Dodaj do ulubionych

Bez chusteczek.

27.01.10, 14:10
Zainspirowana pomysłami na oszczędzanie mam pytanie. Jak wygląda 'mycie pupy
po kupie'? Z pupą i kupą pod kran? Czy zgarniasz pielucha i pod kran? Przecież
tam wciąż jest kupa! Potem myjecie wannę za każdym razem, czy hyc do kąpieli?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 14:15
      Po pierwsze - myłam ciepłą wodą i okrągłymi wacikami kosmetycznymi na
      przewijaku, po drugie, jak dzieci już siedziały - myłam w bidecie (wsadzałam
      dziecko i puszczałam wodę na pupę, potem domywałam mydełkiem).
      • atena12345 Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 21:24
        budzik11 napisała:

        > Po pierwsze - myłam ciepłą wodą i okrągłymi wacikami kosmetycznymi
        na
        > przewijaku, po drugie, jak dzieci już siedziały - myłam w bidecie
        (wsadzałam
        > dziecko i puszczałam wodę na pupę, potem domywałam mydełkiem).

        i gdzie tu oszczędność?
        • pacynka27 Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 12:18
          atena12345 napisała:
          > i gdzie tu oszczędność?

          Paczka najtańszych chusteczek 4 zł. W moim mieście m3 wody 5 zł (dochodzi
          podgrzanie tej wody ale mam taki piec ogrzewający dom i wodę że mnie to grosze
          wychodzi). Podmywając tyłek dziecka przez cały czas pieluszkowy nie zużyję tego
          m3 wody. A ile bym chustek potrzebowała? Pewnie kilka paczek na miesiąc.
          Oszczędność ogromna. Już nie będę wspominać o korzyściach zdrowotnych dla dziecka.
    • mruwa9 Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 14:16
      ano wlasnie, pieluszka lub papierem toletowym wycieram pupe
      (wlasciwie wycieralam, bo moje dzieci dawno nie sa niemowlakami),
      potem pupa pod kran i myjemy mydlem i woda. jesli jest czas i
      potrzeba, i pora- pelna kapiel. Wanne i tak myje za kazdym razem,
      wiec nie ma to dla mnie znaczenia. Resztki kupy z sitka umywalki
      zbieram papierem toaletowym i do klopa. W przypadku takiego
      postepowania nie chodzi mi tyle o oszczednosci na chusteczkach, ile
      o higiene (mam wrazenie, ze chusteczki bardziej wcieraja stolec w
      skore, niz myja), po kapieli wiem, ze dziecko jest umyte (moje
      dziecko mialo odmiedniczkowe zapalenie nerek i dziekuje uprzejmie za
      powtorke).
      • leneczkaz Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 14:23
        Dziekuję za objaśnienie.

        Wanne i tak myje za kazdym razem,
        > wiec nie ma to dla mnie znaczenia. Resztki kupy z sitka umywalki
        > zbieram papierem toaletowym i do klopa.

        Pozostanę przy chusteczkach.
        • wilma.flintstone Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 14:56

          Ja takze. Nie moge wyjsc z podziwu do jakiej akrobatyki sie
          niektorzy posuwaja w imie w zasadzie nie wiadomo czego, bo nie wiem
          czym sie rozni mokra chusteczka od wacika czy fkanelowej szmatki
          nasaczonej woda. Chyba tylko tym, ze wiecej kosztuje, ale to podobno
          nie o to chodzi.
          • b.bujak Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 15:19
            wilma.flintstone napisała:
            > czym sie rozni mokra chusteczka od wacika czy fkanelowej szmatki
            > nasaczonej woda. Chyba tylko tym, ze wiecej kosztuje, ale to podobno nie o to
            chodzi.

            nawilzane chusteczki sa zimne - sama nie lubie tego uczucia, gdy uzywam
            nawilzanych chusteczek do miejsc intymnych;
            no i jednak na niektóre pupy chusteczkowa chemia działa drażniąco;
          • syswia Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 16:25
            To ja Ci wyjasnie - flanelowe chusteczki powstaly z zaobrebionych
            resztek - kwestia groszowa - piekne byc nie musza. Piore je, jak mi
            sie zbierze pranie, czyli przy okazji.

            Tyle w kwestii oszczedzania, choc ja ich nie stosuje, bo oszczedzam.
            Po prostu - nie uzywam "chemii" w domu (oprocz mydla i detergentu do
            naczyn w plynie). Do czyszczenia uzywam octu, sody oczyszczonej i
            mydla do prania. Czasem mi sie zdarzy kupic proszek do prania.

            Naturalnym wiec chyba jest, ze skoro nie uzywam plynow, proszkow,
            domestosow, kretow i innych tego typu wynalazkow, to nie uzywam tez
            komercyjnych kosmetykow/srodkow pielegnacyjnych dla dziecka.
            Wyjatkiem sa awaryjne pampersy - na wizyty u lekarza i rodziny, bo
            nie chce mi sie ciagac ze soba brudnych pieluch.

            Nie, nie udreczam sie. Tak mi jest po prostu lepiej i wygodniej.
            • hulieta_1 Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 20:33
              to czym myjesz kibelek?? pytam z ciekawości, bo jak dzisiaj musiałam kupić
              trochę chemii to ładna kwota z portfela popłynęłasmile
              • syswia Re: Bez chusteczek. 29.01.10, 02:31
                Soda oczyszczona w srodku - szczotka, woda z octem i odrobina
                detergentu do naczyn na zewnatrz. Czasem poleje wrzatkiem w srodku.

                Wiekszosc srodkow (proszkow) do czyszczenia jest na bazie sody albo
                boraksu. Oba wybielaja i oba nadaja sie takze do prania (jako
                dodatek do proszku do prania albo mydla) - soda do bialych a boraks
                do kolorow.
                Octem swietnie zmywa sie kafelki ceramiczne o srednim zabrudzeniu.
                Uporczywe zacieki pieknie sie odszorowuja przy pomocy sody, tylko
                trzeba porzadnie splukac. Poza tym ocet jest swietny do szyb
                (kabina) i luster, a soda jako odswiezacz powietrza do lodowki wink
                Ach, no i octem mozna doczyscic tez swieze plamy na wykladzinie
                podlogowej...
          • joshima Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 18:15
            wilma.flintstone napisała:

            >
            > Ja takze. Nie moge wyjsc z podziwu do jakiej akrobatyki sie
            > niektorzy posuwaja w imie w zasadzie nie wiadomo czego
            W moim przypadku wiadomo czego. Nawilżane chusteczki szkodzą mojemu dziecku.
            Żałuję bo to jednak wygodniejsze, ale nie nazwałabym mycia pupy
            dziewięciomiesięcznego dziecka nad umywalką akrobatyką. Tym bardziej, że nie
            bawię się w każdorazowe odkażanie umywalki wink


            > bo nie wiem
            > czym sie rozni mokra chusteczka od wacika czy fkanelowej szmatki
            > nasaczonej woda.
            Chemią, która nie zawsze robi dobrze.
        • miska_malcova Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 17:18
          leneczkaz napisała:

          > Dziekuję za objaśnienie.
          >
          > Wanne i tak myje za kazdym razem,
          > > wiec nie ma to dla mnie znaczenia. Resztki kupy z sitka umywalki
          > > zbieram papierem toaletowym i do klopa.
          >
          > Pozostanę przy chusteczkach.

          big_grin Ja również
    • syswia Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 14:27
      Mam flanelowe chusteczki, ktore uzywam dokladnie tak jak te
      komercyjne, tylko po uzyciu nie ida do smieci, a do pralki. Przed
      uzyciem nasaczam je zwykla woda.
      W przypadku duzej kupy, najpierw wycieram pielucha (stosuje pieluchy
      bawelniane i tzw nowoczesne wielorazowki) potem flanela a na koniec
      plucze pupe pod kranem w umywalce. Nie rozumiem pytania o mycie
      wanny. Chyba oczywiste jest, ze nie wrzucam dziecka z kupa do
      umywalki. A Ty jak kapiesz dziecko? Z kupa? Czy ja najpierw
      wycierasz ta nachemizowana chusteczka?
    • kamelia04.08.2007 Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 14:37
      jeżeli już bez chusteczek, to wacikami dużymi prostokątnymi z płynem do mycia
      albo mleczkiem musteli. Tylko nie jestem pewna czy tak jest taniej (nie liczyłam
      i nie praktykowałam). Inaczej sobie nie wyobrażam, a już na pewno nie żeby
      zmywać te kupę nad umywalką.
    • 18_lipcowa1 nie wyobrażam sobie 27.01.10, 14:38
      nie chciałoby mi się zwyczajnie
      • easy_martolina84 Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 14:53
        Ja nie uzywam chusteczek,bo odparzaja pupe.Mam wode z mydlem Bambino w pojemniku
        i za pomocą wacika i tej wlasnie wody czyszcze pupe po kupie
        • wilma.flintstone Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 14:57
          easy_martolina84 napisała:

          > Ja nie uzywam chusteczek,bo odparzaja pupe.


          Od czterech miesiecy uzywam - odparzenie nie zdarzylo sie mojemu
          dziecku ani razu.
          • jedynamama Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 15:08
            No niestety córce odparzają i to do tego stopnia że aż ma sączące się rany i
            pęcherze. Niby alergii żadnych nie ma ale może "na chemię" ma? Od zawsze pupę
            myję wodą i delikatnym mydełkiem (nawet tak radzili w szpitalu żeby robić tylko
            oczywiście mamom się zwyczajnie nie chce..) a ja muszę. Na szczęście mała robi
            kupkę co kilka dni więc nie jest to mega problemsmile
            • wilma.flintstone Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 15:17

              A moze to zalezy od tego jakiej sa firmy? Ja uzywam Natusan, ale
              tych chyba nie ma na polskim rynku. Sa tak wspaniale, delikatne i
              neutralne, ze przemywam Malemu nimi takze i buzie oraz oczy i
              wszytsko gra.
              • kolorowiusienko Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 21:39
                natusan to polskie jonson&jonson i wcale wspaniale nie sa:p
                • wilma.flintstone Re: nie wyobrażam sobie 29.01.10, 11:56
                  kolorowiusienko napisała:

                  > natusan to polskie jonson&jonson i wcale wspaniale nie sa

                  Nie wiem czy Natusan to to samo co J&J, ale przeczytalam ze
                  nasaczone sa balsamem skladajacym sie w 97% z wody i 3% substancji
                  myjacych. Czyli gdybym wymyla dziecku pupe np. warszawska woda z
                  kranu plus mydlem, to dostarczylabym mu wiekszej dawki wykletej
                  chemii niz znajduje sie jej w chusteczkach. Zreszta jak powiadam,
                  przemywam nimi dziecku nawet oczy, uzywaja ich wszytskie moje
                  kolezanki (zreszta szwedzki rynek jest tak malo zroznicowany, ze
                  zbyt wielkiego wyboru nie ma) i w zyciu nie slyszalam zeby sie ktos
                  na nie skarzyl. Jesli wiec Natusan to faktycznie to samo co J&J, to
                  nie wiem skad caly halas. Chyba stad, ze polska matka dzidziulkowi
                  swemu to najchetniej by tylek woda zrodlana myla oraz zlotoglowiem
                  podcierala.
          • mw144 Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 15:19
            Używam od 8 lat w sumie (trójka dzieci), też mi się nie zdarzyło, żeby
            spowodowały jakiekolwiek negatywne reakcje.
            A bez chusteczek - wycierałam papierem toaletowym lub papierowym ręcznikiem i
            pod kran, woda + mydło. Po kilku razach odechciało mi sięwink
          • joshima Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 18:18
            No cóż, dzieci są różne i mogą się różnić wszystkim, począwszy od temperamentu
            a skończywszy na wrażliwości skóry. To, że Twojemu ta chemia nie przeszkadza nie
            oznacza, że tak musi być u każdego dziecka. Spojrzyj trochę dalej niż na czubek
            swego nosa.
            • wilma.flintstone Re: nie wyobrażam sobie 27.01.10, 21:38

              A czegoz Ty sie znowu czepiasz? Odpowiedzialam o prostu na post, w
              ktorym stwierdzono, ze "chusteczki odparzaja", nie dodajac ze sie
              tak zdarza, lub ze niektore dzieci itd. No to ja jego autorce
              pokazuje, ze niekoniecznie odparzaja. Spojrzyj troche dalej niz
              tresc jednego postu, juz Ci raz na to zwracalam uwage, ale widze ze
              nie dotarlo.
              • hulieta_1 Re: nie wyobrażam sobie 28.01.10, 20:39
                ja to mam wrażenie, że mamy, które nie używają pampersów, chusteczek i tego typu
                rzeczy uważają się za o wiele lepsze od pozostałych. na forum objawiają prawdy i
                gardzą tymi "chemicznymi".a to chyba nie o to powinno tu chodzić, tylko wymianę
                doświadczeń i informacji.
                • joshima Re: nie wyobrażam sobie 28.01.10, 20:46
                  A po czym wnosisz? Po wypowiedzi wilmy, czy mojej, bo nie bardzo wiem. Bo ja na
                  przykład (generalnie to zdarza mi się chemii używać) mam wrażenie, że jak tylko
                  ktoś nie używa niektórych wynalazków i wcale nie uważa ich za niesamowite i
                  niezastąpione, to jest przez niektóre mamy uważany za dziwoląga i pogardzany
                  przez te nowocześniejsze i bardziej praktyczne mamy, a chyba chyba nie o to
                  powinno tu chodzić, tylko o wymianę doświadczeń i informacji.
                  • hulieta_1 Re: nie wyobrażam sobie 28.01.10, 20:52
                    to ogólna obserwacja, nie personalna. po prostu te "ekologiczne" czują wyższość
                    na resztą, bo poznały prawdę objawioną. ot co. a chodzi właśnie o to, że ta
                    "chemiczna" część zazwyczaj stosuje także wodę i mydełko.
                    • joshima Re: nie wyobrażam sobie 28.01.10, 23:38
                      hulieta_1 napisała:

                      > to ogólna obserwacja, nie personalna. po prostu te "ekologiczne" czują wyższość
                      > na resztą, bo poznały prawdę objawioną. ot co. a chodzi właśnie o to, że ta
                      > "chemiczna" część zazwyczaj stosuje także wodę i mydełko.

                      To bądź łaskawa wywnętrzać się pod wypowiedziami 'tych ekologicznych' dobrze?
              • duzeq Re: nie wyobrażam sobie 28.01.10, 20:49
                Wilma, nie czaisz. W Polsce jest inny klimat wiec ta cala okropna
                chemia zawarta w chusteczkach przeksztalca sie w mocnoodparzajaca
                biedne pupki niemowlakow. Poza granicami Polski powietrze, wilgotnosc,
                kierunek wiatru etc. sie zmieniaja, a co za tym idzie - chusteczki
                przestaja odparzac.

                Pomysl na drugi raz o warunkach klimatycznych. Koniecznie!
                • wilma.flintstone Re: nie wyobrażam sobie 29.01.10, 11:59
                  duzeq napisała:

                  > Wilma, nie czaisz. W Polsce jest inny klimat wiec ta cala okropna
                  > chemia zawarta w chusteczkach przeksztalca sie w mocnoodparzajaca
                  > biedne pupki niemowlakow. Poza granicami Polski powietrze,
                  wilgotnosc,
                  > kierunek wiatru etc. sie zmieniaja, a co za tym idzie - chusteczki
                  > przestaja odparzac.
                  >
                  > Pomysl na drugi raz o warunkach klimatycznych. Koniecznie!




                  A mnie sie wydaje, ze wszytsko to stad, ze matki w Polsce juz od
                  momentu zaplodnienia duzo lepiej wiedza jak sie dzidziulkiem zajac
                  niz matki calego tego lez padolu.
    • b.bujak Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 15:14
      dziecko na przewijaku, do miseczki nalewam ciepła wode, zanurzam watę i
      przecieram pupę;
      • kicia_beauty Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 19:06
        Robię dokładnie tak samo, tyle, że na podłodze. Córeczka ma 9 miesięcy, nigdy
        nie miała odparzonej pupy ( poza powrotem ze szpitala po urodzeniu, gdzie
        użyałam chusteczek ) ani infekcji dróg moczowych.
    • ciociacesia zgarniam pieluszką 27.01.10, 15:20
      potem zgarniam dziuecko pod pache i myje w umywalce. potem myje umywalke i tyle
    • xxx-25 Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 15:27
      Mój młody ma dopiero 7tygodni, a już chusteczki poszły w odstawkę,
      są super na wyjścia, czasem w nocy, ale jednak nie cały czas. U nas
      sprawdza się na razie przegotowana woda i płatki kosmetyczne, a
      potem pysiobebe musteli, nie wiem czy tańszy wariant ale do pupy
      młodego która już przeszła pieluszkowe zapalenie skóry sprawdza się
      genialnie. Myjemy w ten sposób pupę za radą pediatry, bo chusteczki
      mimo wyleczenia stanu zapalnego wciąż powodowały zaczerwienienia, w
      tej chwili nie ma problemów.
    • thorgalla Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 16:41
      Chusteczki tylko poza domem.W domu używam wody i
      jednorazowych,cieniutkich gąbek.
    • kajos5 Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 16:55
      przewijak mam w łazience - więc jak jest kupa, wycieram pieluchą i dupsko pod
      kran w umywalce. Zresztą robie tak przy każdym przewijaniu - także jak nie ma
      kupy. Chusteczek używam sporadycznie - obecne opakowanie kupiłam prawie dwa
      miesiące temu i jest jeszcze połowa.
      • bweiher Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 17:30
        Ja jestem oszczędna ale chusteczek używam.Uważam to za superowy
        wynalazek.Ile bym miała roboty jakbym za każdym razem z dupskiem do
        łazienki latała,(a przy bliźniakach to kupa była non stop,bo jak nie
        jedno to drugie)potem jeszcze sprzątać po każdym myciu,ta kupę
        zbierać....to nie dla mnie.Ja tam wolę sobie ułatwiać.
        Największą kupę wycieram jeszcze w pieluchę(tam gdzie
        nieosrana).Jedną/dwiema chusteczkami zbieram co zostało,trzecią
        wycieram do czysta.A jakbym miała jeszcze z wodą w miseczce
        ganiać,wacikiem przecierać albo do łazienki biegać z tym brudnym
        dupskiem a za chwilę z drugim się gimnastykować....
        Ehhhh,dziekuję postoję.
        • syswia Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 20:18
          No i tu jest zdaje sie pies pogrzebany. Ja, co prawda nie mam
          przewijaka w lazience, (btw do tych co wrazliwszych, dla ktorych
          mycie pupy w umywalce jest niehigieniczne - jak mozna miec
          przewijak, brudne pieluchy i zalatwiac przewijanie w pokoju dziecka -
          to ja tego nie rozumiem - to jest dopiero mega niehigieniczne), ale
          przewijam dziecko we wnece z pralka i suszarka. Po drugiej stronie
          korytarza (czyli dwa kroki w tyl) jest lazienka. Brudne pieluchy i
          zuzyte chusteczki laduja w pralce, a czyste wisza sobie nad
          suszarka. Zadna filozofia. Zadne umartwianie sie.

          Dziwna jest ta dyskusja. Niech autorka postu uzywa chemii - kto jej
          broni? Tym bardziej, kto jej broni nabijac kabze koncernom
          kosmetycznym, narazac pupe dziecka na niepozadane reakcje i
          produkowac tony smieci (ciekawa jestem, czy forumowiczki wiedza ile
          lat rozklada sie taki zakupsany pampers tudziez chusteczka?) Wolna
          wola. Ja wybralam.
          • miska_malcova Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 22:37
            syswia napisała:

            > Dziwna jest ta dyskusja. Niech autorka postu uzywa chemii - kto jej
            > broni? Tym bardziej, kto jej broni nabijac kabze koncernom
            > kosmetycznym, narazac pupe dziecka na niepozadane reakcje i
            > produkowac tony smieci (ciekawa jestem, czy forumowiczki wiedza ile
            > lat rozklada sie taki zakupsany pampers tudziez chusteczka?) Wolna
            > wola. Ja wybralam.

            dyskusja wcale nie jest dziwna.
            Wolna wola jak napisałaś. Ja wybieram chusteczki i pampersy.
    • magdalenca78 Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 17:25
      Ja uzywam i chusteczek i wody. Chusteczek tylko do zebrania kupy z pupy wink a
      potem i tak przemywam pupę wodą, bo po samych chusteczkach mam wrazenie, ze jest
      brudna. Miseczke z wodą mam przy przewijaku, uzywam wacików dla niemowląt (takie
      kwadratowe, a zeby było taniej - to kupuje Tesco) i wycieram chusteczką hig (w
      pudełku, tanie Eco+ z Leclerca wink
    • joshima Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 18:05
      leneczkaz napisała:

      > Zainspirowana pomysłami na oszczędzanie mam pytanie. Jak wygląda 'mycie pupy
      > po kupie'? Z pupą i kupą pod kran? Czy zgarniasz pielucha i pod kran? Przecież
      > tam wciąż jest kupa! Potem myjecie wannę za każdym razem, czy hyc do kąpieli?

      W domu nie mogę pod kran, bo mam za małą umywalkę w jedynej wykończonej
      łazience, więc myję wacikami i wodą na przewijaku.

      Jak jestem gdzieś gdzie mogę wykorzystać umywalkę to rozpinam pieluchę z grubsza
      zdejmuję za jej pomocą kupę, tak, żeby nie rozmazać jeszcze bardziej a potem
      tyłek do umywalki, puszczam wodę i nabierając ją ręką myję tyłek (nogi dziecko
      ma poza umywalką czyli jest tak jakby wysadzona nad umywalką, ciężko mi to o
      pisać). Ponieważ z umywalki nikt raczej nie je ani nie pije, a także nie miesza
      się tam sałatek i nie robi innych podobnych czynności ograniczam się do
      dokładnego opłukania umywalki bieżąca wodą.
    • deela Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 18:24
      no z kranem to bym nie umiala
      ale mozna chyba namoczyc tertre, wytrzec, przeplukac i siup z pozostala tetra z
      przewijania do pralki
      jak dla mnie zbyt upierdliwe
      a husteczki mozna tanio kupic - w biedronce dada sa po 4 zl - wystrarczaja co
      najmniej na tydzien
      a jaka wygoda!
      • joshima Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 18:25
        No tak, to po to używam pieluszek jednorazowych, żeby jeszcze prać tetrę z kup?
        Nie ma być trudniej, tylko łatwiej.
        • deela Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 22:06
          myslalam o tych ktorzy zawijaja tez tylek w tetre :F
          • miska_malcova Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 15:46

            > myslalam o tych ktorzy zawijaja tez tylek w tetre

            a sa tacy jeszcze??
            • joshima Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 19:56
              W tetrę to może nie, ale są tacy, co używają pieluszek wielorazowych i bardzo
              sobie to chwalą.
              • miska_malcova Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 23:34
                joshima napisała:

                > W tetrę to może nie, ale są tacy, co używają pieluszek wielorazowych i bardzo
                > sobie to chwalą.

                a tu akurat o tetrze mowa smile Wielorazowe to insza inszość
            • deela Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 22:52
              > > myslalam o tych ktorzy zawijaja tez tylek w tetre
              >
              > a sa tacy jeszcze??
              sa sa
              • miska_malcova Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 23:35
                deela napisała:

                > > > myslalam o tych ktorzy zawijaja tez tylek w tetre
                > >
                > > a sa tacy jeszcze??
                > sa sa

                oldskulowi smile
    • mrrraaau Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 20:28
      Chusteczek nawilżanych używam sporadycznie, młodego uczulają
      wszystkie za wyjątkiem niemieckiego Penatena, niedostępnego u nas,
      mam kilka paczek na zapas na wyjście, wizytę u znajomych itd. W
      domu - kupuję waciki dzidziuś (takie jakby płatki kosmetyczne tylko
      4 razy większe), przynoszę sobie miseczkę z ciepłą wodą i już.
      Pierwsze 3 zuzywam na zebranie kupy, 1 na domycie, 1 na sprawdzenie
      czy na pewno wszystko umyte. Roboty tyle samo ile z jednorazowymi,
      potem wszystkie brudne pakuję do jednorazowych woreczków, które
      czekają przy przewijaku i razem z pampkiem ląduje taka przesyłka w
      specjalnym koszu.
    • kowal-esia Re: Bez chusteczek. 27.01.10, 22:39
      Chusteczki minimalnie do ogarniecia kupki z grubsza a potem myjemy
      pupkę pod kranem w wannie tak juz od 6 miesięcy...
    • pacynka27 Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 12:28
      Jak młode było całkiem maleńkie myłam wilgotnymi płatkami kosmetycznymi (takimi
      większymi, dla dzieci właśnie). Miałam miseczkę z wodą w pokoju, waciki obok.
      Było tak samo szybko i wygodnie jak chusteczką a bez chemii.
      Jak mała miała kilka miesięcy i stabilniejsza była zaczęliśmy myć tyłek bieżącą
      wodą w wannie.

      A chusteczek nawilżanych używam do przecierania butów skórzanych czy wytarcia
      biurka, monitora. Bardzo polecam, dom tego nadają się rewelacyjnie tongue_out
    • jagienkas70 Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 12:41
      Ja też myje w umywalce wyłacznie wodą. Mam pewność, że dziecko ma czystą pupę,
      do sucha potem wytartą ręcznikiem i można kremować smile
    • kasia_750 Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 12:51
      Na początku używałam chusteczek.
      Z perspektywy czasu bardzo współczuję swojej córce. Mogłam wcześniej
      wypróbować na sobie ten wynalazek. Sama nie chciałabym być wycierana
      czymś tak zimnym i nieprzyjemnym w dotyku...
      Kiedy odkryłam dlaczego moje dziecko nie lubi chusteczek, zaczęłam
      używać ciepłej wody i płatków kosmetycznych. Jak córka była starsza -
      myłam ją bezpośrednio w wannie.
      A jeśli chodzi o oszczędność - na pewno dzięki temu oszczędziłam na
      kosztach leczenia kolejnego odmiedniczkowego zapalenia nerek...
    • patanna Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 13:26
      moja Mała ma uczulenia na chusteczki nawilżane, a ze kupska są
      ogromne nie załatwie sprawy płatkami kosmetycznymi. Kupuję wiec
      bawełniane płatki 3 razy większe niz płatki kosmetyczne, uzywam wody
      przegotowanej i cenowo wychodzi mi drożej niz chusteczki nawilzane.
    • lilia111 Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 15:28
      Polecam waciki i wodę- ekologiczne i zdrowe.
    • archeopteryx Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 15:40
      A ja używam i chusteczek i bieżącej wody oraz mydła Biały Jeleń.
      Najpierw dokładnie czyszczę pupsko chusteczkami, a później jeszcze
      myję pod kranem wodą i mydłem. Pediatra tak zaleciła mi dbać o
      higienę córki, bo samo przecieranie chusteczkami może spowodować
      wtarcie kupy w skórę.
    • korridda Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 16:16
      A to to jest jakaś wielka technologia i upierdliwość??? W drodze na
      przewijak moczę pod kranem duże waciki niemowlece i uzywam. Lepiej
      schodzi i cieplej smile.Tyle. Nad kosztami specjalnie sie nie
      zastanawiałam, ale z torbami raczej nie pójdę. Chusteczki też mam,
      wiadomo - poza domem wygodniej.
    • memphis90 Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 19:43
      Zbieram co się da pieluchą, moczę bawełniany gazik w ciepłej wodzie, myję tyłek,
      wycieram, zakładam czystą pieluchę.
    • dragica Re: Bez chusteczek. 28.01.10, 19:57
      Corka stoi w wannie,ja prysznicem splukuje dupsko,myje...Chusteczkami mylam
      dupke po kupie jakies pol roku,potem pod kranem.Wanne splukuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka