Dodaj do ulubionych

eks maz wpada w szal...

28.05.07, 13:02
czesc.
moj eks maz wpada w szal, bo daje sobie bez niego rade, bo sie usmiecham i
zyje...
ukladam sobie zycie, a to go boli. powinnam cierpiec i biadolic, ze jest mi
bez niego zle.
on sobie to zycie ukladal juz od paru lat, ale chyba nie jest zbyt zadowolony
ze swoich posuniec i wyladowuje to na mnie.
czyzby trafil na kobiete silniejsza od siebie (mam na mysli jego pania)?
pastwi sie nade mna psychicznie...nie potrafie zrozumiec dlaczego?
szuka zaczepki i pretekstu, straszy mnie, ze tak mnie pobije, ze przez
miesiac ze szpitala nie wyjde, a wtedy mi dziecko odbierze.
a na zewnatrz jest swietnym aktorem, milutki, grzeczniutki z kasa...
nie korzysta z wyznaczonych przez sad spotkan z dzieckiem, bo nie ma czasu
(ma juz kolejne dziecko). poszlam mu na reke i pozwalam brac malego wtedy,
kiedy on chce na caly dzien z jedna umowa, ze jak dotrze z dzieckiem do
siebie (okolo 1h jazdy) zagluchaczy... to go przerasta, wczoraj nie
zagluchaczyl, bo po co, prawda? przeciez mozna mi dogryzc. nie rozumie, ze
matka moze martwic sie o dziecko... no i pojawil sie problem... co byscie
zrobily z dalszymi widzeniami?
Obserwuj wątek
    • mamaice Re: eks maz wpada w szal... 28.05.07, 13:40
      Hej no jestem w szoku ja przede wszystkim nie zgodzilabym sie nigdy na to ze
      tatus zabiera malego kiedy chce nie ma ,jak to ? Ty masz sie dostosowywac
      ciagle? I buc jego poddana? Jesli ma wyznaczone swoje dni to niech sie ich
      trzyma jesli mu sie to nie podoba ,to ustalcie inne sadownie tak zebys Ty
      wiedziala dokladnie kiedy od ktorej do ktorej .

      Moj ex ma co drugi weekend zawsze malego zabiera i oddaje o wlasciwej
      porze ,ale zdzarzaja sie dni kiedy np. zadzwoni i sie spyta czy moze zabrac w
      tygodniu malego bo idzie z nim gdzies tam ,mowie o.k. nie ma sprawy . Czasami
      kiedy ja musze pracowac a on wiem ze ma wolny dzien zdzwonie i sie pytam
      zostaniesz z malym bo ...... mowi o.k. raczej sie dogadujemy ,ale np.
      sytuacja z przed tygodnia ,wyslalam smsa czy zostanie z malym w poniedzialek bo
      ja musze byc w pracy a on ma wolny dzien (tu gdzie mieszkamy jest dzis swieto)
      Napisal ze mi da znac w niedziele wieczorem bo on sam nie jest pewien ....ok
      Zalatwilam sobie wolny dzien na dzis ,a on wczoraj wieczorem po 22 dzwoni i sie
      pyta to jak maly bedzie u mnie czy u ciebie bo ja jednak do pracy nie ide .
      I chce malego zabrac bo jedzie z nim do znajomych ,hehe Pan i wladca nie
      zgdzodzilam sie na to ,bo nie po to ja bralam wolne zeby siedziec sama w domu
      wzielam po to zeby z nim spedzic dzien bo tatus nie wiedzialm do godz 22 w
      niedziele .
      Trzymaj sie badz bardziej "bojowa" bo nie dosyc ze juz z nim nie jestes to on
      jeszcze Cie pozniza nie spada ,i zajmie sie swoja nowa partnerka . Powiem Ci ze
      moj eks tez czesto mnie ponizal i ublizal etc. I nawet mialam taka sytuacje ze
      jak sie od niego wynioslam to kiedys zadzwonil i spytal sie cos w sprawie
      malego ja mu odp.. normalnie a on do mnie nie drzyj sie idiotko " smiech na
      sali nie dosc ze po to sie wynioslam zeby mi juz nie ublizal to nadal to robil
      tym razem telefonicznie ,ale ja mu powiedzialam ze dalam znac policji i niech
      sprobuje jeszcze raz . Od tamtego momentu koniec.
    • mamaice Re: eks maz wpada w szal... 28.05.07, 13:52
      Dodam jeszcze ze jestem jak najbardziej za tym zeby nie utrudniac kontaktow
      ojca z dzieckiem ,ale sa jakies granice !!!!! Nie mozemy ciagle ulegac i
      zgadzac sie na wszystko prawda? Wczoraj wlasciwie poraz pierwszy odmowilam zeby
      moj eks zabral syna na pol dnia ale z wiadomych wyzej opisanych przyczyn (i
      szczerze jest mi z tym troche zle )bo nic specjalnego z synem robic dzis nie
      bede ,a tak synek moze spedzilby dzien ciekawiej z nim ,ale trzeba byc
      konskwentnym niestety zycie to nie bajka .
      • wojag Re: eks maz wpada w szal... 28.05.07, 14:03
        wiesz, moj eks ma juz kolejne dziecko, swiezo urodzone, a moj maly ma juz 20
        miesiecy i mozna powiedziec, ze jest odchowany (rozumiesz, kontaktowy).
        mysle, ze z powodu tego dziecka oraz swojej pani nie chce przychodzic w
        tygodniu (ma widzenia u mnie 2x w tyg). poszlam mu na reke, ze poza sadem
        dogadujemy sie, ze ustalamy wspolnie terminy i on zabiera dziecko do siebie. mi
        naprawde nie zalezy na walkach, klotniach itd, ja chce zyc normalnie i chce,
        zeby maly mial kontakt z ojcem.
        ale moj eks ciagle szuka pretekstu, np. czekamy z malym na niego, bo juz
        powinien byc, dzwonie, a on sie pyta: a to dzisiaj? a ja myslalem, ze jutro...
        jak nie moge, to mu to pisze.
        do tej pory wzial malucha 4 razy, powiedz mi, czy tak wiele wymagam proszac,
        zeby puscil gluchacza, jak dojada? to jest pare sekund jego pracy...
        wczoraj sie wlasnie skonczylo policja, bo sie przestraszylam.
        dlatego sie tak wkurzyl i grozil pobiciem.
        dla mnie jest to bez sensu. jeden maly gluchacz i jest ok.
        dlaczego on tak sie zachowuje?
        • mamaice Re: eks maz wpada w szal... 28.05.07, 14:28
          Nie wiem ja sama zadawalam sobie to pytanie jak bylam z moim byly .
          Najdziwniejsze bylo to ze on byl i jest chyba jeszcze hehe bardzo lubianym w
          towarzystwie czlowiekiem , on potrafil na mnie sie drzec i w tym samym momencie
          odebrac telefon od kolezanki z bloku (ona miala meza wiec ) i usmiechajac sie
          do sluchawki ,rozmawiac z nia z pol godzinki o czyms tam tak jakby nic nigdy
          sie nie stalo . Moze on nie byl normalny? Bo normalni ludzie chyba jak sa
          zdenerwowani w danej sytuacji nie sa "tacy normalni" do innych ludzi nie wiem
          ja tak mam przynajmniej ,jesli on mnie wkurzyl swoim zachowaniem tak naprawde
          ostro to ja juz nie mialam ochoty sie w tym dniu z nikim spotykac , czesto byly
          takie sytuacje ze bylismy razem umowieni do naszych wspolnych znajomych i przed
          wyjsciem byla awantura ,ja juz nie szlam nie mialam sily "udawac ze jest
          dobrze " a on ????? wrecz przeciwnie ,pytal sie to co nie idziesz??? nie to nie
          to ja zabieram dziecko i ide sam ,ale swojej winy nie widzial i nie probowal
          przeprosic . I wiesz to bylo naprawde czesto ,bardzo czesto ...wiec ja juz w
          pewnym momencie nie wiedzialam co on ze mna robi . Dlaczego? Nie wiem ...taki
          typ poprostu ,on zabieral dziecko i mi nie mowil gdzie idzie nic ja tylko sie
          domyslalam ....Moze na poczatku za bardzo go kochalam nie wiem...
          Teraz ma spokoj i nikt mna juz nie rzadzi !
        • uczula Re: eks maz wpada w szal... 29.05.07, 08:52
          bo jest glupi smile
          prosta odpowiedz prawda? Bo ten "gluchacz" to pojscie TOBIE na reke, bo on wie,
          ze jak nie ma to sie denerwujesz i Twoje nerwy sa mu na reke - ewidentnie robi
          na zlosc.

          Masz 2 wyjscia ( moze i wiecej) - bezwzglednie zadac za kazdym razem
          owego "gluchacza" i jak nie ma to wszystkie konsekwencje, albo odpuscic liczac
          na to, ze w pewnym momencie sie facetowi znudzi cie denerwowac jak zobaczy ze
          to ci wisi i powiewa.
          A moze calkowita obojetnosc co do jego odwiedzin i zabierania dziecka by
          poskutkowala?
          Jak sie spoznia to dziecko nie przygotowywac?
          A jak przyjedzie to sie zdziwic : to dzisiaj? ale wiesz - za kazdym razem, jest
          to sytuacja niedobra dla dziecka...no bo jak mu wytlumaczyc ze tatus bedzie
          albo i nie?
          Na glupote ludzka nie ma rady...
          • wojag Re: eks maz wpada w szal... 30.05.07, 12:29
            wiesz, tak jak pisalam, eks ma widzenia 2x w tyg w moim domu pod moja opieka.
            on nie ma na to ochoty i to, ze daje mu synka na prawie caly dzien i pozwalam
            zabierac do siebie (50 km od naszego domu) jest moja dobra wola.
            mi sie nie chce walczyc, chce sie skupic na dziecku, a nie na pie..ch, chce
            zyc normalnie.
            dlatego co mam robic? dalej isc na reke? czy kazac przychodzic wtedy, kiedy ma
            wyznaczone przez sad spotkania.
            zaznacze, ze synek ma 20 miesiecy.
    • alexxa6 Re: eks maz wpada w szal... 31.05.07, 10:12
      tylko i wyłącznie prawne uregulowanie spotkać i trzymanie się tego ściśle bez
      kompromisów.
      vanilla-cafe.net/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka