Mam taki nietypowy problem. Mamy chrzest - naturalnie - i akurat msza przypada mi na karmienie synka i potem drzemkę na spacerze. A mój się strasznie awanturuje jak mu się rytm dnia zmienia

może macie jakiś pomysł, co zrobić, żeby mi nie zrobił alarmu wielkiego na mszy? Kamerzysta będzie ok 11 u nas w domku a od 12 msza a plan dnia małego wygląda tak:
ok 3 rano karmienie
ok 7 rano karmienie potem zabawa
ok 9.30 - 10 drzemka
ok 12 karmienie potem drzemka na spacerku
Tak myślałam, żeby np wybudzić go o 6 rano, aby wszystko przesunąć, tak zeby na 12 akurat drzemka wypadła i potem po mszy karmienie?
THX za wszystkie pomysły