ewa.ram
09.02.10, 21:01
witam,
mam problem ze snem mojej 7,5 tygodniowej córeczki.
Od poczatku, Karmie piersia, w ok 2-3 tygodnu mała zaczęła się mocno prężyć i
podkurczać nóżki i piszczeć w niebo głosy, dodatkowo ulewa,lekarz stwierdził
kolka-dieta, esputikon. po jakichs 2 tygodniach bez efektów-więc zalecił
podawać debridat, i dodatkowo pół saszetki lacidobaby dziennie. debridat mała
dostaje już od 3 tygodni, ulewa troszkę mniej, bardzo ładnie przybiera na
wadze mimo iż przy cycu spędza max 5 minut(nie ważne czy to karmienie w dzień
czy w nocy), niestety w czasie tych histerii z bolącym brzuszkiem chyba
przyzwyczailiśmy z mężem małą do spania u nas na brzuchu, i teraz jest
masakra. w dzień to śpi na spacerze ok godziny ( a ostatnio to i na spacerze
nie śpi), a jak zaśnie na rękach ( po jakimś półgodzinnym noszeniu i
uciszaniu) to pośpi np 10 minut i jest koniec, a o odkładaniu do łóżka lub
łóżeczka to zapomnieliśmy juz kilka tygodni temu, po prostu po 10-15 minutach
się budzi stękając, i nie ważne jak długo przed odłożeniem była noszona czy
lulana. Mała rośnie jak na drożdżach ( teraz waży 5,07kg , a masa urodzeniowa
3,29kg) no i jest coraz cięższa, więc coraz cięzej jest mi ją nosić, wieczorem
po kąpieli ok godzinki żeby zasnęła i wtedy odkładamy ją "na raty" czyli
zasypia nam na brzuchu( w pozycji pionowej- bo nie ma mowy żeby dała się
ułożyć poziomo tak jak do karmienia), potem kładę się na plecy, po 5 minutach
obkręcam się na bok -tak żeby ona leżała koło mnie, i po kolejnych 10miutach
wyjmuję rękę spod jej głowy. na nocne spanie jakoś skutkuje-tzn mała jak
zaśnie ok 21ej( karmiona ok 19:30-20:00) to się budzi ok 12:00-12:30, potem ok
3ej, potem ok 5-6,w tych porach karmie ją "na śpiocha" - jak czuje że zaczyna
się kręcić przez sen, to nie czekam tylko przystawiam do cyca, i wtedy nie
trzeba już jej nosić, tylko chwile na odbicie, i znowu kładę się na plecy,
potem na bok i potem wyciągam rękę. ok 8ej rano budzi się już na dobre,
dostaje cyca. i modlę się aby czas szybko zleciał do ok 12ej bo wtedy idę z
Malutka na spacer i trochę śpi. poza tym nie mogę jej w dzień w żaden sposób
ululać, nie pomagają ciemne rolety, ani słuchowiska, ani mp3 z nagraniem
suszarki do włosów, tylko noszenie na rękach, ale i tak budzi sie po kilku
minutach po odłożeniu.
co mam robić żeby małą nauczyć spać w dzień, i jak zrobić żeby sama spała?
kręgosłup mi już powoli siada.. widzę że zaczyna ziewać i próbuje ją wyciszać,
wszystkie telewizory powyłączane, ostre światła pogaszone, nic nie pomaga, jak
odkładam do łóżka to jest płacz... tylko na ręce i na ręce... na których i tak
nie zasypia, tylko trzeba ją nosić