Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalic

22.06.11, 22:08
Byłam dziś w odwiedzinach u mojej koleżanki która urodziła 2,5 tyg temu swoje drugie dziecko
i okazuje sie że nie ma ciuszków dla swojego synka. No ma 4 pary pajacyków ,4 pary body na krótki rękaw 3 pary na ramiączkach kilka par skarpetek i 2 czapeczki - tylko tyle. Jak przyjechałam mały leżał w łóżeczku na gołym materacyku siny z zimna. Zapytałam w żartach czy młody zalał prześcieradełko Usłyszałam -Jeszcze nie zdążyłam kupić . dodam że obydwoje pracują, mieszkają u teściów. Rozwala mnie takie podejście do życia przecież ciąża nie trwa kilka dni tylko 9 miesięcy. Przez ten czas można było kupić trochę ubranek dla dziecka w lumpkach w moim mieście są lumpki gdzie można kupić ciuszki już od 1zł w dniu dostawy
Zanim posypią się słowa krytyki powiem że nie pojechałam do nich z przysłowiową gołą rękom tylko kupiłam paczkę pampersów w prezencie
Ja tez jestem w ciąży ale potrafiłam kupić ubranka dla swojego maleństwa
Już mi troche lżej na wątrobie bo wyrzuciłam to z siebie
Obserwuj wątek
    • illegal.alien Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 22:15
      Gdzie mieszkasz, ze w czerwcu, w mieszkaniu dziecko zsinialo z zimna?
      • andzi-a233 Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 22:19
        zaraz się zacznie wink
    • galikowa Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 22:39
      Ja mam ciuchow całą szafę dla młodszego i starszego. Ale co z tego jak ten młodszy nosi tylko body i skarpetki własnie ostatnimi czasy, czasem jakies spodenki do tego.
    • gladys_g Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 22:42
      biedne maleństwo, zamarznie zaraz w tym upale wink
      nie przesadzaj, tych kilka sztuk ubranek pewnie im wystarczą - będą często prać albo wietrzyć.
    • nikka.1983 Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 22:48
      Mogę przytoczyć 2 historie o podobnych efektach, ale różnych przyczynach.
      1 Koleżanka siostry jest w ciąży. Rozmawiały kiedyś o wydatkach i rzeczach, które trzeba kupić dla niemowlaka z racji, że moja siostra ma półrocznego syna. Kobieta była w szoku, gdy usłyszała, że noworodek zużywa nawet 10-12 pieluszek na dobę i po każdej kupce trzeba zmienić pieluchę. Myślała, że 2 pampersy wystarczą, planuje wkładać do nich papier toaletowy, żeby zatrzymywać na niej kupki. Ubranek nie kupuje, bo liczy na prezenty. Obydwaj z mężem pracują, ona w banku, jej mąż ma dobrze prosperującą firmę.
      2 Brat znajomych jest lekko upośledzony, nie przysługuje mu renta, do pracy nikt go nie chce przyjąć. Jego żona jest bezrobotna. Żyją z zasiłku MOPR. Niedawno urodziło im się dziecko. Matka w skutek niedożywienia nie ma pokarmu, nie stać ich na mm, gotują małej krowie mleko zagęszczane mąką. Używają tetrowych pieluszek, albo bawełnianych ściereczek, jeśli tych kilka pieluch, które mają, nie zdąży wyschnąć po praniu. Kiedy dowiedziałyśmy się z siostrą o tej sytuacji zrobiłyśmy wielką pakę z ubraniami po naszych chłopakach, pampersami, z których wyrośli zanim zdążyli zużyć, chusteczkami. Trochę się obawiałyśmy reakcji, bo po pierwsze - ubranka były chłopięce, a oni mają córeczkę, po drugie - nie każdy potrafi przyznać, że potrzebuje pomocy. Reakcją były łzy wzruszenia...
      Nie rozumiem rodziców, których stać na zaspokojenie potrzeb dziecka, a mimo to tego nie robią szukając oszczędności. Zwłaszcza, kiedy myślę o takich,którzy płaczą nad swoimi dziećmi, bo chcieliby im dać wszystko, a nie mają nic.
      Uprzedzając komentarze - dziecko tej drugiej pary nie było planowane. Klasyczna "skuteczność" naturalnych metod antykoncepcji.
      • ponponka1 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 14:32
        nikka.1983 napisała:

        wielkie brawa za pomoc potrzebujacym!!!


        > Matka w skutek niedożywienia nie ma pokarmu,

        Ze co? Odwodnionej brak pokarmu, niedozyciwonej to chyba sie trzeba starac....sorki, ale w Etiopii sa niedozywione a dzieci karmia...

        > Uprzedzając komentarze - dziecko tej drugiej pary nie było planowane. Klasyczna
        > "skuteczność" naturalnych metod antykoncepcji.

        malo wiesz o naturalnej metodzie planowania rodziny tak samo jak karmieniu piersai. Najczestsze wpadki to gumki i tabletki....
    • mamatin Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 22:53
      moze z nią coś nie tak po porodzie? tak noworodka na goły materac?
      chyba wizyta położnej środowiskowej by się przydała. na wszelki wypadek, na początek.
    • olcia71 Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 23:01
      4 pary pajacyków to mam rozumieć, że 8 pajacykow wink? A tak poważnie to ja dostałam dużo ubranek po kimś, ale gdybym miała kupowac to tyle właśnie ile napisałaś. W mądrych gazetach w temacie co kupić na wyprawkę znajdziesz rady, ze najlepiej tyle nie wiecej, bo szybko z tego wyrośnie. A koleżanka nauczona doświadczeniem bo w końcu ma już jedno dziecko. Wiesz, jedni mają w 6 miesiącu ciąży pokój wyszykowany dla meleństwa na cacy, a inni czekaja z tym na ostatni moment i przeważnie nie zdążą wszystkiego załatwić, bo np poród przyjdzie kilka tyg wczesniej. Ja pakowałam torbe do szpitala miesiąc wink az w końcu w nocy wody mi odeszły i się pakowalam z recznikiem miedzy nogami ;D Ale na szczęście zdążyłam wszystko kupić, bo jakbym miała mężowi tłumaczyć.....Jakieś majtki jednorazowe, podkłady, podpaski jak pieluchy.... A i choć miałam ciuszki to i tak wiele rzeczy dokupowałam w pierwszym miesiącu, tzn posyłałam męża. lepiej tak nic kupic za dużo, przeciez sklepów nie zamykają przed tymi co już urodziły. Teraz widzę, że nie mogłam się oprzeć wyprawce a i tak wiele rzeczy niepotrzebnie kupiłam. A, że mały leżał na gołym materacyku? Wiesz co nie wiem gdzie to bylo, ale u nas był dzisiaj upał i duchota nie do zniesienia. Myślę, że krzywda mu się nie działa...chyba.
    • hana80 Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 23:19
      Pokój oni mają w piwnicy więc tam nie jest ciepło. Dobra to jest jej drugie dziecko i wiem że gazety polecają kupić tylko małą ilość ciuszków w małym rozmiarze, ale chyba każda z was kupiła śpioszki w większym rozmiarze (przynajmniej kilka sztuk ) A ona nie ma nic po za tym co wypisałam . Wiem że zaraz posypia się głosy że można kupić później ale co by było gdyby dziecko zachorowało i trafiło do szpitala
      • mama_kotula Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 10:13
        Cytat
        Wiem że zaraz posypia się głosy że można kupić później ale co by było gdyby dziecko zachorowało i trafiło do szpitala


        Szpital dysponuje pulą ubranek w rozmiarach dziecięcych, naprawdę - dzieci tam gołe nie leżą wink
    • w_miare_normalna Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 23:20
      Wiesz .. z jakiegoś powodu koleżanka tego i owego nie kupiła. Może z powodów finansowych ? To, ze razem pracują nie znaczy, że nie moga mieć chwilowych problemów finasowych. A moze ma inne problemy i po prostu nie miała głowy do tego by nakupować dzieciaczkowi wyprawkę ?
      Nie wiem, ale wydaje mi się, że jakiś powód musi być.
      • naana26 Re: Muszę się wyżalic 22.06.11, 23:39
        ją bym zebrala ciuchowa wyprawke po znajomych z dziećmi i w formie prezentu dała tej rodzinie. ,
    • calineczkazbajkii Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 00:12
      siny z zimna ????
      • calineczkazbajkii Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 00:31
        Przypomnialam sobie znajomą , która miała po 2 szt ubranek dla dziecka .
    • mia_siochi Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 07:45
      Moje dziecko używało (a w sumie to ja używałam, bo go w to ubierałam) przez pierwsze tyg 6 sztuk pajaców na zmianę, pod które na początku wkładałam mu kaftanik (mieliśmy 3 sztuki), czego szybko zaniechałam, bo nie lubił jak mu za ciepło.
      Skarpetek mieliśmy 3 pary.
      Fakt, miałam mnóstwo ubrań w szafie, ale były to śpiochy i body, a wg mnie ubieranie tak noworodka to nieporozumienie, rozpinane po całości pajace do dziś cenię wink

      Wg Twoich standardów moje dziecko to "biedne dziecko" wink

      Aha, czapkę bawełnianą miał 1, włożyłam mu kilka razy, potem odpuściłam.
    • hanusina_mama Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 08:05
      Mieszane mam uczucia co do tego Twojego wyżalania.
      Moja Maluda jak się urodziła i przez kilka tygodni później miała 1 czapeczkę (której i tak nie zakładałam), 3 pajace, 3-pak body i 2 pary skarpet (dostaliśmy jako reklamówki w szpitalu) i kombinezon na spacery, bo to zima była. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że ma mieć więcej, nie z powodów finansowych, ale dlatego, że praktyczna jestem. Szybka przepierka 2 min i następnego dnia suche. Przynajmniej się zużyły zanim wyrosła. A moje znajome ciągle narzekały, że dziecko jakiś ciuszek raz zdążyło ubrać.
      • nikka.1983 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 09:37
        Ja też miałam dla syna tylko kilka pajacyków, body, śpiochów w rozmiarze 56 i któregoś dnia tak często ulewał, że skończyły nam się nawet ubranka na 68cm i leżał owinięty kocem z pieluszką w formie śliniaka.
    • anussia1989 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 09:37
      Nie każdy ma w domu upał.Ja przy temperaturze 30 stopniach na dworzu mam w domu 18stopni i mi jest zimno a co dopiero takiemu malenstwu! A mieszkam na wsi w domku
      • ylunia78 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 13:02
        No prosze was???!!!!Kto tu pisze na tym forum?
        "na dworzu" co to kuźwa za słownictwo???uncertain
        • syswia Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 18:50
          he? a co Ci sie nie podoba? przeciez jest poprawnie...
          • kj-78 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 21:59
            Poprawnie jest NA DWORZE
            • gazeta_mi_placi Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 22:43
              Poprawnie "na polu".
              • dagmara-k Re: Muszę się wyżalic 26.06.11, 12:19
                a nie na podworku?big_grin
                • atrapcia Re: Muszę się wyżalic 27.06.11, 20:50
                  Można tak, można srak - ważne, że wiadomo o co chodzi.
                  Podobno nie powinno się mówić "na dworze" tylko "na polu" - bo w zamkach nie mieszkamy i dworu nie posiadamy wink Z drugiej strony jakby się przyczepić, to i pól nie ma... Ja mam tak, że będąc w mieście mówię "na dworze" (betonu pełno) a na wsi "na polu" smile

                  Z pewnością nie jest poprawna forma "na dworzu" smile
                  • hanusina_mama Re: Muszę się wyżalic 27.06.11, 21:31
                    Różnie się w różnych regionach mówi, ale najbardziej po polsku jest jednak "na zewnątrz".
        • rudenka555 Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 11:20
          ylunia78 napisała:

          > No prosze was???!!!!Kto tu pisze na tym forum?
          > "na dworzu" co to kuźwa za słownictwo???uncertain


          kochana to określenia regionalne. Tak ,więc bez filozofi bo na tym forum nie szuka się tego typu porad
    • matka_karmiaca Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 09:46
      Widzisz noworodka sinego z zimna i zamiast interweniować, to piszesz na forum?
      Zamiast w żartach, to poważnie się mówi w takiej sytuacji "słuchaj, Twoje dziecko jest sine, to nie jest normalne" i obserwujesz reakcję, czy to normalna osoba, czy może stanowi zagrożenie dla dziecka. Czy ma jakieś zaburzenia, czy po prostu zapomniała już, że noworodek jest jeszcze na bakier z termoregulacją.
      To że tam nie ma prześcieradła czy całej szafy ubrań to czort z tym, ale wychładzanie takiej kruszyny to jest przecież niebezpieczeństwo dla życia.
      • memphis90 Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 22:07
        Ciężarna poucza matkę dwójki dzieci co jest normalne u noworodka...? Nie no... Noworodki mają gorsze ukrwienie kończyn, więc sine łapki i stopy to norma. I nie znaczy to, że trzeba dziecko w piernat owijać.
    • mama_kotula Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 10:10
      Dramat. Noworodek na gołym materacu BEZ PRZEŚCIERADŁA. Dramat. To mi powinno się w ogóle odebrać dzieci, bo jako noworodkom zdarzało im się leżeć na kocu na aaaa podłodze.

      Jak dziecko było sine z zimna, trzeba było powiedzieć matce wprost, że to jest niebezpieczne dla zdrowia. Nie powiedziałaś, bo? Bo wolisz pojazgotać na forum?
      Natomiast włażenie komuś do szafy jest obrzydliwe z natury. To jest jej dziecko i JEJ SPRAWA, ile to dziecko ma "ciuszków", kiedy je zamierza kupić i to, powtarzam, nie twój zasrany interes.
    • mikams75 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 12:37
      No ma 4 pary pajacyków ,4 p
      > ary body na krótki rękaw 3 pary na ramiączkach kilka par skarpetek i 2 czapeczk
      > i - tylko tyle.

      wcale tak malo nie ma, 7 body to jak nie ulewa to na tydzien starczy!
      A czapek to ma za duzo nawet, jest lato.

      Dzieciakowi to zwisa czy lezy na materacyku z falbankami i przescieradle w kaczuszki czy na golym materacu. Jaj mamusi nie szkoda upackac materaca to jej sprawa.
      Piszesz, ze to jej drugie dziecko - po pierwszym nic nie zostalo?
      To jej drugie dziecko, wiec jesli pierwsze przezylo to i drugie da rade wink
      Moze ja jakas depresja dopadla i nie ma radochy z kupowania kocykow i bajerow?
      Dziecko mozna tez przykryc recznikiem wlasnym czy wlasnym przescieradlem - na pewno ma w domu. Ona stosuje zimny chow najwyrazniej o ile to mozliwe w czerwcu.

      I czy dziecko bylo sine z zimna na pewno?
      Widywalam w szpitalu sine noworodki a wychladzane nie byly, one chyba tak mialy, takie jakies zielono-fioletowe. Wiekszosc tak wygladala, zdziwilo mnie, bo moja ma ciemna karnacje i dodatkowo miala mocna zoltaczke dlugo, wiec sina nie byla nigdy. Moze ty tez jestes do innego koloru skory przezwyczajona?

      Ewentualnie na zlosc tesciowej wywalila falbanki i przeslodkie kocyki itp. zakupione przez tesciowa wink
    • ylunia78 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 12:59
      Dlaczegoż to pojechałaś z gołom! rękom????
      Teraz już wiesz,że możesz kupić prześcieradełko... koniecznie w lumpkach

      Boże?! Kto tak pisze???

      Ps nie chciałas się wyżalic tylko pochwalić jaka ty jesteś lepsza od swojej koleżanki....uncertain
    • olcia71 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 13:34
      A zagladałaś jej do szafy, że wiesz na 100%, że ma tyle ciuchów i nic więcej? I nic po starszaku nie zostało gdzies tam pochowane? Jeżeli było tam zimno a noworodek był siny to trzeba było zwrócic na to uwagę. To, że oboje pracują o niczym nie świadczy, bo zależy ile zarabiają , jakie mają wydatki i ile im zostaje. Raczej się zainteresuj jaka naprawdę jest sytuacja i czy nie potrzebują pomocy, a nie "żal się" na forum jaki to dramat bo dziecko ma 6 par body.... (swoją drogą wcale nie tam mało...) Czy Twoim zdaniem ma dobry kontakt z dzieckiem, kocha je, pielęgnuje... Nie oceniaj ludzi tak powierzchownie i w takich kategoriach.
    • martini1977 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 14:03
      a ja Cie rozumie... ja chyba tez bym tak zareagowala i byloby mi szkoda dziecka.
      Tylko nastepnym razem jak chcesz rzucac cos z watroby zeby Ci bylo lzej to napewno nie pisz tu ,bo zwyzywaja cie od najgorszych.
      Ale taka tu jest tradycjasmile!!!!
    • hana80 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 14:04
      ylunia78 - jeśli nie masz nic innego do powiedzenia oprócz wytykania innym błędów to proszę odpuść sobie ten wątek
      Mama_kotula-ty przynajmniej położyłaś swojemu dziecku koc na tej podłodze
      Mia_sochi nie twoje dziecko według moich standardów nie jest biedne -miałaś coś w szafie
      Tak widziałam jej szafę z ubrankami dla dziecka i są tam ciuszki ale dla 3-4 latka (4 lata ma starszy synek ) dla tego młodszego nie ma nic.
      Jeśli nie mam prześcieradełka to mogę położyć :ręcznik, ścierkę kuchenną lub bawełniana koszulkę
      Kasę maja, przykład- kupienie quada za ponad 3 tyś który stoi bo nikt nie ma czasu nim jeździć
      A dziecko tak leży bo ma się hartować -słowa tatusia do swojej mamy

      • mikams75 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 14:20
        jak wyzej pisalam - dziecku zwisa czy jest na golym materacu (tez przeciez ma jakas powloke) czy na przescieradle czy na scierce. To sprawa mamusi jak bedzie prac materac a nie przescieradlo. Nie wiem jak ma sie dzieciak zahartowac
        • hana80 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 14:27
          mikams75 napisała:

          > jak wyzej pisalam - dziecku zwisa czy jest na golym materacu (tez przeciez ma j
          > akas powloke) czy na przescieradle czy na scierce. To sprawa mamusi jak bedzie
          > prac materac a nie przescieradlo. Nie wiem jak ma sie dzieciak zahartowac
          wiem że dziecku to zwisa ale jeśli zamoczy materac to będzie leżało w mokrym. Gdy położysz mu coś na ten materac to zawsze możesz zmienić i dziecko leży w suchym.
          Chyba leżąc w chłodzie bez czapeczki czy skarpetek
          • iwonkocia Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 14:36
            noworodkowi wystarczy kilka pajacykow.
            jesli martwilas sie odziecko,to nalezalo spytac,czy czegos tym ludziom nie potrzeba,a nie oczerniac ich na forum.skad wiesz tak dokladnie co ci ludzie maja w szafkach. chyba,ze tam po kryjomu zagladalas.
          • memphis90 Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 22:10
            A dlaczego dziecko ma moczyć materac? Ja mam dwójkę i nigdy mi materaca nie pomoczyły w żaden sposób... Że nie wspomnę o tym, że żadne z nich (urodzone jesienią) nie nosiło w domu czapki ani skarpetek.
      • mama_kotula Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 14:58
        Cytat
        Tak widziałam jej szafę z ubrankami dla dziecka i są tam ciuszki ale dla 3-4 latka (4 lata ma starszy synek ) dla tego młodszego nie ma nic.


        Chwila, chwila.
        "No ma 4 pary pajacyków ,4 pary body na krótki rękaw 3 pary na ramiączkach kilka par skarpetek i 2 czapeczki - tylko tyle. " - to cytat z twojego pierwszego postu.
        To się  zdecyduj czy ma coś, czy nie ma nic, bo zaczynasz się plątać w zeznaniach.


        Nadal uważam, że to nie twój interes, czy ma, czy nie ma. Oraz czy kładą dziecko na prześcieradle czy bez.
        • latosie Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 18:05
          a to dziecko umiera od tego jak nie leży na prześcieradle ... no bez przesady ... a tyle ubranek na letnią porę widocznie starcza.... ale jeśli ci lepiej ,że się wyżaliłaś to spoko... mi by było lepiej gdybym zapytała czy może potrzebna jej jakaś pomoc ...
        • hana80 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 21:58
          mama_kotula napisała:

          > Cytat
          > Tak widziałam jej szafę z ubrankami dla dziecka i są tam ciuszki ale dla 3-4 la
          > tka (4 lata ma starszy synek ) dla tego młodszego nie ma nic.
          >

          >
          > Chwila, chwila.
          > "No ma 4 pary pajacyków ,4 pary body na krótki rękaw 3 pary na ramiączkach k
          > ilka par skarpetek i 2 czapeczki - tylko tyle. "
          - to cytat z twojego pierw
          > szego postu.
          > To się  zdecyduj czy ma coś, czy nie ma nic, bo zaczynasz się plątać w zeznania
          > ch.
          > No faktycznie powinnam napisać że oprócz rzeczy wymienionych nie ma nic więcej
          >
          > Nadal uważam, że to nie twój interes, czy ma, czy nie ma. Oraz czy kładą dzieck
          > o na prześcieradle czy bez.
          > Tak a jak do chodzi do tragedii z udziałem dziecka to jest zaraz wyzywanie gdzie byli sąsiedzi , widzieli że dziecku krzywda się dzieje a nikt nigdzie nie zgłosił
          • mama_kotula Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 22:29
            Cytat
            Tak a jak do chodzi do tragedii z udziałem dziecka to jest zaraz wyzywanie gdzie byli sąsiedzi , widzieli że dziecku krzywda się dzieje a nikt nigdzie nie zgłosił


            Och, bylam pewna, że padnie ten pseudoargument.
            Jest dość znacząca różnica między tragedią, a tym, że dziecko ma 3 sztuki body i leży na materacyku bez prześcieradła. Inteligentny człowiek jest w stanie dojrzeć, gdzie ma prawo interweniować, a gdzie powinien się zamknąć i nie wpieprzać.
            • ciociacesia kotula 24.06.11, 08:49
              ale zakladajac ze on siny z zimna to jak autorka 'interweniowala' i zapobiegla jego ewentualnemu zejsciu z wychlodzenia?
              • mama_kotula Re: kotula 25.06.11, 17:46
                ciociacesia napisała:

                > ale zakladajac ze on siny z zimna to jak autorka 'interweniowala' i zapobiegla
                > jego ewentualnemu zejsciu z wychlodzenia?

                Jak to jak. Poszła popluć na forum. Nihil novi. To miło się dowartościować na forum pod przykrywką fałszywej troski o dobro jakiegoś tam dziecka, nie? tongue_out
      • ylunia78 Re: Muszę się wyżalic 27.06.11, 00:08
        hana80 napisała:

        > ylunia78 - jeśli nie masz nic innego do powiedzenia oprócz wytykania inn
        > ym błędów to proszę odpuść sobie ten wątek

        No sorki,ale jeżeli decydujesz się pisac na forum ogólno dostępnym musisz liczyć się,że ktoś wytknie ci błędy.Może nauczysz się wtedy pisac poprawnie.A mnie błędy podstawowe naprawdę drażnią.
        • hanusina_mama Re: Muszę się wyżalic 27.06.11, 10:02
          ylunia78 napisała:

          >
          > No sorki,ale jeżeli decydujesz się pisac na forum ogólno dostępnym musisz liczy
          > ć się,że ktoś wytknie ci błędy.Może nauczysz się wtedy pisac poprawnie.A mnie b
          > łędy podstawowe naprawdę drażnią.

          Mnie też błędy podstawowe rażą, ale ponieważ każdemu się czasem zdarzy, to ich nikomu nie wytykam. A dla Twojej wiadomości, Mądralińska, "ogólnodostępny" piszemy łącznie. Łyso Ci teraz?
          • ylunia78 Re: Muszę się wyżalic 28.06.11, 22:24
            hanusina_mama napisała:

            > ylunia78 napisała:
            >
            > >
            > > No sorki,ale jeżeli decydujesz się pisac na forum ogólnodostępnym
            > musisz liczy
            > > ć się,że ktoś wytknie ci błędy.Może nauczysz się wtedy pisac poprawnie.A
            > mnie b
            > > łędy podstawowe naprawdę drażnią.
            >
            > Mnie też błędy podstawowe rażą, ale ponieważ każdemu się czasem zdarzy, to ich
            > nikomu nie wytykam. A dla Twojej wiadomości, Mądralińska, "ogólnodostępny
            > ]" piszemy łącznie. Łyso Ci teraz?
            >
            Mądralińska???Wow-dzięki.
            • hanusina_mama Re: Muszę się wyżalic 28.06.11, 22:45
              Bardzo proszę wink
          • olcia71 Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 14:20
            hanusina_mama napisała:


            > Mnie też błędy podstawowe rażą, ale ponieważ każdemu się czasem zdarzy, to ich
            > nikomu nie wytykam. A dla Twojej wiadomości, Mądralińska, "ogólnodostępny
            > ]" piszemy łącznie. Łyso Ci teraz?
            >
            >
            Dobre, dobre...!! big_grin
    • mruwa9 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 18:40
      jak dla mnie ma wystarczajaca ilosc ubranek na te pore roku. Z opowiesci mojej mamy, zadne z nas (mojego rodzenstwa i mnie) wiecej ubran nie mialo i krzywdy nie doznalismy. Moje dzieci tez nie mialy wiele wiecej, chyba, ze w spadku po innych dzieciach z rodziny.
      Po grzyba kupowac kilkadziesiat zestawow ubran dla noworodka, zeby w najlepszym razie zalozyc je raz, bo potem beda za male?
      Ja osobiscie wole, zeby moje dziecko mialo 4 nowe bodziaki, niz 40 z lumpeksu. Brzydze sie ciuchami z lumpeksow, wiec gdyby mi kolezanka wyjechala z taka sugestia, potraktowalabym to jak obelge.
      • hana80 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 22:18
        Nie żądam żeby posiadała całej szafy ubranek dla noworodka (choć pewnie niektórzy tak odbierają mój post ) wiem że dzieci rosną ale nie potrafię zrozumieć jak można nie mieć nic w większym rozmiarze dla dziecka (tak już jestem i wiem że się nie zmienię ) Wiem że lubi lumpexy bo kupuje tam ubrania dla starszego synka. Efekt jest taki że zrobiłam przegląd w ciuszkach dla swojego maleństwa i przygotowałam paczkę z ciuchami dla tego dziecka (po uprzednim zapytaniu czy by chciała )
        • mruwa9 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 23:28
          no ale co cie to tak boli? Twoje dziecko? Twoje ciuchy? Widac im wystarcza, jakos nie wspominasz, zeby dziecko lezalo nago czy w zasikanych spiochach.
          Zyj i daj zyc innym i pozbadz sie misji zbawiania swiata na twoja modle.
        • olcia71 Re: Muszę się wyżalic 24.06.11, 11:59
          hana80 napisała:

          > Nie żądam żeby posiadała całej szafy ubranek dla noworodka (choć pewnie niektór
          > zy tak odbierają mój post ) wiem że dzieci rosną ale nie potrafię zrozumieć jak
          > można nie mieć nic w większym rozmiarze dla dziecka (tak już jestem i wiem że
          > się nie zmienię ) Wiem że lubi lumpexy bo kupuje tam ubrania dla starszego synk
          > a. Efekt jest taki że zrobiłam przegląd w ciuszkach dla swojego maleństwa i prz
          > ygotowałam paczkę z ciuchami dla tego dziecka (po uprzednim zapytaniu czy by ch
          > ciała )


          No i tak miało być od razu. I jaka reakcja była?? Nie piszesz nic (w końcu to Twoja koleżanka) jaka to osoba, czy kocha swoje dzieci, albo moze krzyczy na nie zbyt często albo je okłada nie daj Boże... Bo to chyba jeste najważniejsze. Powiem Ci, ze materacyki sa teraz bardzo ładne (mój np jest w baranki, szkoda wręcz go było zakrywać prześcieradłem wink) ale dalam kocyk na niego (też nie miałam prześcieradła) bo była zima, a pod spód dałam ceratkę, która w ogóle mi się nie przydała.
        • atrapcia Re: Muszę się wyżalic 27.06.11, 21:08
          Kurde, bez jaj... Moja córa miała od zawsze pełne 2 szafki ubrań - jak się urodziła to w jej rozmiarze mieliśmy chyba z 15 pajacyków, tyleż samo body, reklamówkę skarpet, pełno kaftaników (nie używałam), pełno bluzek, z 10 śpiochów, kilka półśpiochów, spodni dresowych itd. itd... Używane w 100% były tylko pajace - ot jak zasikała to trzeba było zmienić, ale to dopiero jak miała z miesiąc - wcześniej ubierałam pampersa, bluzeczkę lub body, owijałam tetrą i kocem/rożkiem... Ale to zima była. A na wyjścia miałam może ze 3 ulubione zestawy i jedną kurtkę (a reszta leżała). Wyrastała z tych ubranek dość długo, do teraz tak ma (wchodzi w bluzeczki, które nosiła rok temu, tzn. jak miała jakieś 8 miesięcy i wiele ubrań ma w rozmiarze wiek do 18 miesięcy - córa ma prawie 21).Teraz przy drugim dziecku zorganizowałabym chyba tylko z 5 pajacyków, 2 śpiochy, 2 bluzeczki, 5 bodziaków i 2 pary skarpet. Ewentualnie ubranka cieszące oko.

          No i jakoś nie chce mi się wierzyć, że dziecko aż tak hartowali, że było sine z zimna. Może matka z nim śpi, nosi na rękach, karmi, co chwilę przewija i do łóżeczka odkłada tylko na chwilę? Wtedy szkoda prześcieradła nawet. A może wcale nie było tak zimno jak piszesz? Może to były 24 stopnie, ale z powodu upałów na zewnątrz wydawało ci się mniej jak weszłaś i poczułaś różnicę temperatur?
    • bluemka78 Re: Muszę się wyżalic 23.06.11, 22:43
      Jak moje dzieci wyszly ze szpitala mialy mniej wiecej po 45cm wiec wszystkie ubranka kupione na 56 byly za duze, a takich dla wczesniakow jest niewiele wiec tez mialy mniej wiecej po tyle sztuk tych malutkich. Po prostu czesciej pralam, lato bylo wiec szybko schlo, a jak nie wyschlo to suszylam w suszarce. Tak wiec nie przesadzaj, z tym golym materacem to juz troche bardziej na zaniedbanie wyglada, a moze oni tak specjalnie, zeby im chetniej prezenty w postaci rzeczy dla dzieci robic hehe
    • ciociacesia ja mialam 4 pajace i po 6 bodziakow i spokojnie 24.06.11, 08:34
      starczylo na noworodka
    • joanka-r Re: Muszę się wyżalic 25.06.11, 20:00
      hana 80 a skąd wiesz ile ona ma ubranek? zaglądałaś do komody czy jak? a może suszyły się na sznurku i policzyłaś te uprane? Małe dziecko tak szybko rośnie, ze nie opłaca się kupować więcej. Sama mając fisia na punkcie ubrań, nakupowałam ich masę i niektóre jeszcze z metkami sprzedałam potem na Allegro, bo syn urodził się ponad 4 kg i szybko wyrastał.
      • martini1977 Re: Muszę się wyżalic 26.06.11, 10:50
        hana 80 a skąd wiesz ile ona ma ubranek? zaglądałaś do komody czy jak?

        to juz chyba 40 pytanie w tym watku!!!!!! wy nie czytacie co inne pisza czy lubicie sie powtarzac. bo kazda musi dodac swoje 3 gr!
        • joanka-r Re: Muszę się wyżalic 26.06.11, 14:21
          tak dokładnie nie czytam odpowiedzi, bo mnie nie interesują.
    • blues-m Re: Muszę się wyżalic 26.06.11, 09:30
      Może czekają na becikowe i z tych pieniędzy zamierzają kupić. Denerwuje mnie takie mówienie "przecież ciąża trwa 9 miesięcy". U niektórych panuje przesąd, że do porodu tylko podstawowe rzeczy (do szpitala) resztę po.
      Ja na przykład miałam ciążę zagrożoną i brałam masę leków, więc na szykowanie wyprawki czekałam do rozwiązania.
      Z becikowego kupiłam łóżeczko, wózek, trochę zabawek i inne przydatne rzeczy.
      • martini1977 Re: Muszę się wyżalic 26.06.11, 10:48
        to ile Ty tego becikowego dostalas ze kupilas wozek.lozeczko troche zabawek i inne przydatne rzeczy?????????
        • mama_kotula Re: Muszę się wyżalic 26.06.11, 11:49
          martini1977 napisał:
          > to ile Ty tego becikowego dostalas ze kupilas wozek.lozeczko troche zabawek i i
          > nne przydatne rzeczy?????????

          Nie wiem jak autorka postu, do której kierujesz pytanie, ale ja wózek używany 3-funkcyjny w doskonałym stanie kupuję od znajomej za 200zł. Łóżeczko z materacem za 150. Zostaje 650 z becikowego, całkiem sporo smile
          Nie każdy ma potrzebę kupowania nowych wypaśnych sprzętów, w tym wózków za 2,5k i łóżeczek z wodotryskiem za 600zł. Przy pierwszym i drugim dziecku przekonalam się, że to nie ma najmniejszego sensu smile
      • rudenka555 Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 11:42
        blues-m napisała:


        > Z becikowego kupiłam łóżeczko, wózek, trochę zabawek i inne przydatne rzeczy.
        To przepraszam ile Ty dostłaś tego becikowego,że starczyło Ci na tyle rzeczy?? Bo niewierze,ze jestes az na tyle gospodarna,zeby z tysiaca zloty wykupic prawdziwa wyprawke dla dzieckauncertain Ja robiac zakupy godzinami spreawdzalam ceny rzeczy i wybieralam to co bylo najatniej z tych rzeczy ktore mnei interesowaly ,wiekszosc zakupw robilam na allegro w sumei to wszystko tam kupilam,lacznie z chusteczkami pampersa gdzie roznica jest minimum 3 zl nzi w sklepie itp oszcedzilam na tych zakupach(lozeczko,wozek,pielegnacyjne reczy itp ) ale nie bylam w stanie zrobic takich duzych zakupow za tysiac zlotych po oszcezdzaniu
        • panna.w.drodze Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 12:42
          rudenka555 napisała:

          > blues-m napisała:
          >
          >
          > > Z becikowego kupiłam łóżeczko, wózek, trochę zabawek i inne przydatne rze
          > czy.
          > To przepraszam ile Ty dostłaś tego becikowego,że starczyło Ci na tyle rzeczy??
          > Bo niewierze,ze jestes az na tyle gospodarna,zeby z tysiaca zloty wykupic praw
          > dziwa wyprawke dla dziecka


          tak, kupiła nieprawdziwą big_grin

          w IKEA łóżeczko 89zł, na allegro materac kokos gryka - 69zł, wózek można kupić używany - dziecko bedzie się w nim rozwijało tak samo jak w nówce-sztuce, to samo z ciuchami itd. itp.

          Widzę po swoim portfelu że teoria iż wyprawka to taki ogromny wydatek jest trochę naciągana bo zalezy co się komu i dlaczego podoba wink sądzę że wydatki to dopiero będą potem ... wink
          • mama_kotula Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 12:51
            Cytat
            Widzę po swoim portfelu że teoria iż wyprawka to taki ogromny wydatek jest trochę naciągana bo zalezy co się komu i dlaczego podoba wink sądzę że wydatki to dopiero będą potem ... wink


            Bo ogólnie wszystko zależy od rozkładu wydatków i od priorytetów. Ktoś uznaje, że priorytetowy jest wózek za 2500+, ktoś inny ma to w nosie i kupuje używany wózek za 200 plus używaną chustę za 200 i ma załatwioną wyprawkę spacerową. Zależy od tego, co komu jest POTRZEBNE. Jeden wywali 150zł na wanienkę profilowaną, inny zadowoli się zwykłą za 30zł. I tak dalej.

            Do tego coraz bardziej utwierdzam się w poczuciu, że im starsze dzieci, tym więcej na nie wydaję.
            • panna.w.drodze Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 13:02
              dokładnie tak
            • hanusina_mama Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 14:37
              Ja nawet zadowoliłam się wanienką za 18zł. Wprawdzie nie ma w nazwie "niemowlęca", ale ja różnicy nie widzę, dzieć tym bardziej.
              • mama_kotula Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 16:36
                hanusina_mama napisała:
                > Ja nawet zadowoliłam się wanienką za 18zł. Wprawdzie nie ma w nazwie "niemowlę
                > ca", ale ja różnicy nie widzę, dzieć tym bardziej.

                Z drugiej strony - chodzi nie tyle o to, aby zaoszczędzić jak najwięcej/wydać jak najwięcej, tylko o rozłożenie wydatków WG POTRZEB. Jeden będzie potrzebował 30 sztuk body, innemu wystarczy 6 (przy czym tu też jeden zadowoli się jakością z Pepco, inny będzie szukał czegoś lepszego - i już struktura wydatków jest inna).

                Ja na przykład na wózek wydam jakieś 200zł, ale pewnie ze 3 razy tyle na chusty i inne oprzyrządowanie. Stać mnie na wózek i za 3 tysiące, ale nie kupuję - bo nie potrzebuję. Stać mnie i na wanienkę za 100, ale - jak wyżej, poza tym mając krowę nie kupuję mleka w kartonie, a wanienkę ze stelażem posiadam od lat 8. Nie mam pojęcia co zrobię z becikowym, zapewne wydam na jedno szczepienie, resztę na książki dla mnie i starszych dzieci tongue_out. Radośnie wywaliłam ostatnio 140 dolarów na trzeci czytnik Kindle wink, więc nie jest to tak, że oszczędzam na wszystkim, absolutnie. Po prostu kupuję to, co mi jest potrzebne (a nie to, co mi się wydaje, że będzie mi potrzebne i że koniecznie muszę to mieć z tymi wszystkimi 500 dodatkowymi funkcjami) ;P.
      • rudenka555 Re: Muszę się wyżalic 29.06.11, 11:46
        blues-m napisała:

        > Może czekają na becikowe i z tych pieniędzy zamierzają kupić. Denerwuje mnie ta
        > kie mówienie "przecież ciąża trwa 9 miesięcy". U niektórych panuje przesąd, że
        > do porodu tylko podstawowe rzeczy (do szpitala) resztę po.
        a i ja własnei bylam z tych osob co przed porodem nic nei chcialam kupic,jedynei tylko to co do szpitala - bo twerdzilam póki dziecko sie nie urodzi to nic nie kupie. Bo to najmniej ważne co sie kupi przed porodem,nawazniejsze zeby dziecko sie urodzilo i bylo zdrowe. A potem to powoli do przodu ze wszystkim. dziecko nawet na poczatek nei musi miec swojego lozeczka,prawda? a tu wojny o przescieradla - chore to jest. A slyszalas o tym,ze lepiej wychlodzic dziecko niz przegrzac?? U mnei lekarze ciagle to podkreslaja i nie mowcie ze wyziebia dziecko ktos w czerwcu bo to jest paranoja!! jakby bylo od 5 - 10 stopni to ok,ale teraz?? Dzieci ktore nie sa "hartowane" duzo czesciej choruja i maja problemy zdrowotne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka