Dodaj do ulubionych

alimenty - po sprawie

24.06.09, 14:07
Dostałam podwyżkę alimentów. Z 200 zł na 250 zł. Jutro składam wniosek o
uzasadnienie.
sad
Obserwuj wątek
    • kornel-ka123 Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 14:21
      Gratulacje, nie oszalej ze szczęścia. Ja nie wiem że te sędziny nie
      zapadną się pod ziemię ze wstydu i taki wyrok przechodzi im przez
      gardło
      • krolowazla Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 14:35
        złoże apelację. Nie mam nic do stracenia.

        Sędzina robiła wrażenie, osoby naprawdę w porządku, ale potem jakoś wzięła
        stronę ojca. Bo on przecież taki biedny, chory, a ja mieszkam u partnera, to nie
        mam kosztów utrzymania mnieszkania. sad

        Gdybym chociaż dostała połowę z kosztorysu jaki przedstawiłam. to byłabym
        zadowolona.
        • kornel-ka123 Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 14:50
          no właśnie, one tak to zakręcą - nawet w uzasadnieniu, żebyś myślała
          że odniosłaś druzgocące zwycięstwo. Niech sobie podarują, wolę
          formalnie przegrać, a dostać tyle ile chcę, nie potrzebna mi 5-
          minutowa satysfakcja i pokiwanie palcem byłemu, skoro później przez
          kilka miesięcy czy lat z tego kiwania nic dla mnie/dziecka nie
          wynika. Ciekawe, że same zarabiają nie mało, a jeszcze się słyszy o
          strajkach, podwyżkach i urągająco niskich pensjach. Wcale im nie
          zazdroszczę, niech zarabiają 10 czy 20, ale nie rozumiem jak można
          być tak dwulicowym i bezwzględnym.
          • agus-ka Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 14:34
            a wg mnie sedziowie zarabiają mało. Nie mają żadnego prawa dorabiać,
            świadczyć uslug, jedynie za zgoda przewodniczacego sądu moga
            prowadzić dzialalność edukacyjną. Nic wiecej, a ich zarobki wcale
            nie powalają na kolana.
            Co do reszty:
            strajki: sędziom nie wolno strajkować, jedne co moga to np dlugo i
            wnikliwie rozpatrywac sprawy albo brać dni na żądanie
            podwyżki: pewnie mowisz o tym tysiącu zlotych które niby dostali?
            Nie dostali, dostali tylko obietnicę, ze dostaną i na tym się
            skończylo, ich podwyżki to jakies groszowe sprawy, co najwyżej na
            drożdżówkę każdego dnia wystarczy, ale tylko roboczego dnia.
            BTW; sędzina to żona sędziego, a wyrok wydaje sędzia.

            A dla jasności osobiście tez mnie wpieniają wyroki typu 250 zł. Na
            co ma to wystarczyć? Tak samo zirytowało mnie uzasadnienie sądu
            jakie dostałam do wyroku na alimenty na moje dziecko, ogólnikowe a
            fakty mijaly się z rzeczywistością łącznie z mijaniem się z
            uzasadnieniem wyroku z poprzedniej sprawy.
            • kornel-ka123 Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 15:31
              nie zrozum mnie źle, ja wcale nie twierdzę że sędziowie nie powinni
              zarabiać więcej - powinni. W ogóle wszyscy powinni więcej bo w końcu
              jesteśmy w UE i standard życia powinien rosnąć. Nie uważam też że
              sędziowie nie powinni walczyć o swoje, niech walczą, naprawdę jestem
              za tym. Ja jedynie nie potrafię zrozumieć tego, że sędziowie widzą
              swoją krzywdę, a poziom życia dzieci jest im obojętny, choć w ogóle
              nie ma tu porównania. Jak sama mówisz dostali podwyżkę na wartość
              dróżdżówki dziennie - nie wiem skąd to porównanie, ale ja to
              odbieram jako wyraz niezadowolenia pochodzący właśnie z tego
              środowiska, groteskowo przeliczone te parę złoty podwyżki, żeby było
              bardziej obrazowo i dramatycznie. Żeby być może ktoś spalił się ze
              wstydu, że tak mało podwyższył. No i tu szkoda że nie przeliczają
              alimentów na drożdżówki, okazałoby się że jednemu czy drugiemu
              dziecku ma wystarczyć 10 czy 15 drożdżówek dziennie i niech sobie
              nimi pozałatwia wszystkie sprawy. Wiesz, gdyby alimenty zasądzały
              jakieś urzędniczki zarabiające najniższą krajową to może możnaby
              było to jeszcze jakoś zrozumieć bo takich osób nie stać na lepsze
              życie, może go nie znają.
              • agus-ka Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 10:14
                sąd nie może się kierować swoimi dochodami i swoimi potrzebami, więc
                nie da się tego porównać do swojego wynagrodzenia. Kazdy ma inne
                potrzeby i kazdy inaczej zarabia.
                Nie bronię sedziów, bo wiem, ze większość wyroków alimentacyjnych
                jest zaniżonych, jednak zastanawiam sie jakie zasądzić alimenty od
                ojca który ma rentę 600 zł i zawsze taką miał. Dziecko potrzebuje
                ale i ojciec nigdy nie był w stanie dac dziecku więcej. Więc ile
                byłoby ok?
                Niestety niejasne przepisy co powinno być wliczane w koszty
                utrzymania i jak powinny być obliczane powodują, ze trudno nawet się
                bronić i jestesmy skazane na łaskę i niełaskę sądów.
                • kornel-ka123 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 12:10
                  rzeczywiście taka sytuacja jest trudna, ale myślę, że takich
                  prawdziwych 30- czy 40-letnich rencistów jest w rzeczywistości
                  bardzo niewielu, osobiście nie znam nikogo w swoim bliższym czy
                  dalszym otoczeniu, być może nikt nie musi płacić alimentów. No może
                  oprócz jednego wyjątku - znam tatę na wózku inwalidzkim, który
                  pracuje i utrzymuje swoje dzieci (które mieszkają razem z nim).

                  Sędzia napisała w 'moim' uzasadnieniu w jednej kwestii, że kieruje
                  się nie tylko złożonymi dowodami ale i doświadczeniem życiowym.
                  Myślę, że również doświadczenie życiowe powinno sędziom podpowiadać
                  co robić z takimi niezdolnymi do pracy tatusiami.

                  Zgadzam się, że sąd nie może kierować się swoimi dochodami i nie
                  może ich przekładać np. na sytuację ubogiej rodziny robotniczej. Ale
                  są takie sytuacje kiedy tata jest biznesmenem zarabiającym np.
                  blisko sto tysięcy złotych netto miesięcznie legalnie, a sąd zasądza
                  1.500 zł alimentów na nastoletnie dziecko bo uważa, że jest to górny
                  pułap jego usprawiedliwionych potrzeb. I nie jest to absolutnie
                  przykład wyssany z palca. W takich właśnie sytuacjach sądu nie
                  rozumiem bo sędziowie pewnie też mają dzieci i być może wysyłają je
                  na obozy narciarskie, językowe, do dobrych szkół itd.
    • madziulec Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 14:47
      Pamietaj, by sobie z tego kupic:
      - elegancka wyjsciowa sukienke
      - buty od Manolo Blahnika
      - torebke Chanel

      i obowiazkowo jakies trendy perfumy (nie wode!!).

      Przeciez alimenty sa wykorzystywane na Ciebie...



      A tak na serio: wyc sie chce
      • krolowazla Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 15:06
        gdybym chociaż w tym kosztorysie napisała jakies ceny z kosmosu. Skoro nie
        kupuje dziecku butów za 150 zł, a za 50 to tak napisałam. Koszty nie wyszły duże
        jedzenie, ubrania, kosmetyki, leki i jakieś pierdułki plastyczne zmieściłam w
        800 zł. Fakt chciałam sporo alimentów bo 500 zł
        achhhhh wyć się chce.
        jak ja się ciesze, ze mój partner płaci alimenty jakie płaci, jego była powinna
        go po nogach całować.
        • bsl Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 15:11
          że co ?
          ze po nogach całować ??
          ale mnie rozbawilaś teraz big_grin
          • krolowazla Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 15:18
            No dokładnie, bo gdyby miała takie przejścia z aliemntami jak tu dziewczyny na
            forum - to by pewnie się załamał.


            Jednak są faceci, którzy rozumieją, ze jak dziecko mają , to utrzymac je tez muszą.
            • bella_wera Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 15:26
              No dokładnie, bo gdyby miała takie przejścia z aliemntami jak tu
              dziewczyny na
              > forum - to by pewnie się załamał.
              >

              Nie wiem cy by sie załamał czy nie ale nie ma za co dziekować ani po
              nogach całowac ze facet wykonuje wyrok sądu.
              • yazaman Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 18:02
                Koniecznie porozglądaj się za jakimś dobrym doradcą inwestycyjnym!
                Wiesz jak jest - człowiek niby wie jak inwestować większą kasę, ale
                co specjalista to specjalista!
                I nie poddaj się pokusie - nic co 'przejedzone' nie przyniesie
                zysków w przyszłości!

                (na marginesie: mój ex zapytany czemu alimenty 'płatne z góry'
                dostaję coraz bardziej 'z dołu' miesiąca - odpowiedział naprawdę
                serio zdziwiony: "no coś ty, przecieć ja zarządzam swoimi finansami,
                taki pieniądz na konie robi pieniądz!" Zjechałam... ;O)
                • bsl Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 18:04
                  big_grinD
                  mój sie od dna podobno odbija ale mu cięzko idzie bo deszcz pada wink)
      • mama_ameleczki Re: alimenty - po sprawie 24.06.09, 21:59
        madziulec napisała:

        > Pamietaj, by sobie z tego kupic:
        > - elegancka wyjsciowa sukienke
        > - buty od Manolo Blahnika
        > - torebke Chanel
        >
        > i obowiazkowo jakies trendy perfumy (nie wode!!).
        >
        > Przeciez alimenty sa wykorzystywane na Ciebie...
        >
        > i nie zapomnij tez o czestych wizytach u fryzjera i kosmetyczkiwink
        > A tak serio to wspolczuje

        • morekac Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 15:55
          Przede wszystkim pamiętaj o tipsach...
    • karolina.carrera Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 09:30
      No a mnie własnie obniżono alimenty o 100 zł. To znaczy tak naprawdę nie mnie,
      tylko mojej córce, ale "kochany tatuś" chyba sobie z tego sprawy nie zdaje.
      Zrobił sobie bachora i na ten argument sie powoływał. Sędzina czytając
      uzasadnienie cały czas mówiła o tym, ze koszty utrzymania mojej córki ciągle
      rosną i to widać w wykazanych przeze mnie FV itd. No i ucięła mu 100 zł sad Paranoja
      • krolowazla Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 11:04
        U mnie uzasadnienie ustne było, więc teraz czekam jak to uzasadni na piśmie.
        Ale z tego co sędzina mówiła, wynikało, ze wzieła pod uwage to, że ojciec jest
        na rencie i pracuje, ale pomagają mu finansowo rodzice jeszcze, a ja nie mam
        żadnych kosztów mieszkania, bo mieszkam z partnerem w jego domu. Zupełnie nie
        obeszło jej to, ze dokładam się do rachunków.
        Fakt, że miesięcznie mamy tyle samo dochodu - ja wynagrodzenie, a ex
        wynagrodzenie i renta - zupełnie sędziny nie obeszło.
        • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 21:10
          Hej! A ja myslałam, ze dostalam smiesznie niskie alimenty na 7
          miesieczne, wtedy dziecko. Wspolczuje Ci!..Bardzo Was prosze-nie
          piszcie o biednym zywocie, bez mozliwosci strajkowania Sedzow! Bo z
          nimi jest tak, jak z pielegniarkami-wiekszisc nadal sadzi, ze te
          ostatnie nadal zarabiaja po 800zł. Oczywiscie, nie mozna porownac
          zarobkow sedziny do zarobkow pielegniarki, ale sposob stereotypowego
          myslenia jest ten sam!
          Doskonale wiem, ile zarabia taka sedzina w sadzie rodzinnym w moim
          miescie! Daletego mysle, ze one z przyzwyczajenia zasadzaja te
          smieszne kwoty, bo zakladaja, ze kazda kobieta zarabia tyle, co one
          wiec 200 zl starczy na ,,waciki" i wyrko bedzie sprawiedliwy.
          Czy Wy zdajecie sobie sprawe z tego, ze te przyslowiowe 200zł to nie
          jest nawet 50euro?
          A co bedzie jak zmieni nam sie waluta?
          Wiecie co, to jest 50 euro w krajach, ktore maja juz ta walute w
          obiegu? Powiem nieelegancko-guw..no!
          Z tego co widze, to ja bylam chyba cudotworca, skoro teoretycznie
          zostawilam ekasa z 200zł na zyciesmile
          Dodam, ze ma jeszcze jedno dziecko na ktore placi alimenty!
          • madziulec Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 21:15
            Zaraz, zaraz.
            Na waciki mialo nie wystarczyc 400 USD.

            liczac po dzisiejszym kursie to lekko ponad 1200 PLN.
            Czyli ile musialabym dostawac alimentow, by mi na waciki wystarczylo, nie
            wspominajac juz o tipsach? (podobno kosztuja okolo 120 PLN)
            • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 22:36
              Oj Madziulecsmile Ty chciałabyś mieć wszystko!!smile

              Samotne matki wszak wyzyskuja biednych ojców swoich dzieci, ale
              doskonale wiedzą, że albo wyjazd na Bora-bora albo na Kanary, a Ty
              chcesz mieć wszystko od ręki, na razsmile!
              • madziulec Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 22:41
                Kanary sa passe wink
                Nie wymagaj ode mnie bym tam jezdzila wink
                • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 22:44
                  Przepraszam, że Cię uraziłamwink Zapomniałam, że masz alimenty z ,,
                  wyższej półki"smile)) i nie kfalifikujesz się do tych 200złsmile)
                  • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 25.06.09, 22:46
                    Ale nie kłamsmile na tipsy Cię stać!! Zresztą każdą na tym forum, bo
                    chyba nikt tutaj nie dostał mniej niż 120zł alimentów??
                    • madziulec Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 00:36
                      Oj podalam zla cene wink
                      pierwszy lepszy adres (nie bylam tam, wiec przepraszam, ale prosze nei brac tego
                      za reklame) www.frenchmanicure.pl/cennik.php
                      i co?
                      240 PLN wink

                      Czyli sa tu takie, gdzie sie nie da nawet porzadnych tipsow za alimenty zrobic.
                      A przeciez te walkonie sugeruja, ze dziewczyny nie dosc, ze tipsy robia, to
                      perfumy francuskie oryginalne kupuja, nie mowiac o rzeczach wspomnianych przeze
                      mnie wczesniej wink
                      • krolowazla Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 08:15
                        dziewczyny wczoraj rozmawiałam z siostrą i żaliłam jej się , ze takie aliemnety
                        dostałam. Podsłuchała nas starsza pani i wtrąciła się w rozmowę.
                        Powiedział, ze na drugi raz mam iść do sądu w nieumytych włosach, nieumalowana,
                        w starych, moż enawet przybrudzonych ciuchach - to wtedy dostanę większe
                        alimenty. A skoro wyglądałam tak jak teraz - to nie dziwne , ze nie dali mi
                        alimentów wiekszych.

                        Co o tym myslicie?? czy ja mam jak łajza chodzić do sądu ubrana???
                        • karolina331 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 10:52
                          Nie jak łajza, ale jak kobieta, która przyszła załatwić sprawę w
                          instytucji zaufania publicznego.
                          Czyli.
                          Czarne spodnie (spódnica z wielu względów odpada), biała, skromna
                          bluzka, czarna marynarka, kamizelka lub sweter (w zależności od pory
                          roku). Płaszcz zdjąć na korytarzu.
                          Ewentualnie można się ubrać w szarości lub granat.
                          Włosy czyste, skromnie uczesane. Paznokcie krótko obcięte,
                          pomalowane na jasno. Makijaż bardzo dyskretny.
                          Torebka skromna, pantofle czarne.
                          Zachowywać się należy spokojnie i z godnością.
                          Zwracać się TYLKO do sądu i ZAWSZE "wysoki sądzie".
                          Mówić głośno, wyraźnie i na temat (można posiłkować się swoimi
                          notatkami, aby niczego nie przeoczyć).
                          Przeczytać dokładnie protokół zamim się go podpisze.
                          • krolowazla Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 11:16
                            Ja się własnie tak ubieram zawsze do sądu. Ja się tak ubieram na codzien do
                            pracy, z racji mojego zawodu. czysto , schludnie, bez wyzywających dekoldów,
                            makijaż dyskretny itp.
                          • morekac Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 16:55
                            Zdaje się, że żadna róznica, jeśli chodzi o wysokość alimentów, czy
                            będzie się tak ubraną czy pójdzie się w tipsach, spódnicy (dlaczego
                            odpada?) i w innych kolorach niż żałobne. Z punktu widzenia prawa
                            nie powinno mieć to wpływu na wysokość alimentów dla dziecka (nie
                            dla tipsów).
                          • chalsia Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 23:47
                            > Przeczytać dokładnie protokół zamim się go podpisze.

                            tyle tylko, że protokołu z rozprawy w sadzie się nie podpisuje
                      • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:10
                        Nie badzmy az tak zmanierowanewink Tipsy da sie zrobic i za 120zl.

                        A tak na marginesiesmile...ostatnio kupiłam sobie francuski perfum-
                        dodam ze oryginalnysmile Nie podam marki, żeby nie robic reklamy, ale
                        jego rodzaj Mademoiselle. Polecam, swietny zapach!!
                        • madziulec Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:19
                          Nie no wink
                          Nie badzmy minimalistkami.

                          Da sie wiele rzeczy za mniejsze pieniadze.
                          To tak jak tu dziewczyny pisza: da sie wyzywic dziecko jedzeniem second-hand
                          (typ biedronka), da sie ubrac to dziecko w ubrania typu second-hand, da sie
                          jezdzic po znajomych czy pod namiot autostopem.
                          Oczywiscie to wszystko ma urok, szczegolnie te wakacje.

                          W pewnym jednak wieku zaczynasz wygladasz jak pajac, bo nie mozesz dluzej nosic
                          przykrotkich spodeneczek, organizm domaga sie wlasciwego jedzenia, a Ty sama
                          czasem cieplej wody do umycia sie.


                          Stad oczywiscie takie moze dziwne nawiazanie do tych tipsow za 250..
                          Ale jesli chce sie kupic dobre buty dziecku na zime to zostanie dokaldnie 50 zl.
                          Czy wystarczy na 1 wyjscie do kina?
                          • annula09 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:29
                            moje zarobki nie są wysokie ojca wręcz przeciwnie dlatego bede się starać choć nie powiedziane że dostane.
                            i tu się z tobą zgodze..dlaczego to my matki zawsze musimy wybierac minimalizm?? dlaczego musimy zawsze wybierac pomiedzy?? jak kupie to , to nie wystarczy juz na to..TATUSIOWIE nie wybieraja..zapewniam
                        • annula09 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:24
                          zapach swietny, potwierdzam ale toż to całe alimentysmile)
                          • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:29
                            annula09 napisała:

                            > zapach swietny, potwierdzam ale toż to całe alimentysmile)

                            Nie prawdasmile)) zostało jeszcze na wyciki!!!!
    • annula09 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 19:22
      właśnie szykuje się do podwyższenia alimentów o 100%.Zrobiłam zestawienie kosztów i szczerze mówiąc dokładnie wyszło tyle o ile bede się ubiegac.Czytając jaką PODWYŻKE sądy zasądzają nie wiem czy płakac czy się śmiać..az trudno uwierzyć,że są jeszcze alimenty w kwocie 250 zł..żenada
      • madziulec Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 19:35
        Moje dziecko ma wlasnie orzeczony zespol aspergera.
        Z czystej ciekawosci zapytalam na innym forum ile kosztuje terapia miesiecznie.
        I.. no wlasnie.
        Ja dostaje jak na warunki tego forum calkiem niezle alimenty, bo 800 zl.
        Przyznane az tak "wysokie", bo dziecko jest chore od urodzenia.

        A teraz jak bym chciala, by ojciec ponosil koszt terapii to powinnam zadac
        jakies 4000 miesiecznie
        (forum.gazeta.pl/forum/w,10034,96787348,97058682,Re_ceny_terapii_dla_ZA_Warszawa_.html?wv.x=2)

        Nie wliczone sa tu dojazdy, moj czas, ktory przeciez tez poswiecam, bo terapia
        wymaga tego, by dziecko bylo na tych zajeciach.
        A... terapia moze dac to, ze za 2 lata maly pojdzie do normalnej szkoly. Szansa
        jest, wiec warto.

        A! Jeszcze ciekawostka.. Turnus rehabilitacyjny na 1 tydzien kosztuje cos kolo
        3.000. Zima. Wybieram sie.
        Bez wzgledu na to czy ojciec kase da czy nie.
        Bo mam go gdzies.
        • annula09 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 19:57
          madziulec napisała:

          > Ja dostaje jak na warunki tego forum calkiem niezle alimenty, bo 800 zl.
          > Przyznane az tak "wysokie", bo dziecko jest chore od urodzenia.

          Ja o takie bede się starać choć moje dziecko jest zdrowe.
          • madziulec Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:11
            Ja dostalam takie w 2004 roku i mimo kilku prob podwyzszenia niestety sie nie udalo.

            Co wcale nie znaczy, ze komus si enie uda.
            Po prostu wychodzi na to, ze moje zarobki sa za wysokie, a 2 domy ojca dziecka
            nie maja znaczenia przy chorobach dziecka i przez to zwiekszonych wydatkach
        • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:04
          Ktoś tu pisał o biednych, 30-40-letnich ojacach, rencistach.
          Osobiście uważam, że w Polsce jest zbyt dużo tych, ktorzy cierpia
          na tzw.,,rentotropie"smile))
          Nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ale nasz kraj zajmuje najwyższe
          miejsce co, do ludzi bedących na rentach.
          Na upartego sama moglabym zostac tego typu rencistka i wzmocnic
          nasze statystyki.
          Mam poważne dysfunkcje kregosłupa. Osobiscie znam taka jedna,
          cierpiaca na to samo i jest na renciesmile) Smiechu warte!!

          ... Jeśli taki, typowy Polski rencista był w stanie zrobić dziecko,
          to powinnien je również utrzymywać! I to tyle na ten temat!
          • madziulec Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:15
            Zjawa.
            9 lat temu mialam operacje kregoslupa. Mam usztywniony przez to kregoslup szyjny
            (dokaldnie odcinek c4-c5-c6).
            Umowilam sie wtedy z moim szefem, ze bede dlugo (pol roku) na zwolnieniu i bede
            miala rehabilitacje.
            On sie zgodzil, ale zus wyslal mnie na taki smieszny turnus rehabilitacyjny.

            W ciagu dnia pacjenci "umierali", nie mogli sie ruszac i w ogole wymagali prawi
            epomocy przy chodzeniu. Wieczorem .. ozdrowiency wink
            I to tak, ze na parkiecie jeden noge zlamal wink

            Problem byl taki, ze na koniec turnusu byl lekarz (mial moc orzecznika zuc) i
            wiekszosci renty odebral, bo sie okazalo, ze sa sciemniaczami.

            Tak to wyglada w wielu przypadkach
            • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 26.06.09, 20:35
              Wiesz, mimo wszystko takie zachowania naleza do rzadkości!!
              Z reguły jak ktoś ma znajomości i odpowiednie fundusze to zostaje
              dozywotnim rencista! A ci którym sie należy, borykaja sie z czestymi
              komisjami.
    • tika-tika Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 00:32
      ...tragedia.... na co ma wystarczyć to 250zł???????????
      na jedzenie czy kosmetyki i odzież? może dać takie pieniądze
      tej "osobie" niech się za nie utrzyma ......
      Mój synek dostał 450 też cieniutko ale mam jeszcze 450 z opieki i
      jakos ciągniemy .
      pozdrawiam
      • madziulec Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 01:02
        Powiedz tak zupelnie szczerze, 900 zl co to jest?

        Jak napisalam, mozna miec "uzywana" zywnosc, uzywane ubrania..
        Tylko tak naprawde mozna to stosowac wg mnie do pewnego momentu.
        Bo nadchodzi chwila, gdzi edziecko potrzebuje ciuchod, mp3-ki itp po to, by byc
        akceptowanym przez rowiesnikow, bo to jest standard.
        A tu spodenki dla nastolatki 200, buciki .. pewnie podobnie..
        I koszty leca w gore.

        Jasne, mozna pisac i mowic: ja wychowuje dziecko w poczuciu innych wartosci. Ale
        to tylko oszukiwanie zarowno samego siebie jak i tego dziecka. Bo dziecko idzie
        jednak do szkoly, wychodzi do znajomych, chce pojsc do kina, pojechac na zielona
        szkole...


        I co?
        Za co???
        • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 10:12
          Madziulec-sluszna uwaga!!!
          Ja, na razie nie mysle o tym, bo mam małe dziecko...wole sie nie
          dolowac!
          ...A ty nie pomyslałas o tych biednych ojacachsmile??
          Ty chcesz kupowac mp3 dziecku, a taki przecientny alimenciarz jest
          albo na rencie, albo zarabia ,, formalnie" minimum sr. krajowej.
          Ale z Ciebie sepsmile))))
          • madziulec Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 10:16
            Wiec dlatego ja zaczynam patrzec na czesc rzeczy z dystansemwink

            Widac jak juz kiedys pisalam ciekawa zaleznosc: facet jak babe zostawi (sorki,
            ze pisze babe) to oczywiscie pijak i narkoman - sama sprawdz wink

            A z kolei facet ukrywa dochody ... Dla mnie to kompletnie niepojete, przeciez
            cywilizowany czlowiek powinien probowac placic nawet wlasnie "w naturze" typu:
            kupowac ciuchy, oplacac przedszkole...
            Tylko, ze ci ludzie nie chca tego robic, bo wtedy wyszloby na korzysc matek, ze
            niestety tyle rzeczywisci ekosztuje utrzymanie dziecka
          • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 10:21
            Moj tak zrobil-na okres toczacego sie postepowania, zatrudnil sie za
            najnizsza krajowa, tj 1000złsmile))) Po zakonczonej sprawie zwolnil
            sie, bo jak twirdzil praca byla zbyt meczacasmile)) i musi odpoczac-
            przepracowal az 5 miesiecy!! W chwili obecnej nic nie robi, bo
            sa...wakacje!!!smile)I tez,, mu sie nalezy cos od zycia".
            Zamiezam wniesc sprawe do sadu o podwyzszenie alimentow, nie bede
            czekac az dziecko pojdzie do przedszkola, bo juz teraz znaczaca
            wzroslo jego urtrzymanie!
            Chce podwyzszyc alimenty o 200zl!. Nie jestem zachlannasmile)
            Oczywiscie biedny tata bedzie sie powolywac na ogolno swiatowy
            kryzys gospodarczy, ale jestem dobrej mysli. Troche zepsuje mu ta
            sielanke wakacyjnasmile
            • madziulec Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 10:48
              Ja probowalam wlasnie przeforsowac podwyzke o 200 PLN.
              Poprzednie alimenty zasdzone w 2004 roku.

              I okazalo sie, ze nei moge, bo tatus dziecka buduje dom (drugi) i ma w zwiazku z
              tym kredyt, poza tym... ma dziecko i .. tu hit dnia!! musi partycypowac w
              koszcie utrzymania dziecka swojej zony, bo ona zrezygnowala z alimentow wink


              W zwiazku z czym moje dziecko moze zyc powietrzem wink
              Uwielbiam takich ludzi, przy okazji kochajac sad, za bardzo "logiczne" uzasadnienie
              • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 10:53
                Madziulec, a sprobuj jeszcze raz!
                Moze trafisz na innego sedzie!
                To jest jakies chore!!
                Twoje dziecko ma cierpiec z tego powodu, ze tatus buduje dom dla
                drugiego dziecka i swojej zony?
                A Twoje dziecko co?? Zostalo bez ojca, jego pomocy mentalnej,
                fizycznej?
                Skoro nie stac go na utrzymanie pierwszego dziecka to po co robił
                drugie? Jego problem... i tak powinien uargimentowac to sad, ale
                dobrze wiemy, ze w Polskich sadach nie ma co szukac sprawiedliwosci!
                Jednak uwazam, ze powinnas sprobowaj jeszcze raz!!
                • zjawa1 Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 10:55
                  sorysmile sedziegosmile)) tak sie zdenerwowalam,ze az glupoty wypisujesmile)
                • madziulec Re: alimenty - po sprawie 27.06.09, 11:08
                  Ale ja probowalam wink
                  I probowalam co wiecej potem apelacje pisac.

                  Powiem Ci: rezygnuje, bo to nei ma sensu.
                  Tu u mnie w sadzie jest tylko jeden sedzia (kobieta) w wydziale rodzinnym, a w
                  okregowym trafiam na 3 panie, ktore nawet nei zauwazyly, ze na apelacje ojciec
                  sie nie zjawia...

                  To nikogo nie interesuje. Przeciez dostaje "zawrotna" kwote 800 PLN, za ktora
                  powinnam jeszcze wyzywic siebie i splacic kredyt wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka