Dodaj do ulubionych

Do mam grudniowych

17.04.10, 09:17

dziewczyny pocieszcie, bo mnie dopadły wyrzuty sumienia, że
urodziłam w grudniu (?) jakbym miała na to jakiś wpływ...
Adaś urodził się 30 grudnia 2009 (termin miałam na 5 stycznia) i
jest cały rok "do tyłu". Oby nie miał trudności w szkole. do zerówki
pójdzie mając 4.5 roku!! czy będzie na tyle dojrzały? zaczęłam się
martwić, może trochę na wyrost.
Obserwuj wątek
    • paul_ina Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 09:33
      oczywiście, że martwisz się na wyrost i niepotrzebnie, ale chyba to dobrze, że
      dziecko Ci innych zmartwień nie przysparza smile

      moja Młoda jest z 4 grudnia i tak sobie myślę, że robiąc 18stkę będzie
      wiedziała, kto z klasy ją zaprosił a kto nie - i nie będzie miała problemu z
      listą gości smile ja jestem z lutego i zapamiętałam to jako dolegliwość.
      • pestka1111 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 10:08
        Hej.
        Ja mam córcię z 1 października-jednak nigdy nie myślałam w ten
        sposób. Teraz gdy widze dziecko koleżanki starsze o 3 miesiace to
        jest przepasc,ale później myśle że nie będzie śladu.
        Nie martw sie na zapas.
        • lilly811 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 10:14
          Mój synek też urodził się w połowie grudnia- teraz patrząc na dzieci
          z jego rocznika jest straszna różnica- ale to się później zatrze-
          choć jakoś dziwnie wygląda mi to, że będzie miał 4,5 roku i do
          zerówki...
    • 18_lipcowa1 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 10:21
      sylla4 napisała:

      >
      > dziewczyny pocieszcie, bo mnie dopadły wyrzuty sumienia, że
      > urodziłam w grudniu (?) jakbym miała na to jakiś wpływ...
      > Adaś urodził się 30 grudnia 2009 (termin miałam na 5 stycznia) i
      > jest cały rok "do tyłu". Oby nie miał trudności w szkole. do
      zerówki
      > pójdzie mając 4.5 roku!! czy będzie na tyle dojrzały? zaczęłam się
      > martwić, może trochę na wyrost.
      • mak-111 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 10:30
        mam dwojke grudniowych dzieci. jedno idzie od wrzesnia do szkoly do 1 klasy jako
        6 latek (bedzie miec 5lat i 9 m-cy).w p-lu radzi sobie bardzo dobrze. jest na
        poziomie dzieci z poczatku roku, czyta, dobrze sie koncentruje, nie ma zadnych
        problemow. drugie ma 4 m-ce, wiec jeszcze nie wiem jak bedzie, ale poki co tez
        jest oki.
        • salem24 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 12:13
          Bruna urodziłam 28-12-2002. Teraz jest uczniem 1 klasy (wg starego programu).
          Radzi sobie w szkole bardzo dobrze, ale muszę przyznać, że tez miałam obawy,
          zwłaszcza, że w zerówce nie umiał czytać, pisać, wyraźnie "był do tyłu" mimo, ze
          próbowałam go uczyc w domu. Nadrobił w szkole, błyskawicznie wyrównał.
          Widocznie potrzebne było mu te 7 lat na wyrównanie.
          Franuś urodził się 19-11-2009, chociaż zarzekałam się, że nie będe rodzic na
          koniec roku. Co zrobic, widać taka moja natura, że zachodze w ciąze późną zimą i
          wczesną wiosną wink)
          • meg27_3 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 12:47
            Moja corka urodzila sie 26 listopada. I nawet o tym nie myslalam ze moze miec
            problemy. Mam kolezanke ktora urodzila sie w grudniu, ma teraz 27 lat i byla
            bardzo dobra uczennica, matura z matematyki zdala na 6, a ja jestem z kwietnia i
            z matmy noga. Teraz jest roznica miedzy dziecmi ale potem nie bedzie zadnej.
    • deodyma Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 12:54
      a co to ma do rzeczy?
      jedna z moich kolezanek urodzila sie 31 grudnia i nie byla opozniona
      w stosunku do rowiesnikow z tego samego roku.
      • meg27_3 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 13:31
        Dokladnie, nie wymyslajmy sobie na problemów...
        • dzidka-dwa Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 14:12
          faktycznie teraz między naszymi dziećmi z grudnia a innymi z ubiegłego roku jest
          przepaść. no bo dzieci z początku roku już pewnie chodzą a nasze "grudniaki"
          dopiero powoli uczą się jeść papkę z jabłuszka i gaworzą smile ale przecież potem
          to się wyrówna. sama jestem z początku stycznia i w podstawówce miałam koleżankę
          z 31 grudnia. i nie było między nami różnicy w rozwoju intelektualnym. tak myślę smile
          • lucky80 Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 15:20
            Nic się nie przejmuj. Ja poszłam do szkoły jako 6- latka bo jako że
            jestem z połowy stycznia tatuś uznał że nie może być tak bym była
            najstarsza w klasie i że ponoć byłam zdolna jako małe
            dziecko..wysłano mnie do szkoły wcześniej. Absolutnie nie było
            żadnych problemów z tym że faktycznie zaczęłam szkołę rok wcześniej
            niż inne dzieci.
    • miska_malcova Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 15:30
      sylla4 napisała:

      >
      > dziewczyny pocieszcie, bo mnie dopadły wyrzuty sumienia, że
      > urodziłam w grudniu (?) jakbym miała na to jakiś wpływ...

      głupie te Twoje wyrzuty sumienia. Mój syn urodził się 26 grudnia, chociaż termin
      był na styczeń. Nie można mieć wyrzutów sumienia, jeśli coś nie było Twoim
      udziałem, czyli nie miałaś na to wpływu
    • bobimax Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 15:50
      Martwisz się na wyrost. Ja mam dwójkę z grudnia i jedno z lipca.
      Grudniówka poszła do szkoły i radziła sobie tak samo dobrze jak jej
      rówieśnicy z początku roku. Różnice zacierają się około 3 roku życia.
    • amarulla Re: Do mam grudniowych 17.04.10, 18:56
      jestem z 14-ego grudnia, nie uważam się za specjalnie opóźnioną wink
      • yadrall Re: Do mam grudniowych 18.04.10, 20:45
        Ja jestem z 17 listopada i nie mialam problemow w szkole,wiec
        zakladam,ze moj synek z 26 listopada tez sobie poradzi smile
        • edziakrys Re: Do mam grudniowych 18.04.10, 22:00
          Paul_ina mój synuś tez z 4grudnia! Nigdy nie chciałam rodzić dziecka w grudniu,
          ale nie wszystko mozna w życiu zaplanowaćwink Po poronieniu ciesze się że maluch
          jest cały, zdrowy i śliczny. Moj znajomy tez z 4 grudnia i do ułomków nie należy!
          • bweiher Re: Do mam grudniowych 19.04.10, 09:25
            Mój syn z 13 grudnia.Jeden z 3 dzieci(na 25 osób) które się najlepiej
            uczą w klasie.
            Myślę że to zależy od dziecka(nie wiem,od genów?),bo syn mojej
            koleżanki jest z 1 grudnia,rok starszy od mojego syna a bardzo źle się
            uczy i w ogóle jest jakiś taki niedojrzały jak na swój wiek.Koleżanka
            mówi że jak patrzy na mojego syna i na swojego to dzieli ich wieeelka
            przepaść,na korzyść mojego.
    • zabulin Re: Do mam grudniowych 19.04.10, 11:35
      Dziecko kochane, (przepraszam, że sobie pozwalam na taką poufałość,
      ale rozczuliłaś mnie maksymalnie)

      przestań Ty się martwić jak nie masz czym, bo w życiu jeszcze
      będziesz miała prawdziwe problemy, to oszczedzaj siły.

      Uspokoję cię- moja kolezanka ur. 19 grudnia była najlepsza uczennicą
      w klasie i jedna z najlepszych w swojej szkole.

      Prosze cie, wyluzuj, bo powodów do zmartwień nie masz.

      jeszcze moze byc tak, że nastepne twoje dziecko będzie z lutego i to
      grudniowe będzie sobie lepiej radziło w szkole i w zyciu niż lutowe.
      I co Ty wtedy biedactwo zrobisz????
    • monika3411 Re: Do mam grudniowych 19.04.10, 11:47
      Jestem z końca listopada. Nigdy nie miałam żadnych problemów w szkole z tego
      powodu. A w liceum byłam najmłodsza w klasie smile Twoje dziecko da sobie radę w
      szkole, nic się nie martw smile I póki co nie myśl o szkole, jeszcze będziesz
      miała mnóstwo okazji do stresowania się z powodu szkoły (jako mama 12 latki wiem
      co mówię wink ).
    • jola.pedagogspoleczny Re: Do mam grudniowych 19.04.10, 16:23
      sylla4 napisała:

      dziewczyny pocieszcie, bo mnie dopadły wyrzuty sumienia, że
      urodziłam w grudniu (?) jakbym miała na to jakiś wpływ...
      Adaś urodził się 30 grudnia 2009 (termin miałam na 5 stycznia) i
      jest cały rok "do tyłu". Oby nie miał trudności w szkole. do zerówki
      pójdzie mając 4.5 roku!! czy będzie na tyle dojrzały? zaczęłam się
      martwić, może trochę na wyrost.

      No jakbym swoje myśli czytała... Mój synuś miał urodzić się w drugiej połowie
      stycznia, ale miałam problemy z donoszeniem ciąży i urodziłam w 8 miesiącu w
      połowie grudnia. Ja myśląc o tym, czy nadrobi ten cały rok, myślę też, że jest
      wcześniakiem i do tego wolniej się rozwija i trudniej mu nadrobić ten czas (ma
      już 4 miesiące a jeszcze główki nie trzyma i chodzimy z nim na rehabilitację, bo
      ma słabe napięcie mięśniowe i problemy z odruchami).

      Także, jeżeli Twoje dziecko rozwija się w czasie, to ma dużą szansę nadrobić ten
      cały rok dość szybko. Teraz może duża różnica porównując z tymi ze stycznia
      poprzedniego roku, ale spokojnie- da radę. Ja się martwię o mojego wcześniaczka
      bardziej pod tym kątem a nie już pod tym, że to grudzień.
      Ja zawsze, jak zaczynam ,,użalać się'' nad sobą, to sobie myślę o tym, jak to
      inni mają gorzej ode mnie i okazuje się, że wcale nie mam tak źle... Jestem
      pewna, że są dzieci w dużo gorszym stanie od mojego synka i mam nadzieję, że jak
      najszybciej nadrobi ten cały rok...
      Pozdrawiam i głowa do góry!

      PS A do tych wszystkich, co uważają, że autorka wątku wymyśla sobie
      niepotrzebnie problemy, to proszę- ugryźcie się w język!
      Jedni w obliczu śmierci prezydenta jadą na drugi koniec kraju i stoją
      godzinami, aby oddać mu hołd a inni siedzą przed tv i oglądając relację mówią:
      ,,szkoda człowieka, ale trzeba żyć dalej''.
      I takie nasze święte prawo przejmować się czym nam się podoba i w swój
      indywidualny sposób ;-PPP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka