Dodaj do ulubionych

koszty dziecka - prosba

17.08.08, 18:05
Jeśli ktos ma to poproszę o przesanie mi wzoru, jestem w podbramkowej sytuacji
i muszę szybko pokazac tatusiowi ile kosztuje dziecko jesli ktoś mógłby mi
pomóc to poproszę o wiadomość na poczte gazetową... mając wzór łatwiej będzie
mi zrobic własne zestawienie...
Obserwuj wątek
    • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 18:32
      Znasz biegle Excela?
    • madziulec Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 19:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=59211038
      No popatrz jak latwo jest zrobic swoje wlasne.

      Tu nie ma ludzi nie badacych w podbramkowej sytuacji. Nie jestes ani w niczym
      lepsza ani gorsza.
      • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 19:39
        madziulec napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=59211038
        > No popatrz jak latwo jest zrobic swoje wlasne.
        >
        > Tu nie ma ludzi nie badacych w podbramkowej sytuacji. Nie jestes ani w niczym
        > lepsza ani gorsza.
        >
        >

        Brawo. Ja chciałam to zrobić bardziej duplomatycznie wink))
        • madziulec Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 19:41
          Masz okazje wink
          Mi wczoraj zarzucono, ze zle przekazuje wiesci wink))
          Chyba musze potrenowac wink)

          To byl pierwszy krok wink
          • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 20:54
            madziulec napisała:

            > Masz okazje wink

            Zaprzepaściłaś ją ;-P

            > Mi wczoraj zarzucono, ze zle przekazuje wiesci wink))
            > Chyba musze potrenowac wink)
            >
            > To byl pierwszy krok wink

            Baaardzo długi!! Na wprost wink
            • madziulec Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 20:56
              Staralam sie jak moglam wink

              Wiesz, mialam w glowie swiadomosc, ze poslancow przynoszacych zle wiesci sie
              zabija ;P
              • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 21:08
                madziulec napisała:

                > Staralam sie jak moglam wink
                >
                > Wiesz, mialam w glowie swiadomosc, ze poslancow przynoszacych zle wiesci sie
                > zabija ;P
                >

                To dobrze, że mnie uprzedziłaś z odpowiedzią. Pewnikiem leżałabym już trupem tongue_out
                • madziulec Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 21:21
                  Ja staram sie dbac o swoja reputacje na tym forum i nie zmieniac mojego wizerunku wink
    • lilipop Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 21:29
      www.grzybkowski-guzek.pl/content/view/278/74/lang,pl/Pozdrawiam
      tu jest link do arkusza kalkulacyjnego.
      • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:03
        Genialny jest ten arkusz big_grin

        Zemdlałam przy bułkach, oleju i przyprawach.

        Chyba go zastosuję ;-PPP
        • madziulec Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:07
          Sole trzezwiace podac???

          Czy zastosowac metode z lekka bardziej brutalna???;PPPP

          Nie wiem co za idiota tak naprawde szykowal ten arkusz, bo ze idiota to fakt.
          Jesli jakas matka zacznie tam wpisywac koszt pieprzu mielonego i cyna,monu do
          ryzu z jabluszkami to zaraz rzeczywiscie sad pomysli, ze jest stuknieta i zaczna
          byc pomysly, by dzieci jednak przekazywac pod opieke ojcom, ktorzy z czystego
          lenistwa takich rzeczy nie wpisuja...
          • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:16
            A doczytałaś, czy tam papier toaletowy jest? Za szybko zamkłam wink. Bo jeśli
            tak, to dziecko powinno mieć w łazience swoją rolkę ;-PPP

            No bo że osobną szufladę na przyprawy (szczególnie cynamon do jabłuszek) to jest
            oczywista sprawa <mdleje>
            • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:19
              A tak całkiem niepoważnie dalej wałkując temat "tabelki", to gdybym ją
              zastosowała to stary do końca życia by się nie wypłacił <rotfl>
              • madziulec Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:22
                A w domu ciekawe kto ma dwa krany do wody?

                Rany.. Przeciez wiadomo. Usredniamy wiele rzeczy.
                Dzis zrobilam malemu obiad.
                Foch byl wiec nie zjadl. Ok. Zjadl pol. Reszte zjadlam ja. Co teraz?? Wrzucic
                polowe z minusem w takie koszty? Czy jak??
                Paranoja...
                A jednoczesnie obiad jakis taki tani wyszedl, bo akurat jagody mialam od
                rodzicow jeszcez i makaron ugotowalam, wiec wlasciwie koszt to energia do
                gotowani i smietana...
                • alika77 Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:28
                  a mnie rozwalil dezodorant (1 w miesiacu smile, spinki i gumki do
                  wlosow kupowane tez co miesiac, plyn do szyb raz w miesiacu (nawet
                  przy codzinnym myciu szyb to chyba trudno byloby zuzyc butelke w
                  miesiac, poza tym dziecko akurat specjalnie mocno ich nie brudzi),
                  chusteczki higieniczne i szampon i zel do kapania nowy co dwa
                  tygodnie (jak czesto trzeba myc dziecko zeby zuzyc butelke w dwa
                  tygodnie?) big_grin
                  • madziulec Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:34
                    Paczke chusteczek chigienicznych kupilam pol roku temu. Druga rowniez, bo byla w
                    samochody. Jedna mamy tak w polowie zuzyta wink

                    2 butelki plynu, takie zwyczajnego rossmanowego, bo zly nie jest, ale tez i
                    niespecjalnie super, kupilam jakis miesiac 1,5 temu, wlasnie sie konczy ;0
                    Ale uzywam go jako wszystko, bo to taki kompakt wink Wiec i plyn do mycia i do
                    kapieli i szampon.
                    Nie wiem ile musialabym tego krasnalika myc, by zuzyc okolo 4 razy wiecej.

                    Na dezodoranty jest za maly..
                    Na spinki przyjdzie czas, sasiad nosi to wiem wink
                    • izunia_milo Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 22:41
                      A ja tam uparcie bym szukała w sklepach Rexona BABY wink))
                      • lilipop Re: koszty dziecka - prosba 17.08.08, 23:41
                        Oj baby! Ale jestescie wrednesmile
                        Przeciez kazdy wpisuje tam co chce. Ja ominelam durne okienka(a trzeba przyznac,
                        ze niektore sa z kosmosu). Jesli czegos wychodzi mniej niz jedna sztuka na
                        miesiac, czy na dwa tygodnie wpisywalam 1/2. A jak kobieta potrzebuje na juz to
                        bardzo sie jej przyda, choc zostal wykpiony okrutnie.
                        • nicol.lublin Re: koszty dziecka - prosba 20.08.08, 09:30
                          dziewczyny, nie przesadzajcie. jkazdy inaczej zużywa różne rzeczy. u
                          mnie idzie na prawdę duzo płynu do szyb, bo mam 4 wielkie okna na
                          których bez przerwy są odbicia małych rączek machających tacie na
                          pozegnanie, czasem są malunki kredkami smile do tego płynem tym myję
                          wszystkie powierzchnie w kuchni, co robię dość często (kilka razy
                          dziennie), do tego lustra, tv, stoliki...
                          tak samo z żelem do mycia dla małej. mam uniwersalny do mycia całego
                          ciała i włosów. pojemność chyba ok 200ml. myjemy nim także ręce
                          małej (nie uzywam mydła w ogóle). na prawdę zuzywam 2 na miesiąc.
                          spinki do włosów ciagle giną, więc kupujemy nowe.
                          tak, że nie ma reguł. nie ma co ironizować. każy żyje po swojemu.
            • pelagaa Re: koszty dziecka - prosba 20.08.08, 18:20
              > to dziecko powinno mieć w łazience swoją rolkę ;-PPP

              No popatrz a moje dzieko ma w swojej lazience swoja rolke i latwo
              moge policzyc ile tego papieru toaletowego idzie miesiecznie, ale
              nie o to chodzi.
              Madry czlowiek potraktuje to jako jakis wzor do podparcia sie w
              swoich wyliczeniach, a glupiemu to ani nie pomnoze, ani zaszkodzic
              nie moze, bo i tak sprawe przerabie.
              Ja osobiscie sprawe jedzenia i chemii gospodarczej i higienicznej
              usrednilam bez wyliczanek, a dokladnie wyliczylam koszt wyprawki
              szkolnej, wyjazdow wakacyjnych, czego tutaj nie ma.
              Mysle, ze warto spojrzec i na taki wzor, zeby nic nie przeoczyc.
              Moje pierwsze wyliczenia nie ujmowalo bardzo wielu kosztow. Do tej
              pory jak licze nie ujmuje kosztow remontu pokoju, zakupu mebli, a
              przeciez to JEST koszt utrzymania dziecka.
              Jesli komus to ma pomoc, to dobrze, ze jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka