Zanabyłam dziś w HM

Jedne takie "idealne" rozmiarowo i drugie sporo większe (dziewczyńskie

Stwierdziłam ze Młody sie nie obrazi że damskie a wydawało mi się że bedzie się je łatwiej zakładało niż te, które proponowali dla chłopaków. Oba to typ "kozaczków" na rzep. No i nie moge ich Małemu załozyc!!!!!!! Pomijam juz fakt że Młody walczy do utraty tchu ale coś jest nie tak! Pięta nie dochodzi do wkładki tylko utkwiła w 2 cm nad wkładką. Młody nie ma jakiegoś specjalnie wysokiego podbicia.... Nie wiem o co cho! Ktoś też uważa ze te butki to masakra? Polećcie coś co się łatwo zakłada......
A moze jakieś specjalne skarpety mega ciepłe?