Dodaj do ulubionych

dupa tam.... :(

31.12.07, 11:21
Wczoraj mój mały pierwszy raz w życiu dostał ode mnie porządnego
klapsa w dupę, choć obiecałam sobie, że nigdy nie podniosę na niego
ręki (szczególnie, że uraz mam po tatusiu damskim bokserze). A
jednak – zrobiłam to i teraz mam po tym kaca giganta.
Od jakiegoś czasu mały cały czas chce oglądać bajki, zawsze włączam
mu na komputerze no i oglądamy.. Zawsze, gdy zachce mu się coś tam
powciskać albo samochodzikiem pojeździć po laptopie tłumaczę, że tak
nie wolno i zazwyczaj jest spokój – nie czepia się. Wczoraj cały
dzień chodził marudził, sam nie wiedział, czego chce – nic mu się
nie podobało. W końcu baba – no dobra włączyłam bajkę. Małe pięści
jak nigdy okładały komputer. Wytłumaczyłam, że nie można tak i że
jak jeszcze raz to zrobi to zabiorę – no i zrobił – zwalił komputer.
Noooo zagotowało się we mnie i dała m klapsa, co prawda nie za
mocny, ale był. Widać było, że mały bardzo się tego wystraszył – nic
dziwnego – w życiu w tyłek nie dostał. I kazałam mu iść do siebie do
pokoju, przemyśleć co nieco.
Ja siedziałam w salonie z wyrzutem i ryczałam a on w swoim pokoju
wył w niebogłosy i mnie wołał. Po około dwóch minutach poszłam po
niego, był roztrzęsiony, chlipał i nie mógł się ode mnie odkleić.
Serce mi pękło. Jaka ja durna czasem jestem…

picasaweb.google.pl/joasiaqsterster
Obserwuj wątek
    • obiwe Re: dupa tam.... :( 31.12.07, 13:06
      niestety z reguly tak jest, ze bite dzieci bija potem dzieci
      probuj aby to sie nie powtorzylo, a na pewno sie uda i bedzie ok
      • diin świetnie 31.12.07, 13:15
        obiwe nie rób ze mnie od razu dzieciobuja.. poza tym nie byłam bitym
        dzieckiem tylko panienką tyrana
        i wszystkie panienki które chcą wylać tu swój jad
        darujcie sobie>>>

        picasaweb.google.pl/joasiaqsterster
        • diin ort bój 31.12.07, 13:18
          babun

          picasaweb.google.pl/joasiaqsterster
        • obiwe Re: świetnie 31.12.07, 14:29
          w zaden sposob nie chcialam cie obrazic, ani jak napisalas "wylac
          swojego jadu"
          tylko to jest psychologicznie udowodnione , ze przemoc rodzi
          przemoc, ze rodzice bici bija swoje dzieci
        • obiwe Re: świetnie 31.12.07, 14:30
          > obiwe nie rób ze mnie od razu dzieciobuja..

          uderz w stol, a nozyce sie odezwa
          • oliwija Re: świetnie 01.01.08, 17:02
            czasami dziecko zasłuży na klaps. Moja córka dziś prawie 8latka
            dostał odemnie 2 razy w skore. Też mialam wyrzuty sumienia. Ale tez
            nie uważam sie za dzieciobija czy bója. Teraz jest duża i juz duzo
            wiecej rozumie. Ale Wttedy na przydłak wyszła ze sklepu i poszła
            sama do domu przez ulice dośc ruchliwą. Miala około 3 lat. Czasmi
            tka jest ze nie da rady inacze. To ma sens pod warunkeim ze nie jest
            to jedyna metoda na dziecko.
    • pasikonikwro Re: dupa tam.... :( 01.01.08, 17:34
      nie robmy z jednorazowego klapsa tragedii.samotna matka tez czlowiek.
      ja czasem klapsa dam.raz do roku ale jestem dajaca klapsy matka!rzuccie we mnie
      kamieniem!
      • kajda28 Re: dupa tam.... :( 01.01.08, 17:45
        > nie robmy z jednorazowego klapsa tragedii.samotna matka tez
        czlowiek.
        > ja czasem klapsa dam.raz do roku ale jestem dajaca klapsy matka!
        rzuccie we mnie
        > kamieniem!



        Za rzucanie kamieniami można dostać klapsa wink
    • iziula1 Re: dupa tam.... :( 01.01.08, 17:53
      Najlepiej zbagatelizować,prawda?
      Dziś jeden klaps, bo rodzic stracił panowanie nad własnymi nerwami a
      co jutro?
      Ciąganie za uszy, klaps w tyłek nie otulony pieluchą i co dalej?
      To nie tylko klaps w tyłek.
      To osoba dorosłą wyładowała swoją złośc na dziecku. I co z tego że
      zniszczył komputer,że jeżdzi po nim samochodzikiem. Należało dziecko
      od tego komputera zabrać, ukarać w sposób adekwatny do przewinienia
      a nie uzywać siły.
      Nie "rzucam kamieniem", ostrzegam że skoro raz podniosło się rękę na
      bezbronne dziecko zrobi sie to po raz drugi, trzeci itd.
      Warto właśnie teraz zastanowić się dlaczego to zrobiłaś, jak
      powinnas zareagowac w podobnej sytuacji, bez używania agresji a nie
      bagatelizować sprawę i sprowadzać to do poziomu " to tylko klaps".

      Pozdrawiam
      Iza
      • oliwija Re: dupa tam.... :( 01.01.08, 18:45
        iziula1 napisała:

        > Najlepiej zbagatelizować,prawda?

        nie ale autorka czuje sie przynajmniej winna. Czy to nic dla ciebie
        nie znaczy?
        > Dziś jeden klaps, bo rodzic stracił panowanie nad własnymi nerwami
        a
        > co jutro?
        > Ciąganie za uszy, klaps w tyłek nie otulony pieluchą i co dalej?


        rozimiem ze ty jetes zrownoważona i potrafisz wszytko wytlumaczy 2
        latkowi i ono to rozumie.

        > To nie tylko klaps w tyłek.
        > To osoba dorosłą wyładowała swoją złośc na dziecku. I co z tego że
        > zniszczył komputer,że jeżdzi po nim samochodzikiem.
        nic. taki mały drobiazg. jak podpali chałupe to tez mamusia powie
        ze tak robic nie wolno.

        >Należało dziecko
        > od tego komputera zabrać, ukarać w sposób adekwatny do
        przewinienia
        > a nie uzywać siły.

        a jak ty byś ukarała? poprosze o wskazówki!

        > Nie "rzucam kamieniem", ostrzegam że skoro raz podniosło się rękę
        na
        > bezbronne dziecko zrobi sie to po raz drugi, trzeci itd.

        Niekonieznie. moja córka dostała 2 razy w tyłek nie otulony
        pileuchą. Dwa razy i to wszystko. I nie zamierzam jej juz bi. Do
        pewnych rzeczy sie doasta. Dwa klapsy to nie przemoc.

        > Warto właśnie teraz zastanowić się dlaczego to zrobiłaś, jak
        > powinnas zareagowac w podobnej sytuacji, bez używania agresji a
        nie
        > bagatelizować sprawę i sprowadzać to do poziomu " to tylko klaps".


        Czekam na wskazówki jak sie zachowa kiedy dzieciak robi na złośc
        mały dzieciak.
        • iziula1 Re: dupa tam.... :( 01.01.08, 19:01
          Oliwija, raz piszesz,że dwa klapsy swemu dziecku to nic wielkiego a
          potem zestawiasz to z faktem,że więcej tego nie zrobisz bo do
          pewnych rzeczy się dorasta.

          Masz racje, do panowania nad złością i agresją należy dorosnąć.
          Bicie jest przemocą i nie ważne czy bijesz dorosłego czy bezbronne
          dziecko. Nie ważne czy bijesz w tyłek czy twarz-to jest przemoc.

          Uważam,że autorka wątku powinna zastanowić się co zrobiła żle i coś
          z tym zrobić a nie bagatelizować.
          Kurcze, dzieciak jest bezbronny w porównaniu z osoba dorosłą.
          Bezbronny fizycznie i emocjonalnie, bo bije Go własny kochający
          rodzic.


          Iza
          • oliwija Re: dupa tam.... :( 01.01.08, 20:04
            iziula1 napisała:

            > Oliwija, raz piszesz,że dwa klapsy swemu dziecku to nic wielkiego
            a
            > potem zestawiasz to z faktem,że więcej tego nie zrobisz bo do
            > pewnych rzeczy się dorasta.

            chyba nie rozumiesz tego co czytasz. Moja córka dostałą dwa klapsy
            w ciagu swojego zycia. Teraz dorosla do rozumienia tego co robi i
            czego nie wolno. Nie wmówisz mi ze dwulatek wie co jest dobre a co
            złe i czego mu nie wolno. Za mały rozumek aby to wszystko objąc.
            Poza tym bicie a klps to dwie rożne rzeczy.
            >
            > Masz racje, do panowania nad złością i agresją należy dorosnąć.
            > Bicie jest przemocą i nie ważne czy bijesz dorosłego czy bezbronne
            > dziecko. Nie ważne czy bijesz w tyłek czy twarz-to jest przemoc.

            Ważne czy bje w twarz czy w tyłek! dostałaś kiedyś w twarz? Chyba
            nie bo nie widzisz różnicy. poza tym to jest tak jak z kradziezą
            jesli zdarzy sie cie dla emocji wziąc coś ze sklepu i uda ci nie
            zwróci uwagi ochrony to znaczy ze jesteś złodziejem ? nie! Dwa
            klapsy za coś czego dziecko nie powinno zrobic nie zrobią z nioego
            psychicznego pokrętasa.
            >
            > Uważam,że autorka wątku powinna zastanowić się co zrobiła żle i
            coś
            > z tym zrobić a nie bagatelizować.

            a nie zastanowiła sie? przeciez o tym wląsnie pisze!

            > Kurcze, dzieciak jest bezbronny w porównaniu z osoba dorosłą.
            jest tak jak kobieta w porównaiu z facetem.Ale facet wali kilka razy
            a ona moze dała jednego klapa

            > Bezbronny fizycznie i emocjonalnie, bo bije Go własny kochający
            > rodzic.

            po raz kolejny klaps a bicie to dwie różne sprawy.
            >
            • annakate nie rozumiem 01.01.08, 20:30
              nie rozumiem po co autorka założyła ten wątek. Czy oczekiwała, że ktoś jej powie
              - nie martw się, nic się nie stało, to normalne, wszyscy tak robią? Chyba nie,
              skoro od razu gryzło ja sumienie.
              Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, stało się coś co stać się nie powinno.
              Pewnie jednorazowa taka sytuacja nie zwichnie psychiki dziecka, ale postępowanie
              według zasady "raz - nie zawsze, dwa razy - nie często" nie jest najlepsze.

              Trzeba się starać nie stwarzać na przyszłość takich sytuacji, a przede wszystkim
              uświadomić sobie, że takiemu maluchowi obce jest pojęcie wartości - nie rozumie,
              dlaczego jak się zrzuci gazetę to nic, jak kubek to już gorzej w jak komputer to
              już całkiem źle. To rodzice są od tego, żeby w bezpieczny sposób zorganizować
              przestrzeń wokół dziecka i uniemożliwić mu jak tylko się da niszczenie rzeczy
              wartościowych.
              • nicol.lublin ja nieklapsuję i staram się nie krzyczeć 01.01.08, 20:47
                a najlepszą na świecie karą dla dwulatka jest poniesienie
                konsekwencji. zwalił komputer, znaczy się bajki nie będzie. ot i
                wystarczy.
                czasem stosuję też "karne krzesełko" ale tylko po kilkakrotnym
                upomnieniu i zagrożeniu, że będzie kara. zazwyczaj ostrzeżenie
                wystarczy.
                p.s. dwulatek nie robi na złość. czasem po prostu nie pomysli.
                • oliwija Re: ja nieklapsuję i staram się nie krzyczeć 01.01.08, 22:04
                  nicol.lublin napisała:

                  >.
                  > p.s. dwulatek nie robi na złość. czasem po prostu nie pomysli.

                  moze twoj nie robi na złośc ale naprawde dzieciak mojaj sasiadki za
                  kazym raem zrzuca mamie jaj ksiązki. matka go nie bije tłumaczy,
                  stosuje karnego jezyka i nic za kązdym razem kiedy tylko mama
                  rozkłada swoje paiery w pokuju do którego małemu nie mozna wchodzi
                  on i tak wchodzi otwiera sobie drzw i zarzuca mamie papiery.
                  chyba "zabawa " nie polega na tym zeby mama założyła kłodke na
                  drzwi we włśnym domu. Dzieciak przechodzi wyjątkowo silnie bunt
                  dwulatka
              • virtual_moth Re: nie rozumiem 01.01.08, 22:27
                annakate napisała:

                > nie rozumiem po co autorka założyła ten wątek. Czy oczekiwała, że ktoś jej powi
                > e
                > - nie martw się, nic się nie stało, to normalne, wszyscy tak robią? Chyba nie,
                > skoro od razu gryzło ja sumienie.

                Nie, po prostu zwyczajnie chciała się WYŻALIĆ. Niestety nie wie jeszcze, że
                takie wyżalanie się na forum jest równoznaczne z pojawieniem się
                wszystkowiedzących i dających cenne rady. Chcesz się wyżalić bez ryzyka, że ktoś
                zaraz to wykorzysta by zabłysnąć mądrością życiową - załóż pamiętnik, najlepiej
                analogowy, do użytku wewnętrznego.
                • oliwija Re: nie rozumiem 02.01.08, 08:07
                  virtual_moth napisała:

                  >> Nie, po prostu zwyczajnie chciała się WYŻALIĆ. Niestety nie wie
                  jeszcze, że
                  > takie wyżalanie się na forum jest równoznaczne z pojawieniem się
                  > wszystkowiedzących i dających cenne rady. Chcesz się wyżalić bez
                  ryzyka, że kto
                  > ś
                  > zaraz to wykorzysta by zabłysnąć mądrością życiową - załóż
                  pamiętnik, najlepiej


                  oj masz racje! i jeszcze będą na ciebie najeżdza ze jestes złą
                  matką, której powinno sie odebrac prawa rodzicielski bo bijesz swoje
                  dziecko. Znęcasz sie nad nim fizycznie. A tak naprawdę podejrzewam
                  ze 99% tych wszykowiedzących nie bijących swoich dzieci nie
                  krzyczących na nich (znaczy wychowujących metodą bezstresową co
                  kończy sie potem tym ze dzieciak sam jest zabójcą) mamusiek
                  regularnie sprawia łomot swoim dzieciom. tylko sie nie przyzanją bo
                  sie tego wstydzą - nawet powiedziec
                  • diin virtual_moth i oliwija 02.01.08, 08:25
                    zgadam się z wami w 100 % myślę też, że kobiety które twardo
                    twierdzą że w życiu klapsa dziecku nie dały robią to najczęściej...
                    a to że jad na tym forum jest to normalka. Pamiętam wątek w którym
                    dziewczyna napisaa że potrząsnęła lekko dzieckiem... god zrobiły z
                    niej tu miazgę. nie uważam że lekki klaps czy dwa czy nawet trzy to
                    przemoc..

                    picasaweb.google.pl/joasiaqsterster
                    • virtual_moth Re: virtual_moth i oliwija 02.01.08, 08:56
                      Kompletnie mnie nie zrozumiałaś. Nie chodzi o udowadnianie kto bije dzieci częściej i czy w ogóle, chodzi o sens dawania rad i pouczania w sytuacji, kiedy bardziej przydatne jest wysłuchanie i pocieszenie.
                      Inna sprawa, że po tym co teraz napisałaś moze rzeczywiście bardziej należy ci się zimny prysznic niż głaskanie po głowie. Naiwnie założyłam, że skoro masz poczucie winy z powodu klapsa, to uważasz go za przemoc. Cóż, naiwnie wierzę w logikęwink
                      • diin Re: virtual_moth 02.01.08, 09:26
                        nie nie... to nie było nawiązaniem do Twojej wypowiedzi... poprostu
                        coś tam dodaam od siebie, bo wkurzam się czasem jak niektóre
                        jadowiczki. czasami jakaś dziewczyna napisze coś z czym ma problem a
                        to wtedy okazja żeby jeszcze kogoś takiego zdołować.. i nie wierzę
                        że żadna mama nie dała nigdy "klapsa" swojemu dzieckku. ot jakoś
                        tak smile

                        pozdrawiam
                    • iziula1 Re: virtual_moth i oliwija 02.01.08, 09:34
                      Skoro klaps raz czy dwa a nawet trzy to nie przemoc to skąd twoje
                      wyrzuty sumienia?


                      Wiesz Diin z całą pewnością jesteś cudowną, kochającą i dobrą mamą
                      dla twego dziecka.
                      Popełniłas tylko błąd, który teraz masz okazje przemyślec i coś z
                      tym zrobić, bez wnikania czy to przemoc czy nie, i jaka ilość
                      klapsów jest przemocą a jaka jest dopuszczalna.
                      Posłuchaj siebie a nie kobiet uwazających,że nie bicie dzieci jest
                      jednoznaczne z wychowaniem mordercy smile)))

                      Pozdrawiam i więcej cierpliwości życzę.
                      Iza
                      • diin Re: virtual_moth i oliwija 02.01.08, 09:35
                        nom i tak mam zamiar zrobić smile
                        • iziula1 Re: virtual_moth i oliwija 02.01.08, 09:45
                          diin napisała:

                          > nom i tak mam zamiar zrobić smile

                          zuch dziewczynkasmile

                          Wiesz, ja w przypadku moich chłopaków stosuje zasadę 3 kroków
                          1.informacja
                          2.ostrzeżenie
                          3.wykonanie
                          Informacja czyli: nie rób tego, tego nie wolno itp
                          ostrzeżenie: jeśli nie przetsaniesz robić tego czy tamtego nie
                          będziesz np oglądał bajki itp
                          wykonanie - czyli spełnienie powyższego ostrzezenia.
                          W przypadku Młodszego stosuje 1 i 2 jednocześnie, kilkanaście razy
                          pod rząd smile)) wiek wyklucza negocjacje.
                          W przypadku Starszego musze bisować kilkakrotnie pkt 2

                          Pozdrawiam
                          Iza
                          • iziula1 Re: virtual_moth i oliwija 02.01.08, 09:46
                            iziula1 napisała:

                            W przypadku Młodszego stosuje 1 i 3 jednocześnie, kilkanaście razy



                            Tak miało być!
                          • diin Re: virtual_moth i oliwija 02.01.08, 10:03
                            i słusznie.. ja nie opisywałam tu dokładnie jak to wszystko
                            przebiegało. zazwyczaj tych samych metod używam i różnie jest, raz
                            skutkują a potem nie... tu jakoś złożyło się jeszcze kilka innych
                            czynników o których nie pisałam i tak to wyszło. a zazwyczaj i tak
                            uważam się za siłę spokoju i opanowania wobec małego smile
                            • nicol.lublin nie wiem czy ja coś nie tak napisałam wyżej... 02.01.08, 20:39
                              ...ale ja naprawdę nie klapsuję i staram się nie krzyczeć. poprostu
                              uważam, że klapsy i krzyki to byłoby okazanie mojej bezradności i
                              odreagowanie moich problemów. ja tak myślę - ty nie musisz. inie
                              uważam, że jestem lepszą matką. czasem też mam dość swojego dziecka
                              i się wściekam, czasem krzyknę, ale jak mam dość,to wychodzę do
                              drugiego pokoju odetchnąć albo wysyłam do swojego pokoju moją
                              dwulatkę.
                              p.s. moje dziecko na prawdę nie robi mi na złość. czasem po prostu
                              nabroi.
                              • oliwija nicol.lublin 02.01.08, 20:43
                                ałe szczescie ze nie kazesz mi myslec tak jak ty. wiesz ulzyło mi
                                ogromnie. i omożesz soie pisa sto tysiąc czy milion postów jaka to
                                ty swietna jestes i nie krzyczysz na dziecko ale ja i tak nieuwierze
                                ze w ciągu dośc krótkiego pożycia twojej wulatkia na tym świecie ani
                                razu nie podniosłaś na nią głosu. A to tez jest krzyk. Ja w to nie
                                uwierze.
                                • nicol.lublin oliwija 02.01.08, 21:42
                                  ależ ja nie napisałam, że jestem lepszą matką niż ty czy autorka
                                  wątku. wcale tak o sobie nie myślę i pewnie tak nie jest. poprostu
                                  wymysliłam sobie takie macierzynstwo i staram się tego trzymać.
                                  nie napisałam również, że nigdy nie krzyknęłam na moje dziecko, bo
                                  owszem zdarza mi się. ale zdaję sobie sprawę, że to do niczego
                                  dobrego nie prowadzi więc STARAM SIĘ nie krzyczeć.
                                  ot i tyle - nic wielkiego.
                                  pozwalam czasem na oglądanie bajek na dvd, żeby mieć chwilę spokoju -
                                  jednak wiem, że ktoś inny może tego nie robić - i ok. każdy robi po
                                  swojemu.
                                  na koniec: być może ogólnie w życiu jestem bardziej cierpliwa niż
                                  ktoś inny,może mam grzeczniejsze dziecko - nie wiem. a może zbyt
                                  dobrze pamiętam jak sama dostałam w skórę w dzieciństwie?

                                  oliwijo i inne dotkniete moimi postami. nikogo nie chcę nawracać,
                                  piszę tylko,że tak można wychować dziecko (wcale nie bezstresowo,bo
                                  stosuję inne kary). i nawet nie tyle złości mnie to,żektośdał
                                  dziecku klapsa, tylko raczej to,że szuka sobie usprawiedliwienia.
                      • oliwija Re: virtual_moth i oliwija 02.01.08, 11:34
                        > Posłuchaj siebie a nie kobiet uwazających,że nie bicie dzieci jest
                        > jednoznaczne z wychowaniem mordercy smile)))
                        >
                        > Pozdrawiam i więcej cierpliwości życzę.

                        wychowanie bezstresowe a nie nie bicie. nadal nie kumasz co czytasz!
                        coż jak 90% społeczeństwa. poza tym mogę mieć w tym kraju swoje
                        zdanie ....? chyba ze rzad tego zakarze
    • asca25 Re: dupa tam.... :( 03.01.08, 10:39
      U mnie działa odliczanie. Np. mówię, że jak nie skończy trzaskać w
      klawiaturę to wyłączę komputer i odliczam groźnym pewnym
      głosem: "raz, dwa, trzy!". W 90% przypadków na "trzy" młoda
      przestaje, a 90% to wg mnie wielki sukces.

      Moja córka jest z rodzaju słodkich rojbrów z pieprzem w tyłku smile
      I nie zgadzam się, że nie ma złośliwych dwulatków. Moja z zadziornym
      błyskiem w oczach i zaczepną miną na bezczela potrafi patrzeć mi
      prosto w oczy (z pytajnikiem, no co mi zrobisz?) i np. pstrykać
      kontaktem włączając i wyłączając światło tongue_outsmile))
      • oliwija Re: dupa tam.... :( 03.01.08, 11:17
        asca25 napisała:

        > U mnie działa odliczanie. Np. mówię, że jak nie skończy trzaskać w
        > klawiaturę to wyłączę komputer i odliczam groźnym pewnym
        > głosem: "raz, dwa, trzy!". W 90% przypadków na "trzy" młoda
        > przestaje, a 90% to wg mnie wielki sukces.


        no u mnie tez. tylko moja córka ma juz niespelna 8 lat. poza tym
        dziala tez dwukrotne powtórzenie polecenia.
        >
        > Moja córka jest z rodzaju słodkich rojbrów z pieprzem w tyłku smile
        > I nie zgadzam się, że nie ma złośliwych dwulatków.

        śą tylko jednym to wychodzi (ta złośc )
        lepeij innym gorzej . Jak wszystko w zyciu człowieka

        >Moja z zadziornym
        > błyskiem w oczach i zaczepną miną na bezczela potrafi patrzeć mi
        > prosto w oczy (z pytajnikiem, no co mi zrobisz?) i np. pstrykać
        > kontaktem włączając i wyłączając światło tongue_outsmile))
        he he niezle niezle.
        niektore dwulatki i 7 latki potrafią nawe wy w niebogłosy jak sie im
        zwróci uwagę, nawet niepodniesionym głosem. To efekt wychowania
        bezstresowego. No i w końcu dziecko kiedys wyładje swoą złośc. Ale
        gorsze jest wmawianie dziecku ze jemu pnieważ pochodzi z rdziny
        kowalskich nie przystoi sie złości.... wtedy sukces wychowania
        mordercy gwarantowany
        • to.ja.kas Bicie a klapsy 03.01.08, 15:47
          Mam 16 latkę, dostała pare razy klapsy, ba raz czy dwa dostała po
          tylku klapem i....na jej 16 letnie zycie uwazamy wspolnie (z Nią),
          ze nie była bita, jest wesoła, miła, zadowolona, szczesliwa i
          ogolnie radosna...do tego ulozona i grzeczna.

          Ja sama kilka(nascie?) razy w zyciu dostałam baty od rodziców razem
          z bratem i moja mama jest moja najlepsza przyjaciółką na swiecie,
          kocham ja i nie czułam sie nigdy maltretowana.

          Nie popadajmy w paranoję, że najmniejszy klaps to przemoc i wyrzadza
          dziecku krzywdę, bo tu zgadzam sie z Oliwją bicie a klaps to dwie
          rózne sprawy. A jeszcze dalasza droga od klapsa do maltretowania....
          • oliwija Re: Bicie a klapsy 03.01.08, 16:16
            no a jednak jest jedna cho jedna osoba ktora mysli jak ja
            pocieszające
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka