Dodaj do ulubionych

nowe zwiazki...

07.02.09, 10:05
-ile z was jest teraz w nowym zwiazku?
-jak dlugo czekalyscie na kogos wlasciwego?
-czy dalyscie sobie czas po rozpadnieciu sie zwiazku z ojcem waszego
dziecka/waszych dzieci, zeby wyzdrowiec, ochlonac?
Obserwuj wątek
    • anetina Re: nowe zwiazki... 07.02.09, 15:54
      > -ile z was jest teraz w nowym zwiazku?

      ja smile



      > -jak dlugo czekalyscie na kogos wlasciwego?

      ja nie czekałam
      nie szukałam
      sam mnie znalazł smile

      od rozstania minęło wtedy 2,5 roku
      dziecko miało prawie 2 lata



      > -czy dalyscie sobie czas po rozpadnieciu sie zwiazku z ojcem waszego >
      dziecka/waszych dzieci, zeby wyzdrowiec, ochlonac?

      dałam sobie czas, do końca życia big_grin
      bo ... nie szukałam, nie chciałam miłości
      los jednak bywa przekorny big_grin





    • mammunita Re: nowe zwiazki... 07.02.09, 18:24
      nowy zwiazek po roku i 9 miesiacachsmile tak wyszlo, ale zaluje, ze nie poznalam "tego wlasciwego" wczesniej, nie chcialabym czekac by ochlonacsmile
    • guderianka Re: nowe zwiazki... 07.02.09, 20:51
      - Ja

      - Nie czekałam, nie szukałam.

      - J.W> nie dawałam sobie żadnego czasu, wyzdrowieć nie musiałam bo
      chora nie byłam, ochłonęłam po 2 tygodniach i stwierdziłam :dość
      smutku, ja w życiu szczęśliwa być muszę. I zajełam sie swoim życiem
      a konkretnie problemami większymi niż rozstanie z facetem
    • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 07.02.09, 21:22
      Ja,2 lata,mamy wspólną córcie.Nie czekałam,nie szukałam-tak wyszło poprostu wink
    • martina.15 Re: nowe zwiazki... 08.02.09, 00:34
      nowy zwiazek... rok 2 miesiace po rozstaniu, corcia miala niecale 9 miesiecy

      nie szukalam, nie wierzylam ze uda mi sie zaufac, zaangazowac sie... sam mnie
      rozkochal w sobie i sprawil ze uwierzylam ze wszystko jest mozliwe
    • rodzinaspodszczecina Re: nowe zwiazki... 08.02.09, 17:15
      w nowy poważny związek weszłam 3 lata od rozstania (nie liczę porażek w
      pierwszym pół roku po... byłam wtedy łatwym łupem dla niewiernych mężów,
      popaprańców i związkofobówwink
      Stało się to w chwili kiedy zaakceptowałam moje nowe życie i polubiłam je,
      pożegnałam depresję, spłaciłam prawie wszystkie długi po małżeństwie, zapuściłam
      włosy, znalazłam dodatkową pracę, miałam fajnych przyjaciół, była wiosna i tak
      naprawdę po raz pierwszy od wielu, wielu lat poczułam, że świat należy do mnie.
      No i nagle bęc - pojawił się ON, pokochał mnie i mojego sześcioletniego synka, a
      my pokochaliśmy jego i tak już trwa od ponad półtora roku. Nie wierzyłam, że to
      możliwe.
      • nieznajoma35 Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 14:02
        Boże, jak ja wam zazdroszczę...jestem sama ok 3 lat, mam dwoje
        dzieci, rozpaczliwe próbuje znleźć kogos na powaznie.Kompletna
        porażka,może dlatego, że szukam w necie, na portalach
        randkowych.Wciąż którys mnie rani, wszyscy chca tylko sexu, żaden
        związku.To znaczy żaden z tych, którymi ja się zainteresuję.Teraz
        akurat jestem znowu po zranieniu, mam doła, Boże co zrobić?wiem, że
        powinnam przestac chcieć, szukać, ale jest we mnie takie wielkie
        pragnienie miłości, bliskości...czy naprawde kobieta taka jak ja,
        atrakcyjna, wykształcona, niezależna finansowo, z dwójka dzieci nie
        ma szans na miłość???
        • lubie_gazete Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 14:38
          Niestety nie.Jedno dziecko to kłopot,dwoje -podwójny kłopot.
          Facet co naprawdę jest w porządku i z lepszej półki poszuka sobie kogoś bez
          obciążeń.Taki facet może mieć kobiet na pęczki,czemu akurat miałby wziąć sobie
          kogoś z taką kulą u nogi jak cudze dzieci? (chyba,że sam
          niepłodny,kaleka,brzydki,po zawodówce,po 50-tce,albo palacz kotłowy). True is
          brutal.
          • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 14:50
            No pacz panie a ja mam dwójke i wział mnie z nimi bogaty ,przystojny i dobry.Ale
            jeleń,co?
            • lubie_gazete Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 16:18
              rybka.marcowa napisała:

              > No pacz panie a ja mam dwójke i wział mnie z nimi bogaty ,przystojny i dobry.Al
              > e
              > jeleń,co?

              Skoro taki bogaty to czemu dalej masz "komornika na karku dwa lata" jak piszesz w innym wątku?
              I co? Nie leje Cię jak pierwszy? tongue_out
              To w takim razie ideał,trzymaj się go i z rąk nie wypuszczaj,zwłaszcza,że zostawił pierwszą żonę to zawsze prawdopodobne,że jak się pojawią jakieś inne problemy lub "ta trzecia" (skądś to znasz prawda? wink ) to zostawi i drugą żonę bez skrupułów tongue_out
              • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 16:28
                Jaka żone zostawił,co ty pier...sz?Masz złe dane.
                A komornika mam po pierwszym,tzn miałam,czytaj uważnie.
                • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 16:32
                  W sumie to nie mam zamiaru sie przed toba tłumaczyc ale to mnie zostawił
                  pierwszy-zwiał za granice i zostawił po sobie kupe długów,które sie wreszcie
                  skończyły

                  Możesz po ludzku odpowiedziec skąd w tobie tyle jadu,zawiści i nienawiści do
                  kobiet z dziećmi?
                  • lubie_gazete Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 11:23
                    Nie nienawiści tylko IRONII tongue_out
                    • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 11:52
                      Nie,kochany to nie ironia-to prostactwo.
                      Nawet doj...ć nie umiesz choć tak usilnie się starasz,daj sobie spokój bo się
                      notorycznie ośmieszasz.
          • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 14:57
            I niestety lubie gazete,twoje teorie które powtarzasz do wyrzygania nie
            sprawdzaja sie tak jakbys sobie tego życzył.Nie dla każdego faceta wyznacznikiem
            wartości kobiety jest to czy ma dzieci czy nie.
            Ja rozumiem że ty bys obcych nie chciał ale po jaki ch... powtarzac to w każdym
            wątku??
        • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 14:52
          Nieznajoma,daj sobie spokój nie szukaj bo jeszcze jakiego śmiecia
          przyciągniesz.Moja babcia mawia że "co komu przeznaczone to na drodze
          rozkraczone" wink
          • nieznajoma35 Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 15:02
            Dziękuje marcowa, za pocieszenie...wiem, sledze to co pisze ten cały
            gazeta, tutaj i na e-mamie, jakis zakpmpleksiony frustrat
            nienawidzący kobiet, każdej dogryza.A co do związku to faktycznie na
            portalach randkowych roi sie od tzw smieci jak ich okresliłaś.Tak
            trudno spotkac kogos wartościowego i jeszcze na tyle atrakcyjnego,
            żeby mnie zainteresował.pozdrawiam
            • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 15:06
              Ja sobie dajesz rade to póki co żyj dla siebie i dla dzieci.Życie bez faceta tez
              ma swoje dobre stronywink
            • lubie_gazete Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 16:20
              Obniż swoje wymagania to już prędzej kogos znajdziesz.
          • szymon00 Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 20:01
            rybka.marcowa napisała:

            > Nieznajoma,daj sobie spokój nie szukaj bo jeszcze jakiego śmiecia
            > przyciągniesz.Moja babcia mawia że "co komu przeznaczone to na
            drodze
            > rozkraczone" wink

            trochę przekręciłaś przysłowie, prawidłowo winnno być:
            "jak Pan Bóg przeznaczy to i na drodze Ci się rozkraczy"

            do kobiet: "Każda potwora znajdzie swego amatora"
            dla facetów: "Każdy potwór znajdzie dla siebie otwór"
            tak więc spoko.

            Do Pana lubie_gazete: jako facet to wolałbym mieć dzieciatą,
            normalną i życiową babkę, niż jakąś bezdzietną z przerostem ambicji
            i brakiem jakiś normalnych zasad dzierlatką.
            Dlaczego obrażasz dziewczyny na tym forum?
            • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 10.02.09, 20:43
              trochę przekręciłaś przysłowie, prawidłowo winnno być:
              > "jak Pan Bóg przeznaczy to i na drodze Ci się rozkraczy"

              Masz racje,dokładnie tak to było wink)

              > do kobiet: "Każda potwora znajdzie swego amatora"
              > dla facetów: "Każdy potwór znajdzie dla siebie otwór"
              > tak więc spoko.

              To znowu ja znam w innej wercji-"potwór,nie powór,byle miał otwór" wink)

              A lubie_gazete nie odpowie na Twoje pytanie.Bo i co ma odpowiedzieć?Że jest chamem?
              Wywęszył w moich wątkach że chłop mnie tłukł i przygryzł mi na tę okolicznośc
              więc nie ma co z nim dyskutować.
              Wogóle to jest jakis gó...arz co zamiast odrabiać lekcje troluje,albo gośc który
              dostał od żony duże rogi i kopa w dupe.
        • anetina Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 09:21
          nieznajoma35 napisała:

          > Boże, jak ja wam zazdroszczę...jestem sama ok 3 lat, mam dwoje
          > dzieci, rozpaczliwe próbuje znleźć kogos na powaznie.Kompletna
          > porażka,może dlatego, że szukam w necie, na portalach
          > randkowych.Wciąż którys mnie rani, wszyscy chca tylko sexu, żaden
          > związku.To znaczy żaden z tych, którymi ja się zainteresuję.Teraz
          > akurat jestem znowu po zranieniu, mam doła, Boże co zrobić?wiem, że
          > powinnam przestac chcieć, szukać, ale jest we mnie takie wielkie
          > pragnienie miłości, bliskości...czy naprawde kobieta taka jak ja,
          > atrakcyjna, wykształcona, niezależna finansowo, z dwójka dzieci nie
          > ma szans na miłość???



          miłości się nie szuka
          ona sama znjdzie

          przestań szukać, czekać na tego jedynego, a zobzczysz, ze i wiosna u ciebie zawita w sercu


          pozdrawiam
          • nieznajoma35 Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 10:27
            Dziękuję anetina, dziekuje i pozdrawiam...wiem, że miłości nie
            nalezy szukac, ale co zrobic z wielka potrzeba miłości, czułości,
            bliskości?przeciez dzieci nie dadzą tego co może dać facet,
            kochający facet..
            • lubie_gazete Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 11:25
              Zawsze zostaje gumowy tzw. półśrodek,mała rzecz a cieszy wink
              • anetina Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 11:29
                taaaaa, lepsze to na pewno niż taki ktoś jak ty big_grin


                • in-ca Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 11:47
                  Jak wyżej: nie szukałam, nie czekałam, sam mnie znalazł smile
                  po 6 miesiącach od rozwodu, po następnych 6 zamieszkaliśmy ze sobą, jesteśmy ze
                  sobą już ponad trzy lata smile
                • rybka.marcowa Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 11:56
                  Mowa! Duzo lepsze,przynajmniej jakiś sensowny rozmiar ma.
                  Mysle ze pan lubie_gazete moze byc (nie)szczęsliwym posiadaczem mikropenisa,to
                  by tłumaczyło jego frustrację.
              • mama_ameleczki Re: nowe zwiazki... 11.02.09, 12:20
                lubie_gazete napisał:

                > Zawsze zostaje gumowy tzw. półśrodek,mała rzecz a cieszy wink


                cos o tym wiesz, nie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka