Dodaj do ulubionych

Marudne niemowlę

31.05.12, 15:20
Nasza córeczka za tydzień skończy 9 m-cy. W dzień nigdy nie była aniołkiem, miała dość duże problemy z zasypianiem i spaniem ogólnie. Nawet niewielkie odgłosy potrafiły ją wybudzić po np. 10 minutach. Wieczorami jednak zasypiała sama i w nocy budziła się tylko, by zjeść. Prawdziwe problemy zaczęły się, gdy miała 3,5 m-ca. Brak zainteresowania czymkolwiek, płacz, apatia, wybudzanie w nocy, nawet co 15 min. Jeździliśmy do wielu lekarzy, robiliśmy badania. Niby wszystko było ok, a my przez prawie 2 miesiące żyliśmy jakby nie w tym świecie, zdołowani, nie mieliśmy wiary w to, że będzie dobrze. Trafiliśmy do kolejnego lekarza, który postanowił skierować nas do szpitala. Nagle okazało się, że nie jest ok, diagnoza: pneumocystodoza, niedoczynność tarczycy, grzyb przewodu pokarmowego, infekcja dróg moczowych, potem zapalenie oskrzeli w szpitalu. W szpitalu wyszedł pierwszy ząbek. Byliśmy tam 5 tygodni. W ostatnim tygodniu było już lepiej. Uradowani wróciliśmy do domu. Sielanka trwała kilka dni. Mała była bardzo nerwowa, marudna, płaczliwa, rzuca się, problemy nawet ze zmianą pieluchy. Potem było troszkę lepiej. Na dzień dzisiejszy:
1. jeździmy co miesiąc do szpitala na przetaczanie preparatów na odporność. Nie ma już grzyba, pozostała niedoczynność.
2. córeczce wyszedł ostatnio trzeci ząb
3. chodzimy na rehabilitację, ponieważ z racji prawie 3 miesięcznej choroby malutka nie chciała wcale się ruszać. teraz baaaaardzo powoli zbiera się do raczkowania...ogólnie nie chce ćwiczyć na zajęciach, w domu również. Spotkaliśmy się tam również z neurologiem, logopedą i psychologiem. Dla nich wszystko jest ok.
Nasz problem jest taki: nasza córeczka jest bardzo marudnym dzieckiem. mamy wrażenie, że przez większość czasu nic jej się nie podoba, jest nerwowa, czasami położona na łóżku lub na podłodze, rzuca się wściekła, płacze. Nie wiemy kiedy jest głodna, śpiąca. Nocki są lepsze niż miesiąc temu. Nie każda jest przespana, ale jest poprawa. Często jest tak, że w ciągu dnia w sumie godzina jest bez marudzenia, a reszta bardzo męcząca. Marudzi kiedy jesteśmy w domu, kiedy jedziemy samochodem, kiedy jesteśmy na spacerze, kiedy ją ubieramy, rozbieramy.
Jeśli chodzi o badania, robione są na bieżąco (przynajmniej te podstawowe) w szpitalu. Mamy nadzieję, że chodzi tutaj o zęby, ale to by oznaczało, że ząbkuje prawie non-stop. Czy to możliwe? Czy powinniśmy pójść gdzieś jeszcze do lekarza i powiedzieć o tym? Lekarze zbywają temat, że to zęby i że taka jest. Jesteśmy zmęczeni a przede wszystkim zatroskani, nie chcemy przeoczyć czegoś. Wcześniej lekarze mówili, że córka jest zdrowa, wszyscy dookoła próbowali wmówić, że to normalne, a okazało się, że miała pneumocystodozę.
Najbardziej martwi nas, ze jest taka nerwowa, czasem położona potrafi krzyczeć, rzucać się, jakby działa jej się wielka krzywda. Nie jest tak za każdym razem, ale dość często.
Proszę o poradę. Będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • aleksandra1977 Re: Marudne niemowlę 31.05.12, 16:25
      probowalas posmarowac jej dziasla jakims zelem przeciwbolowym? jesli to zdenerwowanie wynika z zabkowania, to powinno pomoc.
      • shoja Re: Marudne niemowlę 31.05.12, 19:07
        przeszła dużo biedaczka, dorosły byłby nerwowy po czymś takim.
        a jakby ją do chusty pobujać, poprzytulać?
        na dziąsła żel przeciwbólowy.
        a można ją na basen wziąć? żeby tam się "rozruszała"? moja po basenie zawsze wyluzowuje.
        albo hamaczek jej zawiesić do bujania.
        • kriss_1 Re: Marudne niemowlę 31.05.12, 20:56
          Dokładnie, dorosły by sie wykończyl, a co mówić taki maluch! Ona pewnie oprócz tych zębów z emocjami nie umie sobie poradzić, nie wie jak to wszystk ugryźć... Ma tez polecalabym dużo bliskości, bujania, basen, a na żeby- jeśli wiadomo ze to one i zel pomaga ale na krótko- spokojnie dajcie jej na noc ibuprofen- jakiś Nurofen czy coś, na pewno pomoże i będzie spała lepiej.
    • agnesgie Re: code02 01.06.12, 08:42
      Czy mogłabyś napisać w jaki sposób zwalczyliście grzyba w organiźmie dziecka?Mojej córeczce (ma 6 miesięcy) też 3 m-ce temu wyszedł w badaniach kału grzyb.W kolejnym badaniu grzyba nie było, pojawił się za to gronkowiec złocisty.W trzecim badaniu nie było ani grzyba ani gronkowca.Dostaje dicoflor, lekarze mówią,że tego się nie leczy,że dziecko powinno samo zwalczyć zarówno grzyba jak i gronkowca.W ostatnich wynikach nie ma grzyba ale to nie oznacza jak się orientuję,że dziecko go nie ma.Niestety, ma objawy jakichś problemów z układem pokarmowym, nie mogę jej wprowadzić żadnych owoców, nawet ze słoiczka bo boli ją brzuszek i jest wzdęty.Z zasypianiem też bywa różnie-raz zaśnie bez problemu, a innym razem nie sposób jej w żaden sposób uśpić.Sen dzienny też ma taki płytki jak Twoja córeczka-budzi ją najlżejszy szmer.Staram się ją uspokajać i wyciszać ale to nie zawsze skutkuje.
      • code02 Re: code02 01.06.12, 22:15
        O tym, że córka ma grzyba dowiedzieliśmy się w szpitalu. non-stop podajemy jej dicoflor już od stycznia. jak wróciliśmy do domu podawaliśmy jej wg zaleceń Fluconazole, ale wydaje mi się, że nic jej to nie dało. pediatra zalecił jeszcze raz badanie kału, które potwierdziło, ze grzyb jest. dała nam nystatynę. po jakimś czasie sami zrobiliśmy badanie, które pokazało, że grzyba nie ma. za jakiś czas badanie kału zrobiono w szpitalu, jak malutka miała przetaczanie i znów wyszło, że grzyba nie ma. u nas był problem z odpornością. Na pneumocystodozę chorują dzieci, które mają bardzo niską odporność. grzyb też się uaktywnił. każdy z nas ma gdzieś grzyba, ale póki nasz organizm ma normalną odporność, trzyma w ryzach grzyba. problem pojawia się wtedy, gdy odporność spada. ja słyszałam różne wersje, że się nie leczy, inni mówią, że jak odporność wzrośnie to zwalczy grzyba, ale trudno mi radzić, bo ja sama nie znam się na tyle. niedługo sami będziemy znów badać kał i tak chyba co jakiś czas. rozumiem, kiedy mówisz że nie możesz wprowadzać nowych produktów do diety maluszka. ja ma ten sam problem. mała się ciągle kiepsko czuje, czasem myślimy, ze to brzuch, czasem, że zęby. i w sumei nic nowego nie wprowadzamy bo martwię się, że może jej coś nie pasuje.
        głowa do górysmile
    • czarna_sosna Re: Marudne niemowlę 15.06.12, 19:39
      Może warto odwiedzić neurologa? U nas pomógł, tzn wytłumaczył, jak pomóc dostymulować układ nerwowy naszego wcześniaka. My trzęśliśmy się nad córą, bo to takie małe chuchro, a ona potrzebowała silnych bodźców. Mocnych masaży, silnego bujania w kocyku, dociskania stawów, zawijania na noc itd. Polecam też test na integrację sensoryczną, można go znaleźć w necie, może wyniki podpowiedzą jakieś rozwiązanie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka