separacja

06.01.08, 10:48
Nie mam siły opisywać co się stało, 1 stycznia mój mąż się wyprowadził.
Powiedział, że jest ze mną od jakiegoś czasu nieszczęśliwy i ze nie wie czy
jeszcze kocha...Historia jest długa ale szukam tu rady jak przetrwać
najbliższe dni, bo naprawdę nie mam na nic siły, jestem w rozsypce, żyję
nadzieją że się opamięta a potem wmawiam sobie, że to nie ma sensu. Skąd brać
siły na życie?
    • obiwe Re: separacja 06.01.08, 12:54
      Nie zamartwiaj sie, z kazdym dniem, tygodniem bedzie Ci lżej.
      Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszko. POkaz mu, ze bez niego
      mozesz zyc i to dobrze, dbaj o siebie i o dzieci, kup sobie jakis
      nowy ciuch, albo zmien makijarz.
      • dsz27 Re: separacja 06.01.08, 15:00
        Wiem, że powinnam ale nie wyobrażam sobie mojego życia bez niego. Pomimo tego co
        zrobił kocham Go i jestem skłonna zawalczyć o ten związek. Mamy syna,
        malutkiego. On cały czas podkreśla, że nie odpuści kontaktów z synem, że będzie
        sie chciał nim zajmować, bo Kubuś jest dla niego najważniejszy na świecie.
        Oczywiście nie wyobrażam sobie związku tylko i wyłącznie dla dziecka, to sie nie
        uda.
        Nie wiem jak poradzić sobie z własnymi emocjami, z każdym dniem nowa huśtawka
        nastrojów, niczego już nie kontroluję. I ciągle mam nadzieję, że to jakiś
        koszmar ale wiem, że tak nie jest.
    • milenium5 Re: separacja 06.01.08, 16:52
      Nie planuj teraz swojego życia, nie myśl jak to będzie, nie myśl, że
      nie dasz rady. W ogóle o tym nie myśl. Planuj małymi krokami - jak
      przeżyć kolejny dzień, co musisz załatwić, jak zająć się dzieckiem.
      Daj sobie czas. Płacz, śpij a przede wszystkim rozmawiaj z kimś
      bliskim. Mamą, przyjaciółką, siostrą. Znajdź kogoś kto przez to
      przeszedł. Daj sobie czas, zrób dla siebie coś dobrego, na co od
      dawna miałaś ochotę. Jeżeli mąż chce spędzać z dzieckiem, zostaw ich
      razem, a Ty wyjdź do ludzi. Nie proś go o nic, nie płacz przy nim,
      nie próbuj rozmawiać. Wiem, że to trudne. Ale zobaczysz, z każdym
      dniem będze lepiej.
      • dsz27 Re: separacja 06.01.08, 21:43
        dziękuję
        • danagr Re: separacja 07.01.08, 00:25
          milenium ma racje. Zajmij sie soba, dzieckiem, staraj sie nie mysles o nim
          odstaw go na bok, rob male kroczki, daj sobie czas, a bedzie lepiej.
          Trzymaj sie dziewczyno, dasz rade.
          • dsz27 Sama już pełną gębą... 19.03.08, 09:10
            Witajcie,

            Chyba zabawię tutaj dłużej. Mąż po tym jak się dowiedział, że jestem w ciąży
            wrócił do domu. Ale nam nie wyszło. Nie wyszło z Jego strony ale to już inna
            historia. Ja zrobiłam wszystko co mogłam, żeby to ratować. Po świętach się
            wyprowadza, składa papiery o rozwód, zdeklarował, że będzie płacił na dzieci
            1000 zł. Ja obecnie bardzo marnie zarabiam a wydatki są ogromne. Boję się, że
            nie dam rady, że w końcu się załamie. Ale wiem, że życie złudzeniami jest chyba
            gorsze.
            Witam jeszcze raz i pozdrawiam. Mam nadzieję, że mnie tu przyjmiecie
            Dominika
    • aneta_mil Re: polecam lekturę 19.03.08, 12:06
      "Rozwód, jak go przeżyć" autor Kuba Jabłoński. Nie dlatego, że jest o rozwodzie,
      ale przede wszystkim o tym, co się dzieje w duszy, sercu i emocjach. To nie
      poradnik, ale kawa na ławę.
      • mary171 dsz27 19.03.08, 15:30
        Jak chcesz zajrzyj na forum:

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087
        co nie znaczy że tu Ci nikt nie pomoże. Ja bywam i tu i tam smile
        Pozdrawiam i bedzie dobrze. Przeszłam to samo albo dużo więcej
        nawet smile
Pełna wersja