dsz27
06.01.08, 10:48
Nie mam siły opisywać co się stało, 1 stycznia mój mąż się wyprowadził.
Powiedział, że jest ze mną od jakiegoś czasu nieszczęśliwy i ze nie wie czy
jeszcze kocha...Historia jest długa ale szukam tu rady jak przetrwać
najbliższe dni, bo naprawdę nie mam na nic siły, jestem w rozsypce, żyję
nadzieją że się opamięta a potem wmawiam sobie, że to nie ma sensu. Skąd brać
siły na życie?