Dodaj do ulubionych

Chcę się tylko wyżalić

05.10.09, 15:07
Mam syna skończone 3 miesiące. Do taj pory był okropną beksą. Nie miał kolek,
problemów z brzuszkiem, dawałam mu dużo czułości, ciągle cyca. A on i tak
płakał. jedyny sposób to spacery w wózku i uwielbiał jazdę samochodem. Mamy za
sobą dwa skoki rozwojowe, dwa szczepienia. To były najgorsze dni w moim życiu,
ale jakoś dawałam radę. Radziłam sobie bez leków typu vibulco czy jakichś
herbatek uspokajających. Ale teraz co on wyprawia to jest straszne. Ciągle
płacze, w samochodzie czy wózku nie ważne ciągle płacze. Nic nie jest w stanie
go uspokoić. Nic mu nie dolega, może to kolejny skok. Normalnie masakra. Do
tej pory byłam dzielna, ale już nie daję rady. Mąż w pracy, a ja w domu z tym
małym wariatem już nie wytrzymuje. Jak idziemy na spacer to przez dobre pół
kilometra jest ryk na całą ulicę. Już sąsiedzi gadają, ze sie dzieckiem nie
umiem zająć i przydałaby sie wizyta opieki społecznej bo się nad dzieckiem
znęcam. bo jak można dziecku pozwolić płakać. Kocham moją perełkę ponad
wszystko, życie bym za niego oddała, a oni tak gadają. Naprawdę boję się że
któregoś dnia zawita do mnie opieka i on będzie tak płakał. Lekarz twierdzi,
ze taki jego urok. Ja też taka byłam tylko mi po 3 miesiącu przeszło. A on
jest jeszcze gorszy. Jest najedzony, bo znajduje się na 90 centylu więc jak na
swój wiek jest bardzo dobrze rozwinięty. Płakać mi się chcę, ale wiem ze nie
mogę bo on wyczuwa moje nastroje i muszę być dzielna i jakoś to przetrwać. Ale
jak?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 15:12
      Podaj ten viburcol, może choć trochę pomoże.

      Spróbuj nosic w chuście.

      Kiedy tylko możesz wychodź z domu bez dziecka. I to nie w sprawach, które
      "trzeba", a dla przyjemności.

      Poproś o pomoc babcie, ciocie, swoje koleżanki.
      • mloda0242 Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 15:28
        zgadzam się ze wszystkim co napisała semi ze szczególnym naciskiem na chustę bo
        u nas czyni cuda plus od siebie dodam: wybecz się kiedy musisz: w kibelku,
        łazience, na łóżku, gdzie tam lubisz;

        nie jesteś złą mamą a sąsiadom zaproponuj żeby się oddalili, najogólniej rzecz
        ujmując; mają swoje dzieci? niech się nimi zajmują, nie mają? niech robią smile

        trzymaj się smile
        • zoyka-yoga Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 16:11
          Przede wszystkim pamiętaj o dwóch rzeczach (i powtarzaj sobie w
          chwilach kryzysu):
          1. jesteś świetną mamą
          2. dziecko prędzej czy później "wyrasta z problemu", to tylko
          kwestia czasu.

          A jeśli jesteś z Warszawy, to napisz na priva. Mamy tutaj małą grupę
          wsparcia i pomagamy sobie nawzajem. Trzymaj się
          • patysia00 Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 17:00
            dzieci mniej więcej w tym wieku przechodzą "bunt wózkowy", wiele
            dzieciaków zaczyna właśnie krzyczeć w wózku. Ja swoją nosiłam na
            rękach i czasami wkładałam do wózka. Chustę używałam w domu, bo mała
            chciała ciągle siedzieć na rękach. Może kup sobie i wypróbuj, jak
            sienie sprawdzi to sprzedasz i tyle. Czasami trzeba popłakać. Mi to
            pomaga, uchodzą wtedy ze mnie wszystkie nerwy, stresy... Ja
            mam "wolne" jak mała już śpi. Wtedy już wiem że do rana się nie
            obudzi, więc mogę sobie poryczećsmile Musisz być silna i to wszystko
            przetrwać! Może pocieszy Cię to, że nie tylko Ty przechodzisz przez
            to wszystko, że jest wiele matek które mają dosyć.
            • senait Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 17:05
              Mówiłaś lekarzowi, że tak płacze. Według mnie to nie jest normalne! Mój mały też
              tak płakał, ale miał kolki. Skąd u Ciebie pewność, że Twój synek ich nie ma???
              • baby-mama Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 19:10
                Mojej siostry córka miała kolki więc wiem jak to wygląda. Dzisiaj poszłam 2
                godziny przed spaniem małego na spacer, bo pomyślałam, ze lepiej mu się będzie
                potem spało. Ale trzeba było szybko do domu uciekać, bo tak wrzeszczał. Kiedyś
                były długie spacery i rundki po sklepach, a teraz strach gdzieś dalej od domu
                odejść. Lekarz twierdzi, ze mam po prostu płaksiwe dziecko. Dałam vibulcol, ale
                nic nie pomógł to go godzinę wcześniej wykąpałam i zjadł troszkę i zasnął.
                Wygląda tak słodko i niewinnie. może jutro mu kupię herbatkę z hippa
                uspokajającą i zobaczymy. Bo on w ogóle jak mu coś nie pasi się to od razu
                trzęsie rękoma. Aż się boję, że tak być nie powinno. Dziękuje za wsparcie. Niby
                nic, a takie pisanie i czytanie naprawdę pomaga
                • pati9.78 Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 19:56
                  Bardzo Ci współczuję. Zawsze powtarzam, że posiadanie niemowlęcia
                  to koszmar. Ja mam już w miarę odchowane dzieci i jedno mogę Ci
                  poradzić, jak tylko możesz to wychodź bez dziecka,musisz od niego
                  odpoczywać, bo rzeczywiście oszalejesz.Dla pocieszenai to wiele z
                  nas przez to przechodzi....
                  • mama_piotrusia1984 Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 20:37
                    Dziękuje ci Pati za słowasmilejakoś też nie przepadam za takim
                    początkowym okresem. Ciągły stres, zmęczenie, człowiek robi wszystko
                    jak umie najlepiej a widzi ciągle wykrzywioną buzię dzieciaczka.
                    Bardzo kocham oboje moich dziecia ale tak szczerze to nie mogę
                    siędoczekać aż Adulka będzie już miała przenajmniej roczek. Ostatnio
                    nie mogę pozbyć się strachu przed nocą. Wiem że to dziwne ale cały
                    dzień jest ok a gdy zbliża wię wieczór i wiem że bede znowu wstawać
                    do płaczącego ostatnio sporo w nocy dziecka to normalnie wolałabym
                    żeby wcale tej nocy nie było
                • beliska Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 20:45
                  Baby-mama, gdybym sama nie przezyła, nie uwierzyłabym, że dziecko może wrzeszczec non stop calymi dniami. Moja taka była. Miała mocną kolkę gazową/nie typowe ataki kolki, a caly dzień, co bak, to ryk, a baków sporo/, ale nie tylko dlatego. MOje dziecko nie lubiło być malym niemowlęciem, które niewiele może. Serio. Po skoku z 4msca zmieniła się o 180stopni z diabła w anioła, ale tylko na trzy tyg.
                  W kazdym razie juz nigdy nie było tak tragicznie jak do 4msca a coraz lepiej. Z czasem okazało się, że mam super dziecko-świetnie się rozwija, jest towarzyska, wesoła, wiecznie usmiechnięta, uparta i uwaga - mało płacze/chyba że gorączka, skoki lub jak coś jej nie pasi/.
                  Wszyscy mówia, jakie mam super dziecko, a ja wiem, że tak jest i wiem też, że młoda jest bardzo, bardzo absorbująca, ale juz na innej zasadzie niż w pierwszych miesiącach.
                  Mozliwe, że u Was będzie tak samo, ale tu czasu potrzeba.
                  Tymczasem koniecznie wypróbuj chustę i zaciagnij do pomocy każdego kogo możesz, bo wiem, że można zwariować i nabawic się nerwicy przy takim wrzaskunie. Spokój w Tobie wpływa na dziecko i odwrotnie. To błedne koło, ale jest mocna zaleznośc między dzieciem a matką i nerwy, stres źle działają na malucha. Jak młoda miała 3msce jeszcze tego nie widziałam, ale juz przy 4-5 miesięcznej było widac wyraźnie i tak jest do dzis, bo do dzis młoda potrafi dac porządnie w kośc, a im ja mam słabszy dzień, tym ona mocniej daje w d...ęwink
                  • pikka6 Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 21:53
                    A na rękach też płacze??? mój też wózka nie znosił. Na spacery chodziliśmy tylko
                    jak spał.
                    • blue.blondi Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 22:09
                      ja obecnie jestem swiezo upieczona mama dugiego synka. Przez 5 lat
                      nie moglismy zdecydowac sie na drugie dziecko, bo pierwsze tak nam
                      dalo popalić. O Boze, jak jak sobie przypomne jaki on byl, to ciarki
                      na plecach...kiedys na spacerze tak plakal, tak sie darl, ze ja
                      prawie biegnac z wozkiem do domu, zemdlalam przy klatce schodowej, z
                      nerwow.Ludzie na mnie patrzyli, ze niby co ja z tym dzieckiem robie,
                      a on sie ciagle darl. Nie znosil dworu, jazdy samochodem, malo spal,
                      tylko sie darl. Na dworzu budzil go najmniejszy chalas. Bylam jak
                      cien. Nie chce straszyc, ale to juz taki charakter, przynajmniej w
                      moim przypadku, syn byl i jest bardzo ciezki w wychowaniu, prawie
                      zesmy sie z mezem rozeszli, jak mial 3 latka, tak nam dal popalic.
                      Po prostu zero czasu dla siebie, wrecz tylko klotnie. Drugi synek
                      jest zupelnie inny - na szczescie smile
                      zycze duzo wytrwalosci wszystkim mamom malych beksinskich
                      • littleblue Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 22:28
                        Sprobuj nosic w chuscie, kiedy to mozliwe... Moja corka ma 3 mce i w
                        zasadzie pierwszy miesiac byl wrzeszczaco-placzaco-marudzacy... (
                        zarowno w wykonaniu mamy jak i dziecka...) Odkad male skonczylo 3
                        tyg. zaczelam nosic, poczatkowo malo, bo tez wrzeszczala jak
                        wkladalam ja do chusty, z czasem sie przyzwyczaila. Wozka nigdy nie
                        lubila, zawsze byl albo krzyk albo co najmniej niezadowolenie i
                        afera potem. Wiec nosze w chuscie i czekam na przesiadke do
                        spacerowki, moze wtedy swiat bedzie ciekawszy wink Generalnie
                        zauwazylam tez, ze im wiecej ja nosze w chuscie tym spokojniesza
                        jest poza chusta - w czasie dnia zasypia sama w lozeczku, choc
                        kiedys bylo to nie do pomyslenia i a ja wisialam calymi dniami nad
                        lozeczkiem probujac ja uspic i w zasadzie niewiele placze.
                        I przede wszystkim powtarzaj sobie, ze to kiedys przejdzie...
    • zagolska Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 22:14
      baby-mama.
      nie wiem jak cie pocieszyc, bo sama bym chciaa pomocy. moje dziecko wesoly
      bombelek zamienia sie we wrzeszczacego potwora, jak tylko , wsadzisz go do
      samochodu, krzeselka samochodowego, wozka, albo koszyka w supermarkecie. i to
      nie jest placz ze przechodzi za 10 min to jest zlosc, krzycz, warczenie az do
      utraty glosu, duszenie i dlawienie sie. czasami w samochodzie dziala palec jako
      usypiacz. nie moge sama jezdzic samochodem , na zakupy z dzieckiem przestalam
      chodzic bo nie nie daje rady pchac wozka z zakupami i nosic dziecka. a w
      nosidelku moje plecy wysiadaja.
      jak ktos chce to nazawac kryzysem ktoregos miesiaca to prosze bardzo , ale to
      trwa juz 2.5 buba ma 6 miechow.
      chyba teraz ja sie wyzalilam smile) chyba nie mamy wyjscia trzeba zyc nadzieja ze
      przejdzie... tylko kiedy
    • amarantos Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 22:28
      Hmmm... Wiele osób demonizuje smoczek, ale prawda jest taka, że nie na darmo
      nazwano go smoczkiem-uspokajaczem smile Mój synek jest smoczkowy ( i cyckowy) i
      baaaardzo mało płakał smilePróbowałaś?
      • 28fitunia Re: Chcę się tylko wyżalić 05.10.09, 23:12
        Moja droga tez tak mialam i wiem co przezywasz. Może Twoj mały
        cierpi na refluks tzn. treść żoładkowa może mu drażnic gardło (może
        nawet nie ulewać, maluszek wtedy strasznie cierpi bo ma poprostu
        zgage)? Wydaje mi się, że mój synus to mial a może to były kolki???
        Nienawidzil pozycji leżacej nawet na rekach trzeba było go trzymac w
        pionie. Na spacery przez pierwsze 3 miesiace wychodzilismy tylko w
        foteliku samochodowym. Z czsem mu to mineło i juz znacznie mniej
        płacze smile.
        Na ukojenie nerwów proponuje masaz, relaksacyjna muzyke (najlepiej
        taka jaką ty lubisz) i zostawienie maluszka choć na pol godziny z
        kims - niby to bardzo krótka rozłaka ale daje mozliwosc odsapniecia.
        Na pocieszenie zawsze mówiłam sobie, ze to tylko kilka miesiecy, ze
        za chwile bede musiała wrocic do pracy i juz nie bede mogla byc z
        moim skarbem tak dlugo.
        • annwy Re: Chcę się tylko wyżalić 06.10.09, 04:06
          Te nasze maluszki potrafią dać nam nieźle w kość!
          Moja Miska właśnie skończyła kilka dni temu 3 mce i od tego dnia
          zaczęła odmawiać ssania cyca. Co gorsza butli ze sztucznym również
          nie chce. Dwa razy jeździłam prawie na syrenie po mleko modyfikowane
          zeby ją czymś nakarmic. Jednym pluła dalej niz widziała. Drugie
          zaakceptowała (na szczęście). Rzeczywiście smoczek czyni cuda.
          Córcia moja jest wzdęciowa i bez niego nie dalibyśmy sobie rady.
          Kiedy ona odstawia mi ryczace dni to ta cała atmosfera odbija się na
          naszym małżeństwie. Miśka nerwowa = nerwowa jestem ja = warczenie na
          męża. I najgorsze w tym wszystkim jest to, ze on jest Bogu ducha w
          tym wszystkim winny. Ale mu sie dostaje za wszystko dookoła.


          • senait Re: Chcę się tylko wyżalić 06.10.09, 07:33
            Mój mały też na spacerach płakał, więc teraz czekam aż się zmęczy i dopiero idę.
            2 godziny od przebudzenia, na spacerze śpi jak aniołeksmile
            • baby-mama Re: Chcę się tylko wyżalić 06.10.09, 08:05
              Noszenia na rękach czasem pomaga, ale nie zawsze. Smoka ciągnie prawie cały czas
              i nawet kocyk sobie upodobał. To był taki zestaw na uspokojenie, ale widocznie
              do czasu. Wiecie co najgorsze jest to, ze jak zobaczy czapkę, albo fotelik
              samochodowy to aż się cały trzęsie z radości i śmieje w głos. A jak tylko go
              ubiorę i wyjdziemy to wrzask. Wrzask zaczyna się przy ubieraniu. Teraz trzeba
              trochę cieplej ubierać i nie wiem może dlatego tak płacze bo jest
              zniecierpliwiony, a potem już nie można go uspokoić. W sumie to ja za bardzo nie
              ma nikogo kto mi dziecka przypilnuje. Dziadkowie za granicą, drudzy całymi
              dniami pracują, mąż ma dwie prace(ale nie powiem po nockach nie idzie spać tylko
              małego bawi), przyjaciółka w ciąży zagrożonej to nie będę jej zawracać głowy, a
              siostra wyprowadziła się daleko. Normalnie masakra. Ale czekam na męża on zaraz
              wraca to się małym trochę zajmie a ja dychnę. Dobrze wiedzieć, że to nie tylko
              ja mam takiego małego terrorystę w domu no i że to kiedyś przechodzi.
    • ew-a84 Re: Chcę się tylko wyżalić 06.10.09, 14:13
      witaj.znam twoj bol.moj maly ma juz 7 miesiecy ale jak byl maly to tak wiszczal
      ze myslalam ze sie zabije.maz w pracy i na glowie jescze jedno starsze
      dzieciatko.nie mialam sil ale wyrosl z tego.teraz tez daje sie we znaki ale juz
      nie tak jak kiedys.a ty olej sasiadow.jak tacy madrzy to by zapytali sie czy
      moga pomoc a nie poieke nasylac a jak by naslali to i tak by nic nie zrobili bo
      dziecko zadbane i wogole.niech sasiedzi nabiora troche rozumu do glowy.debile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka