nowy - jak???

27.05.07, 17:21
sama wychowuje corke juz od czterech lat. jak wy to robicie ze spotykacie
nowych facetow ktworzy bardzo staraja sie aby zastapic dziecku ojca???? mnie
sie juz nie chce po pracy jestem z corka nie mam czsu na spotkania jesli to
organizuje sobie czas sama
    • mamaice Re: nowy - jak??? 27.05.07, 17:30
      Wiesz ja Ci powiem ,ze mam tak samo jak wracam z pracy to jest juz 17 ,obiad
      cos zrobie i klade syna spac (kapanie ,bajki) pozniej i ja padam zmeczona ,a
      jak mam wolny weekend (tatus zabiera syna co drugi ) to wtedy nic mi sie nie
      chce i odpoczywam przewaznie w domu przed kompem . Nie wiem jak to zmienic ,
      nie raz mnie znajomi zapraszaja gdzies ale nie chce mi sie ,zreszta mam plan na
      kupno mieszkania i tego sie trzymam a niestety rozrywki kosztuja .

      p.s.

      ja zalogowalam sie na sympatii smile) i powiem ci ze poznalam juz kilku ciekawych
      mezczyzn ,ale ciagle mi cos nie pasuje hehe ,co ty na to?
    • anetina Re: nowy - jak??? 27.05.07, 17:45
      miałam tak samo
      a tym bardziej - nie szukałam nikogo

      i przydała tu się moja ciotka big_grin
      i wyswatała
      • jazzy444 Re: nowy - jak??? 27.05.07, 18:07
        w sumie calkiem dobrze mi samej. wiekszosc ludzi jednak zyje w parach. ja nie
        utrzymuje kontaktow. jestem wolna. jak na roki . to sama. pobiegac z kolezanka.
        na basen sama. na spacerkach spotykam inne mamy i tak w kolko. faceci albo
        zasrani alno zajeci
    • kilowisni Re: nowy - jak??? 27.05.07, 20:18
      A nijaksmilesmile.Stwierdziłam dzis ,że najwyrazniej przyjdzie mi zemrzec , haha, jak
      samotny ostaniecsmilesmile.Na Sympatii , a owszem wiszę, i chyba straszę)))).Na
      spacerach słyszę co najwużej ,, aniołeeczku,, dobiegające z chaszczorów
      kryjących sine nochale popijające piwko, tak więc , bezchłopie łokrutne, i może
      nie ma co narzekać?ostatecznie dopiero liżę rany po rozstaniu .
      • mag00sia Re: nowy - jak??? 27.05.07, 21:15
        "Aniołeczku" smile))Zawiń szaty i zalutuj z połobrotu wink)) "Oto i raj" wink
        A ja mysle ze jak sie ma znalezc to sie znajdzie....
        Sympatie to sobie ogladam ale mnie wydaje sie ze to chore, tak poznawac faceta.... Boje sie psychopatow a poki co wszyscy oni jacys dziwni...
        • kilowisni Re: nowy - jak??? 27.05.07, 21:31
          ..no coś w tym jest...z tą Sympatią....oj coś wiem o tymsmile
    • fishka7 Re: nowy - jak??? 28.05.07, 09:23
      ja nie szukałam, nie chciałam, nie czekałam, już całe życie miałam zaplanowane
      jako sama mama, i nagle zadzownił...ot tak po prostu...znajomy jeszcze ze
      szkoły średniej, tak po prostu "co słychać", jakoś tak wyszło, że przyjechac na
      herbatkę, poznał małego...za kilka dni znów zadzwonił...znów chciał
      przyjechać...i tak zacząl przyjeżdzać...ja długo nie chciałam być z nim, nie
      ufałam, nie wierzyłam, czułam jakiś podstęp, czekałam kiedy tylko znów mnie
      skrzywdzi, bałam się....miałam różne odchyłki, nie raz zrywałam
      znajomość...mimo to on był przy mnie...mówił, że zawsze się we mnie podkochiwał
      tylko nigdy nie miał mi odwagi o tym powiedzieć....dziś jest moim mężem, teraz
      już wierzę, że to co jest między nami jest szczere, że mu naprawdę zalezy na
      mnie i na moim synku, ale i tak gdzieś tam w środku jest ta niepewność, że znów
      coś nie wyjdzie, że znów zostanę sama...
      I choć teraz jestem mężatką, mój syn traktuje mojego męża jak tatę, mój mąż
      traktuje mojego syna jak swojego synka, to i tak całe życie już będę samotną
      matką...bo choć nie wiem jak będzie pięknie to ja zawsze będę pamiętać że
      jestem samotną matką, że to mój tylko synek, najukochańszy, najcudowniejszy...i
      choć mam męża, jesteśmy rodziną to i tak zawsze będę czuła że to ja jestem
      odpowiedzialna za moje dziecko...nie my!
      • anetina Fishka, a co w przypadku następnych dzieci? 28.05.07, 15:40

        • fishka7 Re: Fishka, a co w przypadku następnych dzieci? 30.05.07, 06:44
          ale co co?
          pytasz czy będą? mój mąż bardzo chciałby, jeszcze przed ślubem mówił, że
          chciałby, ale gdyby nie było to trudno ... teraz już nie mówi tej dalszej
          części. Jego rodzice bardzo by chcieli. Wiem, że to ja powinnam chcieć, wiem że
          mój mąż kocha mojego synka, jego rodzice również traktują go jak swojego wnuka,
          ale rozumiem, że chcieliby biolog. wnuka, rozumiem, że mój mąż chciałby mieć
          swoje biologiczne dziecko. Mówi, że chciałby teraz córkę, bo syna już ma...i to
          już nawet nie chodzi chyba o to, że chciałby mieć swoje dziecko (bo przeciez
          mój syn też już jest jego)...mówi, że chciałby zobaczyć jak to jest jak dziecko
          jest w brzuchu, jak się rodzi, że chciałby mnie trzymać wtedy za rękę, że
          chciałby być wtedy przy mnie, chciałby przekonać się jak to jest, chciałby
          doświadczyć tego wszystkiego co go ominęło przy moim synku i ja to doskonale
          rozumiem, tylko trochę się boję!
          Boję się czy jak już zostanie takim ojcem biologicznym zobaczy jaka to ogromna
          miłość do dziecka to stwierdzi, że mojego synka tak bardzo nie kocha jak swoje
          biol. dziecko, boję się, że może nawet nieświadomie ale że będzie inaczej
          traktował mojego syna a swoje dziecko, że kiedyś mój syn powie, że to wspólne
          dziecko bardziej kochamy niż jego, że nie będzie się czuł jak pełnoprawny
          członek rodziny (choćby dlatego, że ma inne nazwisko)
          A najbardziej to się chyba boję, że ja nie będę potrafiła kochac to drugie tak
          jak mojego ukochanego synka, że nie będę potrafiła kochać ich tak samo, że będę
          faworyzowała mojego synka...Boję się, że kiedyś zostanę znów sama z dwójką
          dzieci, każde z innym mężczyzną!
          Głupie to?
          Chce wierzyć że tak nie będzie, ale mimo wszystko gdzies tam w środku zawsze
          już będzie ta niepewność, ta odrobinka ostrożności, że dziś jest pięknie ale
          nie wiadomo jak będzie jutro
          • fishka7 Re: Fishka, a co w przypadku następnych dzieci? 30.05.07, 06:54
            mimo wszystko planuję, chyba nie kupie więcej tabletek antykoncepcyjnych! Jeśli
            już mam mieć dziecko, to chciałabym by było jaknajszybciej, by nie było zbyt
            dużej różnicy wieku między moim synkiem a drugim dzieckiem, by mogli jeszcze
            razem się pobawić, i mój synek też chce mieć braciszka! Bo w przedszkolu dzieci
            mają rodzeństwo i on też chce! Mówi, że jak bedzie siostrzyczka to też może
            być, że jak będzie płakało to będzie je przytulał... hehe
            Mam nadzieję, że w przyszłym roku znów będę mamą! Choć trochę się boję, to ja
            też bardzo chcę!!!
          • anetina napisałaś: 30.05.07, 18:19
            to i tak całe życie już będę samotną
            matką...bo choć nie wiem jak będzie pięknie to ja zawsze będę pamiętać że
            jestem samotną matką, że to mój tylko synek, najukochańszy, najcudowniejszy...i


            więc dlatego się zapytałam - a co z następnymi dziećmi, jak się pojawią w
            związku?
          • anetina Fishka - identyczne myśli przebiegają mi przez 30.05.07, 18:21
            głowę

            jednak wierzę, że będzie dobrze
    • wojag Re: nowy - jak??? 28.05.07, 13:12
      nie szukaj na sile!!!
      jak ma sie znalezc, to sam sie znajdzie!!!
    • uczula Re: nowy - jak??? 29.05.07, 08:43
      ja bylam szczesliwa sama.
      Odzyskalam radosc zycia.
      no i w pracy przytrafil sie jeden taki - teraz z perspektywy czasu mysle sobie
      czy jednak nie bylo mi lepiej samej - za bardzo mi zalezy i za duzo placze...w
      dodatku zetknelam sie z tak permanentna zazdroscia partnera, ze sobie z nia nie
      radze i moze wyjsc tak, ze bede samotna matka tym razem z 2 dzieci sad
      Wiec wiesz...moze byc dobrze, ale wcale nie musi, a ryzyko juz poznalas.
      Ja sobie mysle, ze z moim szczesciem to ja jednak powinnam zostac sama.
      Naprawde mniej problemow - prawda tylko jest taka, ze z nim mi jest dobrze i
      trudno mi zrozumiec dlaczego mam rezygnowac.
      smile ech zycie...
    • oliwija Re: nowy - jak??? 29.05.07, 16:34
      ja poznałam nexta w sympatia.pl były wakacje i tak sie zaczęło i trwa 3 lata.
      spróbujsmile
      • guderianka Re: nowy - jak??? 29.05.07, 19:05
        czat wp.pl wink
        • sauber1 Re: nowy - jak??? 29.05.07, 19:27
          guderianka napisała:

          > czat wp.pl wink

          Ty mnie nie strasz, ja znam tylu ludzi na czatach
          • guderianka Re: nowy - jak??? 30.05.07, 11:11
            big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja