26.03.10, 22:18
Tak mnie ciekawi, czy tak naprawde codziennie wychodzicie z dziecmi na
spacer? Moj syn (8 m-cy) budzi sie w nocy co 1-2 godzine. Potrafi czasem
obudzic sie na zabawe 2-3 godzinna. I przez to sa takie dni, kiedy tylko
odliczam czas do kazdej jego kolejnej drzemki, bo jestem strasznie spiaca. I
wowczas nie wychodze z dzieckiem na spacer, mimo iz pogoda jest super. Wole
sie przespac z nim w domu, niz wpasc pod samochod. I zazwyczaj otwieram okno w
pokoju, w ktorym spimy.

Wiec jak to jest? Chdzicie codziennie, chocby nie niem co?
Obserwuj wątek
    • green-blue-eye Re: Spacery 26.03.10, 22:26
      nie mam parcia na codzienne spacerywinka tak serio to zal mi siedziec w domu jak
      jest ladna pogoda i albo ja zabieram mala na spacer albo jak wybitnie mi sie nie
      chce to wypycham meza.
      tu gdzie mieszkam malo kiedy jest ladna pogoda,kroluje deszcz a w szczegolnosci
      mzawka brr.
      acha powiem jeszcze tak,kolezanka urodzila w listopadzie i z synkiem do miesiaca
      lutego na spacerze byla dwa razy.
      • emila.dudek Re: Spacery 26.03.10, 22:33
        Ja chodzę, no chyba, że mróz był straszliwy. Tylko u nas wszystkie noce bez
        rewolucji smile , malutka nauczona była do spania przy zgaszonym świetle więc jak
        się czasem wybudzi np przy zmianie pieluszki po zgaszeniu światła dość szybko
        zasypia. Jak mąż ma wolne to sam zabiera małą, a ja odpoczywam smile
        • emila.dudek Re: Spacery 26.03.10, 22:35
          Mała ma 5 miesięcy smile
    • 18_lipcowa1 Re: Spacery 26.03.10, 22:29
      karolina17w napisała:

      > Tak mnie ciekawi, czy tak naprawde codziennie wychodzicie z
      dziecmi na
      > spacer?

      Tak codziennie.
      Odkąd się urodziła ( 7.10.2009) nie była na dworzu może z 4 razy. Z
      powodu śniegu po którym się nie dało iśc czy tam rzęsistego deszczu.
      A tak to codziennie chodzimy, odkąd jest miło i ciepło i długo jasno
      wychodzę na 3-4 spacery dziennie.

      Dziecko musi być wietrzone. Jest bardziej odporne i lepiej śpi.




      > Wiec jak to jest? Chdzicie codziennie, chocby nie niem co?

      Tak chodzimy.Ale ja nie jestem zmęczona.
      • green-blue-eye Re: Spacery 26.03.10, 22:32
        lipcowa ty prawie jak cyborgmama jesteswink
        tak mi sie skojarzylo jak napisalas ze nie jestes zmeczona
        • 18_lipcowa1 Re: Spacery 26.03.10, 23:03
          green-blue-eye napisała:

          > lipcowa ty prawie jak cyborgmama jesteswink
          > tak mi sie skojarzylo jak napisalas ze nie jestes zmeczona


          no nie jestem jakos specjalnie wymęczona jak to młoda mama niby
          powinna
          owszem bywam zmęczona, ale ogolnie mam dużo energii, szybko sie
          regeneruję, wiosna i pogoda daje mi niezłego powera dodatkowo
          chociaż też mialam chwilowego dola z powodu przesilenia, ale lekiem
          na to był wlasnie tlen wink
          • sandi_01 Re: Spacery 27.03.10, 12:07
            U nas to samo, więc co w tym dziwnego... mała ostatnio spędza całe dnie na dworze.
    • ma_niusia Re: Spacery 26.03.10, 22:39
      Młody ma 10 miesięcy. Do dziś nie był na spacerze 14 razy: 10 dni jak był chory
      z gorączką wysoką i 4 dni jak był mróz około 20 stopni. Poza tym codziennie,
      minimum 1,5 godziny, a latem bywało i 10 godzin.
      Ja nie cyborg, bywam zmęczona, ale nie aż tak padnięta, żeby nie wyjść do parku,
      do którego mam blisko. Zresztą Synuś jeszcze do niedawna jak tylko pakowałam go
      w wózek to zasypiał, więc to był dla mnie odpoczynek, chwila spokoju, ciszy,
      mogłam wpaść na drobne zakupy czy wziąć kawę na wynos i posiedzieć na ławeczce w
      parku.

      Przyznam, że zanim urodziłam Synka bardzo nie lubiłam spacerów, a teraz wręcz
      przeciwni - to jedna z milszych chwil dnia smile
    • joshima Nie 26.03.10, 22:41
      Chociaż ostatnio z powodu pięknej pogody spacery stały się przyjemnością a nie
      tylko obowiązkiem. Jednak jeżdżę z Mała trzy razy w tygodniu do Warszawy
      pociągiem (30 km w jedną stronę) więc jak mogę zostać w domu to często nawet na
      spacer mi się nie chce iść. Inna sprawa, że taka pogoda nastraja do prac
      ogrodowych, więc często nie na spacer tylko do ogrodu, ale wietrzenie tak czy
      siak jest smile
    • miska_malcova Re: Spacery 26.03.10, 22:46
      Tak, chodzę codziennie. Ostatnio bywamy na spacerze od 2 do 4 godzin. Nie
      wychodziłam tylko jak mały miał zapalenie oskrzeli, ja byłam zaziębiona (wtedy
      chodziła z nim moja mama lub mąż), jak były trzaskające mrozy i śnieżyca. Moje
      dziecko śpi w nocy ładnie, choć budzi się co 3 godziny, ale zaraz po karmieniu
      zasypia, więc nie jestem padnięta. Lubię te nasze wyjścia, syn również. Oprócz
      tego wietrzę mieszkanie i wszystkie okna są rozszczelnione.
    • lilia111 Re: Spacery 26.03.10, 23:12
      Na początku chodziłam obowiązkowo, a teraz to jak mi się zachce, jak jestem
      bardzo zmęczona to siedzimy w domku.
    • iberka Re: Spacery 26.03.10, 23:25
      wychodzimy, bo mnie szlag trafia w domu smile, jak było -15 i nie
      szłyśmy na spacer to po południu padałam ze zmęczenia.
      Mieszkamy an 5 piętrze, bez windy smile nosze zakupy, Zosię i jescze
      pomagam starszakowi czasami dźwigac książki ze szkoły smile Dlatego an
      spacer max 2x, 3x juz nie mam sił ale kazdy spacer na 2h to dla mnie
      jest ok zwłaszcza,że nie siedzę tylko ten czas chodzę.

      iza
    • maks_olo Re: Spacery 27.03.10, 08:37
      starszy syn przez pierwszy rok życia wychodził codziennie na spacer - czasami
      nawet dwa razy (dziennie spędzał 5 godz na dworze)
      wyj. to choroba, która trwała 7 dni

      przy dwójce maluchów nie zawsze mama siłę pchać wózek, czy pchać wózek i biegać
      za starszym, dlatego nie jestem już tak rygorystyczna wink
      czasami bez wyrzutów sumienia zostaje z nimi w domu, kładę spać w łóżkach i
      odpoczywam, bo nawet słońce nie pomoże się naładować, kiedy noc nieprzespana wink

      jeżeli Twój mamy daje Ci do wiwatu w nocy, to nie obwiniaj się, że nie masz siły
      spacerować...
    • justyska775577 Re: Spacery 27.03.10, 09:28
      jeździmy codziennie, teraz jak zrobiło się ciepło to i z 3 razy dziennie
      jedziemy na spacer
    • leneczkaz Re: Spacery 27.03.10, 09:58
      Wiosną - tak (albo młody bawi się, jak np. wczoraj 2h. na balkonie). Zimą bywało
      różnie. Tyle, że ja i mąż pracujemy to co innego jak cały dzień siedzieć w domu-
      tu bym zwariowała i latała choćby i 5x w -20.
    • jagoda0509 naprawdę codziennie 27.03.10, 10:01
      wychodzę codziennie i tak już 7 i pół miesiąca,bez jakiś własnych
      rygorystycznych zasad czy zegarka w ręku.Wychodzimy na tak długo na ile mamy na
      to ochotę i w zależności od pogody.Pewnie gdybym miała np ogród powoli spacery
      zamieniałabym na czas spędzony w ogrodzie szczególnie że wiosna idzie a tak
      niestety wózek czy chusta i w drogę!
    • easy_martolina84 Re: Spacery 27.03.10, 10:23
      Jak mi sie nie chce to nie ide smile
    • magdakingaklara Re: Spacery 27.03.10, 10:42
      moja corka przez pierwsze 4 miesiace w dzien w dzien byla okolo 5
      godzin dziennie na spacerze. Potem to juz roznie ze wzgledu na mrozy
      i deszcze. Ale jak sie wypogodzi to znow bede robic jej takie
      maratony. Nie wiem czy to ma jakis wplyw ale moja corka ma obecnie 9
      m-c i ani razu nie zachorowala (raz miala katar po basenie), nie
      przegrzewam jej, ubieram taka warstwe jak ja mam
      • lidoszek28 Re: Spacery 27.03.10, 12:09
        Każdego dnia wychodzę z synem, a to dlatego że jestem strasznie leniwawink
        Do moich rodziców mam 10 minut drogi i jak pomyśle że mam siedziec sama w domu
        do powrotu męża z pracy, to mi sie wszystkiego odechciewa. Tak wiec nawet jak
        było -25 stopni mrozu wybywałam z domu nie bacząc na protesty rodziców i męża.
        Taka ze mnie wyrodna matkabig_grin
    • inaas Re: Spacery 27.03.10, 12:11
      ja przy trójce dzieci często nie mam możliwości na tak długi czas się wybrać ale
      znalazłam inne wyjście, wystawiam małą która ma 6 tyg.na balkon w wózeczku i tam
      smacznie sobie śpi nawet 3 godz. a ja w tym czasie mogę coś innego zrobić w
      domu, może to nie to samo co spacer ale zawsze coś, pozdr
      • sabrina_30 Re: Spacery 27.03.10, 12:22
        ja mam ten komfort, że mieszkam w domu i od uradzenia moje dzieciaczki były
        wystawiane na pole. Jak syn miał 1,5 roku to zostawał sam na podwóru (bramiki
        pozamykane na klucz) i bawił sie w piaskownicy pod oknemsmile)). Z corka podobnie.
        Nie wychodziłąm z nimi tylko przy naprawdę fatalnej pogodzie.
    • czaarodziejka Re: Spacery 27.03.10, 12:54
      Codziennie,bo na spacerze odpoczywam.W nocy pobudki też zdarzały się co
      godzinę,co pół, właściwie nie pamiętam,kiedy spałam.W domu jak śpi to ja i tak
      rzadko zasnę.Jak śpi to gotuję,sprzątam itd.smile Zimą też codziennie
      wychodziłam.Wózków nie było,ja jedna tak łaziłam.Jak tylko wyszło słońce,wózków
      wysyp.Też jestem ciekawa,gdzie te mamy,które piszą,że codziennie tyle spacerują
      i w każdą pogodę.My od urodzenia z przyczyn losowych może z 5-7 razy nie byliśmy
      na spacerze!Spacery są ważne i dla mamy,i dla dziecka.
    • aadzia21 Re: Spacery 27.03.10, 12:58
      Najczęściej jednak tak. Owszem, zdarzają się dni, że z jakiegoś
      powodu jestem bardzo zmęczona i wtedy nie idę, ale to rzadkość.
      Mieszkam w bloku, więc teraz jak jest już ciepło wychodzę raz przed
      południem, potem wracam na obiad i po południu drugi raz. Łącznie
      około 4-ech godzin.
    • kowal-esia Re: Spacery 27.03.10, 13:16
      Staram się codziennie,ale czasem jestem zmęczona tak jak Ty i po
      prostu nie idę. Jak się siedzi z dzieckiem samemu w domu, mąż wraca
      wieczorem z pracy,sprzątanie,gotowanie itd. to się chce chociaż pół
      godzinki poleżeć.
      I na dodatek ostatnio moja mała 8 miesięcy nie chce się ubierać,
      szarpię się a jak się spłacze przy tym, zanim się ubierzemy to się
      obie spocimy Ufff - i to mnie trochę zniechęca sad
      Ale jak już wyjedziemy wózkiem na dwór to już zadowolona smile
    • karolina17w Re: Spacery 27.03.10, 22:14
      Dobrze wiedziec, ze nie jestem sama. Mialam wyrzuty sumienia, jak nie szlam z
      dzieckiem na spacer, ze jestem egoistka, myslac o sobie, o tym zeby sie wyspac
      po ciezkeij nocce. Troche mnie pocieszylyscie, piszac, ze tez nie zawsze
      wychodzicie z dziecmi smile
      • loganmylove Re: Spacery 28.03.10, 20:13
        NIe traktuję wyjść z jakimś histerycznym nabożeństwem ale w zasadzie wychodzę
        codziennie a teraz to nawet kilka razysmile Koło południa jak jest ładnie bo młody
        na spacerach głównie spi a ja mam okazję książkę poczytać i potem koło 16 bo idę
        po córkę do szkoły i ona też chce trochę na dworze się pobawić. Mam nadzieję, że
        dzięki takiemu wietrzeniu szybciej przejdę przesilenie i lenia którego mamsmile
    • i_love_my_babies Re: Spacery 28.03.10, 20:35
      tak, nparawde codziennie chodzimy na spacery, młody urodził się 8
      czerwca, zaczęliśmy wychodzić po 5 dniach i do tej pory nie byliśmy
      może z 10 dni (jak był chory, mocno kaszlał, stan podgorączkowy albo
      lało i wiało, przez śniegi się przebijałam)

      młody na dworze słodko śpi, jesteśmy zawsze co najmniej 1,5 h, a
      teraz jak ciepło to nawet cały dzień (mam wyjście z salonu do
      ogródka i na ulicę generalniewink - siedzimy na słoneczku do oporu
      • zona_gabaja Re: Spacery 28.03.10, 20:42
        raczej chodze codziennie...kilka razy zdarzylo mi sie nie pojsc, ze wzgledu
        glownie na pogode, ale i tez czasem mi sie nie chcialosmileale to raczej
        sporadycznie. jestesmy od 1h do 3h. ostatnio wychodzimy 2 razy, z tym ze drugi
        raz na taras, mala spi sobie wtedy.a czasem nie lubie wychodzic bo mieszkam na
        wsi i kazdy chce zagladanac do wozka, zaczyna gadac, ogladac i mala sie budzi, a
        potem nie chce znow zasnac i wrzeszczy.
    • jerzozwierza Re: Spacery 28.03.10, 20:53
      Codziennie co najmniej 2 godz spacer lub balkon, grunt żeby młody był
      na dworze.
    • pacia.2 Re: Spacery 28.03.10, 20:56
      Nie chodzimy codziennie. Czasami odsypiam z małą pobudki nocne. Ubieram ją
      cieplutko, otwieram na oścież okno i śpimy sobie. Co to za różnica czy będę
      spacerować po osiedlu czy to powietrze wpadnie przez okno. Mieszkam na małym
      osiedlu oddalonym od głównych ulic.
      Według mnie wypoczęta i uśmiechnięta mama jest sto razy ważniejsza niż spacer.
    • mumi7 Re: Spacery 28.03.10, 21:09
      Nie traktuję spaceru jako sakramentuwink Z niektórych postów widzę,
      że chodzby się waliło i paliło, spacer musi byc, najlepiej parę
      godzin dziennie. No, bez jaj, kolokwialnie mówiąc, jak były mrozy
      powyŻej 7,8 czy 10 stopni, to my juz tylko w domu i nikt by nas nie
      wygnał na mróz. A jak lepsza pogoda zimowa to 40,50 minut. Terazx to
      co innego, może być i półtortej godziny, ale nie przesadzam z
      ilością świeżego powietrza, bo potem ja sie przewracam i spałabym
      wszedzie, a syn dalej fika radośniewink Może po ;przesileniu
      wiosennym będzie lepiej - tzn. ze mnąwink
      • pomidorekk Re: Spacery 28.03.10, 22:25
        syn urodzony w połowie czerwca. Do srogiej zimy wychodziliśmy
        praktycznie codziennie, choć młody był kolkowy i sezonowo nie
        wózkowy. Tzn, co 2 miesiące coś mu się w łepetynie przestawiało i
        wózek był be...i nosiłam na rękach a wózek pchałam brzuchem, aż nie
        usnął... Jak przyszły mrozy to trochę sobie darowaliśmy przy temp.
        poniżej -10. Potem była przeprowadzka i przynam się szczerze, że
        przez osttanie 1.5 miesiąca nie chciało mi się na spacery chodzić.
        chodziliśmy 3 razy w tygodniu. ja miałam dużo pracy z przeprowadzką
        + młody zaczał się czesto budzić w nocy, więc sił mało. Ale teraz
        jak zrobiło się ciepło siły odżyły i chodzimy znowu codzienniesmile tym
        bardziej że widzę że młodzież polubiła bardzo spacerki i spacerówka
        już przodem do kierunku jazdysmile i wychodzimy po długiej drzemce i
        obiadku, bierzemy deser na wynos - karmimy się na powietrzu i ok.
        16.00 młodzież zasypia w wózku na 40 minut. więc znowu wózkowy i oby
        tak zostało.
    • kj-78 Re: Spacery 28.03.10, 22:58
      Ja sie uzaleznilam od codziennych ok 2 godzinnych spacerow, dzien
      bez wyjscia jest dniem zmarnowanym i jakos nie moge sobie znalezc
      miejsca w domu, bo mnie rozpiera energia. Inna sprawa, ze moja corka
      w nocy dobrze spi, a w dzien dluzej spi tylko na spacerze (w domu
      max 30 min), wiec wychodze codziennie bez wzgledu na pogode.
    • kamelia04.08.2007 Re: Spacery 28.03.10, 23:02
      ja codziennie wychodze, mojemu meżowi zdarza sie czasami nie wyjśc na spacer z młodą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka