Dodaj do ulubionych

Problem z babcią!!!

03.12.09, 19:50
Mieszkam z mężem i córką w bomu bliźniaku razem z moimi rodzicami.
Funkcjonujemy tak jakbyśmy mieszkali wszyscy razem: wspólne gotowanie, bardzo
częste odwiedziny. Mama bardzo dużo mi pomaga: zostaje z małą kiedy tylko ją o
to poproszę, prasuje jej ciuszki, czasem zabiera ją żebym mogła się przespać,
dużo pomaga finansowo w rozmaity sposób.

Wszystko świetnie tylko że: nieustannie nosi córkę na rękach, sadza ją, stawia
na nóżki.

Miliony razy prosiłam żeby tego nie robiła, że mała ma dopiero 6 miesięcy i
usiądzie i stanie w swoim czasie. Niestety mama jest głucha na moje prośby.
Potrafi się nawet na mnie obrazić za zwracanie jej uwagi. Twierdzi że mnie tak
chowała i wszystko ze mną ok...

Ręce mi już opadają. Bardzo kocham i szanuje moją mamę. Jestem niezmiernie
wdzięczna za wszelką pomoc z jej strony jednak nie chce żeby zajmowała się
moim dzieckiem w ten sposób.

Co ja mam zrobić? Nie chce wyjść na niewdzięcznice i robić jej przykrości ale
nie chce też żeby zrobiła mojej córce krzywdę...


HELP
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Problem z babcią!!! 03.12.09, 20:01
      Nie jesteś samodzielna, to masz. Korzystasz stale z pomocy Mamy to musisz się
      liczyć z tym, że będzie robiła po swojemu.

      Ja się na tym nie znam i nie wiem czy 6-miesięczne dziecko można sadzać czy nie
      można. Jak nie można, podsuń jej fachową literaturę na ten temat i dorzuć że
      lekarz to potwierdził.
    • ciociacesia idz do ortopedy 03.12.09, 20:09
      na konsultacje albo pokaz jej filmiki zawitkowskiego w ktorych on mowi o tym ze
      nie wolno bo to obiaza stawy i moze prowadzic do0 chorób kregosłupa w
      dorosłosci. nie musi ale moze i nie ma sensu ryzykowac
      • madagaskarmarta Re: idz do ortopedy 03.12.09, 20:24
        ja wiem że to moja wina bo jestem od niej zależna... ale tak jest i w tej chwili
        nie jestem w stanie tego zmienić

        na konsultacje?
        • pagaa Re: idz do ortopedy 03.12.09, 20:30
          idźcie razem do ortopedy i wyparuj do lekarza po prostu "panie doktorze, czy
          mógłby pan doktor wyjaśnić mojej Mamie, że stawianie i sadzanie takiego malucha
          jest dla niego szkodliwe?" i już, Babcia się zawstydzi, a lekarz na pewno powie
          co i jak
        • blue_romka Re: idz do ortopedy 04.12.09, 09:34
          madagaskarmarta napisała:

          > ja wiem że to moja wina bo jestem od niej zależna... ale tak jest
          i w tej chwil
          > i
          > nie jestem w stanie tego zmienić

          Jesteś, tylko nie chcesz. Jest Ci wygodniej, kiedy Ci mama pomaga. A
          niestety wtedy ma prawo do decydowania.
    • ruda-nutka Re: Problem z babcią!!! 03.12.09, 22:33
      Na moją mamę zawsze najlepiej działa argument "bo tak lekarz
      powiedział". Z tymi babciami to już tak jest. wink))
    • kocio54 Re: Problem z babcią!!! 04.12.09, 16:14
      Ja się dziewczynie nie dziwię , że korzysta z okazji aby jej własna
      mama pomagała, przecież jej totalnie ni odsunie , zwłaszcza , że
      mieszkają , jak mieszkają i ta pomoc nie przynosi samych złych
      skutków.
      Na pewno większość z nas jakby miała okazję to by skorzystała
      czasami z takiej pomocy. Swoją drogą wiem, jak to jest z babcią
      (ubierz małemu coś podspód, nie kąp jak gorączkuje, uważaj, bo się
      przewróci itd., itp.).
      Ja i tak robię swoje a babci za każdym razem tłumaczę to samo,
      pokazuję artykuły, zresztą z marnym skutkiem. Można jedynie próbować
      i tłuc ciagle to samo a jeżeli jesteś przy tym i widzisz,że nosi,
      czy prowadza to delikatnie odebrać dziecko, najwyżej na chwilę się
      obrazi, zapewniam że minie.
      • sylvie08 Re: Problem z babcią!!! 07.12.09, 13:51
        Tak to już z babciami jest. Moja też poiła młodego soczkami, "co
        będzie samą wodę pił" jak ją o to właśnie prosiłam. Podziałało
        dopiero jak powiedziałam, że pediatra zaniepokoiła się wyższym
        poziomem cukru i spytala mnie czy podaję soczki. Na moją odpowiedź
        że tak odpowiedział że jeśli już MUSZĘ to niech je przynajmniej
        rozcieńczam w stosunku 1:3. Dla dziecka to i tak obojętne a
        przynajmniej wyjdzie mu na zdrowie. Dodam, że syn nie ma problemów z
        piciem wody. Powtórzyłam ta rozmowę mojej mamie i spytałam, czy chce
        żeby młody się przez te soczki cukrzycy nabawił. Oczywiście trochę
        to podkolorowałam ale od tego czasu mama zdecydowanie mniej daje
        soków do picia i rozrzedza.
        Tak to już jest z babciami, wiedzą lepiej co dla dziecka lepsze,
        zdrowsze itp. Wszak nas wychowały i żyjemysmile Tylko że to było 30 lat
        temusmile
        Moja mama też pilnuje dziecka jak jestem w pracy więc czasami
        przymykam oko jak robi coś nie po mojej myśli. ALe jak już mnie
        wkurzy to mówię, że ja go inaczej wychowuję i do innych rzeczy
        przyzwyczajam. A jak on robi po swojemu to Mati się w domu buntuje,
        płacze, wrzeszczy ale że ja wyrodna matka jestem wink to trwam przy
        swoim i trudno, dziecko się meczy ale ja robię po swojemu. Czasami
        skutkuje...
    • aniasa1 Re: Problem z babcią!!! 07.12.09, 22:57
      popros o rtozmowę i stanowczo powiedz jej wprost to co nam: bardzo Cie kocham i
      szanuję Twą pomoc, ale ja jestem odpowiedzialna za to dziecka i prosze szanuj
      moje zdanie
    • betty1213 Re: Problem z babcią!!! 08.12.09, 09:04
      Nie pozwalaj ja zrobiłam ten błąd tylko u mnie to dziadek był głuchy na moje
      prośby i potem miałam rehabilitację przez 8 miesięcy bo mały się wykrzywił.
      potem był jeszcze problem z brakiem wit. d i mały nie mógł być stawiany i mimo
      że babcia była ze mną przy rozmowie z lekarzem który nas bardzo wystraszył to
      nic to nie dało po miesiącu znowu go próbowali stawiać i dalej były utarczki z
      dziadkiem. Ale wściekłam się po prostu bo dziecko jest ważniejsze i przez pewien
      czas nie dawałam im dziecka a jak już to stałam przy nim i gdy coś było nie tak
      mówiłam że musimy już iść - naprawdę nic innego nie pomagało - i mówiłam że
      potem to do mnie dziecko będzie mieć pretensję. Ale co tam to samo było i jest
      ze słodyczami piciem wody nie mogli zrozumieć jak dziecko może to pić mimo że
      sami piją wodę mineralną teraz widziałam kilka razy jak mu dają gazowanej. Ręce
      opadają jak widzę taką sytuację to zabieram dziecko i idę do siebie i
      powiedziałam że jeśli nie szanują mojego zdania to pójdę z powrotem na
      wychowawczy i sama się nim zajmę (trochę taki straszak) ale podziałało chyba jak
      zacznie mówić to dopiero się okaże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka