Synek ma koszmarny katar. Nie pierwszy w jego życiu ale pierwszy taki wstrętny
że nie widać ale słychać...
Katar jest od zeszłego tygodnia ale formę tak intensywną przybrał wczoraj i od
razu byłam u pediatry. Okazało się że poza katarem jest też dosyć zawalone
gardło. Pani doktor dała antybiotyk SUMAMMED czym mnie zdziwiła ale ponieważ w
okolicy jest bardzo wiele dzieci chorych na anginę to zdecydował że dam mu ten
antybiotyk.
Dziś daje drugi dzień oczywiście na katar on nie działa i man problem.
Mały zasypia przy piersi.... przez katar nie może ssać bo nie może oddychać

marudzi i jest koszmarnie.
Nie pomogło Euphorbium ani sól morska ani maść majerankowa anie Vitella ani
Nasivin
Dziecko umęczone ja też.. smaruje mu na noc stópki nalewką z bursztyna, nie
wiem czy mogę mu posmarować plecy ale chyba tak dzisiaj zrobię i jeszcze
rozmyślam nad podaniem mu miodu bo mnie miód bardzo pomaga przy chorobie. Wiem
że miód uczula a on jest jeszcze mały ale może ktoś z was podawał miód takiemu
maluchowi albo coś wie na ten temat więcej niż ja

Gotuję sól z wodą i majerankiem ale mały nie chce przy tym stać i oddychać.
Nie nie jestem w stanie mu z tego nosa wyciągnąć bo to siedzi gdzieś głęboko a
wszystkie zabiegi przy nosie obarczone są megaaaaaaaaaaa rykiem