Dodaj do ulubionych

sprawa rozwodowa tuz tuz a on nie chce przyjechac

26.04.07, 22:10
czesc dziewczyny, za miesiac mam pierwsza sprawe rozwodowa bez orzekania o
winie, szanowny pan bardzo nalegal na rozwod i chcial to zalatwic jak
najszybciej, przebywa teraz za granica i mowi ze nie da rady
przyjechac...powiedzial ze napisze pismo ze go nie stac na przyjazd ( za
glupi jest aby pisac takie pisma, ale kto wie..a stac go napewno z tego co
mowil nie tak dawno..) mam pytanie jezeli nie przyjedzie i wyznacza kolejna
rozpraw i znowu bedzie tak samo to jak to dlugo moze wszystko trwac????
jezeli ktoras miala podobna sytuacje to prosze napiszcie bo juz nie wiem jak
dzialac aby to szybko zakonczyc, dzieki i pozdrawiam wszystkie samodzielne i
Wasze Szkraby!
Obserwuj wątek
    • ja772 Re: sprawa rozwodowa tuz tuz a on nie chce przyje 27.04.07, 08:15
      ja znam podobna sprawe
      tylko tutaj kobieta byla za granica i sie nie pojawiala na sprawach-wszytsko
      trwalo od pierwszje rozprawy ok4 miesiacy, dziecko zostalo z ojcem. Po
      pierwszej sprawie sedzina zawiesila sprawe-nie miala podstaw do orzeczenia
      rozwodu, po 3 miesiacach on wniosl o wznowienie sprawy i zaraz po wznowieniu na
      kolejnej rozprawie dostal rozwod.
    • lidka73 Re: sprawa rozwodowa tuz tuz a on nie chce przyje 29.04.07, 22:41
      Miałam identyczną sytuację,mój pozwany też słał pisma do sądu że nie stać go
      na przyjazd,ale dla sądu mają one niewielką wartość.Pierwsza rozprawa została
      odroczona o miesiąc,druga też(również o miesiąc),a na trzeciej udowodniłam,że
      pozwany został prawidłowo zawiadomiony o terminie i rozprawa się odbyła bez
      niego,został wydany wyrok zaoczny(z określoną wysokością alimentów i zasadami
      kontaktów z dzieckiem). Po otrzymaniu odpisu takiego wyroku pocztą pozwany ma 7
      dni na złożenie protestu,jak nie skorzysta z tego prawa to po 3 tygodniach
      wyrok jest prawomocny. Mój pozwany na szczęście nie skorzystał.Czego i tobie
      serdecznie życzę!
      • majka243 Re: do lidka73 02.05.07, 21:04
        dzieki za odpowiedz, pocieszylas mnie , a odbieral wogole wezwanie na sprawe? i
        jak udowodnilas, ze zostal powiadomiony o czasie? z gory dzieki i pozdrawiam
        • bailays inne rozwiązanie 03.05.07, 08:48
          moja adwokatka wymyśliła takie rozwiązanie, żeby go postraszyć, że w takim razie
          przesłuchanie odbędzie się w konsulacie, w obecności konsula smile
          przyjechał na następny termin smile
        • lidka73 Re: do lidka73 03.05.07, 22:32
          No właśnie nie odbierał drań wezwań,bo sąd do Anglii nie wysyła,wezwania szły
          na adres jego rodziców,a szanowny były teść unikał pism z sądu jak ognia.A cały
          problem w tym,że rozprawa może odbyc się bez jego obecności,ale tylko
          wtedy,jesli jest dowód,że on znał termin.A zatem napisałam do niego maila,w
          którym okresliłam dokładnie termin rozprawy i grzecznie poprosiłam żeby
          przyjechał.On odpisał,grzecznie odmawiając,ale nie w nowym mailu tylko
          odpowiadając na mojego.Wydrukowałam i dałam sędziemu.Wystarczyło ,jako
          dowód,włączony do akt,że pozwany został skutecznie zawiadomiony i rozprawa
          mogła się odbyc. Sposób numer dwa:postraszyć,że zostanie obciążony kosztem
          każdej rozprawy na którą się nie stawi. Nie martw się,będzie dobrze.Rozprawa
          bez obecności ex to formalność,u mnie trwała 15 minut.Trzymam kciuki smile
          • fishka7 Re: do lidka73 04.05.07, 07:13
            a sąd nie miał żadnych wątpliwości czy to był jego mail? Nie trzeba było to w
            jakiś sposób wykazać? Bo równie dobrze Ty mogłaś założyć jakiś mail, napisać na
            niego i sama sobie odpowiednio odpisać?!
            Dla mnie to żaden dowód, że to dotarło do exa
            • lidka73 Re: do lidka73 04.05.07, 10:02
              Szczerze mówiąc dla mnie też i nie liczyłam szczególnie na siłę oddziaływania
              takiego dowodu,no ,ale skoro sędzia go uznał i włączył do akt jako
              dowód,widocznie miał jakieś podstawy prawne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka