• sueellen Re: Spacery 29.03.10, 01:19
      Pewnie, że olewam spacery. Jak pada, mala spi jak zabita a mnie się 4 liter nie
      chce ruszyć. Ubieram ja troszkę cieplej i otwieram balkon i tak śpi czasem i 2-3
      godziny. Nie będę z siebie robić meczennicy dla dobra sprawy, a spacerów i tak
      niecierpię.
    • deela Re: Spacery 29.03.10, 01:51
      nie
      1. jestem leniwa i jak MI sie nie chce to nie ide, najwyzej starszego przed dom
      wypuszcze jak mlodszy spi
      2. jestem zmarzluch i jak jest wrednie na dworze to tez nie ide
      3. nie jestem psychopatka zeby lazic w deszcz bo nie lubie moknac a i dziecko
      skiszone pod folia tez na tym nie skorzysta, starsze tez by zmokl - w imie czego?
      4. jak wichura to nie laze bo nie cierpie wichury
    • paul_ina Re: Spacery 29.03.10, 09:30
      staram się wychodzić, ale jak leje to niestety zastępczo godzinka na werandzie
      jak były siarczyste mrozy, to ubierałyśmy się ciepło i siedziałyśmy przy
      otwartym oknie
      teraz przy słońcu to ok. 11 wychodzimy na trzy godziny, a potem po 15 na dwie
      w efekcie w chałupie nic nie zrobione, a ja już nie mam siły na nic, tylko razem
      z dzieckiem o 21ej zasypiam
    • magdabdg Re: Spacery 29.03.10, 10:56
      Jak moja miała 8 miesięcy to była zima więc nie, ale jak jest ładnie to na
      prawdę codziennie. Z resztą ja nie lubię siedzieć cały dzień w domu i zawsze idę
      do kogoś na kawę smile
    • green_hill Re: Spacery 29.03.10, 11:07
      Tak, naprawde codziennie wychodze z mlodym na spacer wink

      Na tymze spacerze mlody spi (no, ostatnio jakos nie ma ochoty), wiec jest to dla mnie chwila wytchnienia. Na poczatku chodzilam tylko do parku, teraz chodze zazwyczaj do miasta, po sklepach. Matka tez musi przewietrzyc cztery litery i dotlenic mozg wink
      • pamplemousse1 Re: Spacery 29.03.10, 12:49
        praktycznie codziennie.
        Jeśli nie chce mi się albo bywają cięższe noce i jestem zmęczona, to wystawiam ich na godzinną drzemkę na balkon raz lub dwa razy dziennie, ale ja bardzo lubiuę te codzienne maratony, bo i ja się doskonale czuje po dużej dawce świeżego powietrza.
    • pomarancza-1 Re: Spacery 29.03.10, 13:00
      Jeny co wy robicie na tych spacerach po 4-6 godzin?

      Jak mi się nie chce to nie idę albo jak mam chandrę i nie zrobię od rana makijażu to nie wychodzę smile
      Jak brzydka pogoda to też nie idę bo mi tyłek marznie, w zimie poniżej zera wychodziłam rzadko, jak wieje i pada to zostaję w domu.

      Teraz jak jest cieplej to na max 2 godziny i to zazwyczaj do sklepu na małe zakupy i z powrotem. Dla mnie to nuda samemu chodzić, poza tym ciągle po tych samych alejkach, obeszłam obszar w promieniu 5 km od domu i ciągłe łażenie w tych samych miejscach to nudaaaa... wolę poleżeć i poczytać jak mały śpi.
      • zuchtor Re: Spacery 29.03.10, 14:25
        Jak mi się chce, to idę a jak nie, to niesmile

        pomarancza-1 napisała:

        Dla mnie to nuda samemu chodzić, poza tym ciągle po tych samy
        > ch alejkach, obeszłam obszar w promieniu 5 km od domu i ciągłe łażenie w tych s
        > amych miejscach to nudaaaa... wolę poleżeć i poczytać jak mały śpi.

        Mam tak samo.
        • gatta28 Re: Spacery 29.03.10, 16:12
          Staram się wychodzić codziennie, ale nie zawsze mi to wychodzi. Jak jest plucha,
          wieje czy zwyczajnie mi się nie chce, to nie idę. Jednak od kiedy zrobiło sie
          cieplej spacery to sama przyjemność. Odpuszczałam w zimie, bo ubieranie
          noworodka w kombinezon, czapki etc i łażenie przy poniżej -5 do przyjemnych nie
          należało.
    • milena_1 Re: Spacery 29.03.10, 18:07
      Ja wychodzę z synkiem (7 m-cy) codziennie. Nie byliśmy kilka razy,
      gdy były największe mrozy i z raz gdy mi się nie chciało. Z tym że
      ja nie mam co liczyć na drzemkę w domu, bo w domu synek zaśnie na
      max 30-40 min, a na spacerze potrafi i 2-3 godz. przespać. Teraz to
      już luzik ale jak był młodszy to spacery były dla mnie wybawieniem i
      chodziłam bez względu na pogodę, żeby trochę odsapnąć wink
      • magdal-ena78 Re: Spacery 29.03.10, 19:28
        Ja nie wychodze codziennie, jak mi sie nie chce to nie wychodze, tez
        wole pospac i odpoczac jak maly spi.
    • 1.tulipanna Re: Spacery 29.03.10, 20:58
      W tygodniu wychodzę codziennie bo to lubię. Nie wiem czy by mi się
      chciało gdybym musiała znosić wózek z 3 piętra jak moja przyjaciółka.
      Po prostu wyjeżdżam wózkiem z garażu i idę do parku niedaleko domu.
      W niedzielę jemy zazwyczaj obiad u teściowej - wtedy mała w tym
      czasie śpi w wózku w ogrodzie przy włączonej elektronicznej niani.
      Mała jest na świeżym powietrzu a ja bez pośpiechu mogę zjeść coś
      ciepłego - bo w tygodniu to nie zawsze.
    • abejita Re: Spacery 30.03.10, 00:34
      Trochę Wam zazdroszczę że głównie martwicie się tylko pogodą. Ja bym
      chętnie wychodziła codziennie na spacer bo pogoda raczej nie stanowi
      tu gdzie mieszkam problemu, chociaż ostatnio były spore upały po 30
      stopni. Za to problemy są dwa główne: smog nad miastem no i
      bezpieczeństwo a własciwie jego brak, Mój małżonek zawsze się obawia
      kiedy chcę wyjść ze względu na porwania dla okupu, które tutaj się
      zdarzają, więc wychodzi na to, że na spacery wychodzimy zawsze w
      weekend ;-(
      • pomarancza-1 Re: Spacery 30.03.10, 09:05
        Ale się uśmiałam... sorry ale twój post był tak oryginalny, że mi się wesoło zrobiło smile Generalnie to współczuję takiego ograniczenia. Zapraszamy do Polski - tu wieją zimne wiatry i wieje nudą na spacerach wink

        A gdzie mieszkasz jeśli można wiedzieć?
    • ryokun Chocbym nie wiem co... 30.03.10, 10:42
      znaczy, chocbym byla zmeczona?Tak?Ja wychodze z zalozenia, zeby nic
      nie robic na sile. Jesli nie czujesz sie na silach by spacerowac z
      dzieckiem co za problem zeby sobie odpuscic. Co prawda sama staram
      sie wyjsc z synkiem kazdego dnia o ile warunki pogodowe mi to
      umozliwiaja. No i gdybym zauwazyla poczatek przeziebienia u malego
      to tez zostalabym w domu. Oczywiscie wyjscie z dzieckiem w
      zakurzone, zanieczyszczone centrum miasta w mysl zasady, ze z
      dzieckiem trzeba wyjsc na dwor tez jest dla mnie pomylka. Na
      szczescie mieszkamy niedaleko parku gdzie probuje sie wymknac z
      synkiem chocby na okolo 40 minut.
    • sssto_krotka_1983 Re: Spacery 30.03.10, 10:44
      Nie wychodzę codziennie bo nie zawsze mam ochotę, nie zawsze są jak
      dla mnie sprzyjające warunki pogodowe.Moja córka urodziła się w
      połowie grudnia i kiedy były ciężkie mrozy nawet mnie nie chciało
      się wychodzić to w imię czego miałabym zmuszać do marznięcia siebie
      i małą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka