Dodaj do ulubionych

Zostać czy odejść...?

10.08.07, 09:50
witam,
proszę Was o jakąś mądrą radę... może uda mi się znaleźć wyjście z
sytuacji. Jestem w nieformalnym związku z M już od 5 lat, nie mamy
wspólnych dzieci, natomiast każde z nas ma swoje - ja 7-latnią
córkę, on 18-letnią panicę. Mieszkamy u niego, z jego rodzicami, 100
km od mojego rodzinnego miasta. Znalazłam tu pracę, mała chodziła
doprzedszkola. Między nami zaczęło się psuć, nie mogliśmy się
porozumieć. Teraz raz jest dobrze, raz źle, jak w każdym związku.
Jendak jest on człowiekiem, który nie potrafi okazac uczucia. Więc
brakuje mi ciepła, wspólnego spędzania czasu, wspólnych wyjazdów na
długi urlop czy też zwykłych wyjść do kina... Może się to wydawać
śmieszne, dla kogoś kto trego nie potrzebuje. Ja potrzebuję by mnie
przytulił, porozmawiał, zainteresował się. W sumie by walczył o ten
związek i partnera. Czułam się osamotniona, pozostawiona samej
sobie, zycie obok partnera, który de facto nim nie jest. Zdaję sobie
sprawę z tego, że każdy ma wady, ja też. Mimo wielu prób nie udało
mi się dotrzeć do mojego M. Przykre to jest dla mnie, bo mam
wrażenie, że jakby nie zależało mu i było wszystko jedno. M to
porównując-taka kuleczka, której jak się nie potoczy to nie wprawi
się w ruch.. Postanowiłam odejść i wtedy mojego M coś ruszyło... że
co ja mówię, robię, absulutnie on się nie zgadza, a potem że on
oczywiście uszanuje moją decyzję, że pomoże mi w przeprowadzce itd
kocham go, on twierdzi, że mnie kocha. Mamy połowię sierpnia. Mała
musi iśc od września do szkoły i tu jest problem. Gdzie. Nie wiem
czy odejśc i wrócić w swoje rodzinne strony, czy zostać i pracować
nad związkiem. Z drugiej strony... Mała u dziadków miałaby opiekę po
powrocie ze szkoły, byłaby przypilnowana i "u swoich". z kolei mnie
czekałyby dojazdy i późne powroty. Poradzcie mi jaką drogą iść.
Wybrać związek na odległość, zostać czy wyjechać do rodzinnego
miasta??? Dziękuję za wszelkie sugestie.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka