diin
31.12.07, 11:21
Wczoraj mój mały pierwszy raz w życiu dostał ode mnie porządnego
klapsa w dupę, choć obiecałam sobie, że nigdy nie podniosę na niego
ręki (szczególnie, że uraz mam po tatusiu damskim bokserze). A
jednak – zrobiłam to i teraz mam po tym kaca giganta.
Od jakiegoś czasu mały cały czas chce oglądać bajki, zawsze włączam
mu na komputerze no i oglądamy.. Zawsze, gdy zachce mu się coś tam
powciskać albo samochodzikiem pojeździć po laptopie tłumaczę, że tak
nie wolno i zazwyczaj jest spokój – nie czepia się. Wczoraj cały
dzień chodził marudził, sam nie wiedział, czego chce – nic mu się
nie podobało. W końcu baba – no dobra włączyłam bajkę. Małe pięści
jak nigdy okładały komputer. Wytłumaczyłam, że nie można tak i że
jak jeszcze raz to zrobi to zabiorę – no i zrobił – zwalił komputer.
Noooo zagotowało się we mnie i dała m klapsa, co prawda nie za
mocny, ale był. Widać było, że mały bardzo się tego wystraszył – nic
dziwnego – w życiu w tyłek nie dostał. I kazałam mu iść do siebie do
pokoju, przemyśleć co nieco.
Ja siedziałam w salonie z wyrzutem i ryczałam a on w swoim pokoju
wył w niebogłosy i mnie wołał. Po około dwóch minutach poszłam po
niego, był roztrzęsiony, chlipał i nie mógł się ode mnie odkleić.
Serce mi pękło. Jaka ja durna czasem jestem…
picasaweb.google.pl/joasiaqsterster