madagaskarmarta
03.12.09, 19:50
Mieszkam z mężem i córką w bomu bliźniaku razem z moimi rodzicami.
Funkcjonujemy tak jakbyśmy mieszkali wszyscy razem: wspólne gotowanie, bardzo
częste odwiedziny. Mama bardzo dużo mi pomaga: zostaje z małą kiedy tylko ją o
to poproszę, prasuje jej ciuszki, czasem zabiera ją żebym mogła się przespać,
dużo pomaga finansowo w rozmaity sposób.
Wszystko świetnie tylko że: nieustannie nosi córkę na rękach, sadza ją, stawia
na nóżki.
Miliony razy prosiłam żeby tego nie robiła, że mała ma dopiero 6 miesięcy i
usiądzie i stanie w swoim czasie. Niestety mama jest głucha na moje prośby.
Potrafi się nawet na mnie obrazić za zwracanie jej uwagi. Twierdzi że mnie tak
chowała i wszystko ze mną ok...
Ręce mi już opadają. Bardzo kocham i szanuje moją mamę. Jestem niezmiernie
wdzięczna za wszelką pomoc z jej strony jednak nie chce żeby zajmowała się
moim dzieckiem w ten sposób.
Co ja mam zrobić? Nie chce wyjść na niewdzięcznice i robić jej przykrości ale
nie chce też żeby zrobiła mojej córce krzywdę...
HELP