Dodaj do ulubionych

noszenie na rękach

20.04.10, 18:35
nie wiem czy dobrze robię? moja mała córeczka (2,5 m-ca) domaga się
dużo noszenia, zwłaszcza popołudniami. na krótką metę udaje się ją
czymś zainteresować ale za chwilę już jest niedobrze, uspokaja się
dopiero na rękach. czy to dobrze, że tak przyzwyczajam dziecko do
noszenia? na razie waży niedużo ale co będzie jak zrobi się z niej
klocek? podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami
Obserwuj wątek
    • joshima Re: noszenie na rękach 20.04.10, 18:41
      wspinaczka73 napisała:

      > czy to dobrze, że tak przyzwyczajam dziecko do
      > noszenia?
      Jak to przyzwyczajasz? Przecież ona się taka przyzwyczajona urodziła. Przed 9
      miesięcy kołysałaś ją na okrągło, a teraz chcesz, żeby się nagle odzwyczaiła? smile
      Daj jej czas. Powoli z tego wyrośnie.

      > na razie waży niedużo ale co będzie jak zrobi się z niej
      > klocek? podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami
      Ja używałam chusty. Głownie po to, żeby mieć wolne ręce w czasie kiedy dziecko
      domagało się noszenia a także z szacunku do własnego kręgosłupa smile
    • semi-dolce Re: noszenie na rękach 20.04.10, 18:53
      Dziecko rodzi się przyzwyczajone do noszenia, kołysania i bliskości matki. Kiedy
      będzie za ciężkie na ręce na dłuższy czas, lub tez po prostu będziesz chciała
      mieć wolne ręce by coś zrobić, noś w chuście. To moje doświadczenia - nosiłam do
      oporu, najpierw w chuście, potem w mei tai. Szybko niestety wyrósł z noszenia i
      zaczął preferować samodzielne przemieszczanie się, dlatego teraz - ma półtora
      roku - pozostaje mi, matce kochającej noszenie, jedynie noszenie w nosidle ergo
      na długich spacerach.
    • patanna Re: noszenie na rękach 20.04.10, 20:09
      U nas było ciągłe noszenie na rękach do 3,5 miesięcy- okazało się że
      Mała ma taki refluks, że tylko pozycja pionowa pomagała Jej. Teraz
      ma prawie 5 miesięcy i chociaż nadal musi być w pozycji pionowej
      około pół godz po jedzeniu to często kładę Ją w bujaczku, a czasem
      jak mi kręgosłup wysiada rownież na kolanach. Może Twoja córka ma
      refluks i noszenie pomaga w odbijaniu i ulozeniu pokarmu, a może po
      prostu lubi być noszona (i przytulana jednocześnie). Mnie też
      straszyli w szpitalu, że jak będę nosić to nie odzwyczaje, a teraz
      gdyby nie refluks mogłabym prawie wcale Jej nie nosic.
      • lenawawa Re: noszenie na rękach 20.04.10, 20:24
        Moim zdaniem dziecko się przyzwyczaja.
        Ja od urodzenia nosiłam synka i teraz jest dramat - ma 9 miesięcy,nie
        raczkuje,posiedzi jedynie z pół godziny pobawi się a za chwilę domaga się
        płaczem i histerią na ręce.
        Próbuję go zająć czymś ale to nie zdaje egzaminu,ryk i nerwy - odpuszczam i biorę.
        czy on się nauczy sam przemieszczać w końcu??
        • joshima Re: noszenie na rękach 20.04.10, 20:39
          Nauczy się nauczy. Potem, podobnie jak w wątku o szelkach będziesz go wiązać
          albo ganiać bo nie będzie chciał ani na ręce a ni za rękę smile

          Aha. A czy on domaga się na ręce, czy domaga się zabawy z Tobą?
          • chococino Re: noszenie na rękach 20.04.10, 20:44
            Moja ma 7 miesięcy i od urodzenia po dzień dzisiejszy domaga się noszenia. Ręce
            już trochę opadają, ale taka już jest i ja jej tego noszenia nie odmówię.
        • green_hill Re: noszenie na rękach 21.04.10, 11:42
          Mialam tak samo.

          Syn zaczal pelzac dopiero jak skonczyl 9 miesiecy, siadac - jak mial 10,5, raczkowac zaczal jeszcze pozniej. Wczesniej przez 4 bite miesiace nosilam dziecko non stop (wczesniej rowniez, ale mniej), kazda proba odlozenia na mate i zainteresowania czym innym konczyla sie wielkim rykiem. Myslalam, ze to sie nigdy nie skonczy. Nosilam na rekach i tylko przodem do swiata, chusty i nosidla nie tolerowal.

          Teraz mlody ma rok, zdarza mi sie go brac na rece, jak sie tego domaga, ale znacznie mniej niz kiedys. Mlody duzo porusza sie sam. Inaczej peklby mi kregoslup z wielkim hukiem wink

          Wytrzymaj jeszcze troche, jestes juz blizej niz dalej.
    • nihiru Re: noszenie na rękach 21.04.10, 08:50
      mój pod względem noszenia był jakiś odwrotny - jak był mały to
      niespecjalnie lubił noszenie(owszem - ale bez przesady), za to
      teraz - nie chce dać się odłożyć (ale to dlatego, że na wysokości
      podlogi niewiele jest ciekawych rzeczy))
      • ja.martula Re: noszenie na rękach 21.04.10, 09:12
        Mój Synek ma 2 miesiące i też lubi być noszony na rękach.Zazwyczaj
        domaga się tego kiedy czegoś boi się,np. jak jesteśmy u kogoś 1
        raz;wtedy,kiedy spać mu się chce a niemoze usnąć lub poprostu kiedy
        nudzi mu się leżenie a z wysokości lepiej widaćsmileKażdy mówi że
        przyzwyczaiłam itp.Ale to gadanie mnie nie obchodzi bo jeśli dziecko
        ma taką potrzebę to będe nosić.Wolę mieć spokojne i szczęśliwe
        dziecko niż uryczane w łóżeczku.Myślę,że skończy się noszenie,kiedy
        będzie sam się przemieszczał lub kiedy zainteresują go zabawki.Wtedy
        łatwiej będzie go czymś zająć.Uzbrój się w cierpliwość i siłęsmileMój
        synek urodził się duży,teraz waży 7 kg,także jest co nosić ale jak
        pisałam jeśli tego potrzebuje to warto.Pozdrawiam
    • kamelia04.08.2007 Re: noszenie na rękach 21.04.10, 09:27
      urodziłaś dziecko, a nie lalkę.
      Różnica jest duża: dziecko potrzebuje noszenia, głaskania i czułości, bo jest
      żywą istotą, a lalke można odstawić na półke jak sie znudzi.

      A teorie o "przyzwyczajeniu" pochodza z lat 50 i 60-tych i są jedną z
      najwiekszych głupot, w dodatku wyżądziły wielu krzywdy dzieciom.


      Dziecko sie nosi, przytla, najlepiej kup chuste, to ci bedzie wygodniej
      • ochra Re: noszenie na rękach 21.04.10, 09:47
        To ja chyba mam lalkę, moja nie przepada ani za noszeniem ani za
        głaskaniem, często kiedy marudzi i podnoszę ją żeby przytulić
        zaczyna wrzeszczeć, wierzgać i drapać.
        • joshima Re: noszenie na rękach 21.04.10, 10:12
          Ja bym się na Twoim miejscu zaczęła martwić.
          • ochra Re: noszenie na rękach 21.04.10, 10:19
            Toteż się martwię.
    • carpe_jugulum Re: noszenie na rękach 21.04.10, 09:46
      Kup hustawke.... ratuje życie matce a dziecko szczęśliwe.
      FP polecam, naprawde przytulna jak u matki w ramionach. nawet mój 5 miesieczniak nadal w niej usypia bez problemu.
    • mruwa9 Re: noszenie na rękach 21.04.10, 10:00
      no przeciez jestes wspinaczka i mocne rece przydadza Ci sie do
      wspinania, masz trening gratis wink
      reszte dziewczyny napisaly. Przyzwyczajalas dziecko do noszenia
      przez 9 meisiecy ciazy i jakos wowczas nie budzilo to twojego
      sprzeciwu. Ta potrzeba dziecka jest pierwotna, walczac z nia
      walczysz z natura. Zainwestuj w chuste, a zycie stanie sie
      latwiejsze. To noszenie na rekach, bliskosc, czulosc,
      bezpieczenstwo, to duza inwestycja w przyszlosc corki. Zaspokajajac
      jej potrzeby teraz, budujesz stabilna baze na przyszlsoc, dzieki
      czemu zamiast bojazliwego malucha, uporczywie trzymajacego sie
      maminej kiecki, doczekasz sie dzielnego i pewnego siebie
      czlowieczka, ktory sam te kiecke pusci i ruszy na podboj swiata.
    • silje78 Re: noszenie na rękach 21.04.10, 10:14
      ja nosiłam jak się domagała. jak tylko pozwalała się odlożyć to ją
      odkładałam. był okres, że tylko na rękach i to tylko na stojąco.
      nosiłam. kładłam na podłogę jak tylko się dała odłożyć, jak
      zaczynała marudzić to brałam na ręce. jak była starsza nie wymagała
      noszenia na rękach.
    • irima2 Re: noszenie na rękach 21.04.10, 11:23
      Ja noszę od urodzenia i rozkoszuję się każdą chwilą. Już teraz (10
      miesięcy) lepsze od noszenia jest stanie lub gonitwy za starszym
      bratem. Pozostaje mi tylko usypianie na rękach. A ani się obejrzę to
      nawet na kolanach nie będzie chciał siedzieć smile
      Uzywam chusty i mei tai.
    • mika_p Re: noszenie na rękach 21.04.10, 11:26
      Ja się wyłamię smile Spróbuj powolutku przekonywac dziecko, że noszenie nie ejst
      obowiazkowe i równie dobrze jest, jak mama siedzi z dzieckiem na rękach. To
      bardzo cenne, jak człowiek ejst już cieższy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka