Dodaj do ulubionych

terapia małżeńska

22.12.03, 23:10
chciałam zapytac dziewczyny, czy macie jakies wlasne doswiadczenia w tym
temacie. bo moj maz chce bysmy skorzystali z tej formy pomocy. czy moze
probowałyscie ratowac wasze malzenstwa/zwiazki przy pomocy terapeuty? w
naszym malżenstwie dzieje sie obecnie bardzo zle,chce odejsć od niego, on
chce to ratować, wlaściwie trzyma mnie teraz przy sobie "na siłe" (to
oczywiscie tylko skrót myslowy). przede wszystkim interesowałaby mnie
skuteczność takich terapii, i wogóle co się podczas takich sesji dzieje?
Obserwuj wątek
    • ziniam Re: terapia małżeńska 23.12.03, 09:48
      Witaj Delfina!
      Myślę, że to najlepszy sposób na ratowanie małżeństwa.
      Gratuluję odwagi. Niewiele par decyduje sie na pójście do terapeuty. Często
      korzystją z tzw. domowych sposobów: kolejne dziecko, przeprowadzka, rozstanie.
      Akurat to wszystko tylko sprawę zaognia i tworzy dodatkowe konflikty.
      A terapeuta pokaże Wam i nazwie po imieniu to co Was dręczy, gdzie są punkty
      newralgiczne i jak je rozwiązać, czego oboje oczekujecie i jak to sobie
      przekazać, żeby było zrozumiane i czy, przede wszystkim, jesteście w stanie to
      rozwiązac, bo przecież nic na siłę.
      Życzę powodzenia, daj znać jak poszło!
      Pozdrawiam i wesołych swiąt!
    • ziniam Re: terapia małżeńska 23.12.03, 09:50
      Witaj Delfina!
      Myślę, że to najlepszy sposób na ratowanie małżeństwa.
      Gratuluję odwagi. Niewiele par decyduje sie na pójście do terapeuty. Często
      korzystją z tzw. domowych sposobów: kolejne dziecko, przeprowadzka, rozstanie.
      Akurat to wszystko tylko sprawę zaognia i tworzy dodatkowe konflikty.
      A terapeuta pokaże Wam i nazwie po imieniu to co Was dręczy, gdzie są punkty
      newralgiczne i jak je rozwiązać, czego oboje oczekujecie i jak to sobie
      przekazać, żeby było zrozumiane i czy, przede wszystkim, jesteście w stanie to
      rozwiązac, bo przecież nic na siłę. No chyba , że jest ktoś trzeci, wtedy nic
      sie nie poradzi...
      Życzę powodzenia, daj znać jak poszło!
      Pozdrawiam i wesołych swiąt!
    • serengetti Re: terapia małżeńska 23.12.03, 11:27
      Delfina, popieram terapię z całą mocą. I zazdroszczę tego, że masz mimo
      wszystko mądrego męża. Mój nigdy nie chciał spróbować terapii no i rozstaliśmy
      się. Myślę, że warto ratować każdy związek. Trzymam kciuki, dziewczyno.
      Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka