Dodaj do ulubionych

Niania czy żłobek?

21.11.09, 20:51
Mam dylemat.
Po urlopie macierzyńskim i wykorzystaniu zaległego urlopu i części nowego
urlopu z 2010 r wrócę do pracy; synek będzie miał wtedy ok. 6,5 m-ca.
Do pracy wrócić muszę (potrzebne 2 pensje), na babcie liczyć nie możemy, bo
również pracują.
Pozostaje nam wynając nianię lub zapisać synka do żłobka.
Nastawialiśmy się na żłobek, ale do państwowego pewnie się od razu nei
załapiemy, jesteśmy na liście oczekujących, ale szanse marne. Możemy ewent.
zapisać małego do prywatnego klubu malucha, gdzei przyjmują dzieci od 5-6 m-ca.
No i teraz mam zagwozdkę - wysyłać małego do tego prywatnego żłobka czy szukać
niani? Cenowo byłoby podobnie (mamy już jedną na oku, emerytka, pracowała u
znajomych znajomych wink ale ich dziecko własnie poszlo do przedszkola i jest
tylko dorywczo, w razie choroby, roznych wyjść itd.). Nie wiem, na co się
zdecydować. Ostatecznei i tak chcemy małego wysłać do żłobka panstwowego,
mamy nadzieje, ze załapiemy się na nowy rok szkolny (bedzie miał wtedy
skonczone 13 m-cy). Nie wiem wiec, czy jest sens zostawiać go w domu z nianią
na te kilka m-cy? Panie w złobkach panstw. gdzie składalismy podania zgodnie
twierdziły, że im wczesniej dziecko trafi do żlobka tym lepiej, bo szybciej
sie adaptuje, a problemy są głównie z dziecmi 1-2 letnimi, a nie z takimi
maluchami.
Logistycznie byłoby na pewno wygodniej z nianią, bo z tego co wiem, mieszka
niedaleko, a do klubu musielibysmy młodego wozić na drugi koniec miasta. Poza
tym, przeraza mnei troche poranna organizacja - nakarmic młodego (bedzie dalej
na piersi + rozsz. diety), odwiezc, dojechac do pracy itd. Do tego dochodzą
sytuacje związane z ewent. chorobą małego, ale tez z drugiej strony - gdy
niania zachoruje tez będę na lodzie, no a w klubie jest zawsze wiecej
opiekunów. Poza tym, zawsze mogę wyjsc do pracy gdy dzeicko np sobie jeszcze
śpi, nie musialabym go w takich sytuacjach specjalnie budzic, ubierac i
jechać, a raczej stac w korkach o 7 rano.

Juz sama nei wiem co robic crying
Obserwuj wątek
    • nini6 Re: Niania czy żłobek? 21.11.09, 21:28
      Mam podobny dylemat jak ty.
      Mały do państwowego żłobka nie ma szans się dostać. Ponieważ prywatny żłobek to
      taki sam koszt jak opiekunka ja wybieram opiekunkę. W żłobku dziecko szybko
      zacznie chorować i będzie wybór: L4 - czyli mniejsza wypłata - albo opiekunka
      na czas choroby - czyli nowe koszty.
      Poza tym mam zamiar karmić piersią długo a żaden żłobek nie podchodzi
      indywidualnie do sposobu karmienia - mojego dziecka nie ma szans nakarmić butlą
      a kto się będzie certolił z kubkiem-niekapkiem czy łyżeczką...
      Ja wybieram opiekunkę.
      • magdalenca78 Re: Niania czy żłobek? 21.11.09, 22:18
        No właśnie ja tez chcę jeszcze trochę pokarmić - tak do 10-12 m-ca i nei wiem,
        czy udałoby mi się tak wycyrklować, żeby dostawał w złobku inne dania (obiadki,
        deserki, kaszka - ale na czym? na moim mleku czy na wodzie? bo nei chce
        wprowadzac mleka mod. niepotrzebnie), a pierś przed i po żłobku.
        Mam ambitny plan nauczyć go pić z kubka (chyba spróbuję z tym Doidy Cup
        www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=16&id=29 ), bo choć z butelki umie pić (tzn
        dał radę, jak miał dwa razy podane moje mleko podczas mojej nieobecności big_grin ) to
        nie chcę jej wprowadzać na stałe, żeby nei "nabroiła".
    • aga.79 Re: Niania czy żłobek? 21.11.09, 22:30
      Ja właśnie za tydzień wracam do pracy. Mała ma teraz 5,5 miesiąca. Idzie do żłobka. Załatwiłam państwowy ale nie ukrywam że po znajomości bo tak szanse zerowe
      Ja mam 2 powody: po 1 finansowy a po 2 nie mam zaufanej niani a nie wyobrażam sobie kogoś "z ulicy" do opieki nad moim dzieckiem. Bałabym się

      Ale w Twojej sytuacji jeżeli w grę wchodzi znajoma osoba a koszt równy prywatnemu klubikowi bez wahania wybrałabym nianię. Miałam starszego syna w żłobku (poszedł w wieku 1,5 roku) i choroby to jest istny koszmar. Możesz wylecieć z pracy a jak pracujesz to g... zarabiasz bo Ci zwolnienia pensje tną. Wciąż stres o dziecko i wylane łzy. Ja miałam juz depreche ale przetrzymaliśmy i potem było lepiej
      Teraz boję się okropnie jak to będzie i liczę że może te maluszki mniej chorują. Moja też na cycu jest
      Do żłobka nie można u nas mleka mamy przynosić więc odpada karmienie naturalne. ja będę karmić przed pracą i po a tam łyżeczką jej podadzą kaszkę, deserek, zupkę
      Moja tez nie pije z butelki więc ciężko z nią będzie
      • magdalenca78 Re: Niania czy żłobek? 22.11.09, 10:01
        A czy z tymi chorobami to nei jest tak, że tak czy siak dzeicko zachoruje w
        momencie, gdy zacznie chodzić do żłobka lub przedszkola?

        O tej potencjalnej niani jeszcze nic nie wiem, no ale przynajmniej mam możliwość
        sprawdzenia jej u wiarygodnego źródła.

        Docelowo i tak liczę na to,że we wrześniu synek pójdzie do państwowego żłobka
        (koszty!!) - bedziemy się przeprowadzac prawdopodobnie latem, a tuż obok naszego
        nowego miejsca zamieszkania jest właśnie panstwowy żlobek. Tak wiec i tak niania
        pewnei by za nami nei podążyła, bo by jej się to za bardzo nie opłacało.
        • julimama79 Re: Niania czy żłobek? 22.11.09, 12:21
          Dziecko zacznie chorować idąc do przedszkola, ale jest szalona różnica
          między chorującym przedszkolakiem a chorym niemowlakiem.Sam pomyśl jak
          męczy się takie dzieciątko, które samo nie potrafi oczyścić sobie nosa.Poza
          tym im wczesniej dziecko choruje, tym wcześniej dostaje antybiotyki
          i częto staje się na nie odporne. Mam pod opieka takie dzieci,które od
          niemowlęctwa zjadły tony leków.Na Twoim miejscu bez wahania wybrałabym
          nianię.
          https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpg
          https://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
    • kasia.46 Re: Niania 21.11.09, 23:09

    • pacynka27 Re: Niania czy żłobek? 22.11.09, 11:46

      Niania. wygodniej dla Ciebie i lepiej dla maluszka. Półroczne dziecko naprawdę
      nie musi się jeszcze uspołeczniać (taki argument za żłobkiem kiedyś czytałam big_grin )
      • betula22 Niania 22.11.09, 13:03
        Przede wszystkim dlatego, że dziecko ma kontakt jeden na jeden - a
        to bardzo dużo. poza tym hałas jest mniejszy, jak usypia to nie
        obudzi go inne płaczące dziecko. choroby też są mocnym argumentem.
        jest w swoim domu, więc zmian ma mniej i może lepiej zniesie to, że
        nie będzie mamy. dowozenie, szykowanie jedzenia i odbieranie są
        oczywistymi minusami.
    • minerwamcg Re: Niania czy żłobek? 22.11.09, 22:06
      Jeżeli cena jest porównywalna, a niani można zaufać, na sto procent
      wybrałabym nianię. Raz, że do jednego dziecka chcąc niechcąc
      podchodzi się indywidualnie, a dwa, że żłobek, choćby mały, zawsze
      będzie miejscem, gdzie mozna złapać infekcję.
    • aniasa1 Re: Niania czy żłobek? 23.11.09, 01:48
      NIania. Indywidualna opieka jest lepsza. Nie wiem jak Twoje malenswto ale mój w
      tym wieku pomimo ze mial mniej więcej okreslone pory snu to i tak zdarzaly mu
      sie dni kiedy wszystko bylo na odwrót! Szczególnie kiedy wychodzily zabki. Co
      sie mozna namęczyc zeby ululac takiego brzdąca........ Nie wyobrazam sobie tego
      w żlobku. To samo z jedzeniem i humorkami... Niania lepiej dopilnuje.
    • tu_mama Re: Niania czy żłobek? 23.11.09, 08:11
      wróciłam do pracy jak cóka skończyła 6 m-cy - wybrałam NIANIE
      natomiast teraz córka ma rok, i zastanawiam się nad żłobkiem.. córka
      jest bardzo samodzielna, ładnie je, często woła na nocnik, a nie ma
      kontaktu z dziećmi uncertain i zastanawiam się nad żłobkiem.. może od
      wiosny?
      ale takiego 6 miesięcznego bąbelka to bym nie dała do żłobka. bo to
      tzreba przytulić jeszcze, ponosić, ululać..
      teraz córka jest bardzo samodzielna i nie da sobie w kasze dmuchać smile
    • camel_3d zlobek od 10 mies.. 23.11.09, 09:52
      wczesniej jest bez sensu..chyba ze nie masz wyjscioa...
      • magdalenca78 Re: zlobek od 10 mies.. 23.11.09, 18:07
        Jeśli jakimś cudem uda mi się dostać teraz do żłobka państwowego - to może
        spróbujemy.
        Jednak idealnym wyjściem wydaje mi się opiekunka do końca lata i posłanie
        młodego do złobka od września, kiedy będize miał 13 m-cy.
        Nie chcę go trzymać w domu aż do momentu wysłania do przedszkola, bo mi
        "zdziczeje" wink
    • joanna_poz Re: Niania czy żłobek? 23.11.09, 12:59
      zdecydowanie niania.
      my mielismy nianię od 6 miesiac życia synka, aż do ukończenia 4 roku.
      plusy takiego rozwiązania długo by wymieniać.
      • camel_3d Re: Niania czy żłobek? 23.11.09, 15:16

        > plusy takiego rozwiązania długo by wymieniać.

        a minusy?
        • joanna_poz Re: Niania czy żłobek? 24.11.09, 10:20
          w moim przypadku minusów nie dostrzegłamsmile
    • dziub_dziubasek Re: Niania czy żłobek? 23.11.09, 20:47
      Moim zdaniem żłobek. Moja poszła jak miała nieco ponad rok. Pierwszy tydzień
      trudny (nie jadła, nie bardzo chciała się bawić) a potem poszło jak z kopyta i
      Młoda juz tam rządzi. Rano jak zaczynamy się szykowac to sama próbuje się
      ubierac i strasznie się cieszy na widok budynku żłobka.
      Ja może jestem dziwna, ale nie potrafiłabym zaufac obcej babie i wpuścić jej do
      domu. A żłobek ma jednak jakąś większą kontrolę.
      Co do chorób- jak nie teraz to w przedszkolu, a jak nie w przedszkolu to w
      szkole- to już lepiej jak się wychoruje wcześniej.
      Ja po swojej córce widzę same pozytywy, jedyny minus to choroby, chociaz młoda i
      tak nie choruje tak bardzo jak mnie straszono.
      • magdalenca78 Re: Niania czy żłobek? 23.11.09, 22:26
        Twoja córcia miała ponad rok - a mój synek bedzie miał ledwie 6 m-cy crying Róznica
        ogromna sad
        Tez planuję wysłac go do żłobka na nowy rok szkolny, czyli jak bedzie mieć 13 m-cy.
        • ktosiowa.waw Re: Niania czy żłobek? 23.11.09, 23:59
          niania.
          też bałam się obcej dziewczyny, ale znalazłam naprawdę fajną studentkę smile taka
          przyjaciółka rodziny i uwielbia młodego.
          Także jak wróciłam na studia (młody miał 4 miesiące) to wybrałam nianię. Mały
          pójdzie do żłoba dopiero jak skończy rok z kawałkiem.
          • dziub_dziubasek Re: Niania czy żłobek? 24.11.09, 07:57
            Poniżej roku też bym do żłobka nie wysyłała. Ale ja akurat mialam pomoc babci.
            Gdybym miała nianię zatrudniać to raczej bym poszła na ten czas na wychowawczy i
            kombinowała jak sobie finansowo poradzić.
    • semi-dolce Re: Niania czy żłobek? 24.11.09, 08:43
      Dla tak małego wybrałabym nianię, natomiast roczniaka zdecydowanie do żłobka. No
      moje roczne poszło do żłobka, mimo że konieczności związanej z praca nie było i
      jestem zachwycona. Żłobek prywatny, oczywiście że jest indywidualne podejście do
      żywienia, co do picia mleka czy czegokolwiek - kubek przynosi się własny (lub
      butelkę, co które używa) - taki, jaki dziecko lubi, miseczkę, talerzyk, sztućce
      jeśli chcesz także. Ale zachwycona jestem z innych powodów niż jedzenie smile Jest
      sporo różnych zajęć - plastyka, rytmika, muzyka, codzienne spacery i gra w piłkę
      na dworze (tak tak, w naszym żłobie nawet najmłodsza grupa wychodzi 2 razy
      dziennie na dwór codziennie, chyba że ulewa straszna), zajęcia gimnastyczne oraz
      pan z zoo przywożący co piątek jakieś małe zwierzę i pokazujący je dzieciakom.
      Jestem zachwycona, bo widzę jak mój syn się rozwija tamże, jak odkrywa nowe
      rzeczy, na które ja bym nie wpadła. I widzę, że uwielbia tam chodzić - zapytany
      czy idzie do żłoba śmieje się od razu, tak samo gdy wysiadamy tam z samochodu,
      zdarzyło mu się popłakać gdy po niego przyszłam i musiał iść do domu... No i dla
      mnie to zbawienie - w końcu odetchnęłam, odpoczęłam od dziecka, mam czas dla
      siebie, a ten czas, który spędzamy razem, spędzamy dużo ciekawiej, mam więcej
      pomysłów na zabawy, więcej zapału. Przy czym jak mówię, ja posłałam roczniaka.
      Półroczniaka bym nie posłała, wolałabym nianię. Natomiast problemów
      adaptacyjnych w żłobku nie było żadnych, chodzi już półtora miesiąca i ani razu
      nie było płaczu jak go zostawiałam, dziecko odbieram zadowolone, roześmiane, bez
      śladów lamentu. Zostawiam go tam na 5, maksymalnie 6 godzin, ale czynne jest od
      6:30 do 18:30 i wiem, że gdyby coś się działo i byłaby konieczność zostawienia
      go na dłużej, bez problemu i z czystym sumieniem mogę to zrobić. A, no i raz w
      miesiącu w piątek jest czynne do 22, żeby się starzy mogli zabawić wink Oczywiście
      jest ważne jaki to żłobek, ja dość długo jeździłam i wybierałam, ważne jest
      także jaka to niania.
    • pagaa Re: Niania czy żłobek? 24.11.09, 09:17

      ja od stycznia może będę wracac do roboty i wybieram nianię, mój będzie miał 6
      mies. do żłobka jakoś nie jestem przekonana dla takiego maluszka.
    • boca78 Re: Niania czy żłobek? 24.11.09, 13:03
      Moja mała od stycznia idzie do żłoba - będzie miała 8mcy. Jak wciąż bedzie
      szalała grypa to moze przetrzymam ja do lutego. Co do niani to mam mieszane
      uczucia, moi sasiedzi byli zachwyceni swoją niania, dopóki, inni, którzy
      mieszkaja pod nimi usłuszeli pod nieobecnośc roziców jak sie zwraca do dzieci,
      szkoda powtarzac...nie kazda niania jest taka, ale nie chce ryzykowac i robic
      eksperymentow na dziecku i dopasowywac czy niania ok czy nie... w złobku byłam,
      podoba mi sie i ma tez dobre opinie wsrod uzytkownikow smileBoje sie troche ale
      trzeba spróbowac i trzeba tez... pracowac. Życze dobrych decyzji.
      • kaaniaa mama małego klubowicza:) 24.11.09, 22:42
        witam, mój synek 'chodzi' do takiego klubu malucha od 7 m-ca życia - teraz ma prawie 10 m-cy...powiem tak - początki były trudne,ale przede wszystkim dla mnie i mojego męża,bo ciężko jest zostawić takiego maluszka obcym ludziom,tyle że nie wiem czy byłoby łatwiej teraz, czy za kilka m-cy...młody szybko się przyzwyczaił, owszem miewał i nadal miewa gorsze i lepsze dni,ale zasadniczo jak go zostawiamy i odbieramy jest w świetnym humorze,więc krzywda mu się chyba nie dzieje...no właśnie minusem jest to,że on jeszcze nie mówi i tak naprawdę musimy zaufać temu, co mówią klubowe ciociesmile skoro już o minusach mowa - maluch ma kontakt z innymi dziećmi i cały czas obawiamy się różnych choróbsk (póki co nie jest źlesmile, ale ten kontakt z dziećmi jest też wielkim plusem, bo synek świetnie reaguje na inne maluchy także poza klubem, chyba sama obserwacja innych dzieci sprawia mu frajdę, rozgadał się i zaczął więcej ruszać, pod tym względem jest supersmile oczywiście jedzenie nosimy mu we własnym zakresie - mleko modyfikowane, kaszki, owoce i obiadki w słoiczkach...myśleliśmy o niani,ale na taką sprawdzoną i poleconą nas nie stać, a kogoś 'z ulicy' nie chcieliśmy brać, oczywiście nie jest łatwo rano, bo trzeba malucha odstawić i zdążyć do pracy, co w warszawie bywa trudne, a młody też ma różne humory rano,a to zrobi kupkę i trzeba go rozebrać z kombinezonu i przewinąć, a to odbije mu się tak,że ubranko jest do wymiany,ale dajemy radę...przy niani jest pewnie łatwiej pod tym względem; heh ale się rozpisałam - mam nadzieję, że chociaż trochę te moje bazgroły pomogą w podjęciu decyzji, w razie pytań służę pomocąsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka