sycylia_beauty
24.11.10, 11:44
mój 9-miesięczny syn jadł już ładnie karmiony i cały słoik zjadał, a rączki trzymał grzecznie przy sobie. Któregoś razu dla zabawy ponieważ wyrywał dałam mu łyżeczkę w myśl "nie będę hamować jego rozwoju, niech prónuje sam" co mu oczywiście nie idzie bo łyżeczkę porzucił łapką jeść próbował a zupkę się średnio da ręką... Wszystko brudne, ale to normalne, do brzuszka trafiło niewiele. Tyle tylko że od wtedy jego się nie da nakarmić... Szarpie łyżeczkę. Sam jeść nie umie a nakarmić się nie da. I tu moje pytanie, co mi radzicie, cierpliwie przyuczyć do jedzenia jeszcze raz, oddać mu tę łyżkę i niech się babra i za parę miesięcy się nauczy? Czy może darować sobie zupki i dawać mu kawałki warzyw czy czego tam, bo tu mu łatwo ręką złapać(tylko ja się boję zakrztuszenia okrutnie, raz gruszką tak się zadławił starsznie, kilka razy ziemniakiem). Zęby ma dwa.Help!