martina.15
22.06.08, 18:45
widuje sie raz-dwa razy w miesiacu z ojcem. ponoc tak rzadko to przeze mnie,
bo pojechalam studiowac, pal licho ze on przyjezdza sie z dzieckiem zobaczyc
tylko wtedy kiedy sam ma zjazdy na studia.
no i bawi sie on z Hania w sobote na placu zabaw ponad 1,5 godziny, dziecie
szczesliwe badz co badz. ten juz odchodzi, Hania mu macha i krzyczy:
PA PA WUJKUUU!!!
zeszlam ;P
dodam ze zawsze go nazywam jej tata ale nigdy z nami nie mieszkal