mama_olusia
02.06.09, 10:52
Witajcie,
ostatnio dręczy mnie jedna sprawa. Z ojcem dziecka jestem po rozwodzie prawie
dwa lata, od dwóch i pół nie mieszkamy razem. Synek obecnie ma pięć lata. Eks
mieszka 220 km od nas i od momentu wyprowadzki widział się z dzieckiem 3 razy!
Generalnie się nim nie interesuje i pojawia się gdy np. założę mu sprawę o
wydanie paszportu. Alimenty jednak płaci regularnie. Ma pełne prawa
rodzicielskie.
Natomiast ostatnio myślę o tym, że gdyby nie daj Boże mi się coś stało, to
synek wędruje automatycznie pod opiekę "tatusia" choć praktycznie wcale go nie
zna. Od jakiegoś czasu myślę o ograniczeniu mu praw rodzicielskich, ponieważ
nie interesuje sie dzieckiem a ja nie chcę mieć ciągle problemów, gdy zacznie
się szkoła, będą wymagane podpisy obojga rodziców itp. Ponadto eks jest
alkoholikiem, stracił prawo jazdy jeżdżąc po pijaku. Na rozprawie rozwodowej
przyznał się do problemów z alkoholem.
Dlatego zastanawiam się, czy mogę w jakiś sposób uchronić dziecko przed taką
ewentualnością. Jak przeprowadzić coś takiego, żeby w razie mojej śmierci
dziecko było pod opieką dziadków lub mojej siostry, czyli osób, które zna i
kocha??
Czy mogę coś takiego wnieść w pozwie o ograniczenie praw rodzicielskich??
Pozdrawiam
Marta