Dodaj do ulubionych

ehh te nocki parszywe! :(

01.10.10, 18:58
Wiem, pisałam już nie raz.. i radziłyście cierpliwości i teraz też tak poradzicie.. wiem. ale naprawdę mam doła kurcze. mój syn za dwa tygodnie kończy roczek. nigdy nie był śpiochem, ale zawsze sobie mówiłam-wytrzymaj, przejdzie. no a tu roczek i nic z tego. te pobudki mnie dobijaja, ryczę rano, kłócę się z mężem, z mamą, narzekam wiecznie znajomym. nic mnie nie cieszy, nie mam po prostu na nic sił, bo skad niby, skoro sypiam po 2,3 h na dobę? i naprawdę nie wiem o co chodzi. budzi sie rano koło 8*ok 6-7 mleko), potem drzemka ok 13.30 do 15, czasem 15.30 i potem o 21 zasypia sam i spi spokojni do 23-24. wtedy się zaczynają pobudki, krzyki, przewracane sie w łóżeczku. czasem wystarczy podac wody, smoka, ułożyc wygodniej, ale czasem ryk z dwie godziny. no i nawet jesli zasnie za poł godziny cz godzinę jest to samo. nabawiłam się strasznej bezsenności,brałam melatoninę, teraz bellergot, co wieczór melisa. ale nawet jak on spi to ja często nie mogę zasnąć. na weekedny mąż spi z nim w pokoju (w tygodniu duzo jeździ to musi być wyspany) to choć nie musze wstawać ale i tak się budze na jego pobudki (mimo stoperów), normlanie dostaję na głowę z braku snu. boję się nocek po prostu, a od nowego roku do pracy z dojazdami i wstawianiem o 5.30sad przez ten rok na palcach jednej ręki moge wyliczyć jego przespane noce, swoich jeszcze mniejsad powiecie zęby, no ale przez rok nie idą zęby! brzuszek chyba też nie, nie za ciepło mu, nie zimno (wiecznie wstaję go przykrywać), robaki badałam -wyszło e. coli w kale, ale to ponoc flora bakteryjna, nosek czyszczę i zakraplam, głodny nie jest, od dawna nie je w nocy, w dzien nie śpi za dużo.. więc?? ile mam jeszcze czekać, chyba wszyscy mnie niedługo znienawidzą za to marudzenie wieczne i brak chęci do czegokolwiek. a jeszce idzie jesień..
w dzień mój synuś taki radosny, kochany, wariujemy, tańczymy, spacerujemy, bawimy się, ale te nocki!!! ehh, musiałam się wygadać, przepraszam.
Obserwuj wątek
    • mama_nikodemka Re: ehh te nocki parszywe! :( 01.10.10, 21:10
      raczej cie nie pociesze bo ja pierwsza nocke przespalam dopiero jak maly mial ok poltora roku...jak mial rok zaczelam odstawiac go od piersi, potem pil w nocy mm i dopiero jak sam zrezygnowal z wczesno rannego mleka zaczal przesypiac pieknie cale noce, w tym okresie w jakim jest obecnie twoje dziecko czeste pobudki w nocy sa raczej normalne, moze maluszek zabkuje? juz nie pamietam w jakim to okresie dokladnie ale dzieci zaczynaja przezywac to co sie dzialo w dzien, zaczynaja sie snic koszmary, u nas tak bylo ze maly spal i nagle zrywal sie z placzem, kopal, rzucal sie, za chwile zasypial po czym za kilka minut powtorka, pozniej zauwazylam ze malemu chyba jest za ciasno bo spal z nami w srodku, w lozeczku nie spal prawie w ogole bo strasznie sie obijal o szczebelki jakby mial za malo miejsca, kupilismy mu lozko i odkad zaczal spac sam to spal zdecydowanie lepiej, moze maz moglby ci pomoc w tym nocnym wstawaniu? wiem co czujesz bo ja tez nie moglam sie doczekac kiedy wreszcie noc bedzie od spania, czasami na sama mysl o tym ze mam isc spac az mi sie odechciewalo bo wiedzialam ze dobrze nie zasne a juz bedzie pobudka, kiedys dziewczyny pisaly o jakims syropku na uspokojenie na noc ale nie pamietam nazwy, ja nie stosowalam go, 3mam kciuki i cierpliwosci zycze
      • meg27_3 Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 10:23
        Do mama_nikodemka
        Moja corka ma skonczone 10 miesiecy i tez chce ja odstawic bo juz niewyrabiam. W dzien ok, ale noc to koszmar. Ona caly czas chce ssac cyca. To juz trwa ponad miesiac. Wczesniej tez sie budzila, odkad sie urodzila nie mialam calej przespanej nocy, ale teraz to juz jakis horror. Myslalm ze jej przejdzie bo moze zeby ale gdzie tam. Raz jak sie obudzi to nie moze juz zasnac, marudzi. Maz rano musi wstac do pracy a tez nie spi jak ja ja karmie. Czasem damy jej w nocy butle ale mimo to i tak sie za jakis czas obudzi. Chce ją odstawiac ale nie wiem jak to zrobic, bo co bede jej co godzine butle dawac? Jak ty to zrobilas, ile razy dawas jej mm w nocy? Prosze bardzo o odpowiedz.
        • imogen0 Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 11:13
          Pozwól że się wtrącę.
          Kiedy ja odstawiałam od cyca(dziecko roczek) to podawałam mm raz w nocy jak już się konkretnie rozwyła.
          Pozostałe pobudki to było tulenie aż zaśnie,ale moja już nie budziła się na cyca tak często.
          Kilka nocy przechlapanych,nieprzespanych ale z dnia na dzień coraz lepiej,teraz budzi się 1-2 razy,na chwilę i zasypia(ale są też darcia).
          Dodam,że jak córcia budziła się i tylko sobie marudziła i popłakiwała to nie reagowaliśmy,po chwili zasypiała sama.
          Przy pierwszym dziecku robiłam błąd bo jak tylko mały zaskrzeczał wyskakiwałam z cyca.
          Pozdrawiam.
        • mama_nikodemka do meg27_3 02.10.10, 12:34
          u mnie bylo dokladnie tak samo, maly budzil sie srednio co 2 godz w nocy od samego poczatku, poza tym wlasnie tak od 10 m-ca od 4-5 rano non stop sie wiercil, niby spal bo mial oczy zamkniete ale caly czas marudzil, krecil sie, kwekal a ja tylko skakalam z jednej strony na druga; odstawienie od piersi zaczelam od dnia a noc zostawilam sobie na koniec, czyli w dzien powoli ograniczalam piersi w nocy podawalam jak zwykle, dodatkowo codziennie rano i wieczorem dawalam do picia mleko modyfikowane zeby przyzwyczail sie do smaku, oczywiscie na poczatku nie chcial pic w ogole ale z dnia na dzien lapal coraz wieksze lyki, potem odstawilam karmienie wieczorne na dobranoc, poszlo gladko-kupilam projektor fisher price'a taki co wyswietla rozne gwiazdki na suficie i gra melodyjki i maly zasnal bez zadnego ale juz pierwszej nocy, potem przez kilka dni dawalam mu jeszcze piers w nocy a potem przy pierwszej pobudce podalam mm, maly nie chcial na poczatku pic ale za ktoryms razem zalapal i wypil prawie cala butle, ta pierwsza pobudka byla zawsze ok polnocy wiec wtedy dawalam butle, potem tak ok 4-5 w zaleznosci jak sie obudzil a jak przebudzil sie wczesniej to wlaczalam ten projektor i maly uspokajal sie po jakims czasie, nigdy nie plakal mi moze dlatego ze juz byl odzwyczajony od piersi bo zanim odstawilam nocne karmienie to maly prawie 2tyg nie jadl w dzien a prawie tydzien wieczorem, wiem ze dlugo to trwalo ale odstawialam stopniowo, powoli i dzieki temu obylo sie bez lez, po jakims czasie, nie pamietam po m-cu chyba odstawilam to karmienie o polnocy, dodawalam codziennie o jedna miarke mleka mniej az zostala sama woda, przez jakis czas byly pobudki o tej godz ale maly nawet nie chcial wody pic tylko powiercil sie i zasnal a z mleka rannego sam sie odstawil jak mial chyba ok poltora roczku i od tamtej pory spi super, nawet czasami do 9-10 a przez pierwszy rok wstawalam najpozniej o 6 uncertain jak zaczal pic mm to zaczal i dluzej spac bo potem stopniowo wydluzylam mu pore mm tak na ok 6 i do 8 spokojnie spal
    • pollla Re: ehh te nocki parszywe! :( 01.10.10, 21:16
      A co na to pediatra?
      A może zbyt się wsłuchujesz. Piszesz, że budzisz się nawet przy stoperach, albo że nakrywasz dziecko kilka razy w nocy. Może to kwestia Twojej podświadomości i jakiś leków separacyjnych, a nie niespokojnego snu dziecka? Spróbuj się odseparować w nocy, tak żebyś nie słyszeć dziecka. A może jeśli to możliwe wyjedź gdzieś odpocząć i wyspać się.
      W sumie nie wierzę w takie rzeczy, ale może przestaw mu łóżeczko. Ponieważ moja mama ciągle przemeblowywała mieszkanie, moje łóżko wciąż wedrowało. Było takie miejsce w moim pokoju, że po postawieniu w nim łóżka nie mogłam nigdy zasnąć.
      Trzymaj się dziewczyno. Brak snu to straszanie męcząca sprawa.
      • geda77 Re: ehh te nocki parszywe! :( 01.10.10, 21:52
        dzięki dziewczyny, dobrze że jest ktoś kto mnie rozumie, bo w rodzinie to patrzą na mnie jak na idoitkę jak do kolejnego pediatry idę. a ci pediatrzy... ehh, jeden że przerośnięty trzeci migdał, inny, że e.cola w kale i antybiotyk, inny ze kaszki na noc nie bo za ciężka i może zupkę, inny że może do neurologa, a każdy że może ząbki... to że dzieci mają lepsze i gorsze okresy spania to ja wiem, ale on jakoś tych lepszych nie miewa.. i tez tak robi, że uderza o szczebelki w nocy, wierci się strasznie, popłakuje a nagle pada na brzuch i śpi dalej-a ja już niesad ten syrop to Sedalia może? jest od roczku chyba, może spróbuję, żaden viburcol czy granulki na ząbki nie pomagają, kiedyś lepiej spał po ibum, teraz już nie, no i nie dam tego przecież codziennie. oj spać spać spać!! zazdroszczę tym zasypiającym zawsze i wszędzie, jak mój mąż
        • pollla Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 01:24
          tak mi przyszła jeszcze jedna rzecz do głowy. Naszy starszy synek też się tak wiercił i rzucał obijając o szczebelki. Strasznie mi go było szkoda, więc przełożyliśmy materac do łóżeczka turystycznego i lepiej spał.
    • dominiczka201 Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 08:45
      Współczuje Ci a zarazem doskonale rozumiem sad. Może sypiam więcej niż 3 godziny na dobę, ale też nie za długo. Mój dziś kończy 8 miesięcy też słabiutko śpi. Był okres, że budził się tylko raz śpiąc od 19.30 do 5.30 myślałam, że będzie coraz lepiej a tu klops. W dzień śpi ładnie, ale nie na tyle długo żeby nocki zarywać. Prawdziwy koszmar zaczął się jak nauczył się obrotów z pleców na brzuch i odwrotnie. W nocy bach na brzuch i ryk uncertain. Teraz dwie nocki mam pobudki co 20 minut. Mój też już nie je w nocy. W dzień super chłopak potrafi zająć się sam sobą nawet 1.5 godziny. Mąż mój za granicą pracuje jest w weekendy, ale ja tak jak ty budzę się na każdą jego pobudkę. Nie jest to jakąś moją obsesją, bo jak mały u jednej z babć to śpię twardym snem. Najlepsze jest to, że synio u babć śpi znacznie lepiej. Już próbowałam wszystkiego łóżeczko przestawiałam, wynosiłam do innego pokoju, spanie w gondoli, w łóżeczku turystycznym. Też narzekam innym a co chociaż to mi pozostało. Głowa do góry na bank z tego wyrośnie.
    • dominika_beauty Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 08:49
      Ja mam to samo własnie zaczynam dzień, po nieprzespanej nocy mocną kawą. Cała przespana noc? chyba ze dwa lata temu..wink Dzisiaj spróbuję wykąpac ja w tym jonshonie fioletowym który podobno ułatwia zasypianie.... pewnie to pic na wode ale i tak spróbuję, co mi szkodzi...
      Pozdrawiam TRZYMAJCIE SIĘ MAMUŚKI!
    • green_hill Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 10:30
      Nie pociesze, ale doskonale Cie rozumiem. Moj syn ma 17 miesiecy i do tej pory przespal DWIE noce "od deski do deski" bez jednego kwekniecia. Nie je w nocy od roku. Liczba pobudek u nas oscyluje miedzy 5 a 12 kazdej nocy.

      Powody rozne: smoczek wypadl (nie umie sam znalezc), pic, odkryl sie i mu zimno, noga albo reka wpadla w szczebelki (mam ochraniacz, ale syn potwornie sie wierci i zawsze jakims cudem ten ochraniacz skopuje), zeby. Robakow nie badalam. Co ciekawe, mlody zazwyczaj ma caly czas zamkniete oczy, tylko kweka albo placze przez sen. Czyli on spi wink , ale my niestety nie.

      Okres kolo pierwszych urodzin byl chyba wlasnie najgorszy. Nie wykluczalabym tez zebow, podobno najbolesniej wyzynaja sie one wtedy, kiedy ich jeszcze nie widac na powierzchni. Moze to trwac miesiacami nawet.

      Ja akurat nie mam problemow z powtornym zasnieciem, wkladam z powrotem stopery i za 5 minut odplywam. Lecz jakosc takiego snu jest oczywiscie zadna, nawet jesli sumarycznie przespie 5-6 godzin. Jestem permanentnie zmeczona i zauwazylam, ze cholernie spadla mi odpornosc, aktualnie znow jestem przeziebiona. U nas tez maz spi w weekend z mlodym, a ja odsypiam, ale to za krotko, abym mogla sie zregenerowac.

      Za miesiac wracam do pracy i juz sie boje, jak to bedzie...

    • imogen0 Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 11:05
      Nie jesteś sama,kochana,
      Moja mała ma 14 m-cy a jeszcze nie przespała całej nockisad
      Od 2m-cy nie dostaje już cyca a budzi się jeszcze przynajmniej raz(to jest ekstra noc).
      Starszak tez tak miał,zaczął przesypiać nocki grubo po drugich urodzinach,no takie dzieci moje.
      Dlatego śpimy z małą bo nie dawaliśmy rady wstawać w nocy,ona musi się w nocy przytulać inaczej nie zaśnie.
      Pocieszam się (i Ciebie) że jeszcze się wyśpimysmile
      Starszak jeszcze smacznie śpi a marne na nogach od 7smile
      Pozdrawiam.
    • mrs.t Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 12:29

      > nigdy nie był śpiochem, ale zawsze sobie mówiłam-wytrzymaj, przejdzie. no a tu
      > roczek i nic z tego

      obawiam sie ze dla synka roczek neiwiele oznaczawink
      to tylko dla nas wielka impreza urodzinowa i oczywiscie pierwsze kroki
      dla niego dzien jak co dzienwink


      > w dzień mój synuś taki radosny, kochany, wariujemy, tańczymy, spacerujemy, bawi
      > my się, ale te nocki!!!
      heh, ja tez place cene taka cene (straszne nocewink za skarba w dziensmile

      >ehh, musiałam się wygadać, przepraszam.
      no juz, glowa do goiry
      kiedys minie

      a potem zacznie sp[otykac sie nie z tymi kolegamii ci trzeb,imprezowac po nocach, dopiero zaczna sie bezsenne nocesmile
      • geda77 Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 13:55
        dużo mi raźniej dzięki Wam dziewczyny, dziękuję. nie jak kiedyś kiedy się tu wyżaliłam a na mnie niektóre najechały że czego się niby spodziewałam po macierzyństwie jak rodzina że po co ja tak narzekam i ciągle lekarz, przecież mały taki kochany. no tak, kochany, ale niech spędzą obok niego noc, a właściwie kilka (bo nie przespać jednej to przecież nic takiego, a co dopiero kilka miesięcy).
        karmiłam go 9 miesięcy i m.in przez nocki koszmarne zaczęłam go odstawiać, ciężko szło, nie chciał butli, ale mieszałam z pokarmem i jakoś sie udało, po jakimś czasie pobudki co godzinę zamienił na rzadsze więc miałam nadzieję, no w końcu idą lepsze czasy. ehh

        dziś lepiej, spał z małym mąż, ja w drugim pokoju, a mąż nie budzi się na każde jego kwęknięcie, no i szybko zasypia i mówi że nie było tak źle. nie mógłby tak codziennie? hehewink
        potwierdzam co ktoś napisał już wyżej, że nie trzeba wstawać na każde piśnięcie, nasz często sam dalej zaśnie, no tylko gdybym jeszcze ja tak umiała..sad
        popołudnia jakoś daję radę, najgorsze są ranki, też tak macie? niech lepiej rano nikt nie dzwoni pytać co słychać bo usłyszy tylko narzekanie wink
        • dominiczka201 Re: ehh te nocki parszywe! :( 02.10.10, 14:56
          Tak też najgorzej mam rano jak ryczę to tylko rano uncertain. Zwłaszcza, że mój wstaje o 5 i ciemno jest jak d.... Ostatnio coraz częściej uda mu się wstać o 6 a nawet 6.20 wtedy jest super, bo odkładam go na koc i pośpię do 7. Najbardziej boję się zmiany czasu, bo wtedy będę wstawać o 4 uncertain. Te co na Ciebie najechały to pewnie mają dzieci śpiące całą nockę lub większą jej część bez pobudek. Mój mąż też mówi, że w nocy jest luzik tylko ciekawe czemu potem odsypia jak ja już wstanę wink.
          • geda77 Re: ehh te nocki parszywe! :( 03.10.10, 11:11
            no dokładnie, choć mój dziś stwierdził że jednak nie luzik, bo mały wrzeszczał w niebogłosy od 2 do 5.30 i w żaden sposób nie mogliśmy go uspokoić sad potem zasnął a o 8 obudził się i bawi jakby nigdy nic, a my zdychamy... no i nie wiemy, kolejny pediatra??? no bo ile tak można?
            • mama_nikodemka Re: ehh te nocki parszywe! :( 03.10.10, 14:58
              mi sie jeszcze przypomnialo ze najgorzej u nas bylo jak wychodzily malemu 4ki, zanim sie przebily minelo kilka m-cy i przez te kilka m-cy noce byly koszmarem, maly zrywal sie z placzem, kopal, rzucal sie, znow zasypial, znow plakal i tak w kolko, jak bylo naprawde zle to dawalam malemu Ibufen i pomagal
            • dominiczka201 Re: ehh te nocki parszywe! :( 03.10.10, 17:20
              Jutro w dzień dobry tvn będzie o tym co zrobić żeby dziecko przesypiało noce a co tam obejrze sobie smile
              • monikaaleksandra Re: ehh te nocki parszywe! :( 03.10.10, 18:30
                A badałaś na pasożyty? Przed odrobaczeniem moja cóka robiła taki sajgon, że chciałam się wyprowadzić. Wrzaski, wiercenie się, Wyginanie ciała, rzucanie po łożku jest bardzo często objawem harcowania w jelitach pasożytów, które wydzielaja toksyny atakujące układ nerwowy. Ponieważ dziecko potwornie cierpi, weź skierowanie na badania, może to to? Każdy mądry pediatra powinien natychmiast zlecić to badanie. Niestety, często lekarze lekceważą ten problem a sprawa jest poważna.
                --
                Płeć nie jest ważna!
                • geda77 Re: ehh te nocki parszywe! :( 03.10.10, 19:55
                  robilam, wyszlo e.coli w kale, ale lekarz mnie wyśmial jak mu to pokazałam, powiedzial ze to flora bakteryjna. choc swoja droga dziwne bo inna pediatra dala na to biseptol, ale on ne pomagal, a maly zaczal robic brzydkie kupki, wiec odstawilam. aa jutro widzialam zapoweidz w tvn, pewnie powiedzą: cucha pieluszka, dobra temp., nawilzone powietrze, rytual wieczorny i kaszka. ale chyba wszystkie to wiemy. i co z tego? no może coś odkrywczego podadzą, chwycę się wszystkiego byle nastał w naszym domu SEN!!!
                  • monikaaleksandra Re: ehh te nocki parszywe! :( 03.10.10, 23:49
                    To dobrze, ze zbadałaś. Wiesz co, zrób test elisa na lamblie i napsz, co wyszło. Może powtórz jeszcze te badania, w sanepidzie. jak czytałam Twój post to jakby mi się film powtarzał z tego, co było u nas.
                    lamblie powodują niesamowite wzdęcia, bolesne kolki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka