Dodaj do ulubionych

usypianie :(

04.05.11, 21:07
moja 11-miesięczna córeczka zdecydowanie odmawia spania w łóżeczku, fakt że moze troche ją przyzwyczaiłam do spania zae mna na tapczanie (a mąż w drugim pokoju) ale dopiero wtedy gdy się w nocy przebudziła, teraz to sie wogóle nie daje do łóżeczka położyc, nawet na popołudniową drzemkęsad no wiec zastosowałam terapię szokową- zostawilam ję w tym łóżeczku w stanie totalnego zapłakania, pogasilam światła, dałam misia i wyszłam- przez 10min stałam na korytarzu i słuchalam jak płacze- delikatnie mówiąc, aż w końcu usnęla i obudziła się dopiero o 3nad ranem...
dobra metoda? mnie nie jest osobiscie żal dzieciaczka sad
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: usypianie :( 04.05.11, 21:12
      Jeśli to było 10 minut, to jeszcze da się przeżyć, choć też długo.
      Najlepiej wchodzić co 2-3 minuty, uspokajać, całować i wychodzić.
      Ja tam z drugim dzieckiem już się nie bawię w żadne tego typu tresury. Z pierwszym dzieckiem się spinałam, że ma spać u siebie, walczyłam z nim, starałam się być konsekwentna i stanowcza i nie dać sobie wejść na głowę. Drugie dziecko usypiam na rękach lub cyckiem, bo już wiem, że to mija szybciej niż się myśli i że w pewnym momencie nauczy się spać samo bez wypłakiwania.
      • loki-an Re: usypianie :( 04.05.11, 21:26
        skoro tyle czasu ci to nie przeszkadzalo to bym jeszcze poczekala. moj szkrabek od malego spal z nami a wielu 18 mscy przeprowadzil sie do swojego pokoju i nowego swego lozka ( lozeczko poszlo do piwnicy bo i tak tylko stalo)
    • semi-dolce Re: usypianie :( 04.05.11, 21:44
      Dla mnie metoda okrutna i nie do przyjęcia.
      • eps Re: usypianie :( 04.05.11, 21:58
        a dla mnie to ot jakaś tania prowokacja jest albo ktoś z nudów troluje smile
        • jagoda2011_net Re: usypianie :( 04.05.11, 22:26
          ja mialam problem tego typu ze moj teraz osmiomiesieczny synek nie zasnol inaczej niz buju buju wozek a to dlatego ze gdy mial kolki jak mial 3 mies.to pomagali wszyscy jak leci i bach na rece babcia zlapala i tak latala z malym po pokoju i jak to mowila lulala a ja biedna a ja wtedy zadowolona bo nie zdawalam sobie jeszcze sprawy czym to grozi ehhh no i potem jak maly zaczol byc coraz cięższy to juz chetnych zabraklo hehe a ja padalam a o bolu kregoslupa nie wspomne no wiec wpadlam na nastepny super pomysl WOZEK i buju buju z czego tez nie zdawalam sobie sprawy ze to nie rozwiazuje problemu bo gdy poszlam z dzieckiem np.do tesciow to inaczej nie zasnol,wiec do domku i co?buju buju(naszczescie w nocy nie budzil sie jak Go przenosilam do niestety naszego łózka)
          Ale naprawde da sie odzwyczaic dziecko od bujania,spania razem w lozku itp
          Moj syn od pieciu dni,zasypia w łozeczku i w dzien i w nocy spi juz sam
          postanowilam ze zebym padala to musze osiagnac ten cel i osiagnelam
          pierwszy dzien byl najgorszy,czekalam az maly bedzie padniety na maksa,zabawialam Go,bawialm sie z nim az zaczol bardzo marudzic i trzec oczka,wzielam jego poduszke i trzymajac na rekach tak pionowo jak do odbicia przylozylam poduszke mu stylu go główki i szeptalam do ucha ciiiiiiiiiiii......stojac w miejscu,lekko sie kolyszac na boki,plakal faktycznie ale wtedy zaczelam mu cos opowiadac itd gdy juz mruczal sobie pod noskiem odkrecialm go i polozylam na ramieniu,dalej stojac i lekko sie kolyszac az sanol i odlozylam do lozeczka,potem znowu tak samo ...bylo ciezko naprawde bo czasem sie budzil jak Go odkladalam i plakal strasznie,chcaialm wyjsc z pokoju ale to nie pomaga,dziecko potzrebuje czulosci i tzreba je przytulic....dzis juz wie ze nie ma wozka i ze tak sie zasypia,w wozku potrafilam bujac go 40MIN zanim zasnol a teraz 10min i spi i to wciagu paru dni,ale nie wolno sie poddac i pokazac ze sie przegra z malym brdacem

          A i najlepiej nie pokazywac dziecku tego co kojazylo by mu sie z dotychczasowym zasypianiem czyli np.w moim przypadku wozka...bo pierwszego dnia wychylilam sie z nim z pokoju na chwile a w korytarzu stal wozek no i sie zaczelo ryk niesamowity
          • jagoda2011_net Re: usypianie :( 04.05.11, 22:29
            sory za bledy i tak haotyczny tekst ale padam juz na klawiature hehe
            dobranoc
    • klubgogo Re: usypianie :( 05.05.11, 09:45
      Dla mnie to nie metoda. Moja też odmawiała spania w łóżeczku, ale około 1,5 roku, wtedy tłumaczenie pomagało, że dziecko śpi w swoim, rodzice (rodzice, nie mama i tata osobno!) w swoim.
      A gdyby zasypiała w łóżku mogłabyś przenieśc do łóżeczka?
      • agacia80 Re: usypianie :( 05.05.11, 10:59
        Moje maluchy są zdania, że mama i tata śpią razem (ale wtedy, kiedy oni udają smile ) kiedy przychodzi czas na spanie u siebie to rodzice mogą spać już sami smile . Często zasypiają u nas, a potem przenosimy maluchy do siebie.
      • cocos_live Re: usypianie :( 05.05.11, 13:54
        ona mi ładnie zasypia przy piersi a gdy tylko zbliżam sie do łóżeczka to wielki krzyk.
        Jak raz mi dobrze na łóżku zasnęlam to miałam nadzieje ze delikatnie ją przeniose do łóżeczka, ale nic z tegosad Próbowałam jej bajki opowiadac ale też nie pomogło, te jej fanaberie trwaja dopiero kilka dni, bo wczesniej bez problemu dala się połozyc u siebie
    • gizmo2705 Re: usypianie :( 06.05.11, 00:30
      synek mojej siostry nie dal sie polozyc do lozeczka w ogole. zawsze usypial i spal razem z rodzicami, wpadal w szal jak tylko zauwazyl ze jest w lozeczku do momentu kiedy zmienili lozeczko na duzy rozkladany fotel (taki co po rozlozeniu wyglada jak male lozko), pierwszej nocy polozony do lozka usnal bez problemu. drzemi dzienne i spanie w nocy. moze te drazki przeszkadzaja?
      • agacia80 Re: usypianie :( 06.05.11, 09:55
        Jeśli tak jest od kilku dni, to może samo minie. Czasami dzieci tak mają dziś jest samodzielne, a jutro calkowite uwstecznienie. po niedługim czasie wszystko wraca do normy. Moja córcia 3,5 roku juz od dłuższego czasu ubiera się "prawie" sama, a kilka dni temu nagle stwierdziła, że jest malutka i nie umie smile Minął jakiś czas i moja malutka dzidzia nagle znów stała się "dorosła" smile
    • 123magdusia Re: usypianie :( 06.05.11, 17:32
      hej....10 minut od razu- podziwiam...ja stosowalam metode wchodzenia co 3, 5, 7 minut i zadzialalo, jezeli wiesz ze placz jest skarzeniem sie i slyszysz ten rodzaj placzu to ok, ale tak jak mowie ja stopniowo postepowalam, a jak potem mala zasypia jak sie o 3 obudzi??
      • cocos_live Re: usypianie :( 06.05.11, 20:59
        o tej 3 to juz ją biore niestety do łóżka, nie mam juz wtedy sily na wysłuchanie arii w jej wykonaniu.
        Dzisiaj juz było lepiej, pomarudziła troche pokreciła się, przytulila misia i juz śpismile ale na drzemkę w dzien nie miala za duzej ochoty i musialam ją na troche uspiuc w wózku co pewnie tez na dobre mi nie wyjdzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka