Dodaj do ulubionych

rozwód... prosze o rade

16.03.07, 09:26
Dziewczyny, pytam w imieniu mojej przyjaciółki. Nie wiem jak mogę jej pomóc,
a bardzo chciałabym to zrobić.
Jej mąż odszedł od niej i związał się z inną kobietą. Ona nigdy nie
pracowała, zajmowała się domem, dzieckiem i pracowała w gospodarstwie (jej
mąż jest rolnikiem). Mieszka w małej miejscowości wiec z pracą jest krucho.
Zaczęła teraz pracować, ale tygodniówkę ma w wysokości 28 zł. (nie żartuje,
ani nie przesadzam). Szuka czegoś innego, ale do tego czasu musi z czegoś
żyć, a została bez środków do życia. Mieszka nadal w jego mieszkaniu (dostał
je od rodziców jako darowiznę już po ich ślubie), ale on już każe jej się
wyprowadzać. On nie chce złożyć pozwu o rozwód, bo obawia sie że tym co
wspólnie wypracowali będzie musiał się podzielić. Ona nie może tego zrobić ze
względów finansowych. Czy jest możliwość, aby zlożyć pozew o rozwód do sądu
np bez opłaty stałej ze względu na trudną sytuację finansową? Pomózcie. Co
ona ma zrobić w tej sytuacji??
Obserwuj wątek
    • blanka110 Re: rozwód... prosze o rade 16.03.07, 10:04
      oczywiscie. Nie ma się nad czym zastanawiać. Powinna jak najszybciej wnieść
      pozew o przyznanie JEJ alimentów oraz dziecku. Nic nie będzie płaciła za sprawę
      bo w przypadkach trudnej sytuacji finansowej sąd zwalnia od opłat, które co
      najwyzej poniesie jej mąż. Przysługują jej alimenty nie tylko na dziecko ale
      również na nią samą, przysługuje jej takze bezpłatny adwokat tzw. z urzędu,
      musi tylko wnieść wniosek (albo podanie) o przydzielenie jej adwokata z urzędu-
      wówczas są przydzieli jej darmowego adwokata, który we wszystkim pomoze,
      napisze, poprowadzi sprawę. Jeżeli jej mąż dostał mieszkanie jako darowiznę juz
      po ślubie, to (o ile nie było intercyzy) mieszkanie należy w połowie również do
      niej (bo wszystkie dobra wniesione po zawarciu zwiazku małżeńskiego są
      wspólne). Takze prawnie należy jej się połowa mieszkania, alimenty na dziecko i
      dla niej samej (ze wzg na złą sytuację finansową i porzucenie przez męża).
      Niech składa czym prędzej pozew o alimenty albo rozwód z jego winy (nie
      poniesie z tego tytułu zadnych kosztów).
      • blanka110 Re: rozwód... prosze o rade 16.03.07, 10:08
        aha, jeszcze jedno: może zrobić w ten sposób jeszcze, ze wyprowadzi się z tego
        mieszkania pod warunkiem, ze jej mąż w określonym przez nią czasie spłaci ją
        (równowartosć połowy tego mieszkania) oczywiscie pod warunkiem, ze nie było
        intercyzy przed ślubem.
        • agula_d Re: rozwód... prosze o rade 16.03.07, 12:35
          Dzięki blanka110smile) intercyzy nie było. Mam nadzieje ze jakos sie to wszystko
          ulozy...
        • arwena_11 Re: rozwód... prosze o rade 16.03.07, 12:49
          Co do mieszkania to się mylisz. Spadek lub darowizna, jeżeli jest wymieniona z
          imienia i nazwiska, czyli np zapisuje panu XY, lub daję panu XY, nie wchodzi w
          skład wspólnoty majątkowej. I intercyza nie ma nic z tym wspólnego. Intercyza
          dotyczy majątku przed ślubem. Po ślubie przeprowadza sie rozdzielnoąć majątkową.

          Tak wiec jeżeli jej mąż dostał mieszkanie po ślubie, w formie darowizny, ale w
          dokumentach jest wymieniony tylko on, to nic jej sie nie należy. należy jej sie
          za to podział majątku zgromadzonego po ślubie. Jeżeli nie pracowała, a on tylko
          zarabiał i będzie twierdził, że ona nic nie wniosła do majątku wspólnego, to
          sąd i tak mu nie przyklaśnie. Jej praca w domu liczy się na równi z jego pracą
          zawodową, jako jej wkład w jego karierę. Czyli dzieki temu, ze ona zajmowała
          sie dziećmi i domem on miał wolną głowę do zarabiania kasy.
          Jak najbardziej należa jej sie alimenty na nią, jako ze jej sie obniżył
          standard życia.

          Z kodeksu rodzinnego
          Art 31. § 1. Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z
          mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty
          majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z
          nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową
          należą do majątku osobistego każdego z małżonków.
          § 2. Do majątku wspólnego należą w szczególności:
          1)pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej
          każdego z małżonków,
          2)dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego
          z małżonków,
          3)środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu
          emerytalnego każdego z małżonków.

          Art. 33. Do majątku osobistego każdego z małżonków należą:
          1)przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej,
          2)przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę,
          chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił,
          3)prawa majątkowe wynikające ze wspólności łącznej podlegającej
          odrębnym przepisom,
          4)przedmioty majątkowe służące wyłącznie do zaspokajania osobistych
          potrzeb jednego z małżonków,
          5)prawa niezbywalne, które mogą przysługiwać tylko jednej osobie,
          6)przedmioty uzyskane z tytułu odszkodowania za uszkodzenie ciała lub
          wywołanie rozstroju zdrowia albo z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę;
          nie dotyczy to jednak renty należnej poszkodowanemu małżonkowi z powodu
          całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej albo z powodu
          zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość,
          7)wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę lub z tytułu innej
          działalności zarobkowej jednego z małżonków,
          8)przedmioty majątkowe uzyskane z tytułu nagrody za osobiste
          osiągnięcia jednego z małżonków,
          9)prawa autorskie i prawa pokrewne, prawa własności przemysłowej oraz
          inne prawa twórcy,
          10)przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku
          osobistego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.

          Art. 43. § 1. Oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym.
          § 2. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie
          udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy
          z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą
          wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o
          unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji.

          § 3. Przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania
          majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu
          dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.

          I jeszcze na temat alimentów dla znajomej:

          Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie
          winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od
          drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
          odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom
          zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
          § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
          pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej
          małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek
          wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do
          zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
          znajdował się w niedostatku.
          § 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa
          w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy
          zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego
          rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia
          rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie
          uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

          Dlatego bardzo ważne jest any ona pierwsza wniosła sprawę o rozwód i to o
          rozwód z orzeczeniem o jego winie. Jeżeli bedzie rozwód bez orzekania o winie
          to jej sie nic nie należy alimentów

          Może ona również wystąpić o separację i też wtedy jej sie należą alimenty:

          Art. 61 ( 4). § 1. Orzeczenie separacji ma skutki takie jak rozwiązanie
          małżeństwa przez rozwód, chyba że ustawa stanowi inaczej.
          § 2. Małżonek pozostający w separacji nie może zawrzeć małżeństwa.
          § 3. Jeżeli wymagają tego względy słuszności, małżonkowie pozostający w
          separacji obowiązani są do wzajemnej pomocy.
          § 4. Do obowiązku dostarczania środków utrzymania przez jednego z małżonków
          pozostających w separacji drugiemu stosuje się odpowiednio przepisy art. 60, z
          wyjątkiem § 3.
          § 5. Przepisu art. 59 nie stosuje się.
          Może to ci pomoże
    • natasza39 Re: rozwód... prosze o rade 16.03.07, 13:12
      Niech wniesie o zabezpieczenie alimentacyjne, argumentując to tym, że mąż się
      wyprowadził i nie łoży na rodzinę.
      To tak na gorąco.
      JAk mieszkanie jest darowane przez rodziców wyłącznie jemu, a nie im obojgu, to
      wniesienie o rozwód nie będzie w jej interesie. Dopóki jest jego żoną, on nie
      może jej z mieszkania wyrzucić.
      Po rozwodzie będzie mógł to zrobić, a nawet jak sąd przyzna na nią alimenty, to
      nie za bardzo wystarczy jej na życie i wynajęcie czegokolwiek.
      Niech on sobie wnosi o rozwód. Po co ona ma to robić.
      Tymczasem niech sobie pozbiera na niego dowody, że wyprowadził się do innej
      kobiety. Co nagle to po diable. Szczególnie w jej sytuacji mieszkaniowej.
      O alimenty na dziecko można wnosić jak się jest w związku małżeńskim.
      • arwena_11 Re: rozwód... prosze o rade 16.03.07, 13:30
        Dlatego myślę, że w jej wypadku byłaby najlepsza separacja. Bo może wtedy też
        wnieść o alimenty na siebie.
        Jeżeli chodzi o rozwód to chyba najlepiej by było, aby wyprzedzić z wnioskiem
        jego ( to trudne, ale można obserwować ).
        • natasza39 Re: rozwód... prosze o rade 16.03.07, 13:46
          arwena_11 napisała:
          > Jeżeli chodzi o rozwód to chyba najlepiej by było, aby wyprzedzić z wnioskiem
          > jego ( to trudne, ale można obserwować ).

          A co to ma za znaczenie, czy ona wniesie, czy on?
          Najwyżej jak on wniesie, to ma możliwości następujące:
          1. On wnosi bez orzekania o winie - ona wnosi, że się nie zgadza bez orzekania,
          bo wina leży po jego stronie i wtedy trzeba przedstawić dowody. Dlatego pisałam
          o zgromadzeniu dowodów a nie lataniu do sądu od razu. Do tego trzeba się
          przygotować po prostu. Samo powiedzenie, że on jest bee i odszedł do innej nic
          nie załatwia. Trzeba mieć świadków, zdjęcia, etc. itp.
          2. A może on wniesie, żeby jego uznali winnym, bo on chce tylko rozwodu.
          Wtedy zgodzić się i finał.
          Potem załatwiać resztę spraw finansowo-majątkowych.
          • mijar Re: rozwód... prosze o rade 19.03.07, 10:46
            Chciałam nadmienić, że do obowiązków alimentacyjnych rodziców (ojca) względem
            dziecka należy również zapewnienie mieszkania, więc po rozwodzie twój mąż nie
            ma prawa kazać Ci się wyprowadzić z dzieckiem z mieszkania. W wyroku rozwodowym
            sąd będzie orzekać w zakresie korzystania z mieszkania, nawet jeżeli z punktu
            widzenia prawnego mieszkanie należy do ojca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka