Czy Wasze dzieci też sobie namiętnie nakrywają czymś twarz? Ja się normalnie boje synka z oczu spuścić bo jak śpi to zawsze znajdzie coś, czym może sobie przykryć buźkę. Już myślałam, że wszystko czym może się nakryć (kocyk, pieluszka) odsunęłam na bok. Poszłam do niego zerknąć, patrzę a on sobie "zdemontował" ochraniacz do łóżeczka i miał go na twarzy i jeszcze rączki na tym trzymał. Czy Wasze szkraby też tak robią czy to on jest jakiś dziwny?