szonik1
12.07.12, 11:27
Witam,
moja córeczka kończy jutro 7 tygodni, jest wcześniakiem z 34 tygodnia, ale rozwija się wg lekarzy prawidłowo. Przez pierwsze tygodnie była pogodna i spokojna i jedynym zmartwieniem były bóle brzuszka i prężenie się. Od paru dni mała zrobiła się jednak wyjątkowo marudna, często płacze, ostatnio nawet lubiany przez nią spacer nie przyniósł ukojenia. Czy w wieku 6-7 tygodni możliwy jest jakiś skok rozwojowy? A może wyczuwa średnią atmosferę w domu, bo od paru dni nie możemy z mężem dojść ze sobą do ładu i ciągle się sprzeczamy?Dziecko jest tylko na piersi, najada się, ładnie przybiera, dostaje od paru dni ferrum lek (żelazo), bo ma kiepską hemoglobinę. Dziś marudzenie od rana, noszenie na rękach średnio pomaga, dopiero pozycja w pionie ją zadowoliła i zasnęła mi na brzuchu (ja siedzę, półleżę na fotelu).