Pranie rzeczy noworodka

23.06.10, 12:27
Witam!
Mój starszak ma 4 lata i od urodzenia prałam mu w Jelpie. Za 2 miesiące
urodzę drugie dziecko i zastanawiam się czy kupować specjalny proszek
dla niemowląt (z oszczędności i praktycznie). Obecnie wszystkim piorę w
płynie Persil Sensitive (posiada rekomendację instytutu matki i
dziecka), a wszyscy mamy alergiczne problemy skórne i nic się nie
dzieje po tym płynie. Czy któraś z mam używa tego płynu dla niemowląt.
Czy lepiej jednak kupić specjalny proszek? Pozdrawiam
    • magdakingaklara Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 12:36
      mala urodzilam rok temu. Na poczatku dziecko nie brudzi rzeczy to
      przez 2 miesiace pralam w plynie do plukania recznego. Potem jak juz
      zaczelo brudzic i nosic grubsze ubrania to w zwyklym proszku w
      pralce. Nie ma zadnych alergii ani nic na skorze
      • houdiridi Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 12:42
        ja prałam na początku w loveli po jakiś dwóch miesiącach zaczełam
        prać w normalnym proszku a do płukania dawałam biały silan i nic sie
        po tym nie dzieje smile
      • kate219 Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 12:43
        Ja piorę od samego początku w Persil Sensitiv i nic sie nie dzieję.
        • zonajana Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 12:45
          Piore razem z moimi rzeczami. Ja uzywam proszkow dla alergikow, bo sama mam
          delikatna skore.
    • katriel Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 13:54
      Piorę w proszku (nie płynie) persil sensitive jakoś od 4-5 miesiąca
      (przedtem w loveli). Dziecku nigdy nic nie było.
      • monikaaleksandra Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 15:03
        Nigdy nie prałam rzeczy dzieci do 12 miesiąca w żadnych płynach ani
        proszkach dla dzieci, to sama chemia, syf taki jak płyny dla
        dorosłych ubrań. Prałam w płatkach mydlanych i włączałam płukanie "5
        razy".
        Potem, po ukończeniu 1 roku życia prałam w loveli, do drugiego roku
        życia, a teraz w normalnych płynach do prania, zawsze z
        pięciokrotnym płukaniem i obowiązkowo - bez żadnych płynów
        zmiękczających.
        Jeśli ubranek nie dało się doprać, zostawały plamy, szczególnie ze
        słoiczków (bodziaki, śpioszki), po prostu wyrzucałam te ubrania,
        wyglądały paskudnie.
        • poznanianka77 Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 17:39
          Od urodzenia piorę wszystko razem z naszymi rzeczami w zwykłym
          proszku Bryza. Nigdy nie miała ani jednej krostki.
        • piegowata9 Re: Pranie rzeczy noworodka 24.06.10, 09:23

          > Jeśli ubranek nie dało się doprać, zostawały plamy, szczególnie ze
          > słoiczków (bodziaki, śpioszki), po prostu wyrzucałam te ubrania,
          > wyglądały paskudnie.

          Przy tej metodzie moje dziecko miałoby zmienianą garderobę co
          tydzień!!! To dla mnie zbyt kosztowna opcja. Wolę porządnie prać.
    • atrapcia Re: Pranie rzeczy noworodka 23.06.10, 22:55
      Na początku jakieś dzidziusie czy lovele w płynie, ostatecznie po 4
      miesiącach tarłam na tarce szare mydło (tylko to na trudne plamy
      pomagało) i jak zaczęłam prać z naszymi rzeczami to mi tak zostało -
      mieszam garść płatków mydlanych z odpowiednią ilością płynu do prania
      (jakiś zwykły) lub sypię płatki do bębna. Zależy jakie mam widzimisię
      wink Płukałam przez 2 miesiące specjalnymi płynami, później jakimś
      sensitivem z Lidla (taki najtańszy w wersji białej, chyba 4l za
      niecałe 5zł, fajnie płucze i ładnie pachnie big_grin). No ale ja nigdy nie
      miałam jakiegoś fioła na punkcie prania, jeszcze ze dwa lata temu
      czarne i kolory to dla mnie było to samo wink
      • katiusza1981 Re: Pranie rzeczy noworodka 24.06.10, 15:02
        Ja na razie tylko w płatkach mydlanych, ale córeczka ma dopiero 12 dni. Położne
        zalecały takie pranie min. przez 3 miesiące.
    • ruda_henryka Re: Pranie rzeczy noworodka 24.06.10, 15:44
      od dawna praliśmy swoje rzeczy w persil sensitiv, w sumie nie wiem
      dlaczego, jakoś tak wyszło. jak doszedł młody to od początku
      automatycznie wrzucałam jego rzeczy razem z naszymi do prania. nic
      się nigdy nie działo. raz czy dwa wyprałam w loveli rzeczy, bo
      dostała próbki, ale dla mnie wyszły z pralki strasznie syfiaste. za
      to używam płynu do płukania loveli, bo delikatnie pachnie ( a ja nie
      znoszę tych perfumowanych lenorów itd ), a poza tym jest o wiele
      tańsza przy takim samy zużyciu. mi z kolei położne powiedziały, że
      płyny do prania ok są ( podobno delikatniejsze niż proszki ), ale
      jak dziecko nie ma żadnych uczuleń i historii skórnych i nie ma co
      wydziwiać z osobnym praniem i specjalnymi proszkami. za to dla
      alergików podobno najlepsze orzechy do prania, sama nie próbowałam,
      ale moja koleżanka bardzo chwliła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja