20.06.12, 08:36
Ostatnio ( na spacerze właśnie) doszłam do wniosku że strasznie mnie nudzą spacery. Chodzę codziennie jak pogoda pozwala bo wiadomo, że dziecko powinno być na powietrzu ale takie chodzenie bez celu jest dla mnie strasznie nudne. W mojej okolicy nie ma matek z małymi dziećmi a nawet jak się jakaś trafi to "ukrywa" się na swoim podwórku.
Mój synek jest mały więc wiadomo w wózku prawie cały czas śpi ale wózek musi jechać bo jak stanie to mały się budzi. Dziwi mnie to bo nie jest bujany do spania, w domu normalnie zasypia w swoim łóżeczku ( poza wieczornymi problemami ze snem). Czy któraś tak jak ja nie lubi spacerów albo może macie jakieś rady jak je polubić ? Taki luźny wątek mi przyszedł do głowy tylko proszę nie piszcie że jestem złą matką że powinnam to lubić itp. itd.
Obserwuj wątek
    • kondolyza Re: spacery 20.06.12, 08:53
      to ja chyba też tak nie do końca-nie lubię tak jak Ty chodzenia w ciszy, takiego dreptania, zwłaszcza jak córka miała kilka miesiecy i tak ja Twoje dziecko-musiał być ruch aby spała. nie mam nic przeciwko siedzeniu na ławeczce w parku, na świerzym powietrzu, poczytać coś, wtedy naprawdę odpoczywałam. ale chodzenia nie raz miałam dość. jak przychodził weekend to wysyłałam męża samego, bo mówiłam mu że chodzenie to dla mnie żadna atrakcja.
      ale ja już tu wielokrotnie pisałam o tym że my matki musimy sobie same ulepszać rzeczywistość więc ja byłam tą angażującą koleżanki do wspólnych spacerów, obowiazkowo min. raz w tygodniu szłam na spacer z kimś. poza tym czasem w ramach spaceru szłam na basen - super sprawa. ponadto zahaczałam o sklep, bazarek, drogerię-no po prostu jakieś atrakcje dla mnie wymyslałam sobie. poza tym częste zmiany tras, czasem nawet gdzieś dalej podjeżdżałam, autobusem czy samochodem, po męża do pracy i razem na spacer w okolicy jego pracy w przerwie na lunch z lunchem dla nas obojga do zjedzenia w parku-super atrakcja a jakie urozmaicenie dnia dla niego.
      poza tym jak dziecko podrosło uskuteczniałam też galerie handlowe na zasadzie-1 godzinak dla mnie-2 godzinki sopaceru dla dziecka, albo kino dla mam. trzeba szukać atrakcji i celów spacerów bo inaczej zbzikowałybyśmysmile
    • mruwa9 Re: spacery 20.06.12, 08:59
      nie lubie i nigdy nie lubilam lazenia bez celu. . Moje patenty, to: wyznaczyc sobie cel spaceru ,np. odlegly sklep, do ktorego ide na zakupy, po to, zeby kupic gazete albo paczke zapalek. Nastepnego dnia pojde po ziemniaki, a jeszcze kolejnego- po wedline.
      Przyjemniej jest tez spacerowac, majac towarzystwo (dzietne lub bedzietne), z ktorym sobie mozna przy okazji spaceru pogdac.
    • mademoiselle27 Re: spacery 20.06.12, 09:24
      słuchawki na uszy i ucz się angielskiego z mp3wink
      • ledana Re: spacery 20.06.12, 09:59
        nie ma co sie smiac z tym ang . jak maly byl taki maly ze przesypial spacery to wlasnie mp3 i lekcje smile doskonale bylo dla mnie , jak ktos nie chce jezyka to po prostu muzyke slucha smile
        jam maly podrosl to juz nie ma mozliwosci bo trzeba gadac do niego i opowiadac , a juz spacerow nie przesypia sad ale ja lubie spacery bo sie odrywam od domowych obowiazkow ... to taki relax smile
    • rzut_beretem Re: spacery 20.06.12, 09:33
      ja również nie znoszę spacerów. Trochę to kwestia przyzwyczajenia bo przed urodzeniem dziecka wszędzie woziłam dupę samochodem.

      Podobnie jak mruwa - wyznaczam sobie cele. Mój cel to sklep kilometr od domu w którym mogę wysłać totolotka wink Aha no i jak idę to sobie myślę o spalanych kaloriach trlalalalla

      Zła matka bo nie lubisz spacerów ??? Litości Justyna, nigdy nie daj sobie tego wmówić.
    • jehanette Re: spacery 20.06.12, 10:30
      ja traktuje spacery jako dbanie o moja kondycje smile
      na nude polecam mp3 z ulubionym radio/audiobookiem smile
    • fasol-inka Re: spacery 20.06.12, 10:56
      jesteś całkowicie normalna wink
      ja też nienawidziłam chodzenia bez celu, więc sobie szukałam tego celu - typu: jak najdalszy sklep, żeby tam marchewkę kupić
      na szczęście też mój synek nie robił większych problemów jak siadałam, więc poczytałam trochę książek
      albo - mp3 w uszy i uczymy się języka smile
      głowa do góry, za chwilę będziesz z rozrzewnieniem wspominać te spokojne spacery wink
    • anjupa Re: spacery 20.06.12, 11:28
      mnie ze wstydem przyznam spacery też nudzą- nie zawsze,ale jednak-a wstyd tym większy że z chęcią zamiast lazić rozwaliłabym dupsko przed tv i leżala,leżała...ale cóż dla takiego okruszka jakoś trzeba się zebrac i wyjśc- więc wychodzę kilka razy dziennie-o ile jest ładna pogoda a mała zaśnie to siadam i czytam- co jest super relaksem, a jakie jeszcze sposoby umilenia sobie spaceru wymyślam....
      -połażenie po sklepach,
      -rozmowy telefoniczne
      -nauka angielskiego
      -krzyżówki
      -manicure na ławeczce w parku smile
      ...nie wiem ile miesięcy ma twój mały, ale pamiętam, że jak moja miała 0-4 miesięcy to niestety musiałam chodzić non stop bo każda próba posiedzenia kończyła się wrzaskiem-po 4 miesiącu jednak wystarcza że jak zaśnie to od czasu do czasu nogą pobujam wózek a sama siedzę- więc cóż nie ma rady musisz przeczekać- dasz radę , głowa do góry
      • justyna9926 Re: spacery 20.06.12, 11:58
        Mój synek ma 3 miesiące.
        • mykejla Re: spacery 20.06.12, 15:11
          mój synek do 4 albo nawet 5 m-ca spał tylko jak szłam w trakcie spaceru. Przystanęłam przy sklepie, żeby na witrynę popatrzeć albo w alejce w sklepie- od razu pobudka.
          Więc chodziłam: zamiast do warzywniaka pod domem, to na koniec miasta, zamiast jechać na zakupy autem, robiłam kilka kursów wózkiem smile Dzięki temu też szybciej wróciłam do wagi sprzed ciąży smile
          Obecnie Młody ma skok rozwojowy i problemy z zasypianiem. Ale jak już zaśnie na spacerze, to mogę przysiąść na ławce i siedzieć aż się obudzi smile
          • 2kurkadomowa Re: spacery 10.07.12, 09:22
            albo gdzieś dalej na spacer wybyć? wsiąść do autobusu i pozwiedzać okoliczne miejscowości...z wózkiem trochę ciężko, ale my używamy chusty do noszenia
    • klubgogo Re: spacery 20.06.12, 18:23
      Książka, ławka, noga na wózek i bujasz.
    • leneczkaz Re: spacery 20.06.12, 19:47
      Ja jak mruwa, zawsze idę GDZIEŚ.. Najczęściej po prostu do p-kola po starszaka, ale i do sklepu, do warzwniaka, do szewca.. tongue_out
      Ze starszakiem uparcie chodziłam na bazarek- 3km. w 1 stronę, ale z drugim już się oszczędzam wink
    • magdalenas9 Re: spacery 20.06.12, 19:49
      możesz kupić audiobooki i słuchać. ja jestem trochę molem, więc siadałam na ławce z książką i wózek bujałam nogą. widziałam kobietki, które chodzą z książką opartą na rączkę od wózka smile
      • jehanette Re: spacery 21.06.12, 13:36
        też tak chodzę, bo ja wolę papier niż audiobooki smile tylko książka musi być w miarę lekka i nie może się rozpadać wink
    • emila.dudek Re: spacery 20.06.12, 21:04
      Możesz pchać wózek będąc na rolkach.
      • anjupa Re: spacery 21.06.12, 10:48
        ...a póki co zaciśnij zęby i wytrzymaj-ten okres kiedy maluch wpada w szał jak się zatrzymasz minie za miesiąc- dwa i wtedy spacery będą jak wybawienie od obowiązkow domowych i wielki relaks...
    • toya666 Re: spacery 21.06.12, 15:37
      Ja też średnio lubię łażenie bez celu, ale powtarzam sobie, że to dla mojego zdrowia też wink Poza tym ostatnio mały coraz bardziej interesuje się światem, więc staram się wychodzić, gdy on już jest po spaniu. Wtedy biorę go na ręce i sobie oglądamy okolicę, gaworzymy i jest fajnie.

      A nie da rady, żebyś usiadła na ławce i tylko nogą wózek popychała w tą i z powrotem? U mnie tak czasem działa wink Robię tak, gdy deszcz pada i siedzimy tylko na tarasie.
    • alex1250 Re: spacery 21.06.12, 21:09
      Chodzenie bez celu jest faktycznie nudne. Ja, jeśli idę sama to zakłądam słuchawki na uszy i włączam radio albo jakieś mp3. Ewentualnie wymyslam jakiś cel np. małe zakupy, spacer do parku i spowrotem(ok.3h), czasem jadę do lasu, tam się łatwiej chodzi przed siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka