25.09.09, 15:58
Kochane palnuję dzidzię karmić piersią, ale nie wiem jak to będzie z
pokarmem. Czy trzeba w razie czego zakupić od razu jakąś butelkę do
szpitala? Jeśli tak to jaka? No i co do picia. Też musi być hcyba
osobna prawda? i Czy w szpitalu jest ona potrzebna czy dopiero w domu?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: butelki 25.09.09, 16:17
      jesli chcesz karmic piersia, to zadne butelki ani smoczki nie sa Ci
      do niczego potrzebne, chyba jedynie po to, zeby kusily do zlego wink
      Chcesz karmic piersia, to lepiej zainwestuj w wiedze na temat
      laktacji (krucho z tym u Ciebie), niz w butelki.
      Zapraszam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
      • czarny_eda82 Re: butelki 25.09.09, 16:26
        karmię piersią i nie uwazam że butelki to coś złego, mam 3 a nawt po
        to by pokarm odciągać !! wiec tak mam dwie do mleka i jedną do
        herbatki chociaz rzadko ja podaje ale mam razem 3. Czy tu wszyscy są
        nawiedzeni z tym karmieniem piersią !! Ja sam to robię ale nie
        uwazam że posiadanie butelek to coś złego. I równiez nie uwałam że
        twoja wiedza na temat karmienia piersią jest zerowa, pozdarawiam.
        • joshima Re: butelki 26.09.09, 20:48
          czarny_eda82 napisała:

          > Czy tu wszyscy są nawiedzeni z tym karmieniem piersią !!

          Tutaj nie, dopiero na forum karmienia piersią i na forum długiego karmienia
          piersią wink

          Też mam butelki, dla odmiany cztery. Jedną kupiłam na wszelki wypadek, bo nigdy
          nic nie wiadomo. Druga była w komplecie z laktatorem. Dwie dostałam od
          szwagierki, która oszalała na punkcje mojej córki (sama ma dorastających synów).
          Z tego kompletu tylko jedna nie pasuje do laktatora, więc jest nawet nie
          odpakowana. Reszty używam jak mam odciągnąć, przechować lub podgrzać mleko.
          Nigdy mnie nie kusiły do niczego niecnego.

          Kiedy dziecko jest w odpowiednim wieku do podawania płynów innych niż mleko
          lepszym pomysłem jest kubek niekapek z miękkim sylikonowym ustnikiem. Od dwóch
          tygodni takiego używam (sporadycznie) Tym samym smoczki od butelek pozostały
          dziewicze, a to już sześc miesięcy.
      • mar_rog Re: butelki 28.09.09, 10:06
        No właśnie dlatego, że wiem jak wygląda laktacja, pytam o takie
        rzeczy. Wiesz, nie każdy musi mieć pokarm-to po pierwsze. Czasem
        trzeba dzidzie dokarmić-to po drugie. A po trzecie od czasu do czasu
        trezba dziecku podać np jakąś herbatkę. Po czwarte-do odciągania
        pokarmu i jego przechowywania też się przydają. Dlatego pytam jakie??
        Więc nie pisz proszę, że kiepsko u mnie z wiedzą, skoro chcę bardziej
        doświadczone mamy zapytać, jakich butelek używają!!
        • joshima Re: butelki 28.09.09, 11:21
          Zrozum kilka rzeczy. Naprawdę cholernie rzadko kobieta rzeczywiście nie ma
          pokarmu. Większości przypadków to zwykłe nieporozumienie i wiara w jakieś głupie
          mity. Naprawdę cholernie rzadko pojawia się rzeczywista potrzeba dokarmiania
          dziecka. Jak zaistnieje to spokojnie zdążysz kupić butlę. Naprawdę aż do
          szóstego miesiąca życia nie trzeba dawać dziecku do picia nic poza piersią,
          szczególnie zimą (bo latem to może faktycznie zaistnieć taka potrzeba) a po
          szóstym miesiącu to albo sobie kupisz butlę albo zainwestujesz w niekapek 6+
          • falka32 Re: butelki 28.09.09, 18:56
            Ja się podpiszę pod Joshimią. Dlatego Mruwa ci zarzuca brak wiedzy, bo z twojego
            pierwszego postu wynika, że uważasz możliwość karmienia za równie prawdopodobną,
            jak niemożnośc karmienia.
            Z drugiej strony - nie kupowanie butelki żeby nie ulec pokusie podania butelki
            też jest czynieniem pewnych założeń wobec osoby potencjalnie karmiącej i to dość
            konkretnych założeń. Personel okołoporodowo - pediatryczny, z którym miałam do
            czynienia, traktował mnie w podobny sposób nie raz, choć tłumaczyłam jak komu
            dobremu, że nie, nie zamierzam przechodzić na butelkę, że karmię trzecie dziecko
            i nie widzę problemu, że znam siebie, dziecko i swoją laktację, że nie widzę
            najmniejszego powodu, żeby rezygnować z karmienia piersią - i tak byłam
            traktowana jako z góry podejrzana o niecną chęć przejścia ukradkiem na butelkę
            albo o podświadome sabotowanie własnej laktacji, tylko nie przyznająca się do
            tego. Naprawdę, odechciewało mi się z nimi gadać i udowadniać, że nie jestem
            wielbłądem.
        • mruwa9 Re: butelki 28.09.09, 12:10
          toz doczytaj,co pisalam, ze gdyby naprawde zaszla koniecznosc
          dokarmienia noworodka, to przy zamiarze karmienia piersia najlepiej
          jest dokarmiac bezbutelkowo i bezsmoczkowo, a strzykawek w szpitalu
          jest pod dostatkiem (kupic samemu w aptece tez nie problem). W
          ostatnim (jak na razie) poscie dziewczyna radzi ci butelke
          antykolkowa za kilkadziesiat zlotych. Nie masz innych wydatkow czy
          nie sprawia Ci roznicy pozbycie sie takiej kwoty na oby zbedna
          rzecz, Twoja sprawa. Jesli zrezygnujesz z karmienia piersia,
          bedziesz miala mnostwo czasu i mnostwo okazji, zeby dokupic
          odpowiedni sprzet do karmienia sztucznego. Na starcie to wszystko to
          po prostu pieniadz wyzucony w bloto. no, ale to Twoj pieniadz, mnie
          nic do niego wink
          jest jeszcze jedna sprawa: gdy sie na wszelki wypadek nakupi
          butelek , smoczkow i mieszanek, to pokusa, aby ich uzyc jest
          znacznie wieksza, niz w przypadku, gdy sie takich rzeczy w domu nie
          ma i w pierwszym rzedzie probuje rozwiazac potencjalne problemy w
          taki sposob, ay moc kontynuowac karmienie piersia, bez uciekania sie
          do dokarmiania.
          IMHO wiekszy sens niz butelki ma zainwestowanie w chuste, zeby moc
          nosic noworodka przy sobie, przy piersi.
          • mar_rog Re: butelki 28.09.09, 13:01
            ok, to Twoje zdanie... dziękuję za opinię.
        • mar_rog Re: butelki 28.09.09, 12:59
          to do mruwy było...
    • czarny_eda82 Re: butelki 25.09.09, 16:27
      przeprawszam "krucha"
    • beliska Re: butelki 25.09.09, 16:52
      W klinice gdzie rodziłam młodą nie było potrzeby posiadania butelki, bo pielęgniarki w razie czego mialy swoje i tymi karmiły.
      W domu miałam butelki avent ze smoczkami antykolkowymi-dwie, dużą i małą. Potem dostałam inne butle ze smoczkami o najmnijeszym przepływie.
      Pierwszy raz uzyłam, jak zaczęłam córkę przyuczac do picia z butli-miała 4msce. Nie mialam problemów z karmieniem i wygodniej było mi podac pierś, a i zawsze młoda była ze mną. Dobrze miec butelki przygotowane, mogą sobie stac przecież albo uzyjesz nagle i niespodziewanie.
      • czerwcoweszczescie Re: butelki 26.09.09, 17:25
        ja kupilam przed porodem tez 3 buteli Avent, dwie male i jedna duza, ogolnie
        bylam bardzo nastawiona na karmienie piersia, ale niestety w ciagu 5tyg
        stracilam mleczko sad, uwazam ze lepiej kupiuc wczesniej butelki bo pozniej
        przydzadza ci sie na pewno, jakbys miala wracac do pracy np.
        pozdrawiam

        Martynka 11.06.2009. godz.20:45 3880g, 56cm smile
    • zazou1980 Re: butelki 26.09.09, 18:46
      w szpitalu w którym rodziłam dzieci były dokarmiane strzykawkami, tak więc
      butelka była niepotrzebna, ale warto mieć choć jedną w domu, żeby np. herbatkę
      koperkową dawać...
    • mika_p Re: butelki 26.09.09, 20:13
      Pokarm będzie - statystycznie rzecz biorąc, masz małe szanse na to, żeby go nie
      było, niedorozwoj gruczołu piersiowego zdarza się bardzo rzadko. Impulsem do
      laktacji jest oddzielenie się łożyska.

      Musisz teraz, póki masz czas, sporo poczytać, żeby poznać mechanizmy laktacyjne
      i zachowanie noworodka, bo inaczej grozi ci, że uwierzysz w często powtarzane
      mity albo błędnie zinterpretujesz rzeczywistość.
      Na przykład tu masz świetny tekst o siarze:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,44686136,44819287,Re_Czym_karmic_po_porodzie_.html
      Dodam jeszcze z własnych doświadczeń:
      W 4. dobie po porodzie spędziłam pół godziny w laktarium, odciągają pokarm -
      miałam nawał, dziecko pod lampami. Nie doszłam nawet do pierwszej kreski na
      butelce (czyli do 30 ml) i mimo, że wydawało mi się, że jestem dobrze
      wydeukowana, załamałam się i chciałam tę nędzną ilość wylać i zniknąć. Tuż przed
      realizacja planu weszła pielęgniarka i otworzyła lodówkę - stała tam bateria
      opisanych butelek, a w każdej tyle co w mojej, ledwo trochę na dnie. Na moje
      zszokowane pytanie odpowiedziała zdziwieniem: no przeciez to jest normalna ilość
      dla 3-4-dniowych dzieci.
      Wiedziałaś o tym, Mar_rog?

      I jeszcze trochę dalej się posunę we wspomnieniach. Wiedziałam, że trzeba karmić
      na żądanie, tak często i tak długo jak dziecko chce. Ale jak Junior miał 2-3
      tygodnie, to codziennie wieczorem, podczas maratonu laktacyjnego stwierdzałam,
      że się poddaję. Gdybym miała w domu butelkę i mleko, to bym podała. Nie miałam,
      no to postanawiałam, że rano kupię i nie będzie powtórki z wieczoru. W dziennym
      świetle świat był lepszy, zastanawiałam się, co mi do głowy strzeliło z tą
      butelką, przecież wszystko jest w porządku - no i nie kupowałam. A wieczorem
      znowu postanawiałam, ze rano kupię. A rano - że nie kupię.

      A po kilkunastu dniach maratony się skróciły.

      11 lat temu nie było takiego bogactwa wiedzy w internecie. Korzystaj.
      • joshima Re: butelki 26.09.09, 20:53
        mika_p napisała:

        > Ale jak Junior miał 2-3
        > tygodnie, to codziennie wieczorem, podczas maratonu laktacyjnego stwierdzałam,
        > że się poddaję. Gdybym miała w domu butelkę i mleko, to bym podała. Nie miałam,
        > no to postanawiałam, że rano kupię i nie będzie powtórki z wieczoru.

        Z pustego to nawet Salomon nie naleje. Wystarczy nie mieć mieszanki do
        napełnienia tej butelki smile
      • duzeq Re: butelki 26.09.09, 22:39
        Jak tak spedzilam dwa tygodnie, a nie cztery doby. I wycieklo mi
        moze 10 ml przez caly ten okres. Wiec butelka zawsze moze sie
        przydac, tym bardziej, ze matki sa rozne i rozna maja odpornosc.
        Teoria laktacyjna to jedna sprawa, praktyka - to druga.
        BAAAAAAARDZO rozna.
    • tasia_tk Re: butelki 26.09.09, 22:58
      karmię piersią, butelkę mam jedną, zbędny zakup, kupiłam latem,
      myślałam ze w upały bede dopajać, teraz mały ma w niej wodę i
      raczej się nią bawi, bo pić i tak za wiele nie pije. Popieram to co
      napisała jedna z dziewczyn o wiedzy na temat karmienia piersią,
      warto poczytać, a potem nie mieć problemu np. z przystawieniem
      dziecka do piersi, wiem z doswiadczenia, czytałam i nie miałam
      problemu z bolącymi sutkami, a koleżanki uprzedzały ze na początku
      jest to koszmar, pokarmu też miałam duuużo, bo dałam dziecku ssać
      ile chciał, nie słuchając pediatry, który mówił żeby dziecku nie
      dawać tyle, bo niemowlęta często chcą więcej, niż im potrzeba...
      • matylda07_2007 Re: butelki 26.09.09, 23:07
        Jeśli masz w mieście jakieś tesco otwarte 24 h na dobę i ofiarnego męża, to może nie...
        Byłam baaardzo nastawiona na karmienie piersią, ale niestety baaardzo mi nie wyszło.
        Siostra podczas wyprawkowych zakupów patrzyła na mnie jak na kretynkę, że butelki nie chcę...
        Kiedy trzeba było, mąż skoczył do tesco, butelkę i mleko kupił.
        Jeśli nie miałabym czegoś otwartego całą dobę, TERAZ przygotowałabym sobie na początek ze 2 butelki. Małą i większą.
        Nie zbiedniejesz od tego i nie powinno być żal, jeśli nie uzyjesz.
        Ale to tylko moje zdanie. Wypowiedź poprzez pryzmat doswiadczeń.
        • mruwa9 Re: butelki 27.09.09, 09:20
          Jesli sie chce NAPRAWDE karmic piersia, to przy autentycznej
          potrzebie dokarmienia (moze sie zdarzyc) butelka nie jest potrzebna,
          bo dokarmic mozna bezsmoczkowo, np. strzykawka, lyzeczka, z
          plastikowego kieliszka, jak do podawania syropow. Dziecko niezbedny
          pokarm otrzymalo, a mechanizm ssania nie jest zaburzony. Ale
          najczesciej dokarmianie nie jest skutkiem obiektywnej potrzeby tylko
          efektem nadgorliwosci, niezrozumienia fizjologii noworodka i mylnej
          interpretacji jego zachowania, gdy wszelkie objawy niezadowolenia
          czy dyskomfortu sprowadza sie do kwestii najadania sie lub
          nienajadania . I dlatego jesli deklaruje sie zamiar karmienia
          piersia, warto przede wszystkim zainwestowac w wiedze, nie w
          butelki, bo wiedza i zrozumienie fizjologii laktacji pozwala uniknac
          wiekszosci problemow, a w razie ich wystapienia umozliwia ich
          rozwiazanie bez koniecznosci przejscia na karmienie sztuczne "bo
          chcialam, ale nie mialam pokarmu "
          • matylda07_2007 Re: butelki 27.09.09, 10:24
            Wiesz, jeśli ma się infekcję przez całe 8 tygodni karmienia. Infekcję niereagującą na żadne leki + ciągła temperatura, ropień. Doszło jeszcze 40 stopni gorączki, niesamowite wymioty, wizyta na pogotowiu + całkowita kasacja pokarmu, to nie można mówić o braku chęci, a możliwości.
            Znam teorię o zaburzaniu ssania. Akurat wszystkie moje koleżanki mające niemowlaki (jest ich aktualnie kilka-studia + dziewczyny z najbliższego otoczenia), wszystkie karmią piersią, a w momencie, kiedy muszą wyjść z domu (na zajęcia np), odciągnięty pokarm podają w butelce. Każda karmi nadal, dzieci mają już po ok.pół roku. Ssą nadal pierś aż miło.
            Nie u każdego dziecka musi wystąpić zaburzenie techniki ssania.
            • mruwa9 Re: butelki 27.09.09, 11:39
              Ale ciagle chodzi o to, ze butelka NIE JEST artykulem pierwszej
              potrzeby w wyprawce dla noworodka, bo w razie naglej koniecznosci
              ewentualne dorazne dokarmienie mozna przeprowadzic bezbutelkowo. Co
              innego w sytuacjach, o jakich piszesz, gdy w perspektywie ma sie
              karmienie mieszane, z roznych powodow, czy z gory wiadomo, ze karmic
              piersia sie nie bedzie, wtedy kupno butelek moze miec sens i kupic
              odpowiednie oprzyrzadowanie zawsze sie zdazy.
              • falka32 Re: butelki 27.09.09, 15:29
                Ja zawsze miałam na stanie chociaż jedną butelkę, niezależnie od karmienia
                piersią. Bezpieczniej się czułam. Matka nie maszyna, może jej się coś stać, może
                wylądować w szpitalu nieprzytomna, bo się poślizgnie wychodząc z wanny a dziecko
                zostanie z kimś przypadkowym, kto nie będzie umiał nakarmić go sondą czy
                kieliszkiem. Mieszanki są w nocnych sklepach osiedlowych, butelki ze smoczkami
                0+ niekoniecznie.
                • czarny_eda82 Re: butelki 28.09.09, 08:31
                  butelka jest potrzebna , po to by np sciągnąć pokarm !!, ja tam nie
                  wiem, karmię piersią mam butelki i kupiłam oraz zabrałam do szpitala
                  dla mnie to była wyprawka a piersią karmię dalej wieć bez przesady "
                  butelka zło" " smoczek zło" mam butelkę mała ciga smoka i piersi ! i
                  jest szczęśliwa i jej mama również.
    • yoanm Re: butelki 27.09.09, 11:01
      w moim szpitalu w przypadku problemów z pokarmem dziewczyny dostawały butelki szpitalne, ale pielęgniarki prosiły żeby następnym razem przyniosły swoje.
    • atucapijo Re: butelki 27.09.09, 11:43
      ja mialam 2, bo dostalam w spadku od kolezanki, ale sie okazaly o
      tak nieprzydatne, karmilam piersia, w szpitalu ma,y dostal dokladke
      mleka modyf, ale u nas spzital dawal wszystko co potrzeba( butelki,
      mleko, pampersy, podpaski, majtki jednorazowe dla mam,itp itd).tylko
      smoczki trzeba bylo miec swoje, jesli ktos chcial zeby mud ziecko
      zasmoczkowac.
      ja uzylam butli w domu, jak maly sie przeziebil jak mial 40 dni,
      zeby podac wiecej plynow, bo mu sie lalo z nosa, potem niby na
      kolke, herbatki, ale guzik to dawalo, lepszy poszek troisty. aha -
      i do samolotu, jak mial 3,5 mca, zeby miec na wszelki wypadek.
      spkojnie mozesz zostawic ten zakup na potem, jako rozrywke na
      spacerze z maluchem...
    • mar_rog Re: butelki 28.09.09, 10:08
      Dzięki za rady smile))
    • embeel mond33, gdzie jestes ;-) n/t 28.09.09, 10:14
      • mond33 Droga embeel:) 28.09.09, 11:25
        embeel napisała:

        > mond33, gdzie jestes wink n/t

        Jestem, jestemwink jak przyczajony tygrys he hewink Cóż można rzec w tej sytuacji,
        prócz przytoczenia cytatu, że "dziod zawsze swoje, a pop swoje"wink Na tą chwilę
        najlepszym wyjściem jest być tylko widzem tej całej teatralnej komedii, bo ten
        absurd jest po prostu głęboko wpisany w życiorys tego forum, a osoby
        pierwszoplanowe będą zawsze grały pierwsze skrzypce, bo tylko to potrafią. Jeśli
        chce się posłuchać wirtuoza to trzeba zmienić lokalwink Założenia swojego wątku
        nie żałuję. Wypowiedziałam się w nim i o to głównie mi chodziło. Co do
        całkowitej zmiany panującego systemu niemal totalitarnego to jestem za
        "maluczka", ale znalazłam parę normalnych w nim wypowiedzi więc czuję się
        spełnionawink Żałuję, że kilka pań nie wzięło udziału w mojej dyskusji, ale może
        temat je przerósł? Wszak dyskusja nie opierała się tylko na tej jednej
        dziedzinie, w której są mistrzami. Niech zatem serial tasiemiec się ciągnie
        latami, a ja po prostu czasem wpadnę się pośmiać. I jak to przy tasiemcach tego
        typu bywa, nawet jak opuścisz kilka odcinków z rzędu, zawsze będziesz i tak
        wiedzieć o co chodziwink Pozdrawiam.
        • embeel Re: Droga embeel:) 28.09.09, 11:32
          "I jak to przy tasiemcach tego
          typu bywa, nawet jak opuścisz kilka odcinków z rzędu, zawsze
          będziesz i tak
          wiedzieć o co chodzi".
          ;-DDD

          pozdrawiam rowniez, co zobaczenia przy 1254 odcinku.
          MBL


          • martekle Re: Droga embeel:) 28.09.09, 11:49
            podrzuccie linka z tym tasiemcem
            cos czuje ze moze mi sie spodobac smile
          • mond33 Re: Droga embeel:) 28.09.09, 11:57
            embeel napisała:
            > pozdrawiam rowniez, co zobaczenia przy 1254 odcinku.
            > MBL

            Hahahaha, oki, podrzucę popcorn, będzie klimat jak w kiniewink
    • mond33 Re: butelki 28.09.09, 11:54
      Co do tematu wątku:

      Planujesz karmić dziecko piersią, bardzo dobrze. Chcesz jednocześnie się
      zabezpieczyć na wypadek, gdyby to nie było z różnych przyczyn możliwe, też
      bardzo dobrze. Jestem zdania, że na wszystko trzeba być przygotowanym, bo życie
      niesie różne rozwiązania, nie zawsze takie jakie sobie założyliśmy. Proponuję
      zaopatrzyć się na początek w jedną butelkę małą (120 ml do herbatek) oraz jedną
      dużą (250 ml do mleka) najlepiej z systemem anty kolkowym. Jest tego całe
      mnóstwo obecnie na rynku, do wyboru, do koloru (Canpol, Dr. Browns, Avent). Do
      picia, jeśli dopajanie będzie konieczne proponuję przegotowaną wodę, ewentualnie
      herbatki, które można podawać już od 1 tygodnia. Dobrym rozwiązaniem jest
      podawanie rumianku rozwodnionego w proporcjach 1:1. Butelki proponuje zostawić w
      domu. Szpitale w przypadkach konieczności nakarmienia butelką, posiadają swoje
      własne, podobnie jak mieszanki mleczne. Wystarcza zgłosić taką potrzebę.

      A teraz bijcie we mnie gromy, bom udzieliła konkretnej informacji na temat
      zakazanywink
    • aneczka_x0 Re: butelki 28.09.09, 12:01
      lepiej miec na wszelki wypadek niż nie miec
      • embeel Re: butelki 28.09.09, 12:51

        ja mialam NUKa first choice bez BPA - w wersji mniejszej - 125 ml i
        wiekszej 300. wiekszej uzywam do dzis do mleka, mnijszej - jako
        niekapka (zmienilam nakladke). Do tego smoczki silikonowe tez NUKa -
        fizjologiczne, czy jak je tam zwal. mala - do pewnego momentu
        karmiona wylacznie piersia - wolala je do kauczukowych.
    • cyrtokaraa Re: butelki 28.09.09, 13:36
      hej,
      ja odpowiem ci prosto na to pytanie: kup butelkę bez bisfenolu. Zatem na pewno
      nie Avent. Najlepiej szklaną albo plastikową bez bisfenolu (ma takie np Tommee
      Tippee, ale też nie wszystkie - tylko te, które są z matowego tworzywa)
    • mar_rog Re: butelki 29.09.09, 16:31
      Dzięki bardzo za rady. Szkoda tylko, że się zrobila taka mała
      awanturka. No cóż, nie wszyscy rozumieją obawy przyszłych,
      niedoświadczonych, młodych mam. Może i jestem przewrażliwiona i
      przesadzam, ale chciałabym, aby mojej dzidzi niczego nie brakło.
      Dlatego też staram się liczyć z wszytskimi ewentualnościami. I
      chciałabym mieć receptę na wszytsko. Wiem że się nie da, ale chociaż
      staram się i dlatgeo zadaję takie, dla niektórych, głupie pytania...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka