Dodaj do ulubionych

"Chłopcy są trudniejsi..."

03.10.09, 15:55
"Chłopcy są trudniejsi w wychowaniu"...
"Chłopcy się zawsze gorzej chowają"...
"Ma kolki? No tak, to normalne, bo to chłopiec..."

Słyszę o tym na każdym kroku. Na czym polega fenomen takiej teorii???
Kolejny zabobon? A może porzekadło, w którym jednak tkwi ziarenko prawdy? Co
ludzie mają na myśli wyrażając taka teorię? Jak sądzicie?

Na chwilę obecną młody jest za mały, bym mogła to dokładnie ocenić. Staram się
go też nie porównywać z córką, bo wydaje mi się, że nie chodzi o płeć, ale o
to, że jednak każde dziecko jest inne.
A może właśnie się mylę i ta teoria ma gdzieś ukryty sens?
Obserwuj wątek
    • mondovi Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 03.10.09, 16:10
      moim zdaniem nie ma żadnego sensu.
      • slonko1335 Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 03.10.09, 16:47
        Moim zdaniem też nie ma żadnego sensu. Już większy widzę w tym, że jedno dziecko
        jest zwykle spokojne a drugie nie coby równowaga była i u nas się sprawdziło
        choć nie da się ukryć to spokojne to córka a diabełek to syn...
    • mama_piotrusia1984 Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 03.10.09, 17:06
      Nie wydaje mi sie aby była to jakaś reguła. Chociaż u na jak na
      razie się sprawdza bo starszy syn jako niemowlak dawał nam strasznie
      popalić a córka wydaje sie spokojniejszym i weselszym dzieckiem,
      chociaz synek teraz też jest wspaniałym, żywym dzieciaczkiem. Ale u
      mojej mamy było zupełnie na odwrót, to córki dały jej w kość a syn
      był dzieckiem co dosłownie przez pierwsze miesiące tylko jadł i
      spał. Tak samo zapewne w rodzinach gdzie są dwaj chłopcy lub dwie
      dziewczynki to jedno z nich jest relatywnie spokojniejsze od
      drugiego ale to wszystko kwestia względna.
    • kai_30 Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 03.10.09, 19:00
      Mam trzech synów. Kolki miał tylko środkowy, za to bunt dwulatka w stadium
      nasilonym tylko najstarszy, średni był kochanym, grzecznym przedszkolakiem.
      Najmłodszy ma 4,5 m-ca, więc ciężko stwierdzić, ale jak na razie "chowa się" go
      bardzo łatwo.

      Stereotyp jest taki, że chłopcy to "łobuzy", a dziewczynki są "grzeczniejsze z
      natury". Idzie za tym częsta praktyka polegająca na tym, że chłopcom "więcej
      wolno", jeśli chodzi o zachowanie - wybacza się im, że biegają, krzyczą i psują
      (wszak to tylko chłopcy!), u dziewczynek takie zachowania (raczej normalne dla
      wieku przedszkolnego) są z reguły bardziej rygorystycznie korygowane. Stereotyp
      się utrwala, i ciągnie przez pokolenia wink

      Chociaż nie! Wiem, gdzie tkwi odrobina prawdy w tym stwierdzeniu - dziewczynki
      statystycznie są nieco lżejsze, więc chłopców "ciężej" się wychowuje wink
    • deela Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 03.10.09, 22:05
      tak
      jesu jakby moj syn byl spokojniejszy to bym sprawdzala co chwile czy on w ogole
      zyje :o
      • agar2208 Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 03.10.09, 22:28
        Mojej siostry córka miała kolki, a mój synek nie miał.
        Odkąd skończył 2 mc przesypiał mi całą noc (teraz ma 16 mc i budzi się czasami
        raz , czy dwa)
        Jest dosyć spokojnym i ostrożnym dzieckiem. Nie mam z nim żadnych problemów.
        Za to koleżanki córka to istny " oszołom" , nie posiedzi na miejscu, ciągle sie
        gdzies wywraca, poobija. Koleżanka czasami juz nie ma siły.
        Tak więc nie ma reguły, że z chłopcami jest gorzej a z dziewczynkami łatwiej.
        Zależy to od charakteru dziecka.
        • lidoszek28 Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 03.10.09, 23:25
          teraz się będą przekomarzać,że syn sąsiadki to...wink wszystko zależy od
          temperamentu i charakteru dziecka. Jednak ma może związek z tematem fakt, że
          chłopcy są bardziej wymagający niż dziewczynki już od chwili zapłodnienia.
          Częściej zdarzają się poronienia u kobiet spodziewających się chłopca, ponieważ
          płód męski musi mieć odpowiednie ( nie byle jakie) warunki by móc się rozwijać.
          dziewczynki są bardziej odporne i silniejsze.
    • camel_3d brednie 04.10.09, 07:39
      mam chlopca i nigdy nie bylo problemow. Kolki mial - 2-3 dni. potem bral sab
      simplex i nidgy wiecej si enie powtorzyly. Zaczal wypinac sie na meble w wieku 7
      miesiecy, w wiek 9 juz chodzil. Teraz ma 11 (od tygodnia). Nigdy nie uzywalem
      wozka, teraz tez na spacery czy do sklepu , czy tez do zlobka chodzimy na
      wlasnych nozkach.
      Nie byl trudnym dzeickiem, spi dobrze i spal dobrze od poczatku..

      • anuszka.1 Re: brednie 04.10.09, 09:56
        Moj malenki byl ''trudny'' do 3 miesiaca. To znaczy meczyly go kolki i bardzo czesto plakal, do tego ulewal i trzeba bylo uwazac zeby sie nie zakrztusil.Tez slyszalam, ze to chlopcy tak maja ale kolezanki coreczka miala te same problemy. Teraz synek w dzien jest pogodnym sloneczkiem z ktorym jak na razie nie mamy problemow a w nocy wszyscy razem przezywamy zabkowanie. Pobudki z placzem co godzina ale znowu innej kolezanki coreczka tez bolesnie przechodzi zabkowanie. Wydaje mi sie,ze nie ma reguly czy to chlopiec czy dziewczynka, niektore dzieci sa moze wrazliwsze na bol.
    • tijgertje Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 04.10.09, 10:01
      Bzdury. Chlopcy faktycznie czesciej sa zywsi od dziewczyn, ale to
      tez nie jest regula. Osobiscie chlopakow uwazam za latwiejszych do
      wychowaniawink Maja mniej fochow, sa mniej chumorzasci i bardziej
      prostolinijni, z tym, ze jak juz chlopakowi cos nie pasi, to
      czesciej "wybucha" i efekt jest bardziej widoczny. prowadza bardziej
      wojny podchodowe, a chlopaki wala z grubej rurywink
    • mrrraaau Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 04.10.09, 10:10
      Każde dziecko to człowiek, a każdy człowiek ma własną osobowość i
      charakter. Oczywiście my rodzice, kształtujemy je przez całe dziecka
      życie, ale pewne cechy sa w genach. Dla jednego dziecko grzeczne
      może dla innego być energiczne, też kwestia charakteru rodziców.

      Ja mam syna i jedyne co obserwuję, to że przy mnie częściej się
      tuli, jest taki bardziej "dziecinny", a przy tatusiu robi poważne
      miny i stara się być taki bardzo dorosły. Śmiesznie to wygląda, bo
      ma pół roku smile. Myślę, że takimi tekstami, że chłopcy są
      trudniejsi, rodzice próbują sobie usprawiedliwić niechciejstwo w
      wymyślaniu kolejnych zabaw albo zachowanie energicznego dziecka.
    • zabulin Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 04.10.09, 14:35
      Nie wierzę w takie teorie, ale często się z nimi spotykam, zwłaszcza
      w straszym pokoleniu.
      Pamietam jak niedługo po porodzie mój syn był w szpitalu dziecięcym
      z powodu zum-u i zdziwiłam się głośno, że 2/3 oddziału to chłopcy.
      Pielęgniarka powiedziała, ze zawsze tak jest, że chłopców więcej, bo
      są mniej odporni i zawsze mają przewagę liczebną na oddziale smile

    • koza_w_rajtuzach Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 04.10.09, 14:38
      Bzdura wink
    • mw144 Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 05.10.09, 12:04
      To jak mój obecnie 3,5 latek nigdy nie miał kolki, nigdy nie był chory,
      przesypiał od początku całe noce, usamodzielnił się w wieku max 2 lata itp to
      jaka będzie wg tej teorii jego siostra? Wystarczy zajrzeć do niej raz na tydzień?
    • jelonek.w Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 06.10.09, 11:43
      no to ja slyszalam odwrotnie - ze z dziewcyznami jest trudniej.

      Tak czy inaczej jakiekolwiek różnice w zachowaniu (czy temperamencie) między
      chłopcami i dziewczynkami mozna zauwazyć dopiero po drugim roku zycia. w okresie
      niemowęcym płeć nie ma znaczenia. To jest jak los na loterii, czy będą kolki czy
      nie. Czy będzie spało, czy nie.
      • mama-1983 Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 06.10.09, 12:24
        Nie zgodzę się z tym jak syn był mały nie wiedziałam nawet, ze mam
        dziecko w domu. Spokojne żadnych kolek itp. Córka za to dała mi
        niesamowicię popalić kolki do 4 miesiąca wiecznie na rękach
        usypianie jej było koszmarem.
        • embeel Re: "Chłopcy są trudniejsi..." 06.10.09, 12:28
          ja spotkalam sie z teoria, ze to dziewczynki sa trudniejsze, bo niby
          bardziej intensywnie poznaja swiat. kolejna bzdura i dorabianie
          teorii do dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka