Dodaj do ulubionych

Do mam "suszących"

08.05.11, 13:11
"Suszę" swoje dziecko już prawie 4 miesiące suszarką z płyty. "Suszenie" doradził mi lekarz na uspokojenie przy kolkach, jako działanie ostatniej szansy - mała jest alergiczna i na te okropne kolki nie działało nic, nawet żadne cudowne kropelki. A suszarka działała. I tak już zostało. Staram się to suszenie ograniczać. Ostatnio "suszę" tylko do snu j tylko jeśli żadne tulenie, głaskanie, piersiowanie nie działa - ze 3x w tygodniu. Biedna jest, bo ciągle z jakiegoś powodu cierpi - a to zmiany skórne, a to kolki, wymioty, śluzowe biegunki. Alergik do potęgi. Dzięki suszeniu się uspokaja niemal od razu, a ja potem mam wyrzuty sumienia... Ale przytulania i miłości na pewno jej nie brakuje.

Moje pytania: jak długo "suszyłyście"? Czy jest możliwe uzależnienie od "suszenia" takie, że potem bez niego nie ma spania? Czy Wasze dzieci udało się potem całkowicie odstawić od suszarki?
Bardzo proszę o niezamieszczanie komentarzy w stylu - a po co suszysz, głupie metody itp.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 13:14
      Współczuję upierdliwego dziecka i rachunków za prąd.
      • yvona73pol Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 13:21
        A czy moge glupio spytac skad masz taka plyte? Sama nagralas? big_grin
        • hanusina_mama Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 13:31
          Nie musiałam. Ściągnęłam z internetu :p
          • yvona73pol Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 13:44
            O kurcze... do glowy by mi nie przyszlo wink
            mam nadzieje, ze ktos ci poradzi, bo ja niestety nie mam doswiadczenia, raz tylko "suszylam" i to zwykla suszara tongue_out
          • lukciu Re: Do mam "suszących" 25.05.11, 20:07
            Podzielisz się linkiem?? Też suszę ale suszarką (rachunki za prąd trochę spore).
            • hanusina_mama Re: Do mam "suszących" 25.05.11, 21:05
              Bardzo proszę -
              www.birthbabyandmom.com/calm-crying-baby.html
              Na samym dole strony są odnośniki - do wyboru suszarka, odkurzacz, wodospad.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 00:01
              Heh, raz przypadkiem znalazłam - tu są do ściągnięcia szumy skomponowane przez jednego tatusia.
              Użyte dźwięki: suszarka mojej żony, humbak błękitny, bicie serca, biały szum radiowy, delfin butelkonosy i innesmile).
      • mikusiam Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 08:22
        głupi komentarz...
      • sonia.2009 Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 09:05
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Współczuję upierdliwego dziecka i rachunków za prąd.

        ajajaja

        czytanie ze zrozumieniem to bardzo trudna sztuka
        a polska jeztka strasznie skomplikowny jest

        ad meritum

        kiedy moje dzieci byly male pomagala im plyta ze spiewem wielorybow smile
    • andziulalbn10 Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 14:22
      Spróbuj to ograniczać i to jak najszybciej. Moja znajoma musiała usypiać dziecko przy suszarce aż do 8 miesiąca życia, każdego miesiaca życia próbowała odzwyczajać ale było coraz gorzej, krzyki, płacz piski...sad ąz wreszcie któregoś dnia dziecko skapitulowało, ale strasznnie dużo się namęczyli oboje. Myślę, że jak teraz spróbujesz to zmienić to będzie lepiej niż za kilka miesięcy. Dzieci szybko przyzwyczajają się do przyjemnych rzeczysmile Spróbuj może jej zastąpić to suszenie np. jakąs przytulanką albo muzyczką relaksującą, może podziała.
      • hanusina_mama Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 14:53
        Pieska i misia wyrzuca z łóżka. Ze wszelakich wypróbowanych muzyczek relaksacyjnych i zwykłych, kołysanek, utulanek, działa tylko szmer wodospadu. Tylko to tak z cyklu zamienił stryjek... suszarkę na wodospad. Zasada działania chyba taka sama.
        Ale teraz przynajmniej wiem, że to nie jest takie całkiem nieszkodliwe.
        • esr-esr Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 08:41
          do matury przecież suszyć nie będziesz wink moja córa słuchała przez rok tych samych kołysanek (Steczkowskiej i żadnych problemów w tym nie widziałam. i tak po roku dziecko zasypia zupełnie inaczej, jest coraz bardziej świadome tego kiedy czas do spania i będziesz musiała zupełnie zmienić system usypiania.
          jeśli to dziecko pozwala się uspokoić i chociaż na chwilę łagodzi jej stresy i bóle to susz jak często się da.
      • toya666 Re: Do mam "suszących" 25.05.11, 21:30
        andziulalbn10 napisała:
        > Spróbuj może jej zastąpić to suszenie
        > np. j(...) muzyczką relaksującą, może podziała.

        A co to za różnica? Też z płyty będzie leciało, takie same rachunki (jeśli o to się martwicie). Niech leci cokolwiek małej przynosi ulgę...
        • sokolasty Re: Do mam "suszących" 25.05.11, 21:47
          No rachunki za suszarkę na pewno będą wyższe niż za odtwarzacz CD smile
      • drobnostka7 Re: Do mam "suszących" 31.07.15, 20:45
        A niby czemu jest to szkodliwe? Moim zdaniem każdy ma prawo do własnego wyciszacza,zwłaszcza jeśli nikomu nim szkody nie wyrządza! A co to za roznica, ze dziecko się "uzalezni" od dźwięku suszarki/wodospadu/kolysanek/Mozarta ? Żadnej nie ma, tym bardziej, że i z reakcji alergicznych wyrosnie i układ nerwowy dojrzeje i na różnych etapach życia bedzie "uzależnienie" znikać samo, bądź kwitnąć.. Moja starsza nie cierpiała szumu, mlodsza uwielbia, starszą tylko cyc uspokajal, a młodsza się pieknie przy odkurzaczu wycisza i na przestrzeni 1 rż roznie tego potrzebowała, nieraz wcale na szum nie reagowała i wtedy mocno tego zalowalam. Uspokajaj suszarką skoro tego potrzebuje i uwierz, ze to nic złego- wyrosnie samq!.
    • miklasz33 Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 14:25
      ja "suszyłam" pierwsze dziecko i robię to z drugim. Nie widzę problemów -maluchy świetnie i szybko zasypiają. Pierwszego chyba gdzieś ok. pół roku i nie pamiętam dokładnie jak to się skończyło, ale nie przypominam sobie problemu pt. "uzależnił się". Jakoś normalnie poszło to odstawienie od suszarki. Suszę normalną suszarką z opcją zimnego powietrza i jakoś nie straszne mi rachunki smile
      • hanusina_mama Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 14:55
        Mi rachunki też nie straszne, bo suszarka wydobywa się z laptopa, który i tak byłby cały czas włączony. Zresztą i całe królestwo oddam za uspokojenie dzidzi.
    • pancia-jancia Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 15:15
      My "suszymy" dalej do drzemek dziennych z płyty. wieczorem nie potrzebuje. Mały ma 7,5 miesiąca.
      • mrozonka82 Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 16:04
        My suszyliśmy jakoś do 3,5mieś życia, potem Mikołaj się chyba zorientował, że to jakieś oszustwo i po prostu przestało to na niego działać wink
    • pola.cocci Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 22:27
      Do 9-10 miesiaca, bo podobno tak dlugo dzieci sa na to wrazliwe, potem zapominaja z czym im sie to kojarzy. My mamy 2 w 1 czyli przytulanke z szumiacym srodkiem, ktory wyciagam jak juz nie jest potrzebny i zostaje ulubiona przytulanka. Tylko baterie sie szybko zuzywaja, bo serducho wlacza sie automatycznie na 5 min jak dziecko je tarmosi albo zaplacze (a nawet jak drzwi trzaskaja, albo glosniej sie rozmawia).
      Na moich 2 synow dziala idealnie. Nie widze powodu, zeby odzwyczajac.
      • hanusina_mama Re: Do mam "suszących" 08.05.11, 23:03
        A można to gdzieś w necie kupić? Wydaje się bardziej przyjaznym narzędziem niż wyjąca suszarka.
        • inesska-pinezka Re: Do mam "suszących" 09.05.11, 10:12
          u nas suszarka chodziła do około 7 miesiąca życia małej praktycznie przy każdej drzemce w domu. Na szczęście przeszło jej, któregoś dnia po prostu przestraszyła się swojego wcześniejszego uspokajaczasmile
        • pola.cocci Re: Do mam "suszących" 09.05.11, 10:37
          nie wiem jak w polsce - poszukaj: doodoo babiage, u nas mozna np. tu
          www.doudou-shop.com/boutique/multi-criteres.php?critere_nom=marque&critere2=babiage&critere1=&critere3=&tk=go1105gle&gclid=CLjZ5sO72qgCFUIMfAodZgOJfA
          • credaq Re: Do mam "suszących" 09.05.11, 11:28
            Ja mam stąd...
            www.spokojny-sen.pl
            ja tam się nie martwie, do 18-stki przeciez nie będzie tego słuchaćsmile
            • agacia80 Re: Do mam "suszących" 09.05.11, 12:03
              U nas nie było takiego problemu, ponieważ o takim uspokajaczy nie słyszałam. Koleżanka poleciła mi kładzenie córeczki na swojej klatce piersiowej. Ma to kilka zalet, przede wszystkim
              dziecko jest blisko mamy i słyszy jej serce - co uspokaja. Mama zazwyczaj jest ciepła smile, a do tego żebra przy oddychaniu masują brzuszek maluszka. Wiem, że to może dziwnie brzmieć, ale u nas podziałało.

              Dla wszystkich rodziców
    • aleosochozi Re: Do mam "suszących" 12.05.11, 17:49
      Ja mojego pierwszego dziecia suszylam niecaly rok. Przed ukonczeniem roku zaczął ładnie samodzielnie zasypiać choc budzil sie w nocy na pierś.. Po skonczeniu roku skonczylam karmic piersią i od dnia odstawienia zaczął spac ciurkiem 13 godz (do 10 rano!!!!) Teraz ma trzy lata i wstaje juz nieco wczesniej ale nadal sen ma rewelacyjny - zero pobudek w nocy.
      Drugiego (9 miesiecy) tez suszę... Jak widać po pierwszym - metoda nie uzaleznia.
    • magda863 Re: Do mam "suszących" 12.05.11, 22:27
      Mieliśmy podobną sytuację z naszym synkiem.Zawsze coś przeszkadzało mu w zaśnięciu a to gazy a to problemy skórne(smoczka wypluwał).Suszarki używaliśmy ok. miesiąca a potem , z dnia na dzień uodpornił się na nią.Przez kilka dni miał problem z zaśnięciem ale na szczęście mu to mineło.W tej chwili ma 16 miesięcy i jak widzi suszarkę to ucieka smile
      • isiaisia Re: Do mam "suszących" 13.05.11, 08:30
        no hej
        u mnie do spania była nie suszarka tylko karuzela (melodia)
        i udało nam sie oduczyć małą jak miała rok i 2 miesiące
        sprubuj teraz (jesli ci bardzo przeszkadza) a jesli nie to zostaw
        ja bym nie oduczała gdyby było do spania tylko ale u nas potrafiła w nocy przez dwie godziny żądać by jej puszczać co było dla mnie męczące bardzo wiec położyłam temu kres
        pozdrawiam smile
    • zewszad_i_znikad Re: Do mam "suszących" 25.05.11, 17:52
      Co to są te suszarki???
      Mnie suszarka kojarzy się tylko z suszarką do włosów, ustrojstwem, którego - tak a propos uczuleń - nie używam, bo od gorąca mnie swędzi...
      • przytulia_czepna Re: Do mam "suszących" 25.05.11, 18:41
        chodzi o dźwięk - może być też odkurzacz.
        • mamajej Re: Do mam "suszących" 25.05.11, 20:41
          używałyśmy i pomagała,ale około 3 miesiąca już bez problemu się obywałyśmy, tak więc myślę,ze nie ma się czego bać, bo dzieci mają tzw. fazy. Teraz jest faza odkurzaczawink suszarka obecnie (10 miesięcy) ani ziębi ani grzeje wink
    • diablica_diabla ???? 25.05.11, 21:41
      o matko kochana, w zyciu nie przypuszczalam, ze cos takiego wymysla. Ja co prawda nagrywalam suszarke na kompa czy odkurzacz....moglam sama opatentowac wink Swietny pomysl
      • milkavanilka szum gotowanej wody 25.05.11, 22:51
        Mój (też biedak alergik) zasypiał przy szumie gotującej się wody, ale się wtedy nagotowałam ! Mogłam kilka pralni obsłużyć smile Przeszło mu po 2-3 miesiącach, miał wtedy z pół roku, nie wpadłam na odtwarzanie z kompa, no ale to kilka lat temu było.
    • oldbay Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 00:36
      Trafiłam na wątek bo pojawił się na głównej.
      Jestem mamą prawie 7miesięcznej dziewczynki ale nie zetknęłam się z "suszeniem" do snu smile

      Widziałam kiedyś w telewizji program o ludziach uzależnionych od DZIWNYCH rzeczy. Była tam jedna dorosła już pani, która zawsze zasypiała przy włączonej suszarce w łóżku. Chodziła z tym do psychiatry bo to bardzo niebezpieczne i parę razy mało nie spaliła chałupy. Jej córka w wieku około 5 lat zaczęła "podłapywać" od mamy uzależnienie. Wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby ludzie tak robili a tu proszę, jednak się mylę.

      Ja bym ci radziła: ogranicz do absolutnie koniecznego minimum. Rozumiem, że na twoje kolkowe dziecko to działa uspokajająco i to jest okej, ale postaraj się nie zrobić z tego nawyku. Mam nadzieję, że twój problem zniknie z wiekiem dziecka razem z kolkami, powodzenia!
    • magda126a Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 09:20
      Moja córka też miała kolki- suszenie pomagało. Czasami jak nie mogła zasnąć-suszyłam. Jak kolki minęły przestałam suszyć, ale mąż też ściągnął z internetu szum. Z czasem nie było potrzeby "szumieć". Pozdrawiam.
    • agusia.24 Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 09:56
      u nas najpierw była suszarka zwykła, ale po spaleniu trzeciej, przeszliśmy na tą z laptopa, mały bardzo długo miał straszne kolki, więc praktycznie suszarka szła całą noc, jak kolki minęły,to po prostu którejś nocy nie puściliśmy suszarki i mały jakoś spał, teraz używamy czasem do drzemek dziennych, jak jest głośno w domu (mały ma strasznie płytki sen w dzień) ale jak jest cisza to śpi bez, więc nie przejmuj się z czasem się odzwyczai
    • jendza1 Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 11:42
      Nigdy nie uzywalismy zadnych takich - maly potrzebuje ciszy i zaciemnienia, zeby zasnac. No i oczywiscie rodzica (z mruczankiem, ale cichym). Tak ma od samego poczatku. Bardzo cierpial jako malenstwo - takze alergiczny. Dostal bardzo szybko optymalne mleko (mojego bylo za malo, choc bardzo walczylismy, bylam na diecie bardzo restrykcyjnej itd.), gdy tylko mozna bylo konkretnie sprawdzic, na co jest uczulony (okolo 6 mc zycia), zrobilismy badania i wyeliminowalismy kazeine, gluten oraz jajka. Przeszly klopoty z brzuszkiem oraz egzema. Wlasciwie natychmiast. Ostatnio, przy problemach z zasypianiem naszego dwulatka, pomimo zachowania calego protokolu mial znow klopotysad, muzyczne mruczanko zmienilam na... szmer monotonnej... modlitwy (SIC). Zadzialalo natychmiastsmile. A zaczelam sie modlic, przyznaje, bo bylo tak ciezko (oczywiscie to przez zabki, przeciwbolowe srodki dostal itd...), ze postanowilam poprosic 'Gore' o wsparcie, jako ze sama, po 5 godzinach 'walki' o sen, nie mialam juz ani pomyslu, ani sily...

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za jak najszybsze ustalenie, co jest przyczyna alergii. Usuniesz, co ja boli, i suszenie okaze sie niepotrzebne..., mysle.
    • quark_xpress Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 11:58
      Po Wlk Brytanii krąży taka legenda na temat Wayne'a Rooney'a (piłkarz Manchester United i reprezentacji), że nie może on zasnąć bez dźwięku włączonego odkurzacza... I podobno jego żona, Coleen, musi włączać i wyłączać smile
      Więc może jednak można dziecko uzależnić i nie przechodzi to samo z siebie.
    • nameida Re: Do mam "suszących" 26.05.11, 12:47
      Jeśli dziecko cierpi a "szuszenie" mu pomaga w jakikolwiek sposób, to nie ma żadnego powodu, bo je tego pozbawiać lub mieć wyrzuty sumienia. A mniejsze wyrzuty będziesz miała jak dziecko będzie bardziej płakać i trudniej zasypiać z bólu czy innych dolegliwości? Myślę, że teoretyczna możliwość "uzależnienia się od suszenia" jest tak enigmatyczna i raczej mało prawdopodobna, że nie powinnaś się martwić, że dziecku zaszkodzi.
      Przy tak małych dzieciach najważniejsze jest zrobić wszystko, by nie cierpiały. A na odzwyczajanie przyjdzie czas, jak już nic nie będzie bolało, swędziało czy w jakikolwiek inny sposób przeszkadzało.
      Sama "suszyłam" swoje dziecko, kiedy cierpiało najpierw z powodu kolek a potem z ogromnego bólu spowodowanego chorobą refluksową. I robiłam to tak długo, jak małemu było potrzebne (do ok 8-9 m-ca). U nas niestety jednak bez leków p-bólowych nie było mowy o jakiejkolwiek normalnej egzystencji jego i nas. Na szczęście po diagnozie i leczeniu dolegliwości minęły, a leki i suszenie odeszły w niepamięć. Czego i Wam życzę.
    • kfiatuszkowa Re: Do mam "suszących" 27.05.11, 12:00
      Kurczę, kiedy przy mojej młodej suszę suszarką, to się nie rusza, spokojna jest jak nigdy wink Ale to ze strachu bardziej niż z ukojenia.
      • rybazmarsa88 Re: Do mam "suszących" 29.07.15, 06:39
        Hej. Chciałbym temat odswiezac. Mały ma 8 miesięcy skończone. Lubi suszarkę lecz przez ostatnie tygodnie użuwaliśmy jej niewiele. Ostatnie noce to tragedia. Mały jak nie słyszy suszarki budzi się i płacze. Nie było tak wcześniej. Nie wiem czy to ze skokiem rozwojowym związane. Normalnie szok dla nas bo fajnie spał do tej pory. Rachunki za prąd też dają po dupiewink
        • aleska Re: Do mam "suszących" 29.07.15, 11:18
          Młody jutro kończy 8 miesięcy i śpi wciąż przy suszarce z tabletu. Lepsze to niż zwykła suszarka i nie ciągnie tyle prądu. Zasypia też bez suszarki, ale z nią zasypia i śpi lepiej. Nam to nie przeszkadza. Spróbujemy zrezygnować z tego jak będzie trochę starszy. Myślę że około roku.
          • tomelanka Re: Do mam "suszących" 29.07.15, 13:05
            My wlaczalismy okap smile
        • szatynka_78 Re: Do mam "suszących" 29.07.15, 14:37
          Witam. U mnie najlepiej działał okap ale kupiłam tez taka szumiaca maskotkę. Świetny patent jeśli trzeba dziecko uśpić w gościach. Nie chce robić reklamy ale taki Miś jest świetny. Jest zasilany bateriami.
          Polecam smile
    • asia_i_p Re: Do mam "suszących" 02.08.15, 14:39
      Suszyłam dobrych parę miesięcy, potem przestało działać. Myślę, że nie ma o co mieć wyrzutów sumienia, bo to akurat jeden z możliwie najbardziej nieszkodliwych i niekłopotliwych nałogów, przy tym sam zanika, kiedy dziecko robi się starsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka