Dodaj do ulubionych

tak czy nie

06.05.11, 22:46
Dziewczyny,

wiem, ze ten temat był poruszany jakiś czas temu. Postanowiłam go jednak odświeżyc.

Syn skończył 8 m-cy. Mój obecny zawód to "kura domowa"; "pełnoetatowa mama" czy jak zwał tak zwał. Jestem na utrzymaniu męża. Oboje zdecydowaliśmy, że będzie lepiej jak zostanę w domu. ....i powoli zastanawiamy się nad drugim dzieckiem.

Oczywiście mamy całe mnóstwo wątpliwości.
Czy poradzę sobie z dwójką brzdąców, czy finansowo damy radę, czy to nie za wcześnie?

Chyba główne pytanie to finanse. Mąż nie zarabia źle, ale mimo wszystko to tylko jedna pensja.

Serce mówi TAK, a rozum podpowiada NIE.


Chłop mówi "może poczekajmy troszkę", a ja czuję, że mój zegar tyka coraz głośniej.

sad


Obserwuj wątek
    • panna.w.drodze Re: tak czy nie 06.05.11, 22:57
      zapewne i ja stanę przed takim dylematem, myślę że po roku od urodzenia córy wrócę do pracy ... jest to też kwestia uprawnień które muszę podtrzymać. Za jakieś 3 - 4 lata zdecydujemy się na kolejnego bąbla.

      Ale w moim przypadku to tylko taka sucha kalkulacja, jeszcze mamą nie jestem więc bardzo możliwe że wszystko się odmieni wink
      -
      https://www.suwaczki.com/tickers/cd9bflw1hau1bk68.png
      • czapucha Re: tak czy nie 06.05.11, 23:09
        gdy zaszłam w ciążę też myślałam, że 3 lata różnicy to będzie to.....
        ale wszystko odmieniło się po 3 m-cach od urodzenia syna.

        nie wiem jak to wytłumaczyc...
        ot tak, poprostu - zmieniłam zdanie.
        smile

        • panna.w.drodze Re: tak czy nie 06.05.11, 23:17
          no własnie, także z tym się liczę smile
    • loki-an Re: tak czy nie 06.05.11, 22:57
      sama musisz zdecydowac ( z mezem) . jezeli naprawde tego chcesz to do robotywink moze byc ci ciezko z dwojka malych szkrabow ale nie ty pierwsza i ostatnia a finanse to juz inna sprawa. skoro maz w miare zarabia to dacie rade. drugie dziecko duzo odziedziczy po pierwszym wiec na poczatku nie powinnas tego tak odczuc, potem juz bedzie tylko gorzej smile im starsze tym wieksze potrzeby. ps. zazdroszcze ci , ja juz nie odwaze sie miec kolejnego dziecka -2 wystarczy , a tak marzy mi sie coreczka. powodzenia
      • czapucha Re: tak czy nie 06.05.11, 23:02
        dlaczego się nie odważysz?
        Może tym razem spełnisz marzenie? I będzie ukochana córeczka mamusi smile
        Jaka jest róznica między Twoimi dziecmi? Ciężko było?


        Dzięki za pocieszenie, że "później będzie już tylko gorzej". Faktycznie zmotywowało mnie to do działania
        wink
        • loki-an Re: tak czy nie 06.05.11, 23:14
          duza ,duza .starszy szkola podstawowa na koncowce, mlodszy 6 miesiecy. a w coreczke nie wierze i nawet juz przestalam marzyc.
    • zonajana Re: tak czy nie 06.05.11, 23:13
      A rob co chcesz!
      Skad my mamy wiedziec jaka tak naprawde jest Twoja sytuacja?
    • aleksandra1357 Re: tak czy nie 06.05.11, 23:22
      Cóż, poprawnie politycznie powinno się napisać tak: obliczcie wszystko, zdecydujcie rozsądnie itd. itp.
      Ale ja Ci napiszę prosto z serca: TAK.
      Bo dziecko to radość i szczęście, bo posiadanie rodzeństwa to przecudowna sprawa, bo lepiej jeść ziemniaki i mieć rodzeństwo niż sushi i nie mieć.
      Wiem, że wiele osób myśli odwrotnie, że trzeba trzymać pewien poziom życia, ale ja tam wolę trzymać poziom życia w miłości smile
      Drugie dziecko kosztuje, przynajmniej przez pierwsze lata, naprawdę niewiele, bo wszystko ma po starszym dziecku.
      Do dzieła smile
      • naana26 Re: tak czy nie 07.05.11, 08:40

        zanim zajdziesz i urodzisz minie - rok

        zanim dziecko będzie na serio wymagać nakładów finansowych - minie kolejne kilka lat - nie wiesz co za ten czas się wydarzy. w tym czasie można dostać super prace albo podwyżkę albo stracić najlepsze stanowisko pod słońcem. ja jak zachodziłam w ciążę miałam super pracę, zarabiałam trzy razy tyle co nasi znajomi. mąż kiepsko. urodziłam i po macierzyńskim praca poszła sie bujać i zostałąm z niczym, za to mój mąż awansował i zarabia super. nie przewidziałabym tego, a jednak życie zaskakuje.

        ciuszki itp - wszystko będzie po starszym dziecku. jak płeć będzie różna - trudno - wózek czy wanienka nie musi mieć akurat odpowiedniego koloru. i tak od rodziny czy znajomych dostaniecie kupe rzeczy w prezentach wiec zawsze uzbiera się pożądna wyprawka.

        bedziesz karmić piersią - to jedzenie masz gratis.

        za becikowe mozesz naklupić najpotrzebniejszych rzeczy ktore muszą być nowe - smoczki itp i zrobić zapas pampersów na rok smile

        będzie dobrze smile
    • merlotka30 Re: tak czy nie 07.05.11, 09:02
      serio?
      jak forum moze pomoc w takim dylemacie, tego nigdy nie zrozumiem.

      A w najnowszym wprost artukul przytacza badania w ktorym jedynacy jednak wykazuja wieksze zadowolenie z zycia, a im wiecej rodzenstwa tym nizszy poziom zadowolenia.
      A i kobietyz jednym dzieckiem najlepiej ocenialy swoje zycie.
      tyle badan.
    • semi-dolce Re: tak czy nie 07.05.11, 09:23
      A w jaki sposób mamy ci pomóc? To ty wiesz ile macie pieniędzy, ile ewentualnych oszczędności, jakie macie wydatki i na jakim poziomie lubicie żyć. I to ty wiesz czy obydwoje chcecie drugiego dziecka i czy właśnie teraz.
      • hvilke Re: tak czy nie 07.05.11, 09:33
        nie wiem ile masz lat smile ale ja osobiscie gdybym mogla,to bym poczekala az maly skonczy tak ze 3 lata

        sama zaszlam w ciaze jak maluszek mial rok,poczatek ciazy byl koszmarny,wymioty,mdlosci,nie mialam sily wstac w z lozka a przeciez musialam zajac sie maluchem. do tego mialam wciaz wrazenie,ze dopiero co urodzilam a tu znowu wszystko od nowa. chcialam odpoczac a potem cieszyc sie ciaza od nowa.
        miedzy moim najstarszym dzieckiem a srednim jest wlasnie 3 lata roznicy i to dla mnie bylosuper,bo wiele moglam juz wytlumaczyc 3 latkowi,byl pomocny,opiekunczy a przy 2 latku raczej niemowlaka nie moglam zostawic nawet na chwile smile

        mysle,ze fajnie jest zatesknic za noworodkiem kiedy ma sie juz w domu kilkulatka i wtedy sie zdecydowac,przechodzac przez ciaze i porod znowu w magiczny sposob.ale wszystko zalezy od tego,kto jak czuje i uwaza,to sprawa indywidualna,musisz sama odpowiedziec sobie na pytanie czy jestes w pelni gotowa czy sie wahasz,bo jesli sie wahasz to poczekaj na ten moment kiedy stwierdzisz ze to juz.albo...idz na zywioł wink

        ja niestety mam to juz wszystko za soba,mam 3 dzieci,swoje zadanie wykonalam i czasem smutno mi,ze juz nie doswiadcze tego uczucia kiedy klada kruszynke na moim brzuchu...
    • czapucha Re: tak czy nie 07.05.11, 20:49
      Widzę, że na tym forum nie ma możliwości "potrzepania jezoręm".
      Zawsze znajdzie się jakaś jędza (czyt. zonajana czy semi-dolce), która tak naprawdę nie ma zbyt wiele do powiedzenia, ale musi dorzucic swoje 3 grosze.
      A szkoda....
      Gdy trafiam na wątki sprzed kilku lat, mam wrażenie, że to zupełnie inny świat.
      A teraz tylko zawiśc, zazdrośc, zazdrośc, zawiśc....
      Dziewczyny, to do niczego nie prowadzi.

      Zakładając wątek, nie oczekiwałam rad w stylu "rób dziecko" czy "broń Boże nie rób" - przecież to chore.
      Chciałam raczej podzielic się tym, w jakiej sytuacji teraz jestem i posłuchac ewentualnie o Waszych doświadczeniach.

      Drogie mamy, jeśli nie macie nic sensownego do powiedzenia, to bardzo proszę ugryźcie się czasem w języki i zatrzymajcie to dla siebie.




      • ylunia78 Re: tak czy nie 07.05.11, 21:50
        Ja powiem,że urodziłam drugie dziecko po 3latach.Jest to IDEALNIE! jak dla mnie.Różnica wieku jak najbardziej TAKsmile
        Mam dużo ciuszków po młodszym(dużo też dokupiłam),łóżeczko,zabawki i kilka innych potrzebnych przedmiotów.
        Oczywiście też duzo kupiłam dla młodszego,ale i tak wiele zaoszczędziłam na tym co mam.
        Ja jestem jak najbardziej Za posiadaniem drugiego dziecka.Chciała bym nawet 4,ale weim,że już nie dam rady,choćby ze wzgl.jak na chwilę obecną finansowych.Nie jest źle,ale....Mam tylko nadzieję,że ok 40tki zdążę ewentualnie urodzić jeszcze jedno dzieckosmile
        Bardzo bym chciała.
    • gazeta_mi_placi Re: tak czy nie 07.05.11, 21:39
      Oczywiście, że tak! Ktoś musi robić na nasze emerytury, nie zastanawiaj się nawet.
    • black-mama Re: tak czy nie 07.05.11, 22:21
      Miałam podobnie z tym, że u nas nie było problemów z kasą. Po urodzeniu syna myśleliśmy praktycznie od razu o drugim dziecku, córa urodziła się jak syn miał równo 2 lata, teraz mała ma 10 miesięcy i musze powiedzieć , że na początku było bardzo ciężko. Dopiero teraz wychodzimy na prostą- mała zeszła z rąk, minął bunt dwulatka starszaka i jakoś tam z dnia na dzień żyjemy. Ja od września wracam do pracy i powiem szczerze, że im bliżej powrotu to mimo niezłego zapierdzielu w domu żal mi wracać i zostawiać małą pod opieką babci...także decyzja o kolejnym dziecku była jak najbardziej trafna- mimo tego, że czasami jest hard core (mała ciągle łapie infekcje).
      Jeśli chodzi o finanse to wiadomo większość rzeczy jest po starszaku, ale teraz musieliśmy kupić drugą spacerówkę, młody na noc używa jeszcze pieluch, dochodza pieluchy dla córki, słoiczki, mleko- myślę, że wydajemy miesięcznie jakieś 500- 600zł więcej niż przed jej narodzinami....no i przestałam ją już ubierać w śpiochy , pajace i zaczęłam kupowac ubranka dziewczęce- czyli tak na prawdę po straszaku ciuchy już leżą bo jakoś nie chce jej ubierać jak chłopca smile. ..myślę, że im mała będzie starsza tym koszty utrzymania będą również większe..teraz młody nie dostał się do państwowego przedszkola, na prywatne będziemy musieli wywalić ok 1000zł, młoda pewnie też się nie dostanie czyli też będziemy musieli na to wydać...no ale jak wspominałam mąż dobrze zarabia no i ja wracam od września do roboty także źle nie jest smile
      Ja nie żałuję, że mam dzieciaki z tak małą różnicą wieku, no i nie wyopbrażam sobie powrotu do przysłowiowych pieluch po 3 czy 4 latach- a tak to za jednym zamachem smile
      • annie_laurie_starr Re: tak czy nie 07.05.11, 22:34
        Ja zaszlam w druga ciaze jak pierwsze dziecko mialo 5 lat i 5 miesiecy - dokladnie. I wcale nie jest latwo z dwojka dzieci siedziec w domu - ciagnie mnie do pracy. Mlodsza corka ma teraz 7.5 miesiaca i nie potrafie jej zostawic zeby podjac stala prace. Z drugiej strony czuje, ze jak nie zaczne wkrotce pracowac to a) zwariuje b) nigdy juz nie nadejdzie dla mnie czas robienia kariery zawodowej - a chcialabym takowa zrobic i czuje, ze mam niewykorzystany potencjal. Niestety, przy calej milosci jaka mam dla moich dzieci - nie czuje sie spelniona w domu.

        No, ale to bylo tak tytulem wstepu - jesli chodzi o decyzje o drugim dziecku gdy pierwsze jest kilkumiesieczne - ja osobiscie sobie tego nie wyobrazam. Dwoje dzieci w pieluchach - jedno niedawno zaczelo chodzic, a drugie ma kolki itd. Z drugiej strony sama jestem z takiego rodzenstwa - brat jest ode mnie mlodszy o 17 miesiecy. I dobrze, ze jest, bo potem juz mama nie mogla miec wiecej dzieci. Tak wiec nie mozna wszystkiego przewidziec.

        Jak nie wiadomo co robic to lepiej nie robic nic - i los lub Ktos tam na Gorze (w zaleznosci od preferowanego swiatopogladu) jakos to za nas rozwiaze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka