nie chce się sam bawić

06.06.04, 13:30
Drogie mamy doradcie mi jak nauczyć dziecko (4,5 miesiąca) aby samo się bawiło. Najlepiej mu na rękach. Jak tylko próbuje położyć go do łóżeczka gdzie ma zabawki od razu wybucha płaczem.
Kasia mama Patryka
    • bazylea1 Re: nie chce się sam bawić 06.06.04, 13:31
      mojego się nie dało. musiałam zabawiac go calutki dzien i zmieniac rozrywkę co
      20 sekund. na szczęście jak nauczył sie raczkowac i siedziec to wreszcie zaczął
      troche bawic sie sam, czego i obie życzę smile)))
    • beatak Re: nie chce się sam bawić 06.06.04, 13:52
      Niestety,m nie każde dziecko lubi samo leżeć w łóżeczku. Moja Emilka też nie
      lubiła, dlatego wsadzałam ją w leżaczek i wszędzie ze mną wędrowała, po całym
      mieszkaniu. Nie musiałam jej specjalnie zabawiać, ale będąc sama w domu,
      mówiłam do niej, śpiewałą, opowiadałam o wszystkim, a ona patrzyła co robię.
      Też nie lubiłą sama leżeć i nie starałam się nawet jej nauczyć skoro od
      początku nie kładłam jej właśnie samej w łóżeczku. Mojej sąsiadki dziecko
      potrafiło nawet pół godz. tak przeleżeć i gagać ”do sufitu”. Ja niestety, gdyby
      Emilka tak umiała, wiem, że czułabym, że ją zaniedbuję. Taka jestem schizka.
      Także trzeba to chyba zaakceprowac smile Może jednak ktoś ma na to sposób? Wydaje
      mi się, że nic na siłę. Mnie jednak nie męczyło takie zabawianie Emilki - i
      tak, i tak byłam w domu, a wiedziałam, że po 7 mies. wracam do pracy i będzie
      mi tego brakowało. Wychodz na dwór teraz, jest cieplutko, dziecko na pewno
      zainteresuje się czymś bardziej niż 4 ścianami w pokoju.
      • kasiach5 Re: nie chce się sam bawić 06.06.04, 14:04
        beatak napisała:

        > Niestety,m nie każde dziecko lubi samo leżeć w łóżeczku. Moja Emilka też nie
        > lubiła, dlatego wsadzałam ją w leżaczek i wszędzie ze mną wędrowała, po całym
        > mieszkaniu. Nie musiałam jej specjalnie zabawiać, ale będąc sama w domu,
        > mówiłam do niej, śpiewałą, opowiadałam o wszystkim, a ona patrzyła co robię.
        > Też nie lubiłą sama leżeć i nie starałam się nawet jej nauczyć skoro od
        > początku nie kładłam jej właśnie samej w łóżeczku. Mojej sąsiadki dziecko
        > potrafiło nawet pół godz. tak przeleżeć i gagać ?do sufitu?. Ja nie
        > stety, gdyby
        > Emilka tak umiała, wiem, że czułabym, że ją zaniedbuję. Taka jestem schizka.
        > Także trzeba to chyba zaakceprowac smile Może jednak ktoś ma na to sposób? Wydaje
        >
        > mi się, że nic na siłę. Mnie jednak nie męczyło takie zabawianie Emilki - i
        > tak, i tak byłam w domu, a wiedziałam, że po 7 mies. wracam do pracy i będzie
        > mi tego brakowało. Wychodz na dwór teraz, jest cieplutko, dziecko na pewno
        > zainteresuje się czymś bardziej niż 4 ścianami w pokoju.

        Tak masz rację z tymi spacerami - bardzo je lubi. Chodziło mi tylko żeby mieć chwilkę na ugotowanie obiadu i posprzątanie bo prawie cały dzień jesteśmy we dwoje i nie ma mi kto pomóc
        • spiewaczka4 Re: nie chce się sam bawić 06.06.04, 17:35
          Więc może ten leżaczek ci pomoże. moja niunia też nie lubi "samotności" i
          zabieram ją wszędzie, fakt,że nie mam takiego leżaczka ale sadzam ją w foteliku
          samochodowym w pozycji półleżącej. ( to na okres gotowania czy pobytu w
          łazięce) W innym przypadku małą kładłam na podłodze (kołderce).
    • judytak Re: nie chce się sam bawić 07.06.04, 09:59
      ja też nie lubię "sama się bawić", także w zasadzie mnie nie dziwi, że moje
      dzieci też nigdy nie lubiły ;o)
      ja sie nauczyłam robić wszystko jedną ręką - w drugim ręku dziecko ;o)
      jak też nabierałam kosmicznego tempa w rzadkich chwilach, kiedy dziecko spało...

      dla pocieszenia dodaję, że później dziecko się zrobi bardziej samodzielne,
      potrafi czymś się zająć na długie minuty w ciszy, co mnie na początku cieszyło,
      póki nie zrozumiałam, że to bez wątpliwości oznacza jakiegoś "wielkiego
      odkrycia" typu rozwijania całej rolki papieru toaletowego, rozrywania na
      strzępy książki telefonicznej lub wrzucania klocków do sedesu...

      pozdrawiam
      Judyta
    • iwles Re: nie chce się sam bawić 07.06.04, 13:14
      kasiach5 napisała:

      > Drogie mamy doradcie mi jak nauczyć dziecko (4,5 miesiąca) aby samo się
      bawiło.
      > Najlepiej mu na rękach. Jak tylko próbuje położyć go do łóżeczka gdzie ma zaba
      > wki od razu wybucha płaczem.
      > Kasia mama Patryka

      Może chodzi o to, że w łóżeczku nie chce. Bo łóżko kojarzy mu sie ze spaniem,
      mimo zabawek.
      Ja mojemu synkowi rozkładałam kocyk w duzym pokoju na podłodze, albo na
      rozłozonym dużym łóżku (zanim zaczął się przekręcać na brzuszek), matę
      edukacyjną i wszystkie możliwe zabawki. Czasami udawało mi sie smile
      Spróbuj - może Tobie też się uda - choć na parę chwilek.
      • mamakrasnala Re: nie chce się sam bawić 08.06.04, 16:49
        Cześć, mój synuś kończy za tydzień 5 m-cy i też nigdy nie lubiał leżeć sam w
        łóżeczku. Ale to moim zdaniem jak najbardziej prawidłowe, bo łóżeczko powinno
        służyć do spania i z tym się kojarzyć (mój Michał dzięki temu odłożony do
        łózeczka w porze drzemki albo wieczorem po prostu usypia bez noszenia na rękach
        i innych ceregieli smile)

        Za to idealnym rozwiązaniem jest dla nas mata edukacyjna i to wcale nie jakaś
        najdroższa tylko prosta i tania - ważne, że z pałąkiem, na którym zawieszam
        rózne zabawki. Dziecka nie ma przez godzinę! Bawi się sam, piszczy, pokrzykuje
        ma misie, obraca się i robi wygibasy a ja w tym czasie robię mnóstwo rzeczy i
        mam wolne rece.

        pozdrawiam
        Kasia
        • kasia.tycz Re: nie chce się sam bawić 08.06.04, 17:01
          Podzielam zdanie Kasi, ze lozeczko jest do spania i z tym sie powinno dziecku
          kojarzyc. Ja tez swoje mlodze dziecko klade do lozeczka tyko na noc, bez
          zadnego noszenia, tulania, i innych ceregieli, nie placze, nie protestuje, bo
          wie ze to pora spania, po kapieli cycus i lozeczko. W dzien natomiast spi w
          pokoju gdzie jest TV, tam tez sie bawi, tam mam go na oku caly czas, a na czas
          sprzatania czy gotowania przez pierwsze kilka miesiecy wsadzalam go do fotelika
          samochodowego, i obserwowal mnie co robie, byl bardzo zainteresowany i
          zadowolony bo moglam do niego mowic, patrzec na niego on mnie widzial itp.
          Teraz jest juz starszy, i co sie z tym wiaze bardziej ruchliwy, wiec kolorowy
          kocyk lub mata na podloge, zabawki w kolo i sam sie zajmowac. Co prawda nie
          zawsze mu sie chce, i nieraz marudzi, wtedy albo sadzam go na te 10/15 min. w
          kuchni do wysokiego krzeselka do karmienia, i tam mu daje rozne rzeczy do
          zabawy. Mam go wtedy pod reka, i z doskoku moge sie niz zajac. Sa i takie dni,
          ze nic nie dziala i trzeba go nosic, niestety.
          Dzisiaj skonczyl 8-em miechow smile
        • kasiach5 Re: nie chce się sam bawić 08.06.04, 22:41
          W takim razie mam jeszcze jedno pytanie. Mieszkam w małym miasteczku gdzie nie ma zbyt wielu sklepów z dziecięcymi akcesoriami, więc napewno nie dostanę w nich tejże maty. Gdzie (może przrz internet) mogę dostać w miarę niedrogą matę edukacyjną?
          Kasia mama Patryczka
          • ika71 Re: nie chce się sam bawić 09.06.04, 09:26
            Witaj!
            Przejrzyj oferte sklepow internetowych, moze tam znajdziesz cos fajnego i niezbyt
            drogiego, a jak nie to moze sproboj sama uszyc cos takiego - w tym wypadku ogranicza
            Cie tylko wlasna fantazja.
            Moj Misza, ma 5,5 m-ca, na szczescie umie sie pieknie sam bawic i to w lozeczku.
            Kupilam mu taka zabawke, ktora w zamysle producentow miala byc do wozka.
            Doczepilam do tego jeszcze kilka zabawek m.in. grajacych i rozciagam od poreczy do
            poreczy. Mlody dosiega do zabawek raczkami, musi sie niezle nagimnastykowac jak
            chce siegnac do tej ktora wisi na koncu i zabawe ma przednia. Potrafi sie tak bawic
            nawet godzine. Zabawka, ktora go zajmuje na dluzej okazal sie tez zwykly balon
            napelniony helem. Mozna nim smiajtac na wszystkie strony a takze toczyc z nim
            dlugie rozmowy smile.
            Aha, pomimo tego, ze Mlody BAWI sie w lozeczku rowniez bez zadnych problemow
            w nim zasypia. I to sam. Wystarczy dac pieluszke i nakrecic karuzelke.
            Pozdrawiam
            Monika
            • iwles adresy internetowych sklepów z matami edukacyjnymi 09.06.04, 09:43
              www.tanimarket.pl/index.php?cPath=68_69&sort=2a&&page=6
              www.allegro.pl/search.php?string=mata+edukacyjna&search_type=1&exclude=&location_radio=1&selected_country=
              1&state=0&city=&price_from=&price_to=&category=0&order=t&showing_type=gtext

              www.bobomarket.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=hrevoowpqxqjeswsiutytdpgcspfxjsw&com=IT/7&kategoria=239&strona=1.00

              • kasiach5 Re: adresy internetowych sklepów z matami edukacy 09.06.04, 10:20
                wielkie dzięki za adreski
                usypiam małego i zaraz sobie przejżę - może coś wybiorę
Pełna wersja