Dodaj do ulubionych

partner zostawil w ciazy, prosze o rade.

31.05.08, 19:29

partner zostawil mnie w szostym miesiacu ciazy. nie umiem sobie z
tym poradzic. popadlam w depresjie.nie cieszy mnie ciaza caly czas
myle tylko o nim i mam nadzieje ze wroci,zamiast myslec juz teraz
tylko o sobie i o moim dziecku. czy ktos byl w podobnej sytuacji?
prosze o jakies rady jak z tego wyjsc. wiem ze czas leczy rany ale
minal miesiac a u mnie rana caly czas swieza bo trudno jest
zapomniec o ojcu swojego dziecka jak cale moje zycie kreci sie teraz
wokol tej ciazy.
Obserwuj wątek
    • draugdur Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 31.05.08, 22:06
      Mnie tez zostawil w 6miesiacu,tydzien przed slubem.A miesiac to za malo aby
      przestalo bolec.Daj czasowi czas.Skup sie na ciazy,na sobie,wyplacz
      sie,wykrzycz.Masz prawo byc zla,zdolowana,wsciekla,smutna. I uwierz ze DASZ RADE!
      • kamamama2 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 31.05.08, 22:24
        ja po 13 latach dobrego związku w tym 7 latach małżeństwa zostałam
        sama w 3 miesiącu ciąży, z 7 letnim synem. Teraz moja córeczka ma 10
        miesięcy. Daje radę, chociaż jest bardzo trudno. Ciągle boli, alee
        dla dzieci żyję i już nawet czasem się uśmiecham. Muszę sobie radzić
        sama, także z jego odwiedzinami u syna, to kosztuje mnie najwiecej,
        ale każdy następny dzień jest łatwiejszy.
        Dbaj o siebie i o dzieciątko, ja swojego mało nie straciłam.
        Teraz jej uśmiech jest największą nagrodą.
        Przytulam Cię mocno
        • zjawa1 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 31.05.08, 23:38
          Witam Cie Cieplutko!!! Ja miałam podobna sytuacje! Pisze, podobna bo
          zostawił mnie w nieco odmienny sposob! Bardz go kochałam, byłam jego
          nazeczona, mielismy zaplanowany i slub, i co najciekawsze, dziecko!
          Od 6 miesiaca ciagle mnie terroryzował, wstrzynał ciagłe awantury
          az do krytycznego ich momentu kiedy mnie prawie ze pobił! Wtedy
          dopiero powiedziałam-dosc!!! Było mi cholernie ciezko! Czułam sie
          samotna jak nigdy! Najbolesniejsze chwile jakie pamietam z tego
          okresu to te, w ktorych widziałam chodzac po sklepie,( juz w 8
          miesiacu ciazy, i kupujac malenstwu sama wyprawke), zakochanych,
          troskliwch o swoje cieżarne zony, mezow! Jak wspolnie wybierali
          cieszac sie tym małe ubranka dla swoich dzidzusiow! Myslałam wtedy,
          ze łzami w oczach, ze moj skarb ma tylko mnie i nikogo wiecej... Ze
          nie bede potrafiła mu wytłumaczyc, jak to jest mozliwe, ze tatus
          bardzo chciał je miec a nigdy nie chciał zobaczyc! Płakałam jak
          ogladałam telewizje: porody rodzinne, łzy w oczach ojcow kiedy
          zobaczyli swoje nowo narodzone dziecko! Wkurzyło mnie, gdy czytajac
          literature poswiecona niemowlakom, pisanno ,,tata powinien pomoc w
          tym i w tym, tata jest niezbedny do tego i tego, tata trzyma dziecko
          przy kompieli mama je myje..." Myslałam wtedy: Jak ja sobie sama dam
          z tym wszystkim rade? Najgorsze jednak było przedemna... Kiedy
          nadszedł moment porodu i kiedy widziałam w szpitalu tych wszystkich
          kochajacych tatusiow trzymajacych za rece swoje zony! Po co Ci o tym
          pisze? nie dla tego, zebys nastawiła sie na najgorsze tylko po to,
          zeby ci pomoc i powiedziec, ze DAŁAM RADE!!!!! i Ty tesz dasz sobie
          rade!!!!... Im mocniej uswiadamialam sobie, ze moj skarb ma tylko
          mnie, tym bardziej z tygodna na tydzien, z miesiaca na miesiac go
          kochałam!!! Na zakupy zaczełam jezdzic nie sama, tylko z kims
          bliskim: mama, przyjaciołkom(naprawde to pomaga). W czasie porodu
          rowniez nie byłam sama tylko z przyjaciołkom, ktora odcinała
          pepowinesmileTeraz jest chrzestna mojego łobuzasmile. W szpitalu czesto
          odwiedzali mnie znajomi, nie krepowało mnie to, ze zle wygladam,
          zapraszałam kazdego!A kiedy zobaczyłam moje malenstwo, ta mała
          bezbronna istotke, ktora kocha tak bezgranicznie i wpatruje sie we
          mnie jak w Boga, zrozumialal, ze mam dla kogo zyc i kogo kochac!
          Pamietam pierwszy usmiech, ktory rozczulił mnie do lez... On jest
          mim całym swiatem i Tym, ktory wypełnil wszystkie moje pustki! ....
          Po jakims czasie, i to krutkim całkowicie przestałam myslec o jego
          tatusiu! Juz wogole nie interesuje sie co robi, mysli i czy zyle!!!!
          A moj skarbeczek ma dopiero 5 miesiecy! Dlatego zobaczysz, dziecko
          Cie tak pochłonie, ze napewno przestaniesz rozpamiezywac historie
          tatusia, ktory nie jest wart złamanego grosza!!! A jesli chodzi o
          sprawy techniczne tzn. pielegnacje dziecka, to wcale nie jest do
          tego potrzebny ojciec! Ja wszystko sama robie i daje sobie swietnie
          rade! Mam nadzieje, ze jakos Ci pomogłam? I trzymam kciuki!!!
          Buziaki dla Ciebie i malenstwa!
          • ostraaa Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 21.06.08, 18:30
            Witam Cię!Przeczytałam Twój artykuł...bardzo się wzruszyłam!Jestem w niemal
            podobnej sytuacji,gdyż także jestem samotna mamą!Obecnie w 9miesiącu
            ciąży!Związku z tym mam do Ciebie ogromną prośbę!W sumie to pytanie ,ale chciała
            bym abyś udzieliła mi odpowiedzi!Otóż zmagam się z takim problemem...Mój partner
            przebywa w więzieniu!Praktycznie dla bezpieczeństwa dziecka i mojego nie chciała
            bym podawać danych ojca!Tzn. myślę o tym aby przy porodzie oznajmić,że ojciec
            dziecka jest nieznany!Z Twojej wypowiedzi wynika,że prawdopodobnie też tak
            postąpiłaś?Jeśli tak to proszę napisz mi jak to ,,wygląda''??? Pozdrawiamsmile
            • zjawa1 Re:do Ostraaa 21.06.08, 22:10
              Hej! Jesli chcesz porozmawiac pisz meila. Napewno Ci odpisze i
              pomoge, jesli bede umiała! Pozdrawiam Cie goraco!
      • lubie.gazete Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 02.07.08, 11:56
        draugdur napisała:

        > Mnie tez zostawil w 6miesiacu,tydzien przed slubem.A miesiac to za malo aby
        > przestalo bolec.Daj czasowi czas.Skup sie na ciazy,na sobie,wyplacz
        > sie,wykrzycz.Masz prawo byc zla,zdolowana,wsciekla,smutna. I uwierz ze DASZ RAD
        > E!


        Brać ślub w 6-miesiącu ciąży-hahahhaha,myślałem,że to nawet już w wiochach
        zabitych deskami jest rzadkością.
        A co,może Twoim zdaniem mimo wszystko powinien wziąć ten ślub,bo jesteś W CIĄŻY.
        Może jednak drogie Panie zmienić lekko zasady: najpierw ślub,potem ciąża,ile
        sytuacji by to ułatwiło.
    • zjawa1 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 31.05.08, 23:44
      A i jeszcze jedno- Nigdy nie przyjełabym spowrotem kogos, kto mnie
      zostawił!!!!!!!!!!! Jesli juz raz tak zrobił, nigdy nie mozna mu
      zaufac!!!!!
      • dalekabardzo Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 01.06.08, 09:14
        jak czytalam post zjawy1 to tak jakbym widziala siebie i wiem ze nie
        jestem jedyna ktora ma takie uczucia przy obserwacji szczesliwych
        malzenstw kupujacych wyprawke itp itp. jak opowiadalam o tym
        siostrze bo kiedys rozryczalam sie w sklepie z ubrankami to
        powiedziala mi ze po co sie tak doluje ,ze zamiast myslec do przodu
        to ja rozczulam sie nad tym jak mialo i powinno byc!!! ale to tak
        latwo mowic. niestety nie mozna zablokowac mozgu przed wizja
        wyidealizowanego okresu oczekiwania na dziecko. a jeszcze 2 dni temu
        urodzila moja najlepsza przyjaciolka to w szpitalu nie moglam sie
        skupic na noworodku tylko na tym jak szczesliwie wygladali jego
        rodzice.no i oczywiscie przykladow mogloby by jeszcze byc 1000.
        wszyscy mowia ze jak urodze to nie bedzie sie juz nic liczyc tylko
        moje dziecko, tylko niestety zostaly jeszcze 3 miesiace a ja popadam
        w gorsza i gorsza depresje.chcialabym zeby juz bylo 9 miesiecy i ten
        koszmar sie skonczyl.zebym wreszcie mogla trzymac moje dziecko i
        zapomniec o tym wszystkim co bylo zle.
        mam jeszcze jeden problem bo ojciec dziecka codziennie do mnie
        wydzwania , wpada do domu na 10 min zobaczyc jak sie czuje,
        gwarantuje ze jak narodzi sie dziecko to pomoze mi ze wszystkim
        pomimo ze nie bedziemy mieszkac razem.i tu moj dylemat. caly czas
        czekam na jego telefon czy wizyte i nie umiem mu powiedzic dosc!!!
        nie chcesz mnie to daj mi spokoj pozwyl isc do przodu. on caly czas
        tlumaczy ze on bardzo dziecko chce tylko nam nie wyszlo, na co ja
        mowie ze jak zostawil mnie w ciazy to tak jakby zostawil mnie i
        dziecko. nie wiem co ma robic bo jedna strona mnie chce zeby on
        nadal byl nawet w takiej formie a druga zdaje sobie sprawe z tego ze
        w ten sposob nigdy nie rusze do przodu bo zawsze bede miala nadzieje
        ze wroci. nie mam odwagi powiedziec mu ze jesli w tym najbardziej
        emocjonalnym czasie jestem sama to po co ma mi pomagac z dzieckiem
        pozniej. ze jego obowiazki ogranicza sie do placenia alimentow.
        poradzcie co jest wlasciwe. dziekuje za wszystkie cieple slowa.
        • krolowanocy Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 01.06.08, 10:58
          @ dalekabardzo:
          >nie mam odwagi powiedziec mu ze jesli w tym najbardziej
          > emocjonalnym czasie jestem sama to po co ma mi pomagac z dzieckiem
          > pozniej. ze jego obowiazki ogranicza sie do placenia alimentow.
          > poradzcie co jest wlasciwe.

          nie możesz tak myśleć, bo to jest ojciec dziecka. I dziecku będzie potrzebny.
          Dla dziecka nie pieniądze są najważniejsze. Oczywiście powinien pokrywać połowę
          kosztów utrzymania dziecka, ale nie możesz pozbawić dziecka ojca, nawet jeśli to
          będzie dla ciebie trudne
          • zjawa1 Re Nie zgadzam sie krolowanocy 01.06.08, 12:11
            Pisze oczywiscie o swoich subiektywnych odczuciach! Jesli kochałby
            dziecko nigdy nie zostawiłby kobiety w ciazy. Tym bardziej, ze mieli
            zaplanowany slub. Sama wiem jaki to jest stres i jakie on niesie
            negatywne konsekwencje! Niestety z doswiadczenia mojego i jeszcze
            paru innych kobiet, wiem rowniez, ze jesli juz doszło do podobnej
            sytuacji ojciec dziecka, raczej nie interesuje sie nim po urodzeniu!
            Takie osoby sa egoistami, nie dosc, ze zostawia, to dodatkowo
            stresuja swoim nagabywaniem, robiac złudne nadzieje!!! Piszesz,
            dziecko potzrebuje ojca, owszem ojca a nie ,,weekendowego tatusia"!
            Tacy, z reguły pojawiaja sie raz na 3 miesiace, zeby zamacic w zyciu
            dziecka i jego matki. Taka kobieta nigdy nie znajdzie sobie
            kochajacego mezczyzne i ojca dla swojego dziecka. Bo ktory zwiarze
            sie na powaznie, z kims kogo, od czasu do czasu nawiedza
            kochajacy ,,tatus"? Ojcem nie jest ten, ktory spłodził, ale ten,
            ktory kochał i wychował! Sama mam kolege, ktory wzoł slub z kobieta
            z dzieckiem i bardzo je kocha! Ale, jak powiedział, nie wyobraza
            sobie ,,tatusia na karku"!! I nie mozna mylic sytuacji, w ktorej
            jest małzenstwo, dzieci i nagle dochodzi do rozwodu, z sytuacja w
            ktorej mezczyzna porzuca kobiete w ciazy i jeszcze nie narodzone
            dziecko!!!!
        • zjawa1 Re Witam Cie ponownie! 01.06.08, 11:31
          Zeby było zabawniejsmile Ja miałam dokładnie tak samo! Po tym wszystkim
          co napisałam, tez mnie odwiedzał i wydzwaniał, twierdzac, ze kocha
          dziecko! I tez zyłam tylko od chwili do chwili, kiedy sie odezwie! U
          mnie było to błedne koło! Posłuchałam przyjacioł i postapiłam
          sprawdzic szczerosc jego zamiarow! Kilka razy poprosiłam go, zeby
          pojechał ze mna kupic cos dla dziecka! Pojechał, ale wygladało to
          nie tak, jak powinno! Chodzac po sklepie interesowało go wszystko z
          wyjatkiem rzeczy dla dziecka. To ja wszystko kupowałam, za własne
          pieniadze, a on co chwile gdzies znikał! Kiedy wykrzyczałam mu
          wszystko, zdobył sie na gest kochajacego tatusia i kupił paczke
          chusteczek nawilzajacychsmile smiechu warte! Nie wiem, moze sprobujesz
          zrobic to co ja? Moze to Ci jakos pomoze? Jednak nie jest
          powiedziane, ze zachowa sie jak moj i ze pomimo tego, ma szczere
          intebcje!!!!
    • kamamama2 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 01.06.08, 22:15
      Pamiętam jak to było, sama dźwigałam wszystko na 4 piętro, sama do
      lekarza, na ktg woził mnie kolega, strajk w szpitalach, kolega
      zawiózł mnie rodzić, bo mąż na wakacje zabrał syna mimo, że prosiłam
      żeby potem.
      Teraz też boli, bo moja córeczka nie bedzie stawiać pierwszych
      kroków idąc od mamy do taty, bo syn z zaciśniętą buzią stoi na
      uroczystości, kiedy śpiewają piosenkę :mama, tata, siostra, brat, to
      mój piękny mały świat"... i takich momentów jest wiele.
      Ale już nie boli widok par z wóżkiem w parku, w poczekalni u lekarzy
      wszelakich, gdzie z maleństwami jest 2 rodziców, a ja z 2 dzieci...
      I radzę sobie, więc można, chociaz koszta są ogromne. Nie mam mamy,
      nie ma kto mi pomóc, ale mam przyjaciół, sprawdzonych.
      I jeszce jedno. Najgorsze jest to, że on przychodzi tu jakby nic sie
      nie stało, w końcu zostawił mnie prawda, a nie dzieci.Zaczął się
      interesowac córką, porozśmiesza ją trochę i wychodzi, a ona płacze.
      Jestem strasznie zmęczona, ból i żal pozostał, ale po 1,5 roku
      przestałam płakać.
      Radzę sobie.
      Ty też sobie poradzisz, chociaz bedzie bardzo ciężko. A potem Twoje
      uśmiechnięte dzieciątko będzie witac Cie rano, bedziesz dla niego
      całym światem i największą miłością.
      Ja przeżyłam utratę rodziny i człowieka którego kochałam, chyba
      tylko dzieki dzieciom. Wiele z nas przeżyło dla dzieci i dzięki nim.
      jak bedzie Ci ciężko napisz do mnie, to pomaga
      trzymaj sie
    • annes67 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 01.06.08, 22:58
      i mnie zostawił( ..wyrzucil nawet..)i wiesz co ..nie bedzie ci lekko, to fakt
      ,po co oklamywac. ale mysle ze najwieksza kara dla niego bedzie ,ze
      .."zabraknie mu psa"..czyli ciebie oddanej i dziecka slepo zakochanego. i jak on
      wogole bedzie mógl z tym zyc. nie ufaj mu juz nigdy, niech cie nigdy nie zwioda
      jego obietnice, otworz oczy na innych ludzi, juz teraz zaplanuj kogo potrzymasz
      za reke. moj synek jest juz przedszkolakiem..i wciaz szuka innego taty. ten
      moment i dla ciebie nastapi. poszukaj sobie kogos zanim zupelnie przestaniesz
      ufac ...trzymam za ciebie bardzo. pisz prywatnie jesli tylko chcesz, doradze,
      pomoge..
    • night_irbis Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 01.06.08, 23:23
      Moja coreczka ma już 4 miesiące smile
      Zostałam sama już w 2 miesiącu ciąży i powiem tyle, że niedoceniona pomoca są tu koleżanki i rodzina smile Co prawda moja mieszka kilka tysięcy km ode mnie - nie mniej jestesmy w stałym kontakcie i oni popierali mnie przez caly okres ciązy, a mama przyjechala na 1 miesiąc po porodzie.
      Na szczęście rodziłam o 2 w nocy - i nie widziałam tych tłumów tatusiów w szpitalu... a chyba tego najbardziej się bałam. A dzięki przyjacielom - dałam sobie radę i psychicznie, i fizycznie i organizacyjnie smile Teraz juz jest z górki, a dziecko tak absorbuje moja uwagę, że nie wyobrażam sobie, że w tym czasie miałabym jeszcze facetowi usługiwać wink
      Zresztą - mówie ci - tyle juz skarg się nasłuchałam od kobiet żonatych na własnych mężów - że nie pomagają przy dziecku, że rwą się na zewnątrz jak najdalej od wrzesczącego niemowlaka, że przestaja zwracac uwage na kobiecość żony po porodzie itd - że jakoś mi ten stan samotnej matki nawet zaczyna cieszyc wink
      Poszukaj dobrych stron w tym układzie - a zobaczysz po porodzie, że twoje dziecko ci wynagrodzi wszystko swoim przyjściem na świat.
      I najważniejsze - pozwol sobie pomóc. Spotykaj się z przyjaciółmi, bywaj wśród ludzi - nie zamykaj się w domu ze swoimi smutnymi myślami - bo smutna mama nie wplywa dobrze na dziecko.

      A z tym przychodzącym facetem... hmmm... Wiesz - ja raczej jestem zdania takiego, że lepiej odciąć. wiem, że dziewczyny powiedzą, że dziecko musi mieć ojca... Ale... Qrcze - no nie wiem - jeżeli ktoś jest tak niepoważny, że zostawia swoja kobiete w ciąży - naprawdę myślicie, dziewczyny, ze potrafi byc dobrym i odpowiedzialnym ojcem?
      Zaraz posypią się argumenty - należy mu się - jest ojcem. A kobiecie się nie nalezy świety spokoj i normalne ulożenie zycia? Znam przykład takich huśtawek urządzanych przez faceta, że laska przez 10 lat z nikim nie byla, bo facet cały czas dawał jej nadzieję, a po kilku miesiącach sielanki odplywał na kolejne półroku z kimś innym.
      A ona czekała. Bo kochała. I pozwalała mu wrócić po raz kolejny i kolejny... Całe życie sobie schrzaniła... Wpadła w kompletną depresję i sie spiła...
    • brat_niedzwiedz Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 02.06.08, 13:47
      Bardzo ci wspolczujesadsad a tym bardzien ze cie zostawił w ciazy,na
      pocieszenie moge ci tylko powiedziec ze najwazniejsze to przed
      toba...masz dziecko pod sercem i tego sie trzymaj .......
      mnie tez własnie ktos zostawił bez słowa wyjasnieniasadsad z dnia na
      dzien ...jak rzeczsad
      pozdrawiam
      • dalekabardzo Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 09.06.08, 18:14
        witajcie.zgdadzam sie ze zjawa1.nie mozna mylic dwoch sytuacji gdzie
        ojciec zostawia matke z dzieckiem a gdy ojciec zostawia matke z
        nienarodzonym dzieckiem. jesli on mnie zostawil 5 miesiacu i
        wiedzial i nadal wie ile to mnie kosztuje emocjonalnie i jak
        negatywny wplyw ma to na ciaze( juz 3 razy bylam przyjeta do
        szpitala ze skurczami ) niestety adrenalina ktora ja produkuje nie
        dziala pozytywnie na dziecko. wiec jesli go to nie obchodzi to czemu
        mialoby go obchodzic dziecko po narodzeniu. dobrze moze bedzie
        placil nie mowie ze nie i zobaczy dziecko raz w tygodniu ktore i tak
        nic nie bedzie rozumiec. chcialbym ale trudno mi jest uwierzyc w to
        ze mezczyzna ktory tak postapil jak moj ma serce. mysle ze to jego
        teraz dbanie o mnie na odleglosc to tylko sposob na oczyszczenie
        swojego sumienia. dzis mialam straszengo dola, przeplakalam caly
        dzien!!!!!!!!!!!1
        • annes67 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 09.06.08, 22:29
          tatus mego dzeicka w jakis sposob interesuje sie naszym zyciem, ale odczuwam to
          jako ciezar, nie moze sobie darowac zatruwania nam zycia bo przeciez placi.
          a czy twoj partner ,nie wie o tym ,ze masz w tej chwili przez niego zagrozona
          ciaze( tez mialam) czyliz jest nie-swiadomym (??) zabojca!
          przechodzilo mi przez mysl ,ze on wiedzial o tym, bo byl to sposob na pozbycia
          sie ciazy i dalszych z tym zwiazanych jego zobowiazan.
          ale na przekor niemu utrzymaj to dziecko, , wytrzymaj, nie tylko ty placzesz,
          ale juz niedlugo...
        • soophie Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 11.06.08, 09:59
          hej, przestan plakac. to nic nie pomoze, a tylko swoimi lzami
          karmisz gnojstwo tego kolesia.

          w tej sytuacji pomysl tylko o tym, zeby byc wygrana i zeby jak
          najwiecej kasy od niego sciagnac, bo jej bedziesz po prostu
          potrzebowac.
          dosyc lez, pomysl o zabezpieczeniu malucha i jak wszytsko rozegrac,
          zeby wyszlo na TWOje.
        • lubie.gazete Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 02.07.08, 12:00
          Do panienek,których partner (bo w większości jednak nie mąż) zostawił w ciąży:
          czy naprawdę we wszystkich przypadkach ciąża była planowana przez Was oboje?
    • mamuska25 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 10.06.08, 12:01
      Hmm, to idiota, nie przejmuj sie nim. Miej go tak daleko w d... jak
      on Ciebie i Twoje dziecko. Takich fi...ów jest pełno. Dziecko moja
      Droga, to niesamowite szczeście, radosc choc niejednokrotnie bardzo
      trudna ta milość, zwłaszcza gdy nie ma na kogo liczyć. znam wiele
      dziewczyn, które zostały same w ciaży. Na szczęście zadna z nich nie
      błagała swojego faceta o powrót, nie płaszczyła sie i nie poniżała.
      Kazda z nich jest swietną matką, mają fajne dzieci. Dały radę.
      Urodziły, wychowały i dalej wychowują. Są same- to fakt, jest im
      cieżko- to fakt. Ale maja to co najważniejsze- miłość dziecka.
      • dalekabardzo do annes 67 10.06.08, 16:16
        a ile ma teraz twoje dziecko? i czy po porodzie naprawde jest juz
        latwiej?????? ta cala ciaza jest dla mnie jak zly koszmar ,
        chcialabym sie nia cieszyc ale nie potrawie, mam wyrzuty sumienia o
        to. no i caly czas nie moge przestac stawiac sie w roli ofiary i
        uzalac sie nad soba. sad
        • soophie Re: do annes 67 11.06.08, 09:57
          hej. on wlasnie oczekuje od Ciebie, ze bedziesz ofiara.
          nie wiem czy masz z nim kontakt czy nie. jesli masz, to wrecz mu
          pokaz, ze jestes silna i masz go w d...
          a jesli nie, to ostatecznie przerwij nic.
          PAMIETAj- teraz najwazniejsze jest dziecko, a NIE ON.
          musisz teraz wszytsko zrobic dla malucha. teraz maluch jest
          najwazniejszy i on Ciebie potrzebuje a nie dorosly kon.
          duzo jeszcze przed Toba ale pamietaj rowniez- jestes SILNA i to Ty o
          tym decydujesz czy sie poddasz czy nie.
          dlaczego isc droga slabosci jesli mozesz pojsc droga sily.
          trzymaj sie mocno. trzymam kciuki za Twoj porod. bedzie dobrzesmile
        • annes67 Re: do annes 67 13.06.08, 22:20
          teraz po 3 dniach bez netu..:
          moj koszmar zaczał sie 5 lat temu..dokładnie(!), to co ty teraz przechodzisz
          niedługo sie skonczy urodzeniem dziecka. dalej jest inaczej, bo jestes
          szczesliwa , dumna , czujesz sie wartosciowa kobieta bo matka...i kiedy tylko
          minie czas intensywnego zmeczenia po porodzie i opieki nad malenstwem
          przestaniesz byc ..mazgajem.tak mysle. u mnie tak było.
          o mnie wszystko przeszpiegujesz w wyszukiwarce forum. dowiesz sie ,ze wdzieczna
          jestem dozgonnie temu forum, ale tez mialam swoja psycholog,.
          wogole dzieki łancuszkowi ludzi dobrej woli mialam ludzka kobiete p.
          ginekolog.ona zalatwila mi psycholog, a przyjaciel-ex chlopak przylecial do
          mnie, bo bardzo płakałam ,ze go potrzebuje i był przy porodzie...najlepszy
          moment mojego zycia, szczescie niepojete i cud zycia, mimo komplikacji sfery
          fizycznej.

          wertuj róznych osob posty na forum ,tez te dawne a dowiesz sie o duzo o
          róznych rzeczach.; ojcostwo, alimenty,nazwisko...itp... w razie czego pisz na
          adres gazetowy,
    • ga-leo Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 10.06.08, 16:45
      Trzymam za Ciebie kciuki! Bedzie dobrze! Zadna milosc nie rowna sie z ta, ktora
      obdarza nas dziecko. To najwiekszy cod na ziemi. Czekaj na niego i dbaj o
      siebie. Glowa do gory!
    • iwii2 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 10.06.08, 17:36
      Cześć.
      Musisz się trzymaćsmile Wiem, że to tak łatwo powiedzieć, ale wiem,że dasz radę, bo
      nosisz w sobie małego człowiek i to musi Ci dać siłę. Jeśli nie czujesz się
      najlepiej-idź do psychologasmile Jeśli mogę Ci coś
      podrzucić:smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=5806&Itemid=0
      to jest dziewczyna w podobnej sytuacji do Ciebie, ona dała radę, więc Ty na
      pewno też dasz. Zajrzyj, odezwij się do nas. Całujęsmile
      • zjawa1 Re: do dalekabardzo 10.06.08, 19:09
        W ktorym miesiacu ciazy teraz jestes?
        • dalekabardzo Re: do dalekabardzo 10.06.08, 19:53
          jutro 28 tydzien!!!
          • zjawa1 Re: do dalekabardzo 11.06.08, 05:51
            Czyli jestes juz w 7 miesiacusmile Twoje malenstwo juz wszystko słyszy
            i czuje to, co dookoła sie dziejesmile. Ja byłam w 18 miesiacu kiedy
            rozstałam sie z ojcem mojego skarba. Przez kolejne 10 tygodni
            napastował mnie i stresował. Do dzisiejszego dnia załuje, ze nie
            skupiłam sie na sobie i dziecku w czasie ciazy. Gdybym mogła cofnac
            czas, patrzac teraz na to co sie wtedy działo, nigdy nie
            pozwoliłabym na to, zeby ktos taki jak on psuł mi ten wspaniały
            okres, jakim jest czas oczekiwania na dziecko!!!! Wiesz juz co
            bedziesz miałasmile? Przed Tobą chyba jeszcze jedno USG? Wybiez sie Tam
            z kims Ci bliskim, tak jak ja to zrobiłam. Pozdrawiam!
    • soophie Olej palanta 11.06.08, 09:09
      dbaj o ciaze, please.
    • ilama_33 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 14.06.08, 09:31
      każda z nas ma podobną historię, więc nie załamuj się. Ja
      praktycznie od poczęcia mojego maleństwa byłam sama. Na dodatek bez
      mieszkania. Mieszkanie wynajęłam a rodzina wspierała mnie choć tylko
      z daleka ponieważ mieszkam zbyta daleko od nich. Przyjaciółki
      pomagały i wspierały we wszystkim. To one były przy porodzie i
      chodziły ze mną do lekarza. Fakt łudzilam się że może jak dziecko
      się urodzi... Nigdy jednak nie szukałam z nim kontaktu nie prosiłam
      o nic. Sama zrobiłam wyprawkę, przyjaciele kupili mi łóżeczko,
      dostałam wózek w prezencie a ciuszki sama nie wiem skąd ich tyle się
      wzięło. Było ciężko cholernie ciężko i jest nadal. Czasem poryczę
      sobie w łazieńce by mała nie widziała, ale wiem jedno że nie można
      się poddawać. Słoneczko moje urodziło się z problemami i zaczęła sie
      włuczęga po lekarzach i rehabilitacjach. Wszystko muszę godzić z
      pracą zawodową. Wieczorem jestem tak zmęczona że na siedząco
      zasypiam. Wysiłak jednak się opłaca bo po 6 miesiącach mała jest
      absolutnie zdrowa. Ostatnio małej wyszedł ząbęk cieszyłam się jakbym
      w totka wygrała. Jeszcze czekam mnie sprawa w sądzie o alimenty i
      ustalenie ojcostwa i w końcu odetnę się od przeszłości raz na
      zawsze. "Tatuś" milczy do dziś. Więc głowa do góry walcz o siebie i
      o swoje maleństwo a jemu powiedź, "teraz mi to lotto"
      Trzymaj się ciepło, kobiety są silne pamiętaj o tym.
    • damara34 Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 14.06.08, 12:51
      Witam,
      Rozumiem Twoją sytuacje,to normalne,ze myslisz o ojcu
      dziecka,mimo,ze zostawil Cie sama w ciazy.Ja tez to przezywalam juz
      w trzecim miesiacu ciazy wiedzialam ze nie mam co liczyc na
      niego.Bylam rozdarta,jeszcze dlugo myslalam o ojcu dziecka.Wierz mi
      czas leczy rany, wtej chwili mam juz prawie 4 letnia corke i
      przyzwyczailam sie do faktu,ze wychowuje ja sama.Wiem,ze teraz jest
      Ci naprawde ciezko,bo nawet moze tesknisz za kims kto Cie
      zostawil,ale uwierz dziecko ktore sie urodzi da Ci sile,ono Cie nie
      zawiedzie,bedziesz kims waznym i potrzebnym.Zycze duzo wytrwalosci i
      usmiechu mimo wszystko.
    • ada75ada Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 22.06.08, 23:34
      Witam! Dokładnie rozumiem co czujesz, bo też płakałam i rwałam włosy
      z głowy. Dziecko daje niesamowitą siłę! Wszystko się poukłada, tylko
      daj temu czas! Moja córcia ma obecnie 1,5 roku i jest moim
      największym szczęściem i choć wychowuję ją sama i czasami bywa
      trudno, to jej uśmiech rekompensuje wszystko! Powodzenia, będzie
      dobrze!

      Pozdrawiam wszystkie samotne mamy!
      • dalekabardzo Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 23.06.08, 17:45
        chcialam podziekowac za wszystkie cieple slowa wsparcia!!!!!
        • listopadowamama Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 24.06.08, 20:38
          dasz radę. Chociaz wiem, że to cholernie trudne, niesprawiedliwe i
          ciężkie. Jedno jest w tym dobre. dotarcie do dna, koniec czegos,
          pozwala stanąć na nogi, dotknć go mocno i się odbić do gory. Tegio
          Ci zyczę. Teraz jest trudniej, ale jak pojawi się dziecko, to pewnie
          cala reszta przestanie się liczyć. Życzę Ci dużo wiary w siebie,
          swoją siłę i optymizmu dla dziecka. Ono tego potrzebuje i Ty też.
          pozdrawiam
          • tu_nia Re: partner zostawil w ciazy, prosze o rade. 26.06.08, 23:45
            a ja swojego samam przegonilam w 3 miesiacu, mala ma teraz 3 miesice, ami
            czasami odbija i tesknie za nim, ale rzadko. nie jest tego wart. wszystko bedzie
            git, chociaz latwo nie jest i treba czaaasu.
    • sublimex do dalekabardzo 28.06.08, 13:45
      czesc...moglabys sie odezwac..z tego co czytam mam podobna sytuacje co
      ty..mozemy porozmawiac moje gg 3117237
      • dalekabardzo do sublimex 29.06.08, 18:00
        a czy uzywasz moze skype?
        • sublimex ... 01.07.08, 14:18
          no wlasnie niestety nie...ale moze porozmawiamy poprzez emeile...

          sublimex@gazeta.pl
          • dalekabardzo do sublimex 01.07.08, 15:57
            ok napisz na dalekabardzo@gazeta.pl napewno odpisze.pozdrawiam
            • kasialena7 Ja tez... 06.07.08, 09:46
              Witam,moja coreczka ma teraz 18 miesiecy,zostalam sama w 2 miesiacu
              ciazy bo ON nie chcial wiecej dzieci(ma syna z pierwszego
              zwiazku).Nigdy jej nawet nie widzial,ani razu nie zapytal sie jak
              sie czuje,czy jest zdrowa itd. Co gorsze,jego mamusia powiedziala,ze
              skoro synus nie chce wiecej dzieci to jego wybor i ona jest z nim!!
              Ta stara zmija tez nie interesuje sie moja coreczka,ja nie mam mamy
              wiec moje dziecko nie ma babci!! Jest mi bardzo ciezko psychize
              jejcznie,ale jestem dzielna,jak wy wszystkie.Musimy byc dzielne i
              silne dla naszych kochanych skarbeczkow.W ciazy robilam wszystko
              zeby nie myslec o nim,nie patrzec na szczesliwe pary i
              rodzinki.Wyremontowalam cale mieszkanie,zmienilam wszystko!
              Urodzilam zdrowa i piekna corcie i ona od samego poczatku
              wynagradzala mi caly ten bol.Jak widze jej buzie to odrazu mi lepiej.
              Najgorsze jest to,ze zlosc i bol powrocily bo dowiedzialam sie ze
              jej "tatus" zrobil nastepne dziecko i tez chcial ta dziewczyne
              zostawic ale ona siedziala przy nim twardo i teraz jego mamusia
              kupuje ubranka i pokoik dla dziecka na ebay,ciesza sie a o mojej
              corci nawet nie pamietaja!! Nigdy jej nie widzieli! Co ja im
              wszystkim zlego zrobilam,bylam dla niego dobra,nie jestem
              konfliktowa osoba,a on uwazal ze ja go krzywdze rodzac dziecko!!
              Chociaz zapewnial mnie ze mnie kocha ponad zycie! Teraz jak mysle ze
              on bedzie mial nastepne dziecko i jest z ta dziewczyna to nie moge
              sie oprzec i zycze mu najgorszego,chociaz wiem,ze nie powinnam bo
              zla energia do mnie wroci,co mam zrobic ze swoja zloscia??Tego nie
              da sie opisac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka