Dodaj do ulubionych

wredne ssaki;)

12.09.09, 16:08
Czekałaś tyle miesięcy, często dotykały Cię wszelkie dolegliwości,
które dzielnie znosiłaś. Wszystko to dla niego, największego cudu
świata. Rodziłaś w pocie czoła, ból był tak kosmiczny i tak
niesamowity, że w życiu większego nie doświadczyłaś, aż w końcu jest
wyczekane niemowle, któremu chcesz dac wszystko co najlepsze.
Pierwsza noc nieprzespana, dajesz pierś, ledwo żyjesz, nie chce
ssac, krzyczy, naciskasz pierś pusta i tak do śwtu walczycie
dzielnie i ono i ty. Zasypiacie, za chwile to samo, brak pomocy
pierwsze łzy, poczucie winy. Wychodzicie do domu, wszędzie lepiej
niż w szpitalu, jakie szczęście, że omineła was żółtaczka. Wreście
napływ pokarmu, dziecie ssie do oporu stajesz się jego własnością.
Noce nie przespane, dnie przeje... Kochasz i płaczesz, chcesz i nie
potrafisz. Marzysz o jednym dniu i jednej nocy tylko dla siebie,
tylko w ciszy. Twoje poranione piersi dziecko miendoli jeszcze
bardziej, żywy ogień, znów ból niesamowity, płaczesz, ale dzielnie
trwasz dalej. Zachartowały się, Chwała Bogu. Koliki, Matko dlaczego
u nas? Dziecko sąsiadki śpi dnie i noce. Cierpie wraz z ssakiem.
Dzień podobny do dnia, rutyna, brak czasu dla siebie i partnera,
złośc, płacz, poczucie winy. Aż w końcu nadchodzi czas gdy dziecko
odmienia jakaś Święta Siła i jest już tak jak sobie wyobrażałaś,
masa radości i uśmiech SSAKA najwredniejszej i najukochańszej istoty
jaką obdarował los każdą z Nas. Więcej błędów nie pamiętam, a za
resztę proszę o wybaczeniebig_grin
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: wredne ssaki;) 12.09.09, 16:35
      ..a sasiadka, rownie mloda mama, dokladnie tak samo zazdrosci Tobie
      spokojnego, spiacego noworodka smile
      A potem mija kilka miesiecy, potem lat, i czytajac takie wspomnienia
      usmiechasz sie sama do siebie, ze takie banalne rzeczy wydawaly sie
      koncem swiata i koncem wytrzymalosci psychofizycznej matki...
      • pikka6 Re: wredne ssaki;) 12.09.09, 19:38
        z mych ust i sersa wyjęte... uncertain aż w końcu zaczęły wyłazić zęby i wszystko
        zaczęło się od początku uncertain

        https://lilypie.com/pic/2009/08/19/nJFf.jpghttps://lb1m.lilypie.com/vIhSp2.png
        • sierlena Re: wredne ssaki;) 12.09.09, 20:24
          Wzruszające. tym bardziej, że tez to przeżyłam, pierwsza noc w szpitalu
          była nie przespana, nie miałam pokarmu, córka cały czas jadła ja odrywałam
          ja to ona płakała....nie zmrużyłam oka nawet na 5 min. ale warto!!!! Dziś
          ma 6miesięcy i dalej karmimysmile jest najukochańszym moim skarbem. Bardzo ją
          kochamysmile
          • pinkdot Re: wredne ssaki;) 13.09.09, 09:23
            Ja pamiętam swoją pierwszą i jedyną noc w szpitalu jako również nie przespaną
            ale w moim przypadku maluszek słodko chrapał, a to ja byłam tak podekscytowana,
            że nareszcie jest, że po prostu nie mogłam się przestać w niego wpatrywaćsmile.
            Teraz wydaje mi się nieprawdopodobne jak po ponad 2-dniowym porodzie można mieć
            tyle energii...mój mąż zasnął snem sprawiedliwego (był razem ze mną cały czas) a
            mnie nosiłosmile.
            A poranione sutki i wycie przy karmieniu (moje, nie dziecka) też było...dopóki
            nie zadzwoniłam do pani Moniki z karmienia piersiąsmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka