Dodaj do ulubionych

dylematy przedrozwodowe

11.07.08, 11:26
wiem, że nie mogę tak dalej być traktowana - zostałam wczoraj
szmatą, wszą, grubą krową (mam nadwago 7-10 kg po ostawieniu dziecka
od piersi), całymi dniami sama z dzieckiem w domu (1,5 rocznym)
wdomi i jeszcze wczoraj usłyszała, że moja rodzina matka, brat jak
przyjadą to wezwie Policję. Nie wiem czy dam radę i odd czego zacząć
to rozstanie...
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: dylematy przedrozwodowe 11.07.08, 11:28
      Masz się gdzie wyprowadzić ? Mieszkanie jest wspólnotą małżeńską?
      • kamelia17 Re: dylematy przedrozwodowe 11.07.08, 11:31
        nie mam, wspólnota i na mieszkanie i na kredyt
      • kamelia17 Re: dylematy przedrozwodowe 11.07.08, 11:32
        zastanawiam się nad powrotem do mojego rodzinnego miasteczka na
        wschodzie, do rodziców, choć tu po wychowawczym czeka na mnie praca,
        średniopłatna ale nie jakoś super choć nie jest głodowa
        • guderianka Re: dylematy przedrozwodowe 11.07.08, 11:50
          kamelio-jeśli masz gdzie wracać nie wahaj się
          składaj wniosek o alimenty (nie wiem jak w twoim rejonie ale w moim
          te sprawy załatwiane są szybciej )i wniosek o rozwód. Jeśli masz
          świadków-z orzekaniem o winie
    • elka.net Re: dylematy przedrozwodowe 11.07.08, 13:01
      Kamelia nie daj sie tak traktowac. Tu jzu nie chodzi oto,ze maz do zony tak
      powiedzial ale o to ,ze czlowiek do czlowieka. On nie ma do Ciebie szacunku-zero
      powazania.
      Uciekaj do matki poki masz tylko jedno dziecko. Ulozysz sobie zycia.
      Pracy nie zaluj...znajdziesz cos na wschodzie. Sama pochodze ze wschodu (kolo
      Zamoscia czy jak to woli Chelma) i wiem,ze z praca tam bylo (jest) krucho ale
      lepszy chleb ze smalcem w spokoju niz szynka z takimi wyzwiskami.
      Mialam to samo, malo tego gdy moja mama przychodzila w odwiedziny do wnuka
      musiala swoja kawe i cukier przynosic bo maz jak mowil nie ma ochoty sponsorowac
      Jej wizyt i placi za kawe i cukier wogole za wszystko w tym pomylonym domu.
      Spakowalam sie i ucieklam do mamy, choc szczerze mowiac i od Niej sie
      nasluchalam ale mimo wszystko lepiej to znosilam niz bym miala z tym czlowiekiem
      pod jednym dachem zyc.
      Badz silna i podejmij madra decyzje...dla siebie i dziecka. Nie daj Boze jak
      jeszcez dojdzie do rekoczynow, z dala od rodziny co Ty sama z malym zrobisz?
      • kamelia17 elka.net 11.07.08, 13:58
        witaj karajnko
        • elka.net Re: elka.net 11.07.08, 14:29
          No zobacz gora z gora sie nie zejdzie a czlowiek z czlowiekiem zawsze hehhe.
          Ciagle mialam wrazenie,ze tylko Ja ze wschodu Polski pochodze hehhe.
          Napisalam Ci maila...
          Trzymaj sie cieplutko.
    • mama-3-latka Re: dylematy przedrozwodowe 14.07.08, 02:13
      usiadz z mezem na spokojnie i zapytaj czemu cie tak wyzwal i co bylo tego
      powodem, jesli sprawa juz jest przesadzona postaraj sie znalezc konkretne
      argumenty za tym iz masz prawo przed sadem sie starac o rozwod - za krowe i wsze
      sad rozwodu nie daje chyba ze sie druga strona zgodzi smile
      • elka.net Re: dylematy przedrozwodowe 14.07.08, 08:17
        mama-3-latka napisała:

        > usiadz z mezem na spokojnie i zapytaj czemu cie tak wyzwal i co bylo tego
        > powodem, jesli sprawa juz jest przesadzona postaraj sie znalezc konkretne
        > argumenty za tym iz masz prawo przed sadem sie starac o rozwod - za krowe i wsz
        > e
        > sad rozwodu nie daje chyba ze sie druga strona zgodzi smile


        To prawda ,ze za krowe i wsze (jednorazowo) sad rozwodu nie daje ale za znecanie
        sie psychiczne sad rozwod daje. Facet nie musi skatowac kobiety by ta mogla
        wystapic o rozwod.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka