mond33
03.10.09, 15:55
"Chłopcy są trudniejsi w wychowaniu"...
"Chłopcy się zawsze gorzej chowają"...
"Ma kolki? No tak, to normalne, bo to chłopiec..."
Słyszę o tym na każdym kroku. Na czym polega fenomen takiej teorii???
Kolejny zabobon? A może porzekadło, w którym jednak tkwi ziarenko prawdy? Co
ludzie mają na myśli wyrażając taka teorię? Jak sądzicie?
Na chwilę obecną młody jest za mały, bym mogła to dokładnie ocenić. Staram się
go też nie porównywać z córką, bo wydaje mi się, że nie chodzi o płeć, ale o
to, że jednak każde dziecko jest inne.
A może właśnie się mylę i ta teoria ma gdzieś ukryty sens?