hej, przeczytałam już wiele opini na forum odnośnie spacerów w fotelikach, jedni piszą że absolutnie nie, inni że to nic takiego itd. Mi powiedziała pielęgniarka środowiskowa że to nie przeszkadza, że maluch sobie siedzi czy śpi, że nic mu nie będzie, a lekarz ortopeda kiedyś powiedział że jeśli kregosłup jest podparty to jest ok. NO ale wiadomo, ze jednak chyba najlepiej aby dziecko w pozycji leżącej spacerowało. Mój syn niestety od jakiegoś czasu w gondoli nie jeżdzi, spacery zaczynały się wielkim piskiem a kończyły się na rekach pchając wózek, poradzono mi abym spróbowała fotelika no i tak zrobiłam i teraz małemu spodobało, że nie chce leżeć. Ale poczytałam, że w wieku 5mies już spacerówki mamy ucruchamiają, ale mój nawet nie chce na wpół leżąco w spacerówce jeździć, ani na płasko.. a w foteliku jak gdyby nigdy nic, spacerujemy i jest ok. Już jakie tylko zabawki mam, grajki, grzechotki przyczepiałam i nic, aż strach wyjść, kończyło się nie raz że jedną pchałam a w drugiej rece dziecko.
Ps- za nim urodziłam dziecko, zawsze myślałam sobie.. jak te matki moga wozić swoje dzieci w tych fotelikach, przecież gondolki są wygodniejsze, więcej miejsca itd... teraz już wiem co je zmusza do korzystania