Dodaj do ulubionych

Katar/ bursztyn/ miód

02.06.10, 15:27
Synek ma koszmarny katar. Nie pierwszy w jego życiu ale pierwszy taki wstrętny
że nie widać ale słychać...
Katar jest od zeszłego tygodnia ale formę tak intensywną przybrał wczoraj i od
razu byłam u pediatry. Okazało się że poza katarem jest też dosyć zawalone
gardło. Pani doktor dała antybiotyk SUMAMMED czym mnie zdziwiła ale ponieważ w
okolicy jest bardzo wiele dzieci chorych na anginę to zdecydował że dam mu ten
antybiotyk.
Dziś daje drugi dzień oczywiście na katar on nie działa i man problem.
Mały zasypia przy piersi.... przez katar nie może ssać bo nie może oddychać uncertain
marudzi i jest koszmarnie.
Nie pomogło Euphorbium ani sól morska ani maść majerankowa anie Vitella ani
Nasivin sad
Dziecko umęczone ja też.. smaruje mu na noc stópki nalewką z bursztyna, nie
wiem czy mogę mu posmarować plecy ale chyba tak dzisiaj zrobię i jeszcze
rozmyślam nad podaniem mu miodu bo mnie miód bardzo pomaga przy chorobie. Wiem
że miód uczula a on jest jeszcze mały ale może ktoś z was podawał miód takiemu
maluchowi albo coś wie na ten temat więcej niż ja uncertain
Gotuję sól z wodą i majerankiem ale mały nie chce przy tym stać i oddychać.
Nie nie jestem w stanie mu z tego nosa wyciągnąć bo to siedzi gdzieś głęboko a
wszystkie zabiegi przy nosie obarczone są megaaaaaaaaaaa rykiem sad
Obserwuj wątek
    • justyska775577 Re: Katar/ bursztyn/ miód 02.06.10, 18:53
      takiemu maluszkowi nie wolno podawać miodu!
      • camelka_wik Re: Katar/ bursztyn/ miód 02.06.10, 19:08
        Nic nowego mi nie powiedziałaś moja droga.
        Prosiłam o rady czy ktoś daję a nie czy wolno czy nie wolno!
        Bo mam świadomość że nie powinno się.
        Tyle że ja karmię dziecko piersią i wypijam ok. 7 szklanek miodu w czasie
        przeziębienia. Nigdy nic mu nie było.
        • kaeira Re: Katar/ bursztyn/ miód 02.06.10, 20:08
          camelka_wik napisała:
          > Tyle że ja karmię dziecko piersią i wypijam ok. 7 szklanek miodu w czasie
          > przeziębienia. Nigdy nic mu nie było.

          7 szklanek czystego miodu? Czyli ok. 7 słoików? Hmmm... nieźle.

          W każdym razie - matka karmiąca może spokojnie jeść miód - nie ma żadnych
          przeciwwskazań, chyba że dziecko zareaguje uczuleniem, ale to rzadkość.

          Ale przy zakazie dawania miodu niemowlętom chodzi o co innego: o możliwość
          groźnego zatrucia bakteriami
          (choć zdarza się to bardzo rzadko, ale się
          zdarza). Bakterie te starszym nie szkodzą, a przez pierś mleko w piersi
          oczywiście nie przechodzą.

          Oto dwa cytaty:

          "Bardzo rzadką odmianą zatrucia jest tzw. botulizm dziecięcy. Choroba ta
          występuje u niemowląt, którym podano do spożycia miód zawierający przetrwalniki
          Clostridium botulinum. Naturalne jest występowanie przetrwalników tej bakterii w
          miodzie, w małym słoiczku znajduje się zazwyczaj kilka spor. Niemowlęta są
          szczególnie narażone na zatrucie, ze względu na słabo rozwiniętą florę jelitową,
          pozbawione konkurencji bakterie mogą się swobodnie rozwijać w ich układzie
          pokarmowym. Dlatego nie wolno dzieciom poniżej 1 roku życia podawać do spożycia
          miodu!
          (ze strony Uniw. Jagiellonskiego)"

          "Badania [...] wykazały występowanie w miodzie licznych przetrwalników bakterii
          beztlenowych, w tym chorobotwórczych dla człowieka. Stąd nie powinno się podawać
          miodu niemowlętom, które nie mają jeszcze w pełni wykształconego układu
          odpornościowego i obecność drobnoustrojów beztlenowych może wywołać u nich
          biegunki. Dzieci starsze i dorośli nie są narażeni na tego rodzaju zagrożenia."
          (ze strony resmedica.pl)
        • justyska775577 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 13:14
          to po co pytasz skoro wiesz??
          a swoją drogą to pogratulować tylko wypicia siedmiu szklanek miodu bleeee....
    • kj-78 Re: Katar/ bursztyn/ miód 02.06.10, 19:02
      Ja bym nie byla taka kategoryczna. Miod uczula, jesli jest sie na
      niego uczulonym. Sprawdz delikatnie, jak Twoj synek reaguje (jak
      przy podawaniu nowosci), jesli dobrze - to moim zdaniem mozesz
      troszke podac. Moj tata ma pasieke i wlasny miod, od czasu do czasu
      daje malutkiej, chociaz nie za czesto.
      Co do kataru i chorob to nie pomoge, my jeszcze zadnych nie mialysmy
      (odpukac)...
      • najma78 Re: Katar/ bursztyn/ miód 02.06.10, 20:39
        Miod podaje sie dzieciom po roku, ale to juz jest wyjasnione. Miod
        oczywiscie jest swietny przy przeziebieniach ale to zaden cudowny
        lek, jedynie wspomaga, zadnych gwarancji nie daje, pomysl co moze
        sie stac jesli zaszkodzi dziecku i tak choremu. Twoje dziecko
        zlapalo wirusa, wiec oczyszczaj mu nosek woda, dbaj aby nie lezalo
        na plasko (nie musisz podkladac miekkiej poduchy, poprostu umiesc
        cos pod materacem, wietrz pomieszczenie, wychodz czesto na spacery,
        nie przegrzewaj. Podalas antybiotyk zupelnie niepotrzebnie a
        uzasadnilas to idiotycznie, zrobilas krzywde dziecku, bo ono ma
        czerwone gardlo co jest objawem wirusowki a nie angine, tak sie
        wlasnie niszczy odpornosc u dziecka a potem placze i lamenty, bo w
        wieku 2-3 lat wciaz chore a antybiotyki juz nie pomagaja, wziewy i
        sterydy i...bledne kolo.
      • memphis90 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 12:12
        Miod uczula, jesli jest sie na
        > niego uczulonym.
        Nie chodzi o uczulenie, tylko o zatrucie jadem kiełbasianym!
    • b.bujak Re: Katar/ bursztyn/ miód 02.06.10, 20:43
      jak katar lejący sie to ja spróbowałabymm olejek olbas (mimo, ze formalnie tez
      jest dla dzieci starszych);
      jesli katar jest gesty i zalegajacy to powinnac podac cos na rozrzedzenie (np
      sinupret - trzeba by sprawdzic, czy mozna podac w tym wieku)
      nie wiem konkretnie, co chcesz uzyskac podajac ten miód... na zawalone gardło
      podałabym takiemu maluchowi syrop prawoślazowy (np rubital);
      do nacierania pulmex baby - ta Twoja nalewka chyba jest alkoholowa, wiec moze
      podrazniac za bardzo
      no i kombinuj jak mozesz z inhalacjami... moze w czasie snu...
    • memphis90 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 12:11
      Miód zawiera beztlenowe laseczki Clostridium, u dziecka mogą spowodować silne
      zakażenie i zatrucie toksynami. Produceni miodu na swoich produktach zaznaczają,
      żeby nie podawać przed 1, a niektórzy nawet przed 2 rż. Ja akurat miodu bym nie
      dała.
      • kj-78 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 12:23
        Jajka na miekko tez nie mozna podac, bo salmonella, mleka od krowy -
        bo to jedzenie dla cielat, warzyw ze sklepu - bo to trucizna, nie
        mowiac o serach i wedlinie, do lasu lepiej nie isc, bo kleszcze i
        zaraz bedzie zapalenie opon mozgowych. Zycie niemowlaka w naszych
        czasach jest straszne, a wszystkie ww zagrozenia jak najbardziej
        realne wink Kazda z nas zna teoretyczne konsekwencje podawania roznych
        produktow dziecku i IMO sama moze zdecydowac, gdzie wg niej
        przebiega granica zdrowego rozsadku.
        • memphis90 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 20:46
          Trzeba jednak odróżniać zagrożenia realne, od urojonych. Zatrucie jadem
          kiełbasianym - czyli botulinizm- jest akurat zagrożeniem realnym- bo w miodzie
          naturalnie znajdują się przetrwalniki clostridium, i potencjalnie śmiertelnym-
          bo toksyna jest niezwykle silna. Trzeba odróżniać przeciwwskazania medyczne od
          forumowych rewelacji.
    • camelka_wik Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 13:23
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
      Miód którym poje siebie pochodzi z pasieki nie ze sklepu więc jest z pewnego
      źródła od teściów.
      Nie uważam że jest tak samo trujący jak te sklepowe.
      Nie dałam mu póki co ale uważam że skoro zaraz skończy 11 miesięcy to jest
      bliżej niż dalej tej dolnej granicy wiekowej w której można podać miód.
      Dziś katar jest lżejszy więc na razie zostawię go w spokoju.

      Bardzo podoba mi się post że idiotycznie zrobiłam podając dziecku antybiotyk.
      Super poparcie dla zmartwionej matki. Mniejsza z tym zrobiłam jak uważałam i nie
      uważam że zrobiłam źle.

      Życzę wszystkim mamą powodzenia w radzeniu sobie z chorobami u dzieciaczków!!!
      • najma78 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 13:49
        Miod z zaufanej pasieki czy ze sklepu to wciaz miod i bakterie niebezpieczne
        nadal tam sa, w tym wypadku koniecznosci podania nie ma, on dziecka nie cudownie
        nie uleczy. Masz lekarza, ktory zapisujac antybiotyk postapil nie frasobliwie,
        sama wiedzy na ten temat nie masz, podobnie jak wiekszosc mamus, szaleja i wala
        antybiotyki przy byle infekcjach wirusowych, antybiotykow nie stosuje sie
        profilaktycznie, wiec podajac bo ''sporo dzieci choruje'' na anginy jest
        idiotycznym uzasadnieniem. Kadzy robia jak uwaza ale jesli jest to postepowanie
        bledne to akurat w tym wypadku szkoda zdrowia dzieci.
        • camelka_wik Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 14:06
          Gdybym skończyła medycynę to w ogóle nie chodziłabym do pediatry który
          zastosował antybiotyk na zapas.
          Sama do gardła nie zajrzę synkowi i nie stwierdzę czy jest infekcja czy nie.
          Obejrzał go lekarz (uchodzący za b. dobrego) tydzień był leczony homeopatkami
          nie pomogło wszedł antybiotyk.
          Nie znam się też na tym czy nagle teraz przy każdej chorobie będzie podawany
          antybiotyk.
          Wydaję mi się że nie koniecznie.
          Sama nie raz byłam leczona antybiotykami nawet przy infekcji "grypowej" jak już
          nie dawały rady bardziej naturalne środki i aktualnie przy chorobie pomaga
          jednak medycyna naturalna więc chyba pomimo 30tki na karku się nie udoporniłam
          aż tak bardzo na naturalne środki że teraz juz zawszę będę leczyć się
          antybiotykami.

          Nie znam się ... to trzeci pediatra do którego chodzimy.
          Nic nie mogę sama zrobić bo się nie znam a dziecku chce pomóc bo się męczyć.
          Antybiotyk pomógł na pewno bo dziś przespał noc z jedną pobudką tak jak to było
          ostatnio przed chorobą a w czasie choroby budził się po 10-15 razy na jedną 10h
          noc. Więc raczej czuję się lepiej.

          Teraz dodałaś mi tylko zmartwień że postąpiłam idiotycznie i mogłam może
          przeczekać ale stało się i teraz nad rozlanym mlekiem nie mogę płakać bo czasu
          się nie cofnie!
          • bregula1 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 14:21
            A ja popieram Camelke, gdybysmy same byly takie madre to po co to
            forum, po co lekarze? Jak ide do pediatry to chyba po porade i nie
            moge za kazdym razem kwestionowac jego zalecen na swoj sposob bo
            mija sie to z celem.
            Z miodem ostroznie, ale on raczej na katar nie pomoze, u nas 2
            miesiace temu tez byl taki mega katar i pomogl olejek olbas (kropla
            na pluszowego ptaka z karuzeli ktory wisial nad malym) i nacieranie
            pleckow pulmeksem lub vickiem, wszelkie krople do nosa nie daly nic,
            pozdrawiam
          • najma78 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 14:40
            Nie napisalam ze postapilas idiotycznie tylko ze uzasadnilas podanie antybiotyku
            idiot... Nie chcialam cie obrazic, ale czasem bardziej dosadne slowa dzialaja.
            Nie podaje sie antybiotykow gdy nie sa naprawde konieczne, a doswiadczeni
            lekarze kontrolujac dziecko lecza anginy bez antybiotykow choc nie zawsze oraz
            inne onfekcje jak zapalenia oskrzeli itp. Ja tez kiedys nie wiedzialam jak i co
            odroznic, ale lekarze mi pokazali i tak dzis sama sprawdzam, gardlo czerwone
            jest czerwone poprostu, bialy nalot na migdalkach to jeszcze nie angina, ale
            zolty juz moze nia byc, jesli jest ide do lekarza, a gardlo to typowa wirusowka
            i cierpliowsc, pojenie dziecka itd. wystarcza. Statoskopu nie mamsmile wiec nie
            osluchuje zreszta do tego trzeba wiecej wiedzy i doswiadczenia niz do obejrzenia
            gardla. Jesli infekcja sie zaczyna wystepuje temp. a pozniej inne objawy,
            temperatura utrzymujaca sie dluzej niz 4-5 dni powinna byc skonsultowana,
            natomiast najczesciej sie konczy, wystepuja objawy jak katar a pozniej kaszel i
            one moga sie utrzymywac dosc dlugo. Jesli jednak utrzymuja sie kilka tygodni a
            temperatura nagle wraca, z noska krwawi a kaszel zaczyna byc inny niz mokry,
            wyksztusny to oznaka ze moglo dojsc do nadkazenia bakteryjnego. Z miodem mozesz
            sie wstrzymac, nie zrobi roznicy a po co ryzykowac, z roznymi olejkami i
            mazidlami tez trzeba ostroznie, bo czasem sklad moze bardziej podrazniac albo
            dziecko moze nie tolerowac skladu, zapachu itd. radzilabym nie za duze ilosci i
            nie wszystko naraz. Pozdrawiam.
      • memphis90 Re: Katar/ bursztyn/ miód 03.06.10, 20:56
        > Miód którym poje siebie pochodzi z pasieki nie ze sklepu więc jest z pewnego
        > źródła od teściów.
        Miody w sklepie też są z pasieki i nie ma miodu bardziej/mniej trującego...
        Camelka, nie ma znaczenia, czy miód od teściów czy nie, chyba, ze walą do tego
        miodu tony antybiotyków. Miód ma to do siebie, że siedzą w nim przetrwalniki
        złośliwej bakterii zwanej clostridium. Produkującej jad kiełbasiany. Na pewno w
        dzieciństwie słyszałaś, żeby nie jeść na wakacjach np. bułek z poprzedniego dnia
        albo wybrzuszonych konserw, bo groziło to poważnym zatruciem- to ta sama
        toksyna. W miodzie laseczek jest niewiele, dorosłemu nie zaszkodzi- ale
        niemowlęta mają większą tendencję do zasiedlania jelit laseczkami clostridium i
        dziecko może się poważnie zatruć. Ja miałam w rodzinie pszczelarzy, teraz kupuję
        miód z dobrego źródła- i dobry pszczelarz zawsze umieszcza informację, żeby nie
        podawać dzieciom nawet do 2rż. Rób jak chcesz, ale, jak nie daj Boże, akurat
        Twój dostanie botulinizmu, to pretensje miej do siebie.
        www.ochoroba.pl/artykuly/1311-miod-nie-dla-niemowlat
        www.strony.univ.gda.pl/~bioakk/bioterroryzm2/botulinum.html
        pl.wikipedia.org/wiki/Zatrucie_jadem_kie%C5%82basianym
        • kaeira Re: Katar/ bursztyn/ miód 04.06.10, 20:22
          memphis90 napisała:
          > Na pewno w dzieciństwie słyszałaś, żeby nie jeść na wakacjach np. bułek z
          poprzedniego dnia albo wybrzuszonych konserw

          Bułek?? O tym nigdy nie słyszałam. Jad kiełbasiany może być w bułkach?
    • go-jab Re: Katar/ bursztyn/ miód 04.06.10, 19:24
      u mnie pomaga mleczko z czosnkiem i maselkiem (wiem, wiem, nie wolno krowiego do
      przynajmniej 12m-cy, tak? 11 to juz wystarczajaco blisko jak na moj gust...)
      poza tym sprobuj zabrac go do lazienki gdzie jest wlaczony goracy natrysk badz
      goraca woda w wannie... potrzymaj go w takim zaparowany zamknietym
      pomieszczeniu... czasami tez pomaga... powodzenia smile
    • go-jab Re: Katar/ bursztyn/ miód 04.06.10, 19:25
      i rosolek!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka