raczej wiarygodny, a o tym jak się sprawy mają w
      rzeczywistości, a nie w wyimaginowanym świecie kiniego możesz poczytać na Nowej
      Rodzince.
      Wydaje mi się (być może tylko mi się wydaje), że proponowane przeze mnie
      rozwiązanie nie ograniczy ojcu możliwości widywania się z dzieckiem, a jedynie
      sprawi, że Ty będziesz się czuła bezpieczniej. No, ale kini ZAWSZE wie lepiej-
      smile.
    • tautolog Re: Prośba o poradę 08.03.07, 12:26
      Droga m77, absolutnie proszę Cię nie przejmuj się tym co napisał kini i nie
      bierz jego słów pod uwagę.
      Bez względu na ilość maili, którymi Cię zasypie na forum i w prywatnej
      korespondencji.
      Ten gość jest już dawno zdiagnozowany przez fachowców wiadomej specjalności.
      • m77wawa dziękuję 08.03.07, 22:46
        Witam,

        dziękuję Wam bardzo za rady i wsparcie. Mój mąż jest trudnym negocjatorem i nie chciał się zgodzić, żeby jego wizyta była w domu moich rodziców (na razie u nich mieszkam), w rezultacje spędził z synkiem pół godziny.
        Na dodatek właśnie dziś dowiedziałam się, że oprócz tego wszystkiego - ma romans! To pewna informacja, skontaktował się ze mną mąż tej dziewczyny! Ma zebrane ich rozmowy na gg, m.in. jak wspominają upojną noc razem.
        Natomiast mój mąż nie wie, że ja jestem o tym poinformowana i nawet dziś przekonywał mnie przez telefon, że przyjedzie po mnie i porozmawiamy.
        Nie będę utrudniała mu spotkań z Synkiem, choć teraz i tak raczej będzie zajęty... na dodatek przeprowadza sie bliżej tej kobiety (podobno mają nawet razem zamieszkać), generalnie będzie mieszkał nie 120 ale ok. 300 km od nas.
        Jeszcze raz Wam dziękuję i nie będę się przejmować glupimi postami

        Marta
        • kai_30 Re: dziękuję 09.03.07, 11:14
          Składaj pozew o rozwód. Masz IMHO wystarczające argumenty na rozwód z orzekaniem
          o winie męża, tylko zastanów się, czy rzeczywiście tego chcesz (sprawa się
          przeciągnie). Pogróżki "archiwizuj", jeśli masz taką możliwość. W pozwie możesz
          napisać wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem w Twojej obecności lub w
          miejscu zamieszkania dziecka.

          I jeszcze - mąż jest trudnym negocjatorem? To jego problem, nie Twój. Nie
          zabraniasz mu przecież kontaktu z dzieckiem, tylko ustalasz warunki tych
          kontaktów. Albo się dostosuje, albo niech czeka na ustalenia sądowne. Masz
          wystarczające przesłanki, żeby się obawiać jego spotkań z dzieckiem bez nadzoru.
          • chalsia Re: dziękuję 09.03.07, 11:36
            > Składaj pozew o rozwód. Masz IMHO wystarczające argumenty na rozwód z
            orzekanie
            > m
            > o winie męża, tylko zastanów się, czy rzeczywiście tego chcesz (sprawa się
            > przeciągnie).

            a niech się przeciąga !!!!! jesli ma w ręce dowody z gg od męża kochanki, to
            nie ważne ile będzie trwała.
            Chalsia
            • kai_30 Re: dziękuję 09.03.07, 15:27
              Jasne, chodziło mi tylko o to, żeby mieć świadomość, że sprawa z orzekaniem o
              winie ciągnie się dłużej i może być bardziej "bagnista".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka