Mój synek ma 6,5 miesiąca. DO skończenie 6 spał ładnie, zasypiał mi przy piersi odkładałam do łóżeczka i spał około 3 godzin. Budził się 2, 3 razy w nocy. Od około 2 tygodni mamy wielki problem ze spaniem. Krzyś zasypia przy piersi szybko, odkładam go po czym dokładnie po 30 min (z zegarkiem w ręku

) pierwsza pobudka, karmię, odkładam i tym razem po 15 minutach znowu pobudka. Potem ląduje u mnie w łóżku, bo nie chce mi się dalej go usypiać, odkładać itd. W łóżku ze mną śpi w miarę ok. Budzi się z 3 razy i śpi do 7-730.
Macie jakieś pomysły czemu budzi się codziennie w identyczny sposób? Nie włączam już niani bo wiem już praktycznie kiedy muszę do niego zajrzeć. Próbowałam mu dawać do łóżeczka pieluszkę tetrową, moją koszulę ale bez efektu. Czy to może mieć związek z tym, że nie potrafi przejść do kolejnej fazy snu?