Dodaj do ulubionych

Przegrzewanie

07.01.10, 10:55
Zastanawiałam się czy o tym napisać, bo takich wątków na pęczki.
Przeczytałam chyba wszyskie wątki o hartowaniu, nie przegrzewaniu
dzieci. Sama byłam przegrzewana w dzieciństwie i chcę tego
zaoszczędzić mojemu dziecku. Mam malucha 3-miesięcznego. Staram się
go hartować w miarę mojego rozsądku, nie wiem czy do końca robię
dobrze, bo przecież każdy na ten temat ma inne zdanie. Jednak od
samego początku ubieram małego cienko, tzn. w domu: sam bawełniany
pajacyk lub body z długim rękawem + półśpiochy (rajstopki), mały śpi
pod bawełnianym kocykiem i przy uchylonym lub rozszczelnionym oknie,
w zależności od pogody. Moim zdaniem jest dobrze ale chętnie
wysłucham opinii innych osób na temat ubioru. Pytam o to bo ostatnio
byłam u koleżanki i zaczęłam sie zastanawiać czy nie robię mojemu
dziecku krzywdy. Otóż, moja znajoma ma 2-miesięcznego synka i w domu
ponad 25 stopni.Na oknach skrapla się para, kaloryfery na ful, a
mały w body, pajacyku, włożony do rożka i przykryty kocykiem. Ze
mnie się lało, jak zaczęłam rozbierać moje dziecko, znajoma zaczęła
na mnie krzyczeć, że mały dostanie zapalenia płuc, że dziecko musi
mieć ciepło. Mimo wszysko rozebrałam go do pajacyka bo strasznie się
złościł i był czerwony jak burak. Synek koleżanki również spocony,
ale ona twierdzi, że mały ma zimny kark i plecy. Ale pot mu główki
spływał. Moim zdaniem koleżanka przesadza z tym ubieraniem, ale
przypominam sobie jak była u mnie położna i nakrzyczała na mnie, że
wtedy moje 2-tygodniowe dziecko było tylko w pajacyku i spało pod
kocem. Wczoraj byłam z małym na szczenieniu i usłyszałam od
pielęgniarki, że dziecko trzeba ciepło ubierać i ja źle to robię i
napewno będzie mi mały chorować, no i że nieodpowiedzialna jestem bo
synek ubrany w body z długim rękawem, rajtuzki, skarpetki, rozpinany
sweterek, czpka i gruby kombinezon, napewno się przeziębi. To jak go
powinnam ubrać? Dodam, że mały był ciepły. Dziewczyny proszę o głos
rozsadku, bo czuję sie niepewnie.
Obserwuj wątek
    • kerrima Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:06
      Uważam, że prawidłowo ubierasz dziecko, pod warunkiem ,że masz w domu ciepło,
      tzn. około 22 stopnie. Tylko uchylanie okna w zimie chyba nie polepsza snu
      dziecka. Owszem otwieraj, wietrz, ale chwilę i nie bezposrednio przy dziecku.
      Moje 4,5 miesięczne dziecko w ciagu dnia ubrane jest w body z dł. rękawem i
      półspiochy ( temp. 22 stopnie) a gdziś na spacer (-3 stopnie) ubrałabym w w/w +
      skarpety + kombinezon, no i oczywiście czapa, szalik, rękawiczki i tak ubrane
      jest po wyciagnięciu w domu cieplutkie( łapki, kark, stópki)
    • xxx-25 Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:07
      Nie doradzę, ale napiszę tyle. Młody ma 4 tygodnie, po powrocie ze
      szpitala w którym na sali było 25 stopni do domu w którym mamy 20/21
      wydawało mi się ze małemu zimno, naubierałam go, przykryłam. W
      2tygodniu młode dostało kataru i kaszlu(sic!). Poszliśmy do
      pediatry, zostaliśmy okrzyczani że to pewnie od przegrzania i mamy
      go lżej ubierać. W tej chwili młody śpi w pajacu + skarpetki i
      cieplejszy koc, od tego momentu dłużej śpi, katar przeszedł, cały
      czas kontroluje kark, który jest cieplutki, ale nie gorący i nie
      spocony.
      Więc chyba tak jest mu ok.
      • agulle Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:24
        po powrocie ze
        > szpitala w którym na sali było 25 stopni do domu w którym mamy 20/21
        > wydawało mi się ze małemu zimno, naubierałam go, przykryłam.

        temperaturę powinno się stopniowo obniżać.
    • 1maja1 Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:10
      Dobrze ubierasz dziecko, nic sie nie przejmuj glupimi komentarzami,
      w Polsce nadal jest tendencja do przegrzewania dzieci, a pozniej w
      przychodni nie ma gdzie igly wlozyc, bo tyle matek z chorymi
      dziecmi. Uswiadom kolezanke, szkoda jej dziecka. I czy naprawde
      mowiac, ze polozna nakrzyczala, to mowisz to doslownie? NIe pozwalaj
      sobie, no niechby na mnie taka otworzyla paszcze lub nazwala
      nieodpowiedzialna matka, pozalowalaby natychmiast. MOje dziecko
      urodzilo sie w grudniu, w domu temperatura nie przekracza 20 stopni,
      na dworze w zimie w godnoli czesto nie mial nawet czapki, wystarczyl
      kaptur, chociaz tu gdzie mieszkam nie ma takich mrozow co w Poslce.
      Maly okaz zdrowia, nie liczac lekkich katarow od czasu do czasu.
      Pozdrawiam.
      • wisienkar Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:27
        U mnie w domu jest 20-21 stopni ale walczę o to z mężem, który lubi
        się wygrzewać. skoro mówicie, że dobrze ubieram dziecko to dlaczego
        np. położna jest innego zdania. Znalazłam nawet książeczki mojej
        mamy z poradami dla matek z 1970 roku, tam też pisali żeby nie
        przegrzewać tylko hartować, ale wydaje mi się, że każdy to
        nieprzegrzewanie inaczej rozumie.A wracając do położnej, to
        wydawałoby się, że one to powinny wiedzieć jak ubierać niemowlęta i
        no i to przecież swego rodzaju jakis autorytet.
        • 18_lipcowa1 Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:38
          to dlaczego
          > np. położna jest innego zdania.


          To że położna jest położną jeszcze nie świadczy o tym ,że wszystko
          wie. Zobacz jak wiele jest różnych opinii położnych co do ciąży,
          porodu, opieki nad niemolęciem itp.
          A z tym przegrzewaniem to chyba taka natura matek, że
          dokrywają,nakrywają, taki matczyny odruch, ochrona przed
          zmarznięciem. Tyle, że przegrzanie jest gorsze niż zmarznięcie.
          Dodam też, że jak dziecku będzie naprawdę źle i zimno to da znać, da.

          Moja mała urodzona w ciepłym dość październiku wzięta na spacer po 3
          dniach miała na sobie body, pajac i czapeczkę bawełnianą. Nakryta
          kocem, na dworzy koc odkryłam.

          W domu obecnie gdy są mrozy i zanim sie nagrzeje troche mija ma body
          i na to spodenki i koszulkę, bez mrozów obyłabym się bez body.
          Śpi tylko w body, bo z nami pod grubą kołdrą.

          Jak się ucho odkryje niechcąco na dworzu też nie panikuje.

          Już kilka zasmarkanych osób spotkała, nie zachorowała.

          Na dwór w mrozy ubieram :
          - 1 warstwa to rajstopy + body
          - 2 wastwa spodenki + koszulka
          - 3 warstwa kombinezon
          Wkładam w śpiwoór albo nakrywam kocem.
      • jomamma Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:43
        pourywałabym głowy matkom przegrzewającym dzieci, jak ta Twoja koleżanka ale też
        złym doradcom, jak ta pani pielęgniarka.
        Ja też nie w Polsce i pisałam już jak w grudniu mamy pomykają z dziećmi bez
        skarpetek w wózkach i z gołymi głowami (przy ok. 5 stopniach). A dzieci takie
        począwszy od 2-3 miesięcy.
        Popieram, choć może nie aż tak, wychowanie w Polsce jednak swoje robi wink

        U mnie w domu jest ok. 22-23 stopni (niestety bez możliwości zmian sad).
        Zdecydowanie za dużo (najlepsza temp. to ok. 20, a w nocy 18). Mały cały dzień
        tylko w body na krótki rękaw. W nocy podobnie jak Ty uchylamy, bądź
        rozszczelniamy okno w sypialni lub w drugim pokoju (przy zimniejszych). Mały
        oczywiście odkryty, gołe nogi na wierzchu.
        W pażdzierniku, jak byliśmy w przychodni na szczepieniu i w poczekalni miał gołe
        stopy, to też jedna pani pielęgniarka/lekarz (?) próbowała mnie nawracać, przy
        wszystkich oczywiście. Na co ja jej, żeby nie chwaliła się wiedzą nabytą 20 lat
        temu i że w ramach podnoszenia jej kwalifikacji mogę jej zafundować szkolenie z
        tego zakresu u naprawdę kompetentnych osób i nie było dalszej rozmowy.
        Mały jeszcze nie chorował smile ma 7 miesięcy. Jego starsza siostra odkąd
        wprowadziłam embargo na ciepłe ubieranie przestała w ogóle chorować.
        Jutro, choć u nas okazyjnie śnieg i lekki mróz, mała śmignie do szkoły w
        półbutach i cienkich rajstopach (wymogi szkolne), a na gimnastyce pobiega w
        samej bluzie i spodenkach po dworze smile Od półtora roku nawet kataru nie miała,
        ma 5 lat.
    • ola_motocyklistka Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:24
      Dobrze ubierasz dziecko. Moje ma 3 tygodnie. Dzisiaj nie ma mężą, więc jeszcze
      nie zebrałam się aby napalić w piecu. Ubrany jest w body krótki rękaw i pajacyk,
      śpi właśnie pod kołdrą. Przebierałam go w tej temperaturze i się nie zatrząsł.
      Fakt, zrobiłam to szybko, bo chwilowo u mnie naprawdę chłodno jest.

      jak przychidzę do przychodni to przeżywam katusze-jest dla mnie za gorąco.

      Dodam jeszcze, że mam w domu 3,5 latkę, która w dniu wyjścia mojego ze szpitala
      miała soczysty wirusowy katar. Po świętach z przedszkola wróciła z jelitówką (
      po raz 3 w ciągu ostanich 2 mcy), kaszle ciągle. Młody odpukać zdrowy.
    • 18_lipcowa1 Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:31
      Masz absolutną rację i dobrze robisz.
    • renatkaija Re: Przegrzewanie 07.01.10, 11:35
      Napisze ci jak było u nas, zaraz po powrocie ze szpitala wpadły z
      wizytą moja mama i teściowa i zaczęło się, że małemu napewno jest
      zimno (początek września i jakieś 25 stopni a mały ubrany w 2
      warstwy ubrania), nie czułam się najlepiej i ustąpiłam. Zaczęły go
      przykrywać,rożek, kocyk...pozymykały okna. Finał był taki,że
      następnego dnia mały obudził się cały w potówkach.Od tej pory zawsze
      ubieram lekko, w domu 22 stopnie, w nocy troche chłodniej, zawsze
      uchylone lub przynajmniej rozszczelnione okno (tylko w nocy w drugim
      pokoju - rada pediatry). Maluszek zdrowy a jak ktoś mówi że mu zimno
      to nie zwracam uwagi, to moje dziecko i ja wiem co dla niego dobre.
      • wisienkar Re: Przegrzewanie 07.01.10, 12:04
        Właśnie te wszechwiedzące babcie i ciocie, które próbują młodej
        matce zrobić wode z mózgu są najgorsze. Mnie bezprzerwy pouczała
        ciotka, że jak młody ma zimne ręce, to napewno mu zimno i muszę dać
        mu cieplejsze ubranko. Mam dopajać słodką herbatką (dzieć na
        piersi), jak podałam troche wody, to krzyczała, że dziecku żałuję,
        no i ile można karmić piersią. Powinnam juz skończyc bo w nasze
        rodzinie jeszcze nikt nie karmił dłużej niż 2 miesiące. A ja walczę
        o swoje każdego dnia, ale to jest walka z wiatrakami. Dzięki Wam
        wiem, że robię dobrze.
    • dziub_dziubasek Re: Przegrzewanie 07.01.10, 12:22
      Moje dzieci w domu śmigają w krótkim rękawku (córka ma 16 miechów, starszak 4
      lata- starszak zwykle lata w samej bieliźnie, bo twierdzi, że mu gorąco),
      kaloryfery odkręcam zwykle tylko na trochę w nocy, w pokojach dzieci. Na spacer
      w taką pogodę jak teraz zakładają długi rękaw, kurtki, rajstopki i spodnie.
      Córka w wózku ma przykryte nogi kocykiem. pot z nich nie spływa, mają chłodne
      ręce i nogi, ale jakoś mi zapalenia płuc nie dostały. uważam, że mało chorują,
      jak na dzieci złobkowo- przedszkolne.
    • mamka-adki Re: Przegrzewanie 07.01.10, 12:39
      Nic się nie przejmuj i rób tak, jak Ty uważasz, że jest dobrze. Mojej małej leci już 10ty miesiąc, ale od samego początku, odkąd wyszłyśmy ze szpitala, co raz słyszałam jakąś mądrą radę. Najpierw od mojej mamy, która niejako mieszkała z nami przez te pierwsze tygodnie, żeby mi pomóc, bo mąż w pracy i byłabym kompletnie sama. Nie mogła się pogodzić z tym, że trzymam nowo narodzone dziecko tylko w samym pajacu (początek kwietnia), że kołderki nie przykrywam dodatkowo jeszcze kocykiem, że mała na ten pajac nie ma nałożonych skarpetek, że z tygodniowym dzieckiem zaczynam wystawiać się powoli na dwór - wg niej dziecko do miesiąca czasu powinno siedzieć w domu. Potem się przeprowadziliśmy i zaczęła zadręczać mnie moja babcia, która mieszka teraz rzut kamieniem i co rusz to wpada na "herbatkę", czyli skontrolować, jak mała. Jakkolwiek by mała nie była ubrana w danym dniu, to zawsze jest jej wg niej za zimno. Raz była zadowolona, bo musiałam ubrać dziecko w polar i grube spodnie, bo piec wysiadł i było w domu dość zimno. Od początku też do nich nie docierało, gdy mówiłam, że jak mała ma zimne rączki i stópki, to nie znaczy, że jest jej zimno, bo noworodki mają słabe krążenie. Że jeśli karczek jest cieplutki, tzn. że małej ciepło. Powtarzałam to w kółko, a one i tak swoje. Raz nawet babci znalazłam fragment w książce, żeby zobaczyła na własne oczy - też nie poskutkowało. Także nie przejmuj się, wg mnie Twój dzieciaczek dobrze ubrany, ja moją ubieram podobnie, jeszcze nigdy nie chorowała - raz załapała katar, który po paru dniach minął bez antybiotyku i jakichś lekówsmile
    • green-blue-eye Re: Przegrzewanie 07.01.10, 13:10
      napisze jak wyglada sytuacja u nas.w mieszkaniu jest ok 20 stopni.dziecie 4
      miesieczne od poczatku ubrane jest w body z krotkim rekawem i bawelniany
      pajacyk.czasami ubieram jej skarpetki.w nocy spi ubrana tak samo plus
      spiworek.niedawno dostalam zdjecia od kolezanki ktora urodzila i sie lekko
      przerazilam-dziecko ubrane we frotowe grube spiochy,czapa,rekawiczki.wlozone w
      rozek,na to kocyk i kolderka!!!i tak bylo zapakowane do lozeczka obitego dookola
      ochraniaczami-masakra.nie sluchaj zadnych 'dobrych'rad bo wg mnie dobrze
      ubierasz maluszka.pozdr.
    • abigail_23 Re: Przegrzewanie 12.01.10, 21:22
      U nas temp. w sypialni to ok.22 stopnie. Ubieram dwumiesięczną córeczkę w body
      (z krótkim lub długim rękawem) i pajaca na noc, przykrywam kocykiem i cienką
      kołderką. Córeczka rączki trzyma do góry, więc nie są przykryte. Wydaje mi się,
      że na noc kocyk to dla niej za mało, sami śpimy pod ciepłą kołdrą i nam nie jest
      za gorąco. Przed snem zawsze wietrzę sypialnię. W dzień mała leży przeważnie
      tylko pod kocykiem. Kaloryfery odkręcamy raczej rzadko, bo nasze mieszkanie jest
      ciepłe.
      Jeżeli twój maluch jest zdrowy i zadowolony, to na pewno wszystko robisz dobrze.
      Natomiast twoja koleżanka zdecydowanie przegina, jej dziecko to potencjalny
      częsty pacjent przychodni lekarskiej...
    • joshima Re: Przegrzewanie 12.01.10, 23:03
      wisienkar napisała:

      > Moim zdaniem jest dobrze ale chętnie
      > wysłucham opinii innych osób na temat ubioru. Pytam o to bo ostatnio
      > byłam u koleżanki i zaczęłam sie zastanawiać czy nie robię mojemu
      > dziecku krzywdy.

      Czy Twoje dziecko płacze z zimna? Czy jest wiecznie przeziębione? Nie? To nie
      robisz mu krzywdy.

      Ja kieruję się zasadą, dziecko ma jedna warstwę więcej niż ja. Ale w nocy to nie
      działa. Ja śpię w bawełnianych piżamach i pod dość grubą kołdrą a moje dziecko
      za nic w świecie nie chce. Śpi w bawełnianym pajacyku bez stóp i pod grubym
      kocykiem, Próby przykrycia czymkolwiek innym kończą się pobudką a w najlepszym
      przypadku rozkopaniem smile

      Czujesz się niepewnie? Posłuchaj dziecka. Jemu jest dobrze? To kopnij w dupę
      wszystkich, którzy każą Ci cokolwiek zmieniać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka