Kiedy mała się urodziła stwierdzono u niej niski stopień przepukliny (coś takiego). Kazano mi kleić przez jakiś tam czas plasterkiem. Po zakonczeniu klejenia Pediatra powiedziała, ze nic wiecej nie wskóramy i widocznie taka bedzie jej natura- lekko wystający pępuszek. Od jakiegos czasu, gdy mała sie kładzie wystaje jej taka 1cm "antenka". Az tak wyrazny miał byc ten "urok"?

Czy któraś miała podobnie? co robic?
Pozdrawiam