12.07.12, 11:27
Witam,

moja córeczka kończy jutro 7 tygodni, jest wcześniakiem z 34 tygodnia, ale rozwija się wg lekarzy prawidłowo. Przez pierwsze tygodnie była pogodna i spokojna i jedynym zmartwieniem były bóle brzuszka i prężenie się. Od paru dni mała zrobiła się jednak wyjątkowo marudna, często płacze, ostatnio nawet lubiany przez nią spacer nie przyniósł ukojenia. Czy w wieku 6-7 tygodni możliwy jest jakiś skok rozwojowy? A może wyczuwa średnią atmosferę w domu, bo od paru dni nie możemy z mężem dojść ze sobą do ładu i ciągle się sprzeczamy?Dziecko jest tylko na piersi, najada się, ładnie przybiera, dostaje od paru dni ferrum lek (żelazo), bo ma kiepską hemoglobinę. Dziś marudzenie od rana, noszenie na rękach średnio pomaga, dopiero pozycja w pionie ją zadowoliła i zasnęła mi na brzuchu (ja siedzę, półleżę na fotelu).

Obserwuj wątek
    • illegal.alien Re: zmiana 12.07.12, 11:46
      Tak, 6 tygodni to wlasnie okres skoku rozwojowego smile
    • k_linka Re: zmiana 12.07.12, 12:08
      Podobno skoki rozwojowe u wczesniakow wystepuja w wieku korygowanym. Ja bym obstawiala nerwowa atmosfere i zelazo (od ktorego czesto boli brzuszek)
    • mika_p Re: zmiana 12.07.12, 12:22
      Żelazo, atmosfera w domu - obstawiałabym w takiej kolejności. Może trzeba by porozmawiac z lekarzem o zmniejszeniu dawki żelaza, suplementacja nie powinna powodować problemów z brzuszkiem, bo może się skonczyć tym, ze będą problemy z nakarmieniem, dziecko zacznie mniej jeść i gorzej przybierać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka